Zamienię ciebie na nowszy model

2011-06-03 20:06:03 Marcin Turkot

Kilkanaście lat po ślubie. Dzieci odchowane, śpią w osobnych łóżkach, wydaje się, że nic już nie może ich zaskoczyć. Rutyna. Nagle on zaczyna mieć pretensje, że żona nie wygląda tak jak kiedyś, że brakuje ognia w ich związku, że nie mają o czym rozmawiać. Pakuje walizki i wyprowadza się. Ona obwinia się o wszystko. Potem okazuje się, że mężuś zamieszkał z dwa razy młodszą kobietą.

"Czy już nic się nie liczą uczucia osoby, do której żywiło się miłość tyle lat? Jak można kogoś, kogo się kiedyś kochało, potraktować jak zużytą ścierkę?" - pyta blogerka K.Tażyna w debacie "Wymienię ciebie na lepszy model". Otóż można. Po 12 latach małżeństwa mąż pchelki301 powiedział jej: "Nie mogę na ciebie patrzeć". "Wyprowadził się do mamusi, ale i tam długo nie posiedział, gdyż wynajął sobie mieszkanko i szybciutko zamieszkał z koleżanką z pracy..." - wspomina internautka.


Przekroczona data ważności

Internauci wskazywali na różne przyczyny takich zachowań. Według gosi gdy zna się kogoś zbyt krótko, bardzo łatwo można paść ofiarą przykrej niespodzianki, kiedy książę (lub księżniczka) z bajki okaże się złośliwym potworem albo wredną wiedźmą: "Jak się bierze ślub po trzech miesiącach znajomości, bo dziecko w drodze, to chyba nic dziwnego, że pewnego ranka budzisz się obok obcego człowieka, nie?" - pyta retorycznie internautka. Podobnie brzemienna w skutkach według internautki może być znajomość "przechodzona" - związek ciągnięty w nieskończoność bez zawarcia związku małżeńskiego. "Gwarantuję wam, że jeśli pojawi się choćby cień szansy na jakiś nowy, ekscytujący romans to wasz długoletni, nie spętany węzłem małżeńskim partner zerwie z wami bez mrugnięcia okiem"  - uważa cytowana już gosia.

Jednym słowem - i tak źle, i tak niedobrze. Według internautki optymalny okres funkcjonowania związku niesformalizowanego wynosi trzy, góra cztery lata. "Ani przed, ani po tym czasie nie ma co się pakować w małżeństwo" - stwierdza gosia.

Kolejną przyczyną rozpadu związków, obok nieznajomości i znudzenia, jest osławiony kryzys wieku średniego - mąż osiąga stabilizację finansową, nie musi poświęcać czasu dzieciom, dlatego kupuje drogi sportowy samochód i rusza w miasto, podrywać młode dziewczęta. "To przykre, że faceci w ten sposób starają się dowartościować" - stwierdza Nikita. Komentujący debatę dodan uważa, że wynika to z potrzeby skompensowania sobie niepowodzeń w małżeńskiej alkowie: "Kiedy w łóżku zdarzają mu się wpadki z żoną, uświadamiają sobie, że starość nadchodzi i wkrótce wcale im stawać nie będzie. Stąd próby odmładzania się".

{strona}

Towar niezgodny z umową

Jak reagować na słowa "wyprowadzam się, to koniec"? Internauci opowiadają się za dwoma rozwiązaniami - walczyć lub pogodzić się z tym. Ikar walczył. Próbował ratować swój dziesięcioletni związek. "Jestem dumny z siebie, że potrafiłem walczyć, że kochałem kogoś tak bardzo, że byłem wstanie walczyć o nią i nie oddać bez walki" - uważa internauta. Mimo że jego związek i tak się rozpadł, to Ikar odczuwa dumę, gdyż obronił w ten sposób swoje wartości.

"Przecież nie będziemy za nią/nim biegać po mieście i błagać na klęczkach" - stwierdza K.Tażyna, będąca przedstawicielką drugiej szkoły postępowania w sytuacjach kryzysowych. Internautka pisze, że po spokojnej rozmowie, kiedy upewnimy się, że decyzja małżonka jest ostateczna, należy "ułożyć sobie życie na nowo, tym razem z kimś odpowiedzialnym". Tego samego zdania jest Dagg: "Po co walczyć o kogoś, komu na mnie nie zależy? Kto zostawił mnie po latach małżeństwa? Au revoir - droga wolna". Blogerka przytacza ona teorię Roberta  Sternberga, wedle której w długotrwałym związku największą rolę odgrywa zaangażowanie partnerów: "Skoro z jednej strony jest ono znikome, nie ma o co walczyć" - podkreśla. Blogerka  czarnykot stwierdza, że nieważne, jak bardzo kobieta się stara - dba o siebie, gotuje, sprząta, zawsze jest chętna na igraszki - koniec związku jest i tak nieuchronny. "Nawet najwspanialsze i najsmaczniejsze ciastko jedzone codziennie kiedyś w końcu zbrzydnie. Równie dobrze możesz się śmiało zaniedbać, utyć, nic w domu nie robić" - podsumowuje gorzko.


Gwarancja i rękojmia

tezero sądzi, że rozstanie to pójście po linii najmniejszego oporu. Uważa on, że w świecie wszechogarniającego konsumpcjonizmu, gdzie "wszystko można znaleźć taniej, szybciej i lepiej", ludziom nie chce się o nic walczyć, nawet o miłość. Internauta zastanawia się, dlaczego tak trudno teraz zdecydować się na związek małżeński, a jeżeli już, dlaczego tak łatwo zrywa się dzisiaj przysięgę małżeńską. Ile jest warte słowo, a w końcu sama osoba, która to słowo daje?" - pyta na koniec. Nie tylko on uważa, że obecnie przeżywamy kryzys instytucji małżeństwa, a także wartości takich jak lojalność i wierność. Sądzą tak też inni internauci.

"Ludzie zbyt łatwo wybierają »nowszy model«" - Yarq przyrównuje dzisiejszy świat do marketu. "Nie pasuje mi towar, to wyrzucam do kosza i kupuję inny. Przysięga to tak jak splunąć na chodnik" - podsumowuje gorzko. "Łatwiej rzucić wszystko, rodzinę, zobowiązania, uczucia i zacząć wszystko od nowa, ale czy tak postępuje facet, który ma jaja?" - pyta tezero.

Nikita jest ponad 20 lat po ślubie. Jej mąż kilka razy zrobił "skok w bok", i to na poważnie. Internautka walczyła o związek kilka lat. "Gdy zwątpiłam, on się opamiętał. Wtedy nagle jemu zaczęło zależeć. Dziś jest ok, a ja jestem spokojna. Tylko żal pozostał" - pisze. Wymiana dotychczasowego partnera "na nowszy model" zawsze budowaną przez lata relację (nawet jeśli ostatecznie do rozstania nie dojdzie). Czy warto? tezero uważa, że "nowszy model prawdopodobnie też będzie bardziej atrakcyjny, zapewniam jednak, że tylko przez chwilę".

 



Marcin Turkot

 
Skomentuj

 

 

 


Nie możesz odczytać kodu? Pokaż inny


400 odpowiedzi

  1. ~kdrwhxtyku pisze:

    U4io7o , [url=http://ycrrnbuzlvly.com/]ycrrnbuzlvly[/url], [link=http://wdixgvibcvqg.com/]wdixgvibcvqg[/link], http://xeqtzazrirnq.com/

  2. ~etvjur pisze:

    wzO7l7 , [url=http://baxblmnljdrr.com/]baxblmnljdrr[/url], [link=http://yhsoroevedvj.com/]yhsoroevedvj[/link], http://rrfumafpohjp.com/

  3. ~Mickey pisze:

    Help, I've been ifnomred and I can't become ignorant.

  4. ~marcin pisze:

    Rozwiedź się jak najszybciej z jego winy!! Taki związek nie ma sensu.

  5. ~spokój pisze:

    STALKING !!! Nękanie, które nawet dla innych może być odbierane jako objaw zainteresowania, dla ciebie jest już nękaniem. Weszła ustawa - 3 lata więzienia.

  6. ~as pisze:

    jak nie ma seksu, to rozmowa o takich pierdołach jak miłość nie ma najmniejszego sensu. Skoro nie potraficie dać od siebie czegoś takiego jak seks to nie oczekujcie że facet będzie się zakochiwał bo wy akurat tego chcecie.

  7. ~Singiel 30 pisze:

    też prawda

  8. ~Milla pisze:

    Tylko dawanie ważne prymitywny samcu?! a miłośc ,zaufanie,obowiązek? ty to pewnie nie wiesz o czym mówię ptasi móźdźku!

  9. ~Gocha pisze:

    Nie rozumiem tego,że będąc w tak szczęśliwym momencie zycia jakim sa narodziny dziecka jednak postanowił odejść,ale tak jak mówię jeśli się zakochał to nic na to nie poradzisz,bo miłość przewraca ludziom w głowie:-(Życzę Ci duzo siły i szczęścia,wierze,że i ty je odnajdziesz.

  10. ~as pisze:

    bełkot, o jakich kompromisach piszesz o zgniłych, czy brzydki facet ma twoim zdaniem mieć brzydką kobietę, której nikt inny nie chciał, a po co mu ona, żeby wydawać majątek na viagrę. Przy takim stosunku jaki wykazują kobiety do brzydkich facetów kompromisy są NIEOPŁCALNE ani finansowo ani uczuciowo

  11. ~as pisze:

    a wiesz że moim zdaniem to nie jest nawet wina tych 20 % mężczyzn, tylko KOBIET, bo w końcu kto tych facetów wybiera a innych odrzuca. Chcą mieć takich to mają, ich sprawa.

  12. ~as pisze:

    raczej instrumentalnego traktowania seksu, i traktowania go jako nagrody.

  13. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    kobiety wolniej dojrzewają nabierają ochoty na sex po 40stce kiedy mężom się już odechciało po latach bezskutecznego namawiania z powodu braku antykoncepcji i leku przed ciążą

  14. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    antykoncepcja jednak jest zdrowsza od aborcji niechcianych dzieci sierot dlatego np w Anglii antykoncepcja jest darmowa bo na razie najwięcej dzieci maja biedni głupi niezaradni

  15. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    i dlatego wolę wegetarianizm= wzmacnia orga(ni)zm:) wegetarianie nie gryzą się w łóżku jak wilki nie mają trupiego oddechu przy całowaniu:) a wegetarianki lubią nasionka! ale tylko wegetarian :)

  16. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    najwięcej dzieci maja biedni głupi niezaradni dlatego lepsze jest planowanie rodziny świadome rodzicielstwo chciane i kochane dzieci od aborcji nieplanowanych ciąż sierot dzieciobójstwa gwałtów pedofilii z braku antykoncepcji edukacji seksualnej

  17. ~zadumany pisze:

    Ty to za to nie jesteś prymitywny sugerując, że z powodu podłości niektórych facetów Ty jesteś sam...

  18. ~zadumany pisze:

    Jak to nie powinien mieć znaczenia? Współczesna medycyna mówi, że jest jedna z najważniejszych sfer w małżeństwie! Możesz zaprzeczać rzeczywistości, ale natury nie oszukasz. Dla facetów jest najważniejsza nawet jeżeli chcieliby nie być tak od tego uzależnieni i tyle. Życzę szczęśliwiego związku opartego "tylko" na wspólnym czytaniu Tołstoja...

  19. ~Singiel 30 pisze:

    "bo smutno tak cały czas samemu jest być nie mieć z kim porozmawiać, nie mieć się do kogo przytulić" jak się Łukasz nauczysz żyć samemu to nie myślisz o tym,bo jak widzisz ładną kobietę na ulicy która Ci się podoba to zdajesz sobie sprawę że nie masz żadnych szans aby ją bliżej poznać skoro do tej pory nie spotkałeś żadnej innej...no chyba że jesteś idealny jak Brad Pitt, ja się staram, chodzę na siłownie,pływam,uprawiam sport ogólnie,jeżdżę dużo na rowerze ale pracę mam taką sobie i to może właśnie dlatego jestem sam,bo kto ma w okolicy Hondę czy sławną już dzisiaj mazdę 323 (ogólnie grubą kase) to ma dziewczynę i to już w wieku 20 kilku lat! może za mało zarabiam i nie pokazuje szpanu jak większość młodych dzisiaj ale ja wolę zbierać na własne M niż na jakiś głupi motor czy samochód...ciesz się z tego co masz i porównuj siebie do innych,ludzi z Afryki np mogą pomarzyć o Twojej sytuacji bo oni moze i mają dzieci ale nic poza tym...także ciesz się życiem i swoją pasją a wtedy życie singla nie będzie straszne,pozdro!

  20. ~Singiel 30 pisze:

    wiesz, ja mam szansę już tylko na rozwódkę, w moim wieku (30 lat) wszystkie kobiety są już zajete i większość ma dzieci...więc mnie może się jedynie rozwódka trafić co statystycznie rzecz biorąc nie jest chyba trudne bo co 3 para zdradza podobno (czytałem badania kiedyś) ale to statystyka. Sam osobiście znam więcej singli w swoim życiu niż osób które kogoś mają...moi najbliżsi kumple są w wieku 33,31,29,28 lat są singlami mimo iż szukają jak i gdzie tylko się da...ja w depreche nie wpadne, mnie już wszystko jedno w tym życiu, skoro tyle lat się starałem i nie miałem praktycznie nic z tego to dlaczego mam teraz coś dostać od losu skoro przestałem się starać bo już nie miałem sił ciągle udawać uśmiechniętego i zadowolonego z życia...pozdrawiam!

  21. ~as pisze:

    jak byście dawały każdemu tyle ile potrzebuje myślę że można byłoby się zająć ważniejszymi sprawami, no ale hipokryzja to nieodłączny element babskiej natury

  22. ~Singiel 30 pisze:

    zgadzam się mimo że jestem facetem! mojej koleżanki z pracy mąż zostawił ją po 20 latach małżeństwa przy dwójce dzieci bo też nie dostawał na zawołanie...ja bym takich za jaja wieszał bo przez nich ja,moi kumple w wieku 33,31,29,28 lat i wielu wielu innych pewnie nigdy nie będą z kobietą bo żadna im nie uwierzy tak jak Ty że u niektórych chodzi o coś więcej niż o seks...ale ci "pożyteczni idioci" wyrabiają opinię o wszystkim facetach w oczach kobiet dlatego też ja odkładam już na emeryturę bo wiem że będę sam jak palec na starość...pozdrawiam!

  23. ~Gośka pisze:

    Zgadzam się z Tobą w 100%! to prymitywny odruch,który wg mnie nie powinien mieć wiekszego znaczenia,ale niestety ma duze znaczenie dla tak prymitywnych istot jak faceci.Odejdą od kobiety jeśli nie dostaną tego czego chca i nie ma znaczenia dlaczego kobieta im nie daje,czy to jej widzimisię czy np.zagrożona ciąża.Moja koleżanka została porzucona przez męża,który nie dostawał przez 6 miesięcy tego czego chciał(takie bylo zalecenie lekarza,bo koleżanka wcześniej już dwa razy poroniła).Mąż zostawił ja w 7 miesiącu ciąży dla kolezanki z pracy,która zawsze była chętna i gotowa.I co? wy śmiecie się oburzać na zarzut,ze jesteście prymitywni?! jesteście najgorszymi,najbardziej okrutnymi i podłymi istatami jakie chodzą po tej ziemi!

  24. ~zadumany pisze:

    Ten najprymitywniejszy odruch jest przepotężny. Nie lekceważ go, ani tym bardziej nie obśmiewaj. Wojny przez niego wybuchały. To trochę tak jak z nałogami. Wy kobiety możecie czuć się szczęściarami, że tak Wami to nie targa, bo bywa naprawdę męczące. Mimo, że się nie chce "o tym myśleć" samo włazi, zadręcza i przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Żona, która umie tym aspektem umiejętnie kierować może być spokojna o swój związek. Niby wszystkie o tym wiecie, ale w praktyce różnie bywa...

  25. ~zuźka pisze:

    HA HA HA Jeżeli ta kochanka z Ciebie taka zadowolona, to pewnie i z innych też była zadowolona, i innym też mówiła jacy są wspaniali. Nie przeszkadza Ci to ??? Gdyby ta kochanka taka super była, to miałaby świetnego faceta, a nie musiała staremu facetowi dogadzać i gadać, że jest świetny. OCKNIJ SIĘ, bo może i sobie pobzykasz (to twoje), ale śmieszny jesteś niesamowicie !!! HA HA HA NAIWNIACZEK !!! Sama mówię małżonkowi, że ma sztywnego i jest świetnym kochankiem ... a prawdę znam tylko ja :) i miła dla niego nie jest :) ale cóż robić, pan się też postarzał proszę pana !!! PANOWIE jesteście jak niedorozwoje !!! Jesteście żałośni ...

  26. ~andrzej n pisze:

    no i dlaczego się rozstaliscie załuj bo drugiej takiej szybko nie znajdziesz

  27. ~zastanów się ! pisze:

    A jak długo jesteś z kochanką ? Rok, dwa ? Znam kochankę co 5 lat słodka była i ciągle zadowolona - BO ZDESPEROWANA - bo jej żaden inny nie chciał, więc trafiła na takiego biednego i niedowartościowanego, (sam piszesz - żona niezadowolona, kochanka tak) BO COŚ CHCIAŁA UZYSKAĆ od faceta - jak osiągnęła, został z nią - SZCZĘŚLIWY NIE JEST ! Ale jak on to tłumaczaczy, z jedną nie układało mu się, to tkwi w tym drugim małżeństwie co mu się "dopiero" nie układa, bo co ? Przyzna się, że źle zrobił ? Że to była porażka? Z kochanką jest jak z klientem firmy .... zachęcasz go, omamiasz, jesteś przemiły, żeby go zdobyć (a różnie w głowie myślisz) ... a jak go zdobędziesz, to wtedy on dostrzega ten haczyk - napisany drobnymi literkami na końcu. Kobiety, które są świetne z natury (a nie z fałszu) nie muszą "robić dobrze" żonatym facetom !!! Bo mają świetnych facetów !!! Taka reperuje sobie tylko swoje ego - nie twoje, wykorzystuje tylko twoją naiwność i niedowartościowanie - swoje!!! Raz, że odbiłam żonatego, dwa - jestem od tamtej lepsza, pewnie wizualnie tak, ale czy napewno z charakteru ??????? Sam fakt, że jest kochanką o czymś świadczy. Znam kochankę - co przez 10 lat - kochała 3 biednych, żonatych panów!!! Dzięki nim kupiła sobie samochód !!! Kobiety potrafią być fałszywe, a panowie wolą czułe, zakłamane słówka, od prawdy.

  28. ~Basia pisze:

    mąż jest zajefajny i rbimy takie figle,że hej! W życiu bym go nie zamieniła na innego bo z roku na rok jest doskonalszy.

  29. ~taka sobie ja pisze:

    Był sobie facet przeciętny aniładny ani brzydki miał żone za nic jej nie miał ale uwielbiał kochanki miał swietna pracę wszystkie na niego leciały ani na krok go upilnować miał juz sobie odejść do takiej jednej juz miał spakowane walizy a tu bęc wypadek trzeba było amputować nogę. Wszystkie kochanki gdzies raptem się ulotniły żadna nie chciała przygarnąc biednego kaleki.Wreszcie stara zona się ulitowała poszła do szpitala mówi w końcu przysiegałam no co trzeba pomóc,ugotowała rosół i wyobraźcie sobie ten zaniedbany opuszczony biedak na jednej nodze klęczał przed nią i błagał o przbaczenie przed wszystkimi ze łzami w oczach. Historia z zycia wzięta dobrze się skończyła ale mogła skończyć sie tragicznie. Warto zdradzać? Pomyślcie przed czasem.

  30. ~Ewa pisze:

    Wymień jeszcze łużko na łóżko.

  31. ~Ewa pisze:

    Nie kocha Cię i nie szanuje.Nie stworzysz z nim zdrowej rodziny.Uciekaj.Zawsze jest szansa na spotkanie kogoś normalnego.

  32. ~zadbana i niezależna pisze:

    A ja jestem po 40 ,jestem zadbana,mam dobra prace,realizuje swoje zainteresowania, jestem niezależna finansowo , a meżczyzni zabiegają o moje względy ,nawet 30 latkowie.

  33. ~Ewa pisze:

    Mam podobne przemyślenia.

  34. ~Adrian pisze:

    Zebys sie w piekle smazyla,

  35. ~MACIEK pisze:

    SZLAK MNE TRAFI ŻE PRZEZ CAŁE ŻYCIE TRZEBA PILNOWAĆ CHŁOPA LUB BABE. ŻE MUSI BYĆ PRZY WAS? NA ZAWSZE STRASZNE UKŁADY!!!!!

  36. ~Ewa pisze:

    W przyrodzie jest równowaga:pewnie żona ma inaczej i tu tkwi sekret Twojej fascynacji.Wiem co piszę.

  37. ~:) pisze:

    czy ona o tym wie?

  38. ~Jolka pisze:

    Kochana, za niedługo wróci. Mąż jak bumerang zawsze wraca. Nie wielu jest myślących , pozostali myślą rozporkiem. Wiem ...wiśta wio, łatwo powiedzieć. To minie wierz mi. Składaj wniosek o alimenty i czekaj.....zemsta jest słodka.Nie wkręcaj sobie smutków, NIE WARTO sobie życie przez takich dziadów marnować! PS; Mój dziadyga w kuchni gary myje i truskawkowy deser ma mi podać za 10min. Nie dzielimy alkowy, jest spokojnie, cicho mi wszystko pasuje,A jeżeli jemu nie to jego ból.

  39. ~widz pisze:

    Trzeba było się zainteresować kimś, kogo BYĆ MOŻE (?) olałaś kiedyś, bo nie chodził do Kasprowego ani do Morskiego Oka, ale rozwiązywał dajmy na to, równania. Może by Cię kochał bardziej trwale.

  40. ~Afrodyta pisze:

    Dlaczego nie nie poslubiles? Chcialabym miec tez meza, ktory ma za mna bzika, a nie zdradliwego , niedojrzalego emocjonalnie faceta. Gdzie ja mialam roum?

  41. ~fg pisze:

    Wina jest po obydwu stronach.

  42. ~m pisze:

    Głupoty piszesz.Chcemy czułości i bliskości. A dostajemy odrzucenie i niechęć i wieczne niezadowolenie.Chcemy mieć szczęśliwą kobietę,a nie wiecznie niezadowolonego smutasa.Skoro jest tak jej źle to niech szuka lepszego

  43. ~widz pisze:

    Oto, jak się traktuje Boga, wiarę itp. "Po co mi Bóg ? Ja mam swoje zasady." , "Po co mi jakiś klecha będzie dyktował, co mam robić, a czego nie ?" itp. Typowe bezmyślne komentarze na temat wiary w Boga. Nie dociera do ludzi, ze Bóg ustanowił pewne zasady, których łamać NIE WOLNO. A powoływanie się na to, że "w Kościele też ci księża wyprawiają" jest, jak tłumaczenie się smarkacza, iż on jest mniej winny, bo "Jasiek też wybił szybę piłką.". Kobieta i mężczyzna składają sobie przysięgę małżeńska przed ołtarzem i myślą NAIWNIE, że słyszy ich tylko ksiądz i reszta publiczności. Jak widać chociażby z tego artykułu, nierzadko jakoś nie dociera do nich, że Bóg istnieje i jak najbardziej rozliczy WSZYSTKICH, bez względu, czy w Niego wierzą, czy nie, z CAŁEGO ich życia.

  44. ~Dorota pisze:

    Twój mąż raczej podatny jest na chorobę zwaną zauroczeniem. Bardzo prawdopodobne, że gdy wyzdrowieje zatęskni za Tobą, zmądrzeje. Teraz gdy jest w amoku wydaje mu się, że tamta jest bez skazy. Życzę Ci dużo siły , mądrości i cierpliwości. Trzymam kciuki by na nowo Wam się ułożyło!

  45. ~:P pisze:

    Seks jest brudny, i można zarazić się różnymi brzydkimi chorobami.

  46. ~widz pisze:

    Ja tak patrzę na te 20-paro i 30-paro latki. Chodzą, twarz obojętna, jak u pokerzysty. Ona nie pójdzie za facetem, który za nią szaleje, nie, ona myśli, że uda się jej zdobyć lepszy model faceta, i za takim właśnie modelem się rozgląda. A więc: surfujący po wszelkich zbiornikach wodnych, szczupli goście, szalejący na nartach, chodzący po górach - o, to jest dla takich kobiet z przedziału 20-38 lat marzenie. Natomiast, ten spokojny okularnik, czytający jakieś książki, nie mający jachtu, czy deski do surfowania, nie wspinający się po skałach itp. no co, NO CO on może jej, przebojowej zaoferować ? Nuda, prawda, panny ? Jeeeejku, jaaakaa nuuuudaaaaa, cóż, jak by nie było, ta, którą ten mąż zostawił, gdy go poznawała, pewnie kurzu z książek nie wdychał, tylko imponował jej jachtem, deską, samochodem, hakami do wbijania w skały itp. No cóż... było, minęło...

  47. ~Doświadczona pisze:

    Znajdź sobie nowego faceta.Wcześniej weź rozwód i zażądaj alimentów. I to koniecznie dużych.I spiesz się z działaniem , bo on może zechcieć zmienić zdanie.

  48. ~XY pisze:

    Nie sadzę...by to była prawda. Faceci po prostu lubią czuć się wyjatkowo, a szybkim na to sposobem, choc złudnym... bywa podziw nowej samicy...ot cała filozofia...a po pierwsze zdradzie pojawiaja się następne...bo tak wywołany poziom endorfin, nie trwa długo;)

  49. ~paaa pisze:

    Jeżeli będziesz człowiekiem na poziomie i uwzględnisz kompromisy, nie będziesz sam.Znasz to ? ile dajesz tyle bierzesz? Potem już tylko do zakochania jeden krok....jest tam gdzieś ONA u której zobaczysz tą iskrę w oku.Poczujesz motylki w brzuszku D; tylko nie wpadaj w deprechę OK ?

  50. ~szanujekobiety pisze:

    Wyjaśnię dla czego krótko zwięźle i na temat. Moi kumple bardzo często zdradzają swoje dziewczyny praktycznie przy każdej okazji mają masę dziewczyn co tydzień inna nie są piękni ani bogaci więc nie kapuje bo ja mam 23 lata nie miałem dziewczyny kobiety szanuje bardzo poświecę się w całości jednej kobiecie nie chce mieć ich kilka przeleje na nią swoją całą miłość jaką trzymałem w sobie przez te wszystkie lata i zrobię dla niej wszystko ale to nic nie daje to tylko słowa które się nie spełnią bo i tak żadna mnie nie chcę

  51. ~jancio38 pisze:

    żona powinna być damą w salonie,kucharką w kuchni oraz dziwką w łóżku!!! Facet nie bedzie wtedy szukał,owszem zerknie na młodszą ale my mężczyźni jesteśmy realistami.Nie warto skakać w bokskoro mamy wszystko pod nosem;-))

  52. ~Wioletta pisze:

    kobieta zawsze moze , a facet po czterdziesce to jak mu sie uda, haha. Dla tego szukaja nowych wrazen, co czesto i tak potem konczy sie wielka klapa , przeciez viagry nie mozna wiecznie brac.

  53. ~Piotr pisze:

    Dziecko, to NAJCUDOWNIEJSZY DAR:)) Ciesz się córeczką:))) Kochaj ją mądrze i każdego dnia mocniej. Co do mężczyzn, kto wie...moze nieszukany...sam sie znajdzie:) Co do męża, to doberze, ze odchodzi...znienawidziłabyś go prawdopodobnie i tak, a tak...moze macie szanse na jakies poprawne relacje... Powiodzenia

  54. ~m pisze:

    ,a ona znalazła sobie facia w garniturku. Potem powiedziała ,że wraca.A ostatnio okazało śie ,że naruszam je strefy intymne. Właśnie dzieci zrobiły dyplomy. Wiec zachowam się jak świnia i znajdę inną Mam 4 domy i kilka mieszkań.To dzięki żonie -pracowałem ,żeby nie wracać do domu.

  55. ~Bogusia pisze:

    Elu, dokładnie i na temat! Jestem taką właśnie 40-latką, kochającą życie... Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę wszelkiego dobra.

  56. ~ALDONA pisze:

    Glowa do gory, dasz rade. A ten typ nie jest wart ciebie. pozdrawiam.

  57. ~lol pisze:

    wolnosc zalezy od zasobnosci portfela a czym wieksza zasobnosc tym wieksza rozwiazlosc

  58. ~Maniuśka pisze:

    Naprawdę nie macie innych problemów? Co komu da 'żałoba" po utraconej-ym partnerce-rze.Tylko mi nie piszcie ,że dzieci,że nie macie się gdzie podziać, że majątek!! Bo się wkurzę nie na żarty. Serio.

  59. ~B. pisze:

    A która by Cię chciała? Podejrzewam, że dawno przekroczyłeś czterdziestkę... Ach, te kompleksy, te kompleksy!

  60. ~B. pisze:

    Słuchaj Robert! Każdy kij ma dwa końce... I Ty po 40-stce z każdym rokiem tracić będziesz na atrakcyjności, choć podejrzewam, iż dawno ją przekroczyłeś! Stąd Twoje kompleksy. Mężczyźni po owej magicznej dacie też rzadziej płodzą dzieci, a właściwie to sporadycznie... Wyglądają często niczym tuczniki z nieodłącznym piwskiem w ręku... Znam wielu takich! Mój 84-letni Dziadek (wyjątek wśród facetów!) wygląda przy takich nader atrakcyjnie. A więc miłe Koleżanki - szukajcie młodszych, po co marnować życie przy 40 kilkuletnich starcach? Ja własnie tak zrobiłam i nie żałuję.

  61. ~B. pisze:

    A zatem jeszcze mnie nie poznałeś, koleś... Jestem "wyjątkiem".

  62. ~facet pisze:

    Haha, dziwne że kochanka zadowolona a żona nie. Co za tłumaczenie beznadziejne. Takie samo jak to zapracowana kobieta i nic nie robiący mąż. Ja znam więcej kobiet które nie potrafią gotować niż facetów. Same stereotypy w komentarzach. Chętnie zamienię żonę na taką, która będzie chociaż chciała sie nauczyć gotować. Pomogę.

  63. ~Thehulk pisze:

    IGNORANTKI to kobiety, ktore o siebie nie dbaja.

  64. ~ela pisze:

    a ty z każdym rokiem zyskasz na atrakcyjności co? z roku na rok masz coraz twardszego i dlatego trzeba szukać pocieszenia w nowych znajomościach żeby jeszcze dygnął z chwilowego wrażenia,bo jak go nie ma to śpi...hehee

  65. ~40-stka:-)) pisze:

    i tak trzymaj:-)) ja tez uważam że dla kobiet po 40-tce tylko facet w Twoim wieku:-)). Bo moi rówieśnicy niestety nie nadążają.....tylko kapcie, gazeta i trening palca na pilocie.

  66. ~Łoliander pisze:

    że tylko faceci odchodzą i robią tzw. skoki w bok. Otóż kobiety nie są lepsze i taka sama ich ilość robi owe skoki w bok, lub odchodzi do innych. Tylko u nas, hmmm w zasadzie nie wiem dlaczego nie mówi się o tym, może to społeczne przeświadczenie o matce polce, tej najlepszej, bez wad? hm?

  67. ~hahaha pisze:

    Wraca do żony na obiad.

  68. ~Pytający pisze:

    To czemu jednak faceci wolą młodsze, skoro te po 40 takie z klasą...?

  69. ~iga pisze:

    współczuje ci. trzymaj się

  70. ~Aga pisze:

    ale palant Ci się trafił.....Kochana olej go bo jak ktoś robi boki mając żone w ciązy to jest ostatnim debilem i szkoda Twojego życia dla kogos takiego.Masz córeczkę i to jest Twój sukces wszystko inne sie ułoży

  71. ~NTC pisze:

    Zwykle się nie wypowiadam, ale Pana uwaga mnie urzekła :) Tak to prawda, Kobiety po 40-stce są fatalne, zwłaszcza po dopełnieniu realizacji męskiego sukcesu prokreacji :) faceci nie bez powodu są płodni całe życie, a Wy drogie Panie :)... menopauza itd... Faceci rządzą! sam jestem z młodą i zmienią za 5 lat! Rządzimy!!!!

  72. ~zlosnica pisze:

    ciekawe bo ja jestem mężatką niecałe 2 lata i to mój mąż zawsze ma wykręt od sexu a nie ja. i co jak go zdradzę to będzie moja wina??

  73. ~prawiczek pisze:

    tyle , ze od Ciebie odeszła nieboraku ....

  74. ~prawiczek pisze:

    A ja dla dobra nauki jestem skłonny zgodzić sie . Nie mniej stawiam kilka warunków : 1. Musisz być nie starsza niż 35-lat 2. Wymiary 90-60-90 . Lubię kobiety jak mają czym oddychać i na czym siedzieć 3. Sex bielizna obowiązkowa , odrobina perwersji nie zaszkodzi . 4.No i oczywiście zadośćuczynienie finansowe ...no powiedzmy za moje straty moralne i to , ze będe obserwowany jakieś 5 stówek .....

  75. ~weda pisze:

    Źli dla żon faceci mają seksu ile chcą , a dobrzy raczej na odwrót . Ciekawe jak przyczyna takiej prawidłowości.

  76. ~mysza pisze:

    hmmm..... nie wiedzialam ze kobiety po 40 GRUBNA....zawsze myslalam ze tyja,a moze grubna....no namaciles mi w glowie,teraz to ja juz sama nie wiem hahahaha

  77. ~inez @ pisze:

    Współczuję .........ale taka jest prawda i to działa w obie strony .....ja nie wyszłam za mąż dla seksu ale z czasem moje potrzeby się zmieniły a mąż czasami nie staje na wysokości zadania....zostają tylko marzenia ......

  78. ~Artu pisze:

    Fuj! Jaki facet szuka starszej partnerki? Chyba bezrobotny kaleka. Większosc znajomych ma dziewczyny min 10 lat młodsze, starsza to obciach!

  79. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    Niewolnicy:)70% polek złapało męża na ciążę niezaplanowaną=tylko 20% polek stosuje antykoncepcję (na zachodzie 50%) a ile uprawia sex? to z powodu religijnego zacofania zamiast edukacji sexualnej?

  80. ~pop22 pisze:

    Jasne, 25 latek z 40 latką? Chyba w filmie:P Odwrotnie to znam wiele przypadków ale nigdy starsza kobieta. Kobiety sie szybciej starzeją i nawet równolatka wygląda smiesznie po latach.

  81. ~hhhh pisze:

    czy jej i twoim dzieciom też jest tak przecudownie?

  82. ~Ron pisze:

    Ja myśle przeciwnie. Znam kilku 40 letnich super przystojnych i zadbanych facetów po 40 i przyznam, że kobieta ponad 30 letnia wyglada przy nich śmiesznie i staro!

  83. ~majka pisze:

    Chyba jeżeli jedna strona nie chce rozwodu, to sąd go nie daje i taka sytuacja może trwać latami ?! Może powiedzieć, że kocha, że tylko się pobawił i chce jednak wrócić i spróbować ratować związek dla dobra dzieci ?!

  84. ~łukasz pisze:

    mnie zawsze też takie coś dziwi albo się staramy ten związek dalej utrzymać i powalczyć albo się rozstajemy jak cywilizowani ludzie przecież nie można kogoś zmusić do miłości po prostu uczucie się wypaliło i tyle i nie ważne czy to facet czy kobieta tak postępuje ja bym zrozumiał jeżeli kobieta chciała by mnie opuścić na pewno bym się starł jakoś ją zatrzymać ale jak by nie chciała to przecież jej nie przywiąże do kaloryfera i nie będę więził moim zdaniem takie granie na 2 fronty to jest taki zabezpieczenie w razie czego jak z tą nową osobą nie wyjdzie albo okaże się ona gorszą od tej poprzedniej to ta pierwsza może się nie dowie że był ktoś inny albo jak się dowie to może wybaczy

  85. ~nowoczesny macho pisze:

    tyle młodszych? I młodsza działa jak afrodyzjak a przy starej tylko brzuch rośnie

  86. ~Singiel 30 pisze:

    a ciężko się domyślić? jak widzę jak bogaci goście (osobiście znam taki przypadek) zdradzają bo wiedzą że żony od nich nie odejdą przez ich kase! jak widzę jak 20-latki chodzą za ręce po ulicy a 10 lat starsi ludzie chodzą jak kundle po imprezach całe życie w nadziei że kogoś spotkają a jedyny zysk jaki z tego mają to strata kasy i czasu...jak widzę jak absolwenci po studiach wyjeżdżają za granice robić na chleb zostawiając marzenia o rodzinie bo w PL czeka ich robota jedynie w biedronce a politycy wystawiają na listach do senatu swoich teściów czy kogo tam pokazując jak się robote załatwia w tym kraju, jak widzę jak umiera uczciwy człowiek który całe życie ciężko pracował za na rodzinę a fagasy zdradzający żony śmieją się swoim żonom w twarz to za co mam się cieszyć z życia? zacznij zauważać prawdziwy świat to też go znienawidzisz! bo tak wygląda świat wokoło mnie, nie wiem jak u Ciebie,mam nadzieję że lepiej,bo u mnie tak to wygląda i nadziei na lepsze czasy brak...tzn zawsze można emigrować o czym tak na marginesie codziennie myślę analizując plusy i minusy

  87. ~Beduin pisze:

    Wszystkiemu jest winna nasza wiara...W muzułmańskim świecie nic ninienormalnego...

  88. ~prawie rozwódka pisze:

    A nazwiesz odpowiedzaialnym mojego męża, który właśnie się ze mną rozwodzi zostawiając mnie z 8 tyg. córeczką, tak długo oczekiwaną (po 9 latach małżeństwa) bo się zakochał w mężatce? Rozbija nasze małżeństwo i jej.Tam jest 9 letni syn. Gdzie tu odpowiedzialność? U niej mąż jeszcze nie wie, tak im wygodniej. Ja dowiedziałam się przez przypadkowego smsa, którego "ona" wysłała (mamy podobne numery tel.). Zresztą mąż stwierdził, że w końcu musi myśleć o sobie i "życie mu ucieka". To boli, bardzo boli, nigdy nie byłam mściwa, ale chciałabym, aby kiedyś poczuł co zrobił swoim najbliższym...

  89. ~Gocha pisze:

    Ja nie zdradzam,po prostu już go nie kocham i ciężko mi żyć w tym związku,duszę się,nie jestem jeszcze stara chciałabym znowu coś poczuc,pokochać,byc szczęśliwa ,tylko tyle...a może,aż tyle:-(

  90. ~kukurykuu pisze:

    wzystko to bardzo naiwne. "zakochujemy sie w osobie ktora jest dla nas najlepsza partia biorac pod uwage wlasne ntowania na rynku" nie pamietam kto ale bardzo realistycznie stwierdzil. jesli cokolwiek mozna nazwac "miloscia" to na pewno nie uczucia "parujace" ludzi. to porzadanie, konwenans, tradycja ale na pewno nie milosc. milosc ,jesli istnieje obejmuje wszystko, albo jej nie ma.

  91. ~głupsohn pisze:

    Wybacz, ale marnujesz swoje życie ale na zaspokajaniu swoich pożądań które najwyraźniej są ważniejsze od Ciebie, i zapewne nie zdajesz sobie sprawy z tego że chęć spełniania własnych żądz, zaspokajanie siebie to worek bez dna? Przyjemność to nie to samo co szczęście pamiętaj. Wybacz raz jeszcze, ale wyglądasz jak taki piesek, któremu przywiązano kość przed nosem i nawet jak ją złapiesz to pojawia się znów nowa i tak bez końca. Takie życie jest bez sensu, choć możesz tego nie zauważać bo patrzysz się cały czas w tym samym kierunku, za przeproszeniem.

  92. ~lika pisze:

    myślę podobnie , gdy "coś nie gra" -rozchodzimy się a dopiero później układamy życie i inną osobą . Tak jest uczciwiej wobec kogoś kogo kiedyś kochaliśmy a i dla siebie też

  93. ~przemek pisze:

    bardzo Ci współczuję. mi żona powiedziała że odchodzi w Prima aprilis, wyprowadziła się nazajutrz, córkę w ciągu roku odwiedziła z 10 razy http://7godzin15dni.blog.onet.pl

  94. ~EWA pisze:

    ale jakoś nie śpieszno mi do rozwodu. Po co? Pozmywa, odkurzy, posprząta łazienkę.I cieszy się, że ma ładną, zgrabną, wysportowaną żonę. Rozwód nic nie da. Wpakuję się w nowy związek w którym po kilku latach będzie tak jak w tym pierwszym.

  95. ~Jan pisze:

    trzecia jest ogień w łużku to jest to

  96. ~niezadowolona zona pisze:

    Chcialabym byc taka sama ale niestety jestem ta przyslowiowa kura domowa.Boze,kiedy mnie moj maz zabierze do Wloch chyba nigdy.Dobrze robisz z mezczyznami trzeba krotko bo potem sie laduje tak jak ja.

  97. ~Myślnik pisze:

    Maja problemy i po 40stce boja sie fiaska w lozku z zona..? haha... no to czemu niby poluja na mlodsze, ktore sa bardziej przeciez wymagajace? Rozumiem, cos tam na pocieche paniom sie przyda, ale moim zdaniem to zew natury, i tyle. Nie jest glupio majac te x lat i myslac o malzenstwie pomyslec o tym co bedzie za kolejne 10, a nie tylko popatrzyc na pieknego rowiesnika i za wszelka cene miec z nim dziecko. Mlodsze dziewczyny wchodzace w relacje ze starszymi chlopakami maja wieksze szanse ze beda dla nich zawsze atrakcyjne. I w momentach trudniejszych ta atrakcyjnosc w obie strony jest wazna. Mozemy sie klepac po plecach, tlumaczyc, uzasadniac. Ale rozejrzyjmy sie - swiat jest dowodem jak to dziala.

  98. ~głupsohn pisze:

    Naoglądałeś się za dużo filmów moim zdaniem. Większość zdrad to wina braku kontroli nad sobą oraz własnym niedowartościowaniem, czy ze strony mężczyzn czy kobiet. Nie ma co nikogo tłumaczyć ani zrzucać winę. Nie bądźmy Piłatami, każdy zdradzający ponosi winę, czy to widzi czy też nie chce widzieć. To takie niedojrzałe.

  99. ~kukuryku pisze:

    wzystko to bardzo naiwne. "zakochujemy sie w osobie ktora jest dla nas najlepsza partia biorac pod uwage wlasne ntowania na rynku" nie pamietam kto ale bardzo realistycznie stwierdzil. jesli cokolwiek mozna nazwac "miloscia" to na pewno nie uczucia "parujace" ludzi. to porzadanie, konwenans, tradycja ale na pewno nie milosc. milosc ,jesli istnieje obejmuje wszystko, albo jej nie ma.

  100. ~sjk pisze:

    Rozwód z orzeczeniem o winie małżonka

  101. ~głupsohn pisze:

    Bazyl.. Nie wiem jak wywnioskowałeś to że niby jestem dziewczyną, chyba nie po nicku? Nie wiem też, jak wywnioskowałeś moją domniemaną samotność. Jestem bardzo szczęśliwY związku i napisałEm swoje uwagi na bazie własnych doświadczeń oraz przemyśleń. Niemniej jednak zgadzam się nikt nie chce być niewolnikiem, ale pamiętaj, iż związek to zobowiązanie, poprzez które czujemy się (czy chcesz w to wierzyć czy nie) bezpieczniej. Wolność i bezpieczeństwo to takie trochę rozdzielne pojęcia. Albo chcesz być w pełni wolny albo w pełni bezpieczny. W idealnym związku moim zdaniem właśnie oboje jesteśmy sobie takimi sługusami, SZCZERYMI sługusami, bez klapek na oczach, ale wciąż sługusami. Na tym polega miłość, nie na 30kg nadwagi czy inną słabością, ale na jej cierpliwym znoszeniu oraz pomaganiu w walce z tą słabością, w byciu podporą a nie sędzią. Współczucie ponad ignorancję.

  102. ~no właśnie pisze:

    Miałeś...

  103. ~ja pisze:

    TO SKOŃCZ !!!!!!! Jak sama sobie nie pomożesz to nikt Ci nie pomoże.Ocal resztki szacunku dla siebie Kobieto.Rozwód ,podział majątku i nowe życie.Nawet SAMOTNA będziesz za niedługo szczęsliwsza niż na tej huśtawce.

  104. ~staszko 38 pisze:

    szkoda właśnie ze kobiety są puste zaślepione fałdkami, nadwagą czy ubiorem a nie życiem u boku faceta który ją kocha za to że jest a nie jak jest

  105. ~gabi pisze:

    A FACET PO ŚLUBIE TO NIBY CO ????POMYŚL BO TO O CZYM PISZESZ IDZIE W OBIE STRONY

  106. ~Marek pisze:

    Zakochał sie to i rozum stracił.Po co powtarzać sterotypy i pochopnie oceniać.Sama nie znasz dnia ani godziny.I zapewne też potrafiłabyś się rozgrzeszyć.Wycieczki to za mało trzeba na poważnie się z kimś zaprzyjaźnić.A i tak pewności nie ma.Pozdrawiam.

  107. ~po pisze:

    Jestem kobietą i uważam, że to faktycznie jest obleśne tyć i nic z tym nie robić. Jak się jest chorym to co innego, trzeba się leczyć, ale różnie to bywa. tylko faktem jest, że jak kobieta zajmuje się domem i potrzebuje na to wydać pieniądze, na strój, na siłownię, i czas, to panowie mają inne zdanie. To wszystko kosztuje, dieta też kosztuje.

  108. ~zdradzony28 pisze:

    o rany...masakryczna sytuacja...zal tego wspolnego domu, ze praktycznie nie masz gdzie sie podziac? Nie mozesz wrocic do rodzicow, chocby na czas, zeby sie zebrac w sobie? Jesli masz alternatywe zamieszkania, to skorzystaj z niej i jak najszybciej sie rozwodz, nie rob mu "przyslugi" i toleruj tego, co sie dzieje! A wytlumaczyc sie tego nie da, jest slabym facetem i tchorzem i w dodatku bardzo cynicznym...szkoda, ze ludzie nie maja na czole napisane prawdziwych swoich cech...

  109. ~adamo pisze:

    no właśnie później są zdziwione że zostały porzucone dla przeciętnej kobiety a ta przeciętność to jest to czego normalny facet oczekuje tylko przeciętności z ikrą

  110. ~Kinga pisze:

    Ale dobry pomysl zastosuje go na moim mezu.

  111. ~feminine way fuj pisze:

    desperacka proba odwrocenia "kota ogonem" wbrew oczywistym faktom. bardzo kobiece. zenujace.

  112. ~gim pisze:

    Czytam z przerażeniem.....sex jest najwyższą wartością dla mężczyzny? Najprymitywniejszy odruch zwierzecy....odchodzicie do kobiet które wam "dają" bez problemu ...itp ...to po co wogóle schodziliście z drzewa ????? Rozumiem że namiętne uczucie może się wypalić ale czy wówczas powinny pozostać tylko zgliszcza?Przecież Feniks odradza się z popiołów....zawsze...

  113. ~nina pisze:

    Bo to niestety tak jest,ze faceci narzekaja na swoje zony,ktore nie chca sexu a np ja narzekam na mojego meza...dlatego podobno poźniej sa zdrady, rozwody...Tylko,ze ja bylam czula,pelna checi,zadbana ,zgrabna, wyksztalcona i duzo mlodsza.Mial jak paczek w masle i co?-zdradzil mnie z wiejska,pegeerowska szmata,męzatką z dzieckiem bez wyksztalcenia i pracy, dodam ,ze w moim wieku.Nie zauwazyl jednak,ze ona nie chciala z nim sexu,nie planowala mu dawac czulosci i milosci a miala tylko potrzebe zagarniecia jego pieniedzy..Wrocil szybciutko i teraz nawet czasami ma ochote na sex..tylko,ze to czasami(raz na tydzien)to on sobie moze...

  114. ~7uyu pisze:

    jakis prezydent usa odwiedzal kurnik z zona: "kogut moze sto razy dziennie" usluszala prezydentow od przewodnika. prosze powtorzyc to prezydentowi rzekla. prezydent na to: " z ta sama kura?" odpowiedz przewodnika: "nie z setka roznych" - prosze powtorzyc to prezydentowej hahaha :) - kobiety traca "walory" z czasem, mezczyzni zyskuja - taka jest ,generalnie regula :)

  115. ~jaa pisze:

    tak to już jest bo przecież to zawsze facet jest ten zły przez niego się związek rozpada a kobieta nie ma sobie nic do zarzucenia

  116. ~zdradzony28 pisze:

    Mnie znow kobieta zdradzila, po 7 latach zwiazku, na majowce, na ktora wspolnie pojechalismy...Wciaz zadaje sobie pytanie "jak moglem sie tak pomylic co do osoby, jak?", tez wspominam lepsze czasy i niestety wspominajac je bol serca jest ogromny...nie daj sobie wmowic, ze cos zawinilas...Twoj facet okazal sie slabym tchorzem, nie da sie tego zrozumiec, wiec przestan analizowac...poczuj sobie w ta sile, ze nie zrobilas nic zlego, ze Ty jestes ofiara w tym momencie, wiec nie musisz szukac u siebie bledow...to on zbladzil...bardzo mi przykro, ze musisz teraz wychowywac dziecko samotnie, ze wszystko spoczywa na Tobie, ze nie masz na kim polegac, to straszne. Wiem o tym, bo tez to przezylem...trzymaj sie!

  117. ~Alicja pisze:

    Popieram od dzisiaj tez tak bede robila!!!

  118. ~zdradzony28 pisze:

    Mnie znow kobieta zdradzila, po 7 latach zwiazku, na majowce, na ktora wspolnie pojechalismy...Wciaz zadaje sobie pytanie "jak moglem sie tak pomylic co do osoby, jak?", tez wspominam lepsze czasy i niestety wspominajac je bol serca jest ogromny...nie daj sobie wmowic, ze cos zawinil...Twoj facet okazal sie slabym tchorzem, nie da sie tego zrozumiec, wiec przestan analizowac...poczuj sobie w ta sile, ze nie zrobilas nic zlego, ze Ty jestes ofiara w tym momencie, wiec nie musisz szukac u siebie bledow...to on zbladzil...bardzo mi przykro, ze musisz teraz wychowywac dziecko samotnie, ze wszystko spoczywa na Tobie, ze nie masz na kim polegac, to straszne. Wiem o tym, bo tez to przezylem...trzymaj sie!

  119. ~Łukasz pisze:

    mam 24 lata i też jak na razie jestem cały czas sam ale jak widzę co się wyprawia w koło jak dużo dziewczyn i facetów w moim wieku się zachowuje to masakra aby kasa i seks a ja bym chciał spotkać taka dziewczynę z która by mnie pokochała za to jaki jestem a nie za to ile mam kasy zresztą czy takie coś można nazwać miłością może kiedyś taką spotkam na swojej drodze bo smutno tak cały czas samemu jest być nie mieć z kim porozmawiać, nie mieć się do kogo przytulić

  120. ~justyna pisze:

    wspolczuje nie warto tracic lez na takiego frajera.

  121. ~jij pisze:

    to w czym problem?? mieszka z inną? aparat w rękę, billingi, świadkowie, potem wizyta u adwokata i występujesz o rozwód z wyłącznej winy męża. chwila pałowania się w sądzie i masz drogę wolną. po co czekasz na jego ruch? skoro jemu to odpowiada?

  122. ~mąż drugiej żony pisze:

    Po 10 latach małżeństwa zostawiłem żonę. Nie miałem romansu (w sensie czynnym), ale kochałem inną kobietę. Dlaczego szukałem czegoś innego? Zaczęło się od tego, że żona nie zgodziła się na wspólny dwuletni wyjazd zagraniczny związany z moją karierą, a potem zażądała tego samego ode mnie i kiedy ja się nie zgodziłem, odsunęła się ode mnie i skupiła tylko i wyłącznie na pracy. Korzystała z każdej możliwości służbowego wyjazdu, pracowała od rana do wieczora. A ta druga... po prostu się pojawiła i zakochałem się jak nastolatek. Od 3 lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Czy żałuję, że zostawiłem żonę po tylu latach? Trochę tak...ale tego że tak długo zwlekałem z rozwodem.

  123. ~lekarz pisze:

    diagnoza: male libido, nikla energia zyciowa.

  124. ~karol pisze:

    A co myśleć o takim co zamienia na starszy od siebie model

  125. ~zdradzony28 pisze:

    To jak sie "milosc" konczy to: a) jesli obu stronom zalezy na zwiazku, na tym co tworzyli, powinni szczerze o tym porozmawiac i sprobowac powalczyc b) jezeli punkt a) się nie uda to powinni sie rozejsc, jak cywylizowani ludzie A NIE SZUKAĆ SZCZESCIA U KOGOS INNEGO BEDAC W JAKIMS ZWIAZKU!! Rozpowszechnienie mitu "lepszej milosci" tak mnie irytuje, ze az glowa boli! Nie usprawiedliwiajcie nigdy swojej zdrady, nic tego nie usprawiedliwia, jakkolwiek pieknie i wzniosle to nazwiecie, zdrada to zdrada i pokazuje jakim jestescie czlowiekiem! A druga strona, zdradzona, musi zyc z pietnem do konca zycia, bo nie byliscie na tyle silni, zeby zakonczyc zwiazek jak bylo tak nieciekawie i nie wpasc w sidla innego, zdrada to wielki cios dla drugiej strony, ogromny...wiem z doswiadczenia...

  126. ~DetaL pisze:

    Mężczyźni biorą ślub bo taki jest nakaz kulturowy, a potem się męczą. Niezależnie od tego jak ładna jest kobieta, faceta i tak zawsze będą pociągac inne - młodsze, ładniejsze albo po prostu inne. Mężczyznę pociąga seksualność kobiet, chce próbować nowych owoców. I to niezależnie od wieku. To że ma dzieci i zaczyna łysieć nie oznacza że już powinien postawić sobie krzyżyk na czole i stanąć w trumnie czekając na zakończenie misji. Wręcz przeciwnie - piersze oznaki starości zwykle mu uświadamiają że czas upływa i albo go wykorzysta albo nie. Kupuje więc drogi samochód i podrywa młode dziewczyny bo zawsze o tym marzył ale wcześniej nie miał na to odwagi i środków. Kobieta patrzy inaczej - chce żeby mężczyzna był jej ubezpieczeniem na różnorakie życiowe wypadki. Jako młoda dziewczyna lubiła kusić i być kuszona, rozumiała seksualne potrzeby mężczyzn. Jako mężatka chce mieć władzę nad swoim stadłem, chce mieć faceta podporządkowanego, którego potrzebuje do realizacji swoich celów. Swoich, nie wspólnych. Po prostu - życiowe cele większości kobiet i mężczyzn są po prostu odmienne. I w naszym (pseudo)monogamicznym społeczeństwie niemożliwe do pogodzenia. Być może system islamski pozwalajacy mężczyźnie poślubić więcej kobiet bez rozbijania rodziny jest lepszy niż nasz w którym zakochany dwudziestolatek wypowiada magiczne słowa "nie opuszczę cię aż do śmierci" nie mając pojęcia co mówi. Wiem że są małżeństwa którym jest dobrze razem przez całe życie, ale należą one do rzadkości. Zwykle związek wypala się po paru latach ale trzeba go kontynuować bo dzieci, wspólny kredyt, strach co będzie dalej (przede wszystkim po stronie kobiety bo tracąc młodośc traci zwykle swój główny atut - urodę). Ludzie tkwią w marazmie w takich związkach do czasu aż nadarzy się okazja by spróbować życia na nowo. Ale druga strona rzadko potrafi to zaakceptować - choć sama w tej sytuacji postąpiła by pewnie identycznie.

  127. ~chich pisze:

    hehe więc to jest zasługa twojego "ja" .?...gratuluję

  128. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    sex to nie zabawa=ma poważne konsekwencje:dzieci choroby gdyby ludzie uprawiali sex tylko by mieć dzieci z tym z kim chcą je mieć wtedy kiedy mogą i chcą je mieć nie byłoby sierot zdrad rozwodów gwałtów prostytucji aborcji zboczeń.

  129. ~nina pisze:

    A wyobraź sobie odwrotną sytuację-zgrabna(166cm, 52kg), zadbana i nie narzekajaca na brak facetów, uwielbiajaca sex.Mąż zanim stał się mężem sex również uwielbiał.Urodziłam 2 dzieci, mam 32 lata, długie wlosy i jestem nadal zgrabna, nadal bardzo atrakcyjna i jak mowią inni, bardziej sexy niz bylam kiedys. Co z tego,że faceci sie za mna ogladaja, skoro nie robi tego jednak moj wlasny maz?Szlag mnie juz trafia gdy musze prosic o sex a maz ma zawsze cos do roboty, jest zmeczony, albo gra na komputerze lub oglada mecz!Ja do cholery tez mam swoje potrzeby zwlaszcza,ze jestem 10 lat mlodsza. Ostatnio powiedziałam mu,ze biorac sobie za zone kobiete o tyle mlodsza powinien miec swiadomosc,ze bedzie ona miala rowniez swoje potrzeby,zwlaszcza ,ze nie ukrywalam ich przed malzenstwem.Powiedzial mi nawet kiedys,ze czuje sie molestowany...Żenujące....

  130. ~,,,,,, pisze:

    wlasciwie dotyczy to panow rowniez bo to od kiedy, panowie z brzuchami obiwslymi feee i zwiotczalymi miesniami sa atrakcyjni? a tacy staja sie po? no wlasnie,

  131. ~KASKKIMANIAK pisze:

    Nie jedna kobieta po 40 stce z trójką dzieci lepiej wygląda od przeciętnego 35latka więc SPADAJ NA DRZEWO

  132. ~MD pisze:

    Bardzo ładnie facet napisał. Taka prawda i cieszę się, że zdarzają się jeszcze, w tym zdemoralizowanym świecie, takie jednostki, jak Ty!

  133. ~nie kumam pisze:

    Nie rozumiem cię, wnieś pozew o rozwód z jego winy i zażądaj alimentów. Proste?

  134. ~3-kat pisze:

    jaki zbok !!!! ludzie wyprawiają różne rzeczy,ukrywają swoją orientację, kłamią !! Ja miałem kobietę z którą szalałem na różne sposoby, między innymi - trójkąty i jak uprawiała seks na moich oczach z innym facetem- było super, pełne zaufanie, brak zdrad i bardzo się kochaliśmy !!!!

  135. ~bil pisze:

    rozwiedz się jak najszybciej i wykop gnoja od razu stać cię na lepszego

  136. ~mk pisze:

    Tylko te jaja już nie pierwszej świeżości

  137. ~86tuy pisze:

    wszystko jest wynikiem manipulacji i mechanizmow jakim podlega jednostka jako "cegielka w murze" , indywidualna przyjemnosc (i cierpienie) jako nagroda (i kara;) za przedluzenie gatunku. stereotyp i powszechnosc. narzedzia w reku "boga". ha ha ha

  138. ~Cavaller pisze:

    się z biegiem czasu w stworzenie absolutnie nie przypominające tej fajnej dziewczyny przed ślubem, która była taka miła, dobra, czuła, pozwalała wypić parę piw i nawet zakąski przynosiła. Biorąc ślub sam sobie kopiesz (emocjonalny) grób.

  139. ~:) pisze:

    A mężczyzna z upływem lat jest szczuplejszy, mądrzejszy, dojrzalszy. Boże, jakie to życie jest niesprawiedliwe.

  140. ~JOANAN pisze:

    WRÓCI PRZYCZOŁGA SIE I BEDZIE BLAGAL O WYBACZENIE ALE TY JUZ NIE BEDZIESZ GO CHCIALA

  141. ~lola pisze:

    łysi i grubi a dzieci nie rodzą !!!!Zamienić takiego na nowszy model!!!

  142. ~Sama pisze:

    Mmmmmmmmmmm :) Kogoś takiego właśnie szukam. Pozdrawiam

  143. ~joanna pisze:

    to fakt i gdyby mezowie mieli cos do zaoferowania w tym temacie niz pieciominutowe bzykanie od tylu to kobiety bylyby chetniejsze Zdejmowanie majtek dla takiego czasu to zenada Wiec robcie cos zeby bylo fajnie -pieprzyc grę wstępną ale niech cos sie dzieje Faceci odchodza do kobiet ktore potrafia mu wmowic jaki jest wyjatkowy nawet pprzez te nedzne minuty

  144. ~Milla pisze:

    Strasznie mi przykro,ale wiem z doświadczenia,że czasem po prostu miłość się konczy:-(Ja też szalałam za mężem,myślałm,że zawsze będe go kochac,nie wyobrażałam sobie zycia bez niego,a nawet chwili,a teraz...teraz to ja bym chciała żeby mnie zostawił,bo smama nie mam siły odejść,ale wiem jedno,już nic do niego nie czuję,jest dla mnie jak brat,a to po prostu zbyt mało aby być razem:-(Życze Ci powodzenia i duzo siły...bedzie Ci potrzebna.

  145. ~ania pisze:

    Robercik, tez bedziesz stary i mam nadzieje, ze wtedy jakas panna, ktora z toba bedzie, tez Cie wymieni, bo to i owo bedzie ci juz wisialo do kolan i kuska nie bedzie stawala kazdy facet jest hojrak dopoki mu staje ... nie ma co; faceci dzisiaj to slabsza plec; wlasnie po takich wypowiedziach widac jakie maja wartosci: plytkie i powierzchowne

  146. ~mojrzesz, mahomet, dzizas krajst pisze:

    rozbieznosc interesow, wzajemne wykorzystywanie i zwalczanie pod maska tzw milosci. stare jak swiat.

  147. ~olaf pisze:

    i ich nikłego zainteresowania seksem zwłaszcza po ślubie bo przed złapaniem męża na obrączkę to seks jak marzenie rozumiem że wszystko powszednieje ale jeśli w sypialni myśli tylko o swoich fałdkach, wadach a my kochamy je z wszystkimi niedoskonałościami poza ekstremum (np chora otyłość czy niechlujstwo)to facetowi lepiej zamienić żonę na przecietną koleżanke ale z ikrą

  148. ~Piotr pisze:

    byłem dla swojej żony nikim,nie liczyło się moje zdanie nie miałem nic do powiedzenia,tak było przez lata.Nie kłóciliśmy się,bo zawsze ustępowałem,dla świętego spokoju.Traf chciał,że na pewnym przyjęciu poznałem fantastyczną kobietę(mężatkę),młoda,śliczna,dla której stałem się kimś ważnym,najlepszym,akceptowanym.Oboje mieliśmy wątpliwości,bo to dwie rodziny,ale w końcu miłość zwyciężyła - od 3 lat jesteśmy razem,jest przecudownie - warto było!!!

  149. ~qwqe pisze:

    walczyc czasem juz sie niema sily na to

  150. ~kowal pisze:

    mnie też kręci taki scenariusz

  151. ~Gocha pisze:

    Przeciez to chore!Czasem zdarza się,że miłośc po prostu sie kończy,umiera śmiercią naturalną i nie jest to niczyja wina... tak się po prostu dzieje.Czy byłoby odpowiedzialnym siedzieć z niekochaną osobą,zmuszać się do bycia z nią,udawać miłość a tym samym unieszczęśliwiać i siebie i ją?czy może dać jej właśnie szansę na ułożenie sobie zycia na nowo,z kimś kogo pokocha jak już otrzaśnie się z tego,że go/ją zostawiliśmy?! Sama nie wiem co lepsze:-(

  152. ~Heniek1234 pisze:

    Przez cztery lata narzeczeństwa, później trzynaście lat małżeństwa moja żona również mi zawsze powtarzała, że nie potrafiłaby zdradzić Jej zachowanie utwierdzało mnie w przekonaniu, że rzeczywiście tak jest. Później mieliśmy mały kryzys w małżeństwie i nagle zupełnie przypadkiem dowiedziałem się odczytując sms-a że się z kimś spotyka. Traz jesteśmy już 19 lat małżeństwem zrozumieliśmy oboje nasze błędy. Każda kobieta wcześniej czy później przy sprzyjających warunkach, przy zbiegu kilku okoliczności jest w stanie zdradzić męża.

  153. ~joanna górska pisze:

    To nie dotyczy tylko facetow .Poco zadbana 40 letnia zgrabna ladna kobieta niezalezna finansowo kobieta ma sie meczyc z jakims wylenialym brzychatym skunksem ?jest wielu mezczyzna ktorych mozna wykorzystac seksualnie i wywalic na zbity pysk nIESTETY W NASZYM KRAJU 30 LETNI FACET to sflaczaly zapity smierdziel z zepsutymi kłami ktoremu wali z pyska A kobietki w tym wieku są super i bardziej dbaja o siebie Faceci nie znaja nawet mydla albo zapomnieli do czego sluzy

  154. ~ziootek pisze:

    Widzisz, nie znasz mnie ani sytuacji a sie ciskasz. Wszystkie posilki od prawie dwóch lat przygotowuje sam, pranie robimy na zmiane, tzn kto akurat jest przy pralce, trasowanie tez robie sam. Plus wyszykowanie syna do opiekunki, jego posilki, wszystkie wizyty u lekarza, rachunki itp tez na mojej glowie. A, no i normalnie pracuje na pelny etet. Tak wiec Twoja teoria o "ucisnionej" zonie niewiele ma wspólnego z prawda. PS Przepraszam za brak polskiej trzcionki.

  155. ~sny i marzenia pisze:

    jest jak jest. a kto ci mowil jak powinno byc? czy sam na to wpadles?

  156. ~zdradzony28 pisze:

    Mnie zdradzila kobieta po 7 latach zwiazku...w dodatku na majowce, na ktora wspolnie pojechalismy...a o calym fakcie dowiedzialem sie po kilku dniach, a wczesniej zaczela mnie obwiniac za to, ze jest zle, ze sie nie dogadujemy...widac szablonowe gadanie, gdy jedna strona (zdradzajaca) chce sobie jakos usprawiedliwic zdrade, a druga strona sie obwinia o cala sytuacja...to my jestesmy ofiarami (zdradzeni) i nie dajcie sobie wmowic, ze cos zrobiliscie zle!! Nigdy!

  157. ~Wanda co nie chciała Niemca pisze:

    Rzadko który facet zarabia tyle by spokojnie utrzymać rodzine, wiec wiekszosc babek pracuje. Niestety połowa z nich mimo, z e wraca zmeczona z pracy po drodze robi zakupy odbiera dziecko z przedszkola, płaci rachunki, w domu obiad sprzątanie, lekcje z dzieckiem...w tym czasi mąż odpoczywa po pracy. Cieniasy z was Panowie. Ja zarabiam, maz tez, domem zajmujemy sie razem, tez nie myje okien, nie myje podłog nie odkrzurzam. Mam meza i partnera a nie lenia na kanapie.

  158. ~pomocy !!! pisze:

    Było po 16 latach bardzo źle w związku, ale seks był, chciałam rozwodu on nie. Zaczął spotykać się z młodą laską, oczywiście na początku po kryjomu, potem ostentacyjnie się szykował, czekał na jej esemesa i wychodził. Żyłam jego życiem. Potem zmusiłam go, aby się do niej wyprowadził, co też zrobił, bo ja już nie miałam siły tak funkcjonawać. Ale wcale nie jest lepiej, bo "pilnuje" naszego mieszkania (wspólny majątek), więc potrafi siedzieć np. w nim 8 godzin, albo wpada 5X dziennie po 15 minut. Mieszka z nią już kilka miesięcy, nadal nagabuje mnie o seks (co jest dla mnie OBRZYDLIWE i on nie może tego zrozumieć, że jest już dla mnie obcym człowiekiem) Chciałby mieć dwa domy ?(nie nazywa tego tak, ale jak to nazwać inaczej) Ja jako żona pozwalająca na kochankę, czy już jako kochanka ? On nadal nie chce rozwodu. Nadal żyję jego życiem, (co nie jest miłe) a on nadal uważa, że ma prawo do mnie - np. mnie opieprzyć, bo coś mu się nie spodobało (np. ubzdurał sobie, że mam romans - jakbym nie mogła go mieć - przecież jest z inną !) Sama jestem typem osoby, kończę jedno (rozwód) zaczynam drugie.

  159. ~sed pisze:

    chyba bede musial isc do lekarza chyba

  160. ~sawer pisze:

    Jezu. Gdzie jesteście takie rozpalone. Ja juz nie wiem co to seks. Zapomniałem dawno .

  161. ~gość pisze:

    Szybko oceniasz. A facet ma realny problem. I bez dobrego wyjścia...

  162. ~GoldenGecko pisze:

    celem w życiu jest ładnie wyglądać czyli kosmetyczki solaria Spa i robienie zakupów jak żona przestaje spełniać już te warunki to na jej miejsce są setki czy nawet tysiące chętnych

  163. ~brumbrum pisze:

    Zero litości dla starych bab!

  164. ~poprawny pisze:

    cuz, sa rozne zbo... upss preferencje seksualne. widzisz przynajmniej szczerze mowi o swoich uczuciach , takich facetow chcecie podobno ha ha ha

  165. ~WTL pisze:

    Czyli jak? "Męskie" sprawy załatwiam ja, a resztą dzilimy się po połowie? ;-))) Pozdrawiam,

  166. ~Jola pisze:

    Właśnie jesteśmy na tej męskiej wyprawie

  167. ~86tuf pisze:

    ta jes. mahomet byl ok. glupie pindy powinny chodzic w kwefach a nie dyktowac swoim (bez)rozumem (nie)porzadek swiata. mamy na co pozwolilismy

  168. ~sam pisze:

    jakich wy facetów macie za mężów że wszystko za nich robić musicie ale jak to się mówi widziały gały co brały ja tam nie oczekuję od kobiety żeby mi obiad gotowała bo potrafię sobie samemu zrobić a jak mi się nie chce to nie mam obiadu tak samo z praniem czy sprzątaniem co to za problem 2 razy w tygodniu pranie wrzucić do pralki i wywiesić na balkon ze sprzątaniem to samo nie jestem jakimś pedantem ale jak już się zrobi za dużo syfu to mieszkanie tez ogarnę

  169. ~Patriko pisze:

    Mam 28 lat i ciągle kręcą mnie kobiety właśnie w takim wieku. Wiedzą co to sex. I dbają o siebie właśnie dwa razy więcej niż wcześniej.

  170. ~prawie rozwódka pisze:

    wrócił, wypiliśmy razem kawę i przypadkiem się przyznał do złożenia pozwu... Nasza historia to prawie 20 wspólnych lat, 10 przed ślubem, 9 w małzeństwie. Razem robiliśmy wszystko - wyjazdy w góry, na rowerach 100 km wycieczki, wspólne weekendy, sami organizowaliśmy wakacje ze zwiedzaniem itp. Długo walczyliśmy o dziecko - było poronienie, długie starania i w końcu udało się. Mamy córeczkę - obecnie 8 tyg. Gdy mała miała 3 tyg. mąż pierwszy raz powiedział o rozwodzie, straciłam pokarm, przeżyłam to strasznie. W najmniej oczekiwanym momencie coś takiego. Wcześniej - jeszcze w ciąży, w 3 miesiącu byliśmy w górach, weszłam na Kasprowy, w 7 miesiącu ciaży byliśmy na weekend w Zakopanem - doszłam do Morskiego Oka - był podobno dumny, że tak sobie radzę i znoszę dobrze ciążę...Miałam jedynie kilka dni L4...A teraz się okazuje że poznał kogoś, gdy byłam w 1 mies. ciąży i cały czas pisał smsy, kilka razy się spotkali i to ją kocha!Na święta był pierścionek z brylantem... Zrywa wszystkie kontakty, rodzice nie chcą z nim rozmawiać i nigdy tego nie zaakceptują (a jest jedynakiem). No i zostawia mnie dla mężatki. Przestałam już płakać, muszę wziąść się w garść - dla córki. Tylko nie rozumiem, jak ktoś kto kiedyś wysyłał mi kilka kartek w tygodniu, pisał wiersze, czekał z różą przed szkołą (stare czasy) mógł się tak zmienić?

  171. ~małgośka pisze:

    Ja się NIE podpisuję pod tym. Z moim eks (po 18 latach wymienił mnie na młodszą) seks był codziennie, czasami nawet były 4 numerki w ciągu dnia :) (dzieci były zawsze dopilnowane, obiad ugotowany, ale sprzątałam 1X na tydzień lub 1X na dwa tygodnie, czasami brakowało czystych majtek, skarpetek itp.) Jednak była totalna niezgodność charakterów. Każda rozmowa kończyła się kłótnią. KAŻDA !!! Więc ma nowszy model ... mniej seksu, ale normalną rozmowę, sprzątnięte, a ubrania uprasowane w kwadracik :). Do tej pory mówi, że seks był świetny i chciałby się ze mną kochać.( OHYDA - bleee - odszedł - to wara ode mnie !) Jak dla mnie doszedł też jego kryzys wieku średniego, ciągle gdzieś chciał wychodzić sam, aby się dowartościowywać u koleżanek ... no i pewnie brak czystych skarpetek :)

  172. ~Singiel 30 pisze:

    widze że też nie wierzysz w miłość :) zgadzam się w 100%! ja również nie wierze! wszystko w życiu przemija, a jeśli miłość się zdarzy to tylko nielicznym, dlatego nie należy się tym przejmować bo cały świat jest chory! a jaki świat tacy ludzie!

  173. ~jontek pisze:

    Biologia, tak-po prostu pomarszczone jest brzydkie,a stare baby nie sa juz takie jedrne, wiec co tu sie czarowac,w sklepie tez wybiera sie swieze miesko a nie przelezale!

  174. ~bolek pisze:

    Młode są świeże,ciasne i jeszcze nie robią jazgotu!Każdy normalny woli młode.

  175. ~ziom pisze:

    Jakiś zbok!

  176. ~Singiel 30 pisze:

    zdradzać w kraju w którym jest najwięcej singli na świecie którzy gdyby mogli nosiliby dziewczyny na rękach za to mendy co zdradzają mają wszystko zazwyczaj: własne rodziny, dobrą pracę, kase itd...tylko że przez te mendy których jest może 20% wszyscy faceci są oceniani jako kłamcy zdradzające swoje żony z kim popadnie... rozumiem was dziewczyny że nienawidzicie facetów, na waszym miejscu sądziłbym pewnie tak samo...ja też nienawidzę tego świata jak tylko moge w którym wszystko jest nie tak jak powinno i gdyby to ode mnie zależało to wieszałbym takich za jaja!!! szkoda mi tylko singli że przyszło im żyć w tych chorych i podłych czasach bo przez takie historie żadna kobieta im nigdy w życiu nie uwierzy pewnie...dlatego młodzi uczcie sie żyć sami w życiu tak jak ja bo będziecie mieli łatwiej kiedyś! serio,taka rada starszego kolegi...pozdrawiam single!

  177. ~kobietka pisze:

    To jest wasza wina że tak sobie wybieracie partnerki. Jak kobieta dba o siebie dla siebie a nie dla faceta to zawsze nie będzie jej wszystko jedno jak wygląda. Weź się do roboty i pomóż jej trochę to nie będzie oziębła i będzie myślała o czułościach a nie o jutrzejszym obiedzie. Zabierz ją do restauracji, żeby nie musiała co dzień gotować i zmywać.

  178. ~spie pisze:

    po co wymieniać, najlepiej od razu do gazu, te stare baby

  179. ~87tuu pisze:

    olewa = wyzwala ze schematu :)

  180. ~Ziemba Karol pisze:

    "z pod kątroli zmysłów" to wymyka się Twoja ortografia.

  181. ~mocny pisze:

    poprawił.

  182. ~on pisze:

    jestem za a baby do roboty zarabiac kase:)

  183. ~Abra Makabra pisze:

    A moze jestes nieczuły i masz złe podejscie. Kobieta zmeczona czy zaniedbana przez partnera nie ma ochoty na sex. Chyba ze ma sie zmusic i udwać. NO jezeli takie cos ci pasuje...to trąba z ciebie nie kochanek i tylko współczuc twojej babce w łóżku...

  184. ~hetero pisze:

    wybacz ale bede chawcił!!!!!!!!!!

  185. ~serio pisze:

    Jest nienormalny!

  186. ~Abra Makabra pisze:

    Brawo. Pracujemy razem, wiec domem zajmujemy sie razem. Ja nie myje okien czy podłog, za to obiad na stole, w weekend ciasto, chleb domowy. Ciezkie zakupy nosi mąż. Czemu kobieta ma wyrabiac w domu drugi etat? I tak nikt nie doceni.

  187. ~e.w. pisze:

    10/10

  188. ~on pisze:

    prymitywni:)

  189. ~yola pisze:

    jest na pewno spore stadko męskie , które tego nie oczekuje . powód ? zbyt niskie libido. A wtedy kobieta może zrobić to , co piszecie aktualnie o facetach.

  190. ~Anna pisze:

    Faceci po 40 też juz odbiegają fantazją, urodą od dwudziestolatków. Czas jest nieublagany zarowno dla kobiet jak i dla meżczyzn. Pamiętaj o tym Robercie!!

  191. ~on41 pisze:

    Masz rację.Kochajcie się ze sobą i dajcie facetom spokój!

  192. ~Magda pisze:

    O matko. Łaskawy sie znalazł. Odejdz od zony a nie marnujesz jej czas. Bedzie miala wieksze szanse na znalezienie sobie partnera i prawdziwego faceta, a nie wygodnickiego co to marudzi i narzeka ale chetnie zje obiad, ma wyprane i wyprasowane koszule...Ciepłe kluchy a nie facet. Twoja kobita zasługuje na kogoś lepszego.

  193. ~julia pisze:

    wymiana jest niestety pożądana ! PANOWIE po 40, a nawet wcześniej tracą z każdym rokiem na atrakcyjności, a "sprzęt" nie działa tak jak dawniej. Więc nie ma co się kierować sentymentami, tylko albo wymiana albo kochanek. PANIE NIE LĘKAJCIE SIĘ !!! jest tylko jedno życie i szkoda je marnować przy tych starych prykach !

  194. ~. pisze:

    skutek

  195. ~Wanda co nie chciała Niemca pisze:

    Tylko jak kochanka staje sie żoną, okazuje sie ze to taka pwtórka z rozrywki. Kolega własnie jest u nas co wieczór żaląc sie jaka to jego nowa zona podobna do byłej, a jak była kochanką to było im tak dobrze. I ta nowa nie umie gotować a tamta jak zrobiłą kurczaka albo sernik...Żal głupoty faceta.

  196. ~ER pisze:

    Odrębnym zagadnieniem jest, czyjej w tym więcej winy - jego, czy jej. Dodam tylko - z góry zaznaczając, że nie zawsze tak jest - że kobieta odstawia mężczyznę na boczny tor po urodzeniu dzieci, choć także niekiedy wiek i wygląd obecnej żony jest - jakby to ująć - mniej konkurencyjny...

  197. ~ziootek pisze:

    No jasne, a Wy to juz bez winy. U mnie podobna sytuacja, gdyby nie syn to juz dawno bysmy sie rozstali. I tylko czekam az bedzie samodzielny.

  198. ~kobieta pisze:

    Ale to jest też wina mężczyzny jak kobieta nie ma ochoty na seks z nim. kobiety też mają swoje potrzeby. Właśnie tacy odchodzą co myślą tylko o sobie i o tym czego oczekują, a w związku trzeba myśleć o drugiej osobie

  199. ~remi pisze:

    zwykla niedojrzalosc postepowanie dziecka kture szuka ciagle ciekawszych zabawek DZIECI XXI wieku

  200. ~baron pisze:

    Spoko,jak masz kasę lub stanowisko to można zmieniać kobiety na coraz młodsze!Do póżnej starości.

  201. ~ja pisze:

    ponieważ ludzie nie mają honoru. I nie ma się co dziwić że ktoś kto mówi tak na całe życie potem te przysięgę olewa. Potem olewa płacenie za faktury , olewa oddanie pożyczki , olewa troskę o dzieci. Tak działa dzisiejszy świat.

  202. ~ela pisze:

    masz rację...tutaj faceci narzekają na swoje kobiety...a może to my powinnyśmy na nich ponarzekać? Ja właśnie wymieniam męża ...na takiego, który chce się kochać bez względu na porę...choćby 5 razy dziennie i docenia to, co mu oferuję ...jestem dla niego atrakcyjną kobietą a nie gosposią!

  203. ~87yu pisze:

    tak jest. mlode kobiety i starzy faceci chca sie bawic ,mlodzi faceci i stare kobiety chca stabilnosci, przynajmniej jesli chodzi o ich wzajemne relacje :)

  204. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    unikają seksu z braku antykoncepcji lęku przed ciążą tylko 20%ją stosuje (na zachodzie 50%) a ile uprawia sex? stąd zdrady agresja kłótnie przemoc pretensje patologie rozwody to z powodu religijnego zacofania zamiast edukacji sexualnej?

  205. ~aaa pisze:

    Drogie Panie, obciążajcie mężczyzn obowiązkami domowymi. Inaczej wasza praca nigdy nie zostanie doceniona. Małżeństwo to także odpowiedzialność za drugą osobę i jeżeli facet odchodzi do innej tylko dlatego, że jest młodsza tzn. że jest głupcem i egoistą.

  206. ~szczesliwy ojciec pisze:

    Mysle ze staz tu ma male znaczenie,nie koneicznie trzeba byc z kims kilka lat by go poznac-jezeli ktos ma poukladane w glowie i wie czego chce mysle ze bedzie oki.Ozenilem sie po 5 miesiacach 3 coreczki 17 lat stazu i niezamierzam niczego zmieniac:)

  207. ~rada pisze:

    No to spróbujmy innej teorii-Ty idziesz na tacierzyński, a żona pracuje. Ona wraca z pracy, Ty podajesz jej obiad, dziecko już nakarmiłeś, pieluchy wyprałeś, dom posprzątałeś. A kiedy już położysz spać swoją latorośl, to nie zapomnij, że Twoja fizjologia domaga się seksu. Powodzenia.

  208. ~ziom pisze:

    Panie po 40 roku życia to już stare baby,posmarszczane niesamowicie.Brrr...

  209. ~kazan pisze:

    racja! to taka sama sytuacja jak u mnie. nie ma sensu dalej walczyc. lepiej sprobowac od nowa

  210. ~Fama pisze:

    Patrzac na Twoja fizjonomie, przypomnial mi sie pewien dowcip: Dziennikarka przeprowadza wywiad z politykiem: - Fama głosi, że używa pan słów, których znaczenia pan nie rozumie. - To niech pani powie Famie, żeby mnie pocałowała w tyłek i vice-versa.

  211. ~tututu pisze:

    lgnie swoj do swego

  212. ~yuiyi pisze:

    dobrze powiedziane, sztafeta pokolen. mlode kobiety chca sie bawic ze starszymi. malzenstwo im nie w glowie. wybawia sie i potem chca zlapac meza i zatrzymac na zawsze bo juz nic innego nie zostaje. mlodzi mezczyzni najczesciej pra do malzenstwa za wszelka cene jak najszybciej zeby miec ten staly pewny seks. potem dojrzewaja, nabieraja atutow i role sie zmieniaja. cuz,... :)

  213. ~Żona pisze:

    Jasne. Kobieta ma zrobić wszystko, zarobić pieniądze, pięknie wyglądać i być uśmiechniętą o każdej porze dnia i nocy na życzenie męża, który popracuje 8 godzin i jest strasznie zmęczony, czeka na podany obiadek, potem odpoczywa i czeka na kolacje, potem odpoczywa i czeka na seks, potem odpoczywa i idzie spać, potem czeka na gotowe śniadanie, po zjedzeniu jedzie autkiem do pracy, potem wraca zmęczony i odpoczywa itd itp. Kobieta rano wstaje, biegnie po bułeczki, w tzw. międzyczasie wyprowadzi psa, zrobi śniadanko, pobudzi domowników, wyszykuje do pracy i do szkoły, sama się ogarnie i szybko do autobusu żeby zdążyć odprowadzić dzieci i nie spóźnić się do pracy, po pracy odebrać dzieci, szybko zakupy i wielbłądzica z wielkimi torbami już od progu bez zdejmowania butów szybko nastawia obiad, bo mąż i dzieci już czekają na obiadek. Potem zmywanie lub nastawianie zmywarki, sprzątanie, pranie, prasowanie ubrań na następny dzień wszystkim domownikom, kolacja, ponowne sprzątanie, jeszcze kwiatki, przygotowanie łóżek, kąpiel dzieci i swoja. Wszystko to z uśmiechem na twarzy bo szanowny mąż już zdążył odpocząć i czeka na seksowną żonę w łóżku, potem znowu kąpiel i już koło 1 może się położyć spać i wypoczywać, bo około 5 pobudka. Dzień jak co dzień. Panowie - próżniaki, macie tupet.

  214. ~taka tam sobie pisze:

    Hmmm...za to facet po 40-stce jest super przystojny, jędrny, "twardy"....hahahahaha...chyba w marzeniach sennych. Kobiety wtedy właśnie są najpiękniejsze, dbają o siebie dwa razy bardziej, żeby właśnie utrzymać jeszcze tę młodość. A facet???? W większości przypadków to łysiejący, z piwnym brzuchem, zaniedbany nudziarz do potęgi, któremu nagle przypomniało się, że ma wacka między nogami, który ma swoje potrzeby, ale niestety już nie ten wigor, a właściciel nie tę urodę.....hahahahahahaha. Ale szanowny Forumowicz zapewne jest osobnikiem z zasobnym portfelem, bo tylko wtedy można sobie pozwolić na luksu posiadania "młodej dajki". Kochani 40-letni Frustraci, Wasza druga młodość jest trampoliną do luksusowego życia młodziutkich siks i nie okłamujcie siebie przed lustrem, że jesteście atrakcyjni, męscy, inteligentni i interesujący dla takiej DAMY. To wszystko posiada Wasz zasobny portfel...Po prostu im facet starszy, tym żałośniejszy

  215. ~bronek pisze:

    Bo kobieta zawsze szuka mądrzejszego od siebie

  216. ~Magda pisze:

    Brawo. Znam pary ktore przez wpadkę slub brały i są szczesliwe od lat. Znam tez takie co mieszkaly razem po kilka czy nawet 10 lat przed slubem i tez jest ok. Pani Gosia chyba niedawno wyszła za mąż po 4 latach znajmosci i teraz jest wyrocznią. Młode męzatki jak i młode mamy stają sie nagle alfą i omegą i kazdy kto zyje inaczej jest biedny, nieszczęsliwy i trzeba go "nawrócić"

  217. ~Rocca pisze:

    Jest w tym sporo prawdy :)

  218. ~tw pisze:

    Stwierdzam że zamiast facetów potrzebny jest wibrator. I to nie na baterie,tylko na 230V!!!

  219. ~http://7godzin15dni.blog.onet.pl/ pisze:

    ona poszła do innego. Wiszę za to gościowi flaszkę ;-) http://7godzin15dni.blog.onet.pl/

  220. ~ona33 pisze:

    i po co Ci faceci !!!!! hahahahaah nie ma jak zycie z fajna kumpela obok razem sobie przez zycie isc a faceci od czasu do czasu na dobra zabawę czy wekendos!!!oni i tak sie nudza nam szybko tak jak my im !!!

  221. ~qwerty pisze:

    popieram

  222. ~cieszyniok pisze:

    dodan twierdzi, że: "Kiedy w łóżku zdarzają mu się wpadki z żoną, uświadamiają sobie, że starość nadchodzi i wkrótce wcale im stawać nie będzie. Stąd próby odmładzania się". Widzisz "dodan", takie "postawienie sprawy" powoduje określone zachowania Twojego męża. Zajmij się nim, zadbaj o niego...

  223. ~Ela pisze:

    hej! dokładnie...40-tka to kobieta z klasą a facet....no cóż....do najpiękniejszych i najseksowniejszych nie należy....bez komentarza he he

  224. ~Robinson pisze:

    Szkoda mi ciebie dziewczyno/kobieto. Bo to nie ty ich wywaliłaś tylko oni ciebie przelecieli. Jesteś łatwa a ponadto nie potrafisz kochać.

  225. ~tw pisze:

    Kijowo,bo mi nie pasuje.W końcu małżeństwo to bardzo poważna sprawa.Ja tam nie wiem ale myślę że dane słowo ,do czegoś zobowiązuje. jeśli się to zignoruje,wychodzą takie klocki.Ale to tlko moje prywatne zdanie ,więc róbta co chceta.

  226. ~stad te kochanki pisze:

    jestescie prymitywni.a co potrzeba kobiecie zeby wyluzowana spelniala sie w seksie ze swoim mezem?kobieta potrzebuje najpierw ciepla i oparcia meskiego i potem z wielką checia oddaje sie swojemu mezowi.mezczyzna tylko aby wsadzic, aby dziura.bylej aka zuzyta aby byla

  227. ~Jolka pisze:

    Tez sie zastanawiałam zawsze co takie Panny sobie myślą. Ja bym nie mogła takiemu zaufać. Kolega juz 3 raz żonę na młodszą wymienia (sam nie ma 40) i kazda kolejna wie, ze bedzie "tą jedyną"> Wina naiwnych kobiet. Poza tym facet, ktory ma dziecko zawsze juz bedzie miał inną rodzinę, na zawsze jest z pierwszą zoną związny. I po cholere taki bagaż młodym dziewczynom?

  228. ~kolo pisze:

    tesciu nie o czym to swiadczy?hehe

  229. ~Wywalacz pisze:

    Stary kawał mówi : 20-tka - "i tomu niet, i tomu toże niet ..." 30-stka - "i tomu it tomu ..." po 40-ce : "komu ? komu ?!!!" ....

  230. ~Jagna pisze:

    trzeba stale o siebie zabiegać, pielęgnować uczucie. Tylko dzieci kocha się bezwarunkowo. My z mężem robimy sobie "łóżkowe weekendy" jak często się da, przy dzieciach to czasem tylko raz w roku ale nie wychodzimy z łóżka, kochamy się kiedy mamy ochotę, zamawiamy pizze i oglądamy filmy. Celebrujemy rocznicę ślubu i wyjeżdżamy we dwoje na weekend do hotelu spa. Nie ograniczamy się. Ja właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w spa, teraz mąż pojechał na męską wyprawę. Jesteśmy 15 lat po ślubie. Jesteśmy przyjaciółmi, kochankami, partnerami, małżeństwem. To codzienna praca ale warto się starać. Mój mąż nie zamieni mnie na inną. Po co? Ja także nie zamieniłabym go na żadnego innego.

  231. ~aga pisze:

    no to własnie udowdoniliście jakie z was prymitywy - żenada

  232. ~Joanna pisze:

    niech ci będzie z tą utratą atrakcyjności... za to faceci tracą rozum, zwykle dla jakiejś młódki. Ale to cwaniary, pobawią się, wykorzystają i zostawią.

  233. ~Abra Makabra pisze:

    A co mzona powiedziec o tych PAniach co to sobie biorą żonatego faceta? To maz zdradza, nie kochanka ok. Ale co te babki sobie myślą? Jezeli lecą na kase to jest na to określenie.Maz z zona oszczedzali, budowali swoje kaeriery czesto razem, odkłądali na dom, samochód po to zeby nowa "dziewczyna tatusia" wprowadziła do gotowego domu z garazem i zawartoscia w postaci samochodu. Raz trafil mi sie żonaty facet. Nie przyznał sie ale cos wyczułam. POd "naciskiem" przyznał, ze ma..."żonę, ktora go nie rozumie, tłamsi i hamuje jego ambicje i rozwód". Panowie takie teksty są tanie, jak liczycie na inteligentna pannę to was wyśmieje. Jaki on był biedny, poszkodowany...Jakos go nie raziło, ze w czasie kiedy ona ze mna na kawce odpoczywał, żona odbierała dziecko ze szkoly, robiła zakupy i zajmowała sie domem. Mimo ze Pan był w trakcie składania papierów rozowodowych posłałam w cholere. Jak dla mnie ten facet nic dobrego sobą nie przedstawiał, zostawiając zone i dziecko raz moze to zrobić znowu (drugi raz bedzie łatwiej) a ja nie miałam ochoty byc jego "młodą zdobyczą". Dziwie sie młdoym dziewczynom ze leca na cos takiego. Pewnie ze z rówieśnikiem czy facetem wolnym na dorobku trudniej. Ale ja wole pracować z facetem na swoje niz komus podkradać.

  234. ~tytus pisze:

    My śle że dobrze zrobiłeś ale pamiętaj nie wszystkie panie są takie i to jest piękne.Nawet gruba może być fajna skoro chuda była do niczego bo jej było mało to do pracy powodzenia bo życie jest krótkie.

  235. ~Ela pisze:

    Hej! Nie uważasz, że trochę przesadziłeś pisząc ten tekst? Nie masz racji twierdząc,że kobiety w średnim wieku nie są atrakcyjne. Czy pomyślałeś choć przez moment jak odbierani są faceci po 40-tce? Tacy super atrakcyjni? Młodnieją? heheheh....jak się patrzy na wielkie brzuchy,łysą głowę itp. to chce się rzygać. Młode laski lecą tylko na kasę, jak frajera naciągną to wracają do swoich rówieśników. I jeszcze jedno...jakimś cudem za laskami po 40-tce, zadbanymi,atrakcyjnymi,pełnymi energii i poczucia własnej wartości oglądają się dużo młodsi mężczyźni... i zapewniam Cię,że nie szukają u nich kasy....tylko spełnienia pragnień! Kobieta po 40-tce kocha życie i czerpie z niego pełnymi garściami!

  236. ~Aga pisze:

    Krótka znajomość: moi Rodzice ślub po trzech miesiącach znajomości (bez przymusu, dziecko po roku), wspaniałe małżeństwo, bardzo kochająca się para, ja z mężem ślub po pięciu miesiącach (bez przymusu, dzieci spłodzone po ślubie)też super, uwielbiam takich domorosłych psychologów jak rzeczona gosia.

  237. ~pati pisze:

    ...a co powiesz jak kobieta jest rozpalona do bialosci, o niczym innym nie marzy jak tylko o tym zeby "pobyc" z mezem...a on konczy po 3 minutach i zasypia chrapiac!!!!!! dosc tego wy faceci nie macie czasem czym sie popisywac- ni eobwiniajcie kobiet. MY TEZ MAMY ZDROWY POPED I POTZREBY!!!!!

  238. ~niestety pisze:

    powiedziala Ania ktora swojemu nie dawała

  239. ~grzegorz pisze:

    Niestety, drogie panie. Mezczyzna tak szybko jak wy sie nie starzeje. Pomiedzy malzonkami zazwyczaj jest niewielka roznica wieku, 2 -3 lata, badz sa rowiesnikami. Kobieta, niszcza porody, dzieci, obowiazki zony i matki. Praca. Te, madrzejsze, studiuja, pracuja, i nie w glowach im dzieci i rodzina. Sa zadbane, piekne i szczuple. Mozna z nimi rozmawiac na wszystkie tematu. Z zona sie nie da. Ona, rozmawiac umie tylko o dzieciach i pieniadzach. Nie dziwcie sie, ze mezczyzna, maz, zamienia zone na mlodszy model. Zycie.

  240. ~ania pisze:

    hahha. kon by sie usmiał. a Ty to ciągle mlodzieniaszek :) i 18 to leca na Twój wigor, inteligencję i klasę :))POrównaj buraku męzczyzne 40 letniego i kobiete.. Facet jest juz zazwyczaj łysy gruby i bez zębów, a kobitka w tym wieku jeszce niczego sobie :)

  241. ~e pisze:

    wszystko zależy od tego czy ją kochasz, i czy jestes w stanie jej to wybaczyć i do tego nie wracać - odciąć grubą krechą / czy ona żałuje czy tylko szuka wygody? czasami jest tak ze mozemy być tylko z tymi którzy nas ranią bo reszta nie wchodzi w rachubę - nie wiem czy mnie rozumiesz :) powodzenia

  242. ~kolo pisze:

    Zycie jest wielka niespodzianka i nie mozna w nim upatrywac oczywistego rozwiazania.Chodzenie z kims nie zapewnia dobrego wspolzycia na przyszlosc choc osobe sie powinno poznac.Jestesmy jacy jestesmy i zawsze szukamy czegos innego, wiekszoscia rozpadow jest monotonia kazdy to wie,zmiany sa potrzebne-ale nie koniecznie partnera,to jest najpraostszy sposob ale czy najlepszy?

  243. ~Jolka pisze:

    Widać pewnie internautka Gosia własnie chodziła 4 lata i wzieła ślub. Co to generalizowanie, ze krócej to zle a dłuzej jeszcze gorzej. Nam parę którą pobrała sie po roku znajomosci bo dziecko w drodze, kilkanascie lat zyja w zgodzie, zakochani. Inni znajomi 8 lat mieszkali razem zanim sie pobrali i tez jest ok. My sie zareczylismy rok po pierwszej randce. W ciazy nie byłam ale zamiast "mieszkac ze sobą" postanowilismy założyc rodzine. Jest lepiej i gorzej, czasami leci talerz, czasem ciche dni ale kochamy sie kilkanascie lat. PO co tak generalizowac? Bo moj wybór był najleszpy?

  244. ~ania pisze:

    o bosze... od Ciebie to bym wiała, jak najdalej , i to obojętnę czy bym wazyła 100kg czy 50... Ty poprostu buc jesteś:)

  245. ~Marek pisze:

    1000000000000000% racji.

  246. ~Wiesława, lat 57 pisze:

    co dwie głowy to nie jedna

  247. ~Karol pisze:

    Mylisz sie, nie mamy jednego zycia

  248. ~tytus pisze:

    Dla mnie seks to nie wątpliwa przyjemność a jeszcze bardziej jest jak kobiecie zrobię to co ona lubi najbardziej czyli dobrze pod każdym względem a nie tylko być samemu zaspokojonym bo są tego warte nie ważne czy są grube lub chude każdy chce być szczęśliwym.

  249. ~Polak pisze:

    Robisz z siebie szmatę do podłogi -ilu jeszcze zaliczysz?Przyjdzie czas ,że nikt ciebie nie zechce i co wtedy?

  250. ~ktoś pisze:

    dla takich jak ty szkoda klawiatury na komentarz :(

  251. ~k pisze:

    Zgadza sie. Ale nasłuchasz się przy okazji jaki to jesteśnieczuły i masz złe podejście...

  252. ~zadowolona pisze:

    sory ale jakoś mi nie zależy... poświęciłam już dla tego człowieka zbyt wiele lat... a on jeszcze twierdzi że mnie niby kocha... a przeleciał moja najlepszą przyjaciólke... ja przynajmniej robie to ale nie udaję ze kocham

  253. ~miłek pisze:

    Brawo!Wreszcie odezwał się facet z jajami.

  254. ~ma pisze:

    cieszę się i zazdroszcze ,życze zdrowia i miłości na nastepne 35 lat

  255. ~mnie to brzydzi pisze:

    A TAKA SZMATE BIERZESZ?

  256. ~"oczy szeroko otwarte" pisze:

    w moim przypadku to facet mial wszystko o czym piszesz..a mimo to szukal przygód;twierdzil,że on taki jest .Malo tego, często mówil o ślubnym kobiercu (i jak będzie mial ochotę to pójdzie na panienki) i żebym nie byla naiwna:). Rozstalismy się i on po 2-ch miesiacach znajomości z inną wzial ślub z powodu ciąży i nadal szuka ..okazji :)

  257. ~ala pisze:

    a ty jesteś beznadziejny!

  258. ~karola pisze:

    Wywalaj jeszcze częściej,bez skrupułow!

  259. ~on pisze:

    pogon babe

  260. ~prof pisze:

    będą sypiac z młodszymi = wet za wet taka prawda nic za darmo.

  261. ~zszokowana pisze:

    Twierdzi, że podnieca go myśl i widok, gdy będę z innym mężczyzną (chce przy tym być).

  262. ~97786 pisze:

    gatunek ludzki byl i jest poligamiczny. i bedzie. kilka, jak usilnie chca niektorzy, kilkaset tysiecy, czy miliony lat w ewolucji gat homo sapiens nie zmienily nic. czlowiek jak wszystkie homonidy i malpy naczelne jest poligamiczny, albo jak twierdza niektorzy okresowo monogamiczny - w kazdym razie zwiazek "na cale zycie" jest mu obcy. oczywistym jest ze samice ,utraciwszy swoj przemijajacy atut czyli mlodosc i urode promuja taki nierealny model i chca wzmacniac sluzaca im , w tym sensie instytucje malzenstwa. samiec, w trakcie zycia nabierajac swoistych dla plci "wartosci", czyli pozycji spol i mozliwosci utrzymania samic-y zawsze byl i bedzie malzenstwem tylko uwiazany. jego priorytet to (w przypadku tzw wysokiego morale) trwanie malzenstwa w celu odchowania potomstwa ,i ani chwili dluzej. etam, generalnie oczywiste to wszystko i nie ma o co bic piany

  263. ~Echhh pisze:

    Rzeczywiscie ,.....kobiety nigdy nie zdradaja One po prostu odchodza do innych

  264. ~Iza pisze:

    Nic nie biore kochanie piore,gotuje,kochamy sie czesto ale jak facet zaczyna kombinowac wywalam go na zbity pysk i zycie znowu jest piekne.Lubie cieszyc sie zyciem nigdy nie bede typowa matka polka.Czas na numer 4 moze seksowny francuz ktorego poznalam we wloszech.

  265. ~zadumany pisze:

    Kwintesencja przyczyn zdrad. Najgłówniejsza. Niby wszystkie kobiety o tym wiedzą, a postępują jakby specjalnie chciały nas wepchnąć w ramiona tej, która to nam da...

  266. ~mocarz pisze:

    Grube baby są wstrętne!

  267. ~zadowolona pisze:

    nie daję na prawo i lewo... mam stałego kochanka... no może za duzo powiedziane bo jeszcze sie z nim nie przespałam... całowaliśmy sie tylko i uprawialiśmy seks oralny... ale to już i tak zdrada... jeśli mąż dla mnie nie potrzfił utzrymac wierności to czemu ja mam być wierna?

  268. ~prometeusz pisze:

    Trafniej juz tego ując nie mozna było...

  269. ~wierna żona pisze:

    Bary miałam okazję zdradzić i to nie raz...

  270. ~twardy pisze:

    Tak trzymaj!

  271. ~kosmita pisze:

    Ludzi.

  272. ~mariusz pisze:

    co ty, psycholu wiesz o seksie, malżeństwie...

  273. ~tytus pisze:

    Masz rację to się tyczy również kobiet oczywiście nie wszystkich są po prostu leniwe nie dbające o siebie i sex raz w miesiącu a to co lubią najbardziej to kasa.

  274. ~Kategoryczne NIE pisze:

    hmmm... jeśli nie jesteś na nią zły za wybór jakiego dokonała(w końcu jest dorosłym człowiekiem)to wytłumacz jej grzecznie,że żadnych powrotów nie będzie i niech nie liczy na to ,że wróci do ciebie. Znudził jej się Gach albo im nie wyszło i jeszcze będzie robiła z ciebie opcje powrotną?(jakbyś się się zgodził - już nieważne jakby ci się tłumaczyła czy błagała wręcz na kolanach,że nie może bez ciebie żyć blababla....) to będziesz Frajer i tyle. Z parę następnych lat znów się jej trafi za twoimi plecami jakiś pocieszyciel i znów ci numer wywinie - skoro raz już spróbowała to czemu miała by tego nie zrobić 2 raz?? fajna strona odnośnie tematu zdrady: zdradzeni,info

  275. ~scarface pisze:

    Czyli wasze małżeństwo to patologia. A w patologii ludzie się nie szanują. Dostaniesz któregoś dnia kopa w zadek albo on od ciebie i będzie po patologicznym małżeństwie.

  276. ~wyposzczony pisze:

    2000% racji jusz dłuzej nie wytrzymam!! wywale ją na zbity pysk

  277. ~silvernia pisze:

    Czysta prawda.

  278. ~. pisze:

    kobieta kombajn:)

  279. ~Mario pisze:

    Tak czytam i nie wierze własnym oczom,jak miałem 19 lat to ożeniłem się z moją Grazynką i nie zamieiłbym jej na żaden inny model,jesteśmy po ślubie 35 lat i nadal się kochamy ,mamy dwóch wspaniałych synów i dwie wnuczki .Nikt nie dawał nam szans na przetrwanie tego związku bo jesteśmy za młodzi,a jednak jesteśmy razem i jedno za drugim by w ogień wskoczyło,pozdrawiam wszystkich:)

  280. ~zadumany pisze:

    To uproszczenie. Te "myślenie główkowe" nie jest rozumowe, tylko biologiczne, niezależne od nas. I bardzo potężne. Często nie do opanowania. Troszkę jak z nałogami. Wy kobiety możecie czuć się szczęściarami, że tak Wami to nie targa, bo bywa naprawdę męczące. Mimo, że się nie chce "o tym myśleć" samo włazi, zadręcza i przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Żona, która umie tym aspektem umiejętnie kierować może być spokojna o swój związek. Niby wszystkie o tym wiecie, ale w praktyce różnie bywa...

  281. ~p pisze:

    cholernie dla Ciebie ważne jest to że była młodsza.2 razy to powtórzyłaś

  282. ~Mariusz pisze:

    to gratulujemy dawania na prawo i lewo

  283. ~costa9lo pisze:

    olej glupia babe i korzystaj z mlodszej :) moze ta bedzie madrzejsza

  284. ~ja pisze:

    Bary racja... jeszcze 2 miesiące temu sama mówiłam że nigdy bym nie zdradziła... mój zrobił to pierwszy i dzieki niemu ja już znam to co wymyka sie z pod kątroli zmysłów i nie żałuje tego bo było warto...

  285. ~predator pisze:

    I tu się zgadzam!"Wyszłam za mąż to teraz mogę się zmienić w hipopotama"-tak myśli ta cześć kobiet które maja takie problemy.Trochę dbałości o swój wygląd jeszcze nikogo nie zabiło!

  286. ~oliwkazpapryczką pisze:

    dobrze napisane, teraz ja będąc w następnym związku będę szukać sexu bez zobowiązań...a co tam....czas zacząć używać Waszej broni!!! zero uczuć, pełna obłuda i szaleństwo na maxa..

  287. ~Lindsay pisze:

    A moze ona ma Ciebie dosyc po 30 latach bzykania.. bo skoro ty to tak traktujesz.. jako bzykanie. Miernota z ciebie, bo nie wiesz co to znaczy cos co sie nazywa uczucie. Bzykaj , bzykaj i szukaj cos nowego . Ha ha

  288. ~szczesliwa66 pisze:

    Wspulczuje niektorym osobom ,nie wiem dlaczego pisza takie komentarz moze nie znaja zycia nie licza sie uczucia innych ???ja mam 45 lat,pobralismy sie po 2 miesiacach znajomosci 23 lat razem i ciagle KOCHAMY SIE jak wariaci i jeszcz jedno mamy 4 dzieci.Zeby bylo jasne nie bylam w ciazy.

  289. ~psycholog pisze:

    masz poważny problem ze sobą...

  290. ~Robert pisze:

    Po 2 latach małżeństwa mogło tak się wydarzyć ale po 20 latach będzie dokładnie na odwrót. Jak zagrozisz niewiernemu mężowi rozwodem, to on powie - ależ proszę bardzo, natychmiast !

  291. ~katoliczka pisze:

    I księża doprowadzają na tę drogę.

  292. ~toki pisze:

    W pełni się zgadzam

  293. ~m pisze:

    no cóż o trzeba się zapytać mojego ex :) nie ma to jak na necie kwestionować czyjeś łóżkowe umiejętności.Ciekawe jak wyglądają twoje ''umiejętności'' ??

  294. ~macho pisze:

    No tak.

  295. ~józek pisze:

    ....jakby kobieta miała honor to by sama po 7-latach odeszła.

  296. ~Bazyl pisze:

    Masz płytki umysł skoro tak myślisz. Zawsze facet, a Ty niby jesteś idealna? Chłopak nie odejdzie od dziewczyny, która nie myśli tylko o sobie ale w jej życiu znajdzie się też miejsce dla niego. Zaniedbanie się, roztycie, wielkie wymagania są rozczarowujące i odstraszają. Nikt nie chce być niewolnikiem i sługusem, każdy szuka idealnego związku w którym oboje grają główną rolę i potrafią się dogadywać iść na kompromis. Skoro jesteś sama musiałaś coś zawalić, ktoś się na Tobie zawiódł, a teraz zrzucasz winę na innych.

  297. ~Robert pisze:

    tracą z każdym rokiem na atrakcyjności i zazwyczaj już nie rodzą dzieci. Wtedy nie ma co kierować się sentymentami, tylko albo wymiana albo kochanka. Panowie nie lękajcie się !!! Jest tylko jedno życie i szkoda marnować czas przy starych babach.

  298. ~Men pisze:

    W zasadzie to prawda.

  299. ~pazurek ;) pisze:

    oj są... tylko nie trafiłeś na swojej drodze na taką... :)

  300. ~skaderak pisze:

    A ile bierzesz za godzine czy za rok???????

  301. ~wdowa pisze:

    mój mąż po 20 latach małążeństwa zostawil mnie z 2 dzieci potem znalazł 21 lat młodszą kobietę a przed nią miał ponoć inną przeżyłam to rozwidłam się i starałam żyć dalej miesiąc temu z 2 dzieci pochowaliśmy ich ojca ,który się zastrzelił przed oknami mieszkania swej pani 21 lat młodszej po kłótni z nią czy było warto tracić życie czy mozna budować zamki na piasku Kobiety w związkach stałych często zapominają ile są warte zaś te kóre decydują sie na związki z prawie tatusiami podejmują duże ryzyko lub są aż tak egoistycznie nastawione dożycia że uczucia są dla nich tylko na chwilę i za pieniądze

  302. ~Jumper pisze:

    Kobieta która o siebie dba nigdy nie zgrubnie. Moja matka jest po trójce dzieci, ma 50 lat i jest szczuplutka, ale chodzi na fitness, pływa i ćwiczy jogę. Jej zmarszczki są prawie niewidoczne a na ciele nie ma żadnych fałdków. Nawet piersi ma takie jak 25 latka. Mój ojciec też o sobie dba, nie ma tzw brzuszka, ale również pływa, chodzi po górach, jeździ na rowerze i się dobrze trzyma. Wszystkie niedoskonałości to przejaw lenistwa i nie ma innego wytłumaczenia że dziedziczne czy inne, bo z mojej rodziny nie wszyscy są tacy cacy.

  303. ~a pisze:

    Większość facetów oczekuje od swoich żon, konkubin itp stałego sexu, odchodzi gdy go nie dostaje, do mlodszej, starszej, grubszej lub brzydkiej ale takiej która mu go daje. Facet wiele wytrzyma, brak jedzenia, bałagan w domu itp ale nie na dłuższą metę nie zniesie braku regularnego sexu.

  304. ~Jasiu Piwnica pisze:

    żadnych...

  305. ~TYLE W TEMACIE pisze:

    MASAKRA TO WZGLĘDNE POJĘCIE!...NIE DLA ZACOFANYCH!

  306. ~kris pisze:

    Nie martw się o to, zazdrośnico

  307. ~Edzik pisze:

    Tak trwało lata az się znudziła i wyprowadziła.Biedna nie przewidziała że jeszcze do życia potrzebne są pieniądze.Przepusciła nasze oszczędności i po roku hulanek chce powrócic.Powrotów nie ma sprawa rozwodowa w toku.Naprawdę lepiej mi samemu.

  308. ~abi pisze:

    Dla mnie jednym jedynym powodem, dla którego mogłabym zostawić faceta, to jego ignorancja. Wystarczyło, że przeczytałam twoje wypociny i wiem, że nie miałbyś u mnie najmniejszych szans.

  309. ~zadowolona pisze:

    hehe... masz rację... jesteśmy takie same... mój maż mnie zdradził a ja teraz robię to samo bo mimo że wybaczyłam to nie zapomniałam i nie żałuję tego że on zrobił to co zrobił bo dzięki temu ja też mogłam sie przekonać że to jest fajne i podniecające a wcześniej naiwnie wierzyłam w miłość, wierność i tym podobne bzdury... monogamia to głupota... dzieki mężowi teraz to wiem...

  310. ~ole pisze:

    Nigdy tego nie oczekiwałem. Ja się po prostu żeniłem ze szczupłą śliczną dziewczyną a teraz mam w domu ociężałą kluchę. Kocham ją za wiele rzeczy ale namiętności juz nie ma. Seks jest nudny i malo atrakcyjny, przynajmniej dla mnie bo ona uważa że jest super. Brakuje mi tego co było i mogło by być gdyby nie cholerne kalorie... I jej brak woli walki. Od 15 lat... Męczę się i nie wiem co robić...

  311. ~gBr pisze:

    Prawda objawiona jest trochę zmanipulowana, bo jak to jest że przez 2000 lat jest jak jest? Zgadzam się z Tobą, że zapominamy o wierze, bowiem dzięki Niej przezwyciężamy trudne chwile.

  312. ~777 pisze:

    Kiedyś ktoś wywali Ciebie, oby jak najszybciej

  313. ~smiechoo pisze:

    ... kobiety wola debili?

  314. ~zawiedziony pisze:

    Mi też nie przeszkadzają zmarszczki, choć jest na nie wiele sposobów, również domowych, za to... nadwaga, wredny charakter, chciwość, samolubstwo albo kompleksy to jest to czego nie potrafię zaakceptować. Kobieta powinna pamiętać o tym że mężczyźnie który ją pozna podoba się taka jaką jest w tej chwili i ewentualna zmiana fryzury, styl ubierania się, charakter, wzrost kilogramów może być wielkim rozczarowaniem. To jest główna przyczyna. Faceci lecą na młodsze, bo te z reguły mają piękne długie włosy, szczupłą sylwetkę i są miłe, nie dokazują, nie wydzierają się i potrafią pokazać że im zależy, mężczyzna czuje się potrzebny. Usatysfakcjonowany mężczyzna potrafi odwdzięczyć się tym samym i robić wszystko by taką kobietę zatrzymać przy sobie.

  315. ~smiechoo pisze:

    zartujesz? hehehe ...

  316. ~bob pisze:

    Kłamiesz. Jakbyś kochała to by ci to nawet do głowy nie przyszło.

  317. ~smiechoo pisze:

    widocznie bylas jak kloda w lozku

  318. ~dżys pisze:

    Realia są takie jakimi je tworzysz, domyślam że Twoje są "grubymi" realiami :)

  319. ~Grucha_2_Przebudzenie pisze:

    tylko uczicie odszedł

  320. ~polak na łowach pisze:

    A ciekawe co Twój mężuś mówi koleżance z pracy ? wydaje sie , ze jego wersja jest odmienna .

  321. ~wierząca i nie praktykująca pisze:

    kosciół to instytucja oparta na pieniądzach... przez stulecia mordowali i kradli pod płaszczykiem nawracania a wszsytko to w imie Boże... sory ale jak bym zaczęła utożsamiać Boga z ta chorą instytucją to przestałąbym wierzyć...

  322. ~chciwość to zguba pisze:

    To przestań patrzeć na portfel i samochód, a zacznij na to jaki człowiek jest i jakie ma życiowe pasje i cele. Może jest sportowcem, podróżnikiem, to formę zawsze będzie miał ponadprzeciętną, ale niekoniecznie będzie księciem na białym koniu z kontem w szwajcarskim banku i ogolonym torsem. Pamiętaj że Ty też nie jesteś idealna i powinnaś mieć mu co dać, dbać o siebie a nie żebyś zaraz się roztyła i zaniedbała albo zaczęła mu truć życie i zrzucać na niego wszystkie obowiązki. Taki facet świetnie potrafi sobie sam radzić i jeśli miałby zmarnować sobie życie przy kobiecie albo wiązać się z byle kim to będzie wolał żyć własnym rytmem. Znam wielu takich ludzi i są sami, bo kobiety zatruły im życie albo nie mają odwagi zrobić pierwszego kroku widząc jak kobiety bawią się uczuciami mężczyzn.

  323. ~głupsohn pisze:

    Nie zgadzam się, jedyny główny powód przez który facet odchodzi od kobiety jest taki, że to ten facet jest taki czy owaki, pragnie brać, oczekuję od kobiety zamiast dawać i oczekiwać od siebie. Vice versa z kobietami. Liczą się własne ja, własne szczęście a zapominamy o tym, że najszczęśliwszy związek to związek oparty na miłości, czyli na dawaniu szczęścia a nie oczekiwania tego szczęścia od tej drugiej osoby. Należy dawać szczęście, bez oczekiwań, bez zobowiązań, bez pretensji, ale szczerze z wielką wiarą, wiarą w idee miłości.. Bowiem na tej drodze ciągle pojawiają się przeszkody, wątpliwości ale od tego jest właśnie wiara, aby pomimo nich nie przestawać, nie poddawać się. Jak jedna osoba jest na dole, ma kryzys to ta druga podaje jej rękę - bezinteresownie i ze szczerą chęcią. Miłość - bliskość, pasja i ZAANGAŻOWANIE. Takie przynajmniej jest moje zdanie :)

  324. ~sceptyk pisze:

    Pewnego dnia będzie hipcio w łóżku i nie będzie to kobieta i co wtedy?

  325. ~Sokole Oko pisze:

    boli ją głowa a seks wygląda tak, ze facet się rusza i stara dogodzić kobiecie, a ta leży jak kłoda i ni chu chu, to nie dziwcie się, że szuka sobie innej partnerki. Druga przyczyna to zaniedbanie. Poznajesz fajną dziewczynę, ma ładne zgrabne wysportowane ciałko, piękne długie włosy i jest miła, fajnie się z nią rozmawia, można rozmawiać o wszystkim i o niczym, ale potem wszystko zaczyna się psuć ;/ Ona ścina włosy albo robi tą okropną lalkowatą grzywkę, farbuje je, maluje się przeokropnie i przestaje o siebie dbać szybko zaczynając tyć. Jakby tego było mało wydaje jej się że będzie wszystkimi rządzić i zawsze będzie tak jak ona chce. Zaczynają się kłótnie - z miłej sympatycznej kotki zamienia się we wredną krzykliwą kwokę z tuszą hipopotama. Nie chciałbym tak żyć przez resztę życia. Chcę partnerki która zawsze będzie mnie kochała, będzie ciepła, wyrozumiała i nie będzie myślała tylko o sobie. Niestety takich już nie ma :/

  326. ~alleluja i do przodu pisze:

    Katolu, zmarszcz dwa razy Freda i do kruchty. Pan ci wybaczy, bo wielkie jest jego miloseirdzie.

  327. ~abc pisze:

    moze byc tak przyczyna jak i skutkiem. poza tym trzeba odroznic tu jednorazowe nocne przygody i wieloletnie romanse. te pierwsze moga, ale nie musza byc przyczyna rozpadu, te drugie zawsze sa skutkiem. Nie naleze do zdradzajacych, od 10 lat jestem w szczesliwym zwiazku, ale ostatnimi czasy o malo nie dalam sie skusic na "skok w bok" ze znajomym spotkanym po latach. Zawsze cos bylo, ale nigdy do niczego nie doszlo. Nawet gdyby do tego doszlo to nie byloby z tego romansu,a po prostu jakies "wyrownanie spraw"

  328. ~sceptyk pisze:

    Pewnego dnia nie będziesz miała kogo wywalać i co wtedy zrobisz?

  329. ~antyglupota pisze:

    facio, szkoda tylko, ze jak przysiegacie kobiecie to zapominacie dodac, ze przysiega jest do 65kg. Powyzej nie dziala.

  330. ~sceptyk pisze:

    gratulacje, problemy oj tam oj tam, a życie ze sobą niesie ciągłe niespodzianki. Życzę siły i wytrwałości w poznawaniu siebie :)

  331. ~wale z grubej rury pisze:

    Po 30 latach malzenstwa z ta sama kobieta kazdy by bzyknal o polowe mlodsza. Takie sa realia zycia.

  332. ~taka prawda pisze:

    ~skorpioniczka, jak mozesz mowic, ze kogos kochasz i zdradzic go? Ty kochasz tylko siebie i swoja wygode.

  333. ~zdumienie pisze:

    Ole, po co tacy jak Ty biora slub??? Powies sobie na sciane obrazek z piekna lala, ta na pewno nigny nie zgrubnie. Ty nie kochasz osoby tylko jej wyglad. Niektorzy faceci wala teksty jakby byli umyslowo niedorozwinieci. Zakladaja, ze kobieta w wieku 25 i 45 bedzie wygladac nadal tak samo. Swoja droga jak to sie stalo, ze ona sie z Toba pokazuje. Mnie by bylo wstyd z takim przyglupem wyjsc do ludzi.

  334. ~ziom pisze:

    Żenisz się ze szczupłą laską,a ona robi z siebie kaszalota!Brrrr...Jeszcze potem żdziwione.

  335. ~lola pisze:

    a ja byłam taka honorowa, ale zostawianemu panu się to nie podobało, zdecydujcie się ;)

  336. ~bary pisze:

    szkoda, że nie mogę Cię poznać, myślę że udałoby mi się zmienić Twoje niezłomne postanowienie...bo jestem pewien, że nie zaznałaś TEGO co wymyka się kontroli zmysłów, co wiedzie do szaleństwa, do zatracenia, do stanu gdy świadomość przestaje istnieć i otwierają się wrota do innego wymiaru...

  337. ~przystojny pisze:

    to niezwłocznie należy wymienić ją na młodszą,mniej przechodzoną!

  338. ~ateista pisze:

    wg którego boga?? bo jest ich chyba paru :) twój kościół to instytucja zbrodnicza, a boga nie ma. Koniec i kropka!!

  339. ~-) pisze:

    Gdybyś przepadała za ogórkową nigdy byś się nie skusiła na pomidorową. Widocznie tego potrzebowałaś.Tego Ci brakowało. No chba że poszłaś w tango po pijaku z przygodnie spotkanym. Ale wątpię by było to przyczyną zerwania.

  340. ~m pisze:

    byłam i jestem drobna i szczupła a mój już w tej chwili były odszedł do tłustej i sflaczałej :(

  341. ~z odzysku pisze:

    traktujących swoich mężów jako własność, które spotyka nagłe otrzeźwienie, że mąż to jednak nie ich przedmiot :) Brawo panowie!! Gratuluję odwagi.

  342. ~panna for ever pisze:

    w 75 % tak jest, moja kumpela po 4 latach zgodnego życia z facetem wyszła za za niego za mąż i wkrótce się rozwodza

  343. ~stoik pisze:

    Dobrze się zastanów , czego w waszym związku brakowało albo przeszkadzało Twojemu partnerowi. Nie zrobił tego bez powodów , to nie tylko tzw. średni wiek , to też i wina partnerki!

  344. ~ pisze:

    Nie da się ukryć, że mężczyźni potrzebują seksu bo taka nasza fizjonomia, a skoro Wy nawet tej prostej rzeczy nie potraficie nam zapewnić (ba powiem więcej, często szantażujecie mężczyzn brakiem seksu chcac osiągnąć pewne własne cele) - to chyba nie ma o czym mówić. W końcu wy od nas wymagacie znacznie więcej niż tylko seks

  345. ~bp pisze:

    złozyl pozew rozwodowy.Ja zgodziłam sie na rozwod i jemu szczęka opadła.Mial nadzieje ze bede go prosila aby wycofał a ja podjełam rekawice.Tak rozwod ale z jego winy byłam w stanie to udowodnic.Przeprosił mnie i jestesmy malzenstwem nadal ale on juz zrozumiał ze ja juz szansy nie dam.Jak dotad to nie ten maz .Jest czuły dobry.Czy chciał mnie przestraszyc?Nie wiem

  346. ~ole pisze:

    No właśnie... Przykre ale prawdziwe. Nie przeszkadzają mi zmarszczki, ale ta nadwaga. Wszystko się przez to pieprzy. Nie chce mi się z nią wychodzić z domu, pokazywac publicznie, seks zrobił się nieznośny... I co ? Trwać z przyzwoitości, w żalach, pretensjach ?

  347. ~caro pisze:

    Drogi katoliku otworz oczy i nie generalizuj w bardzo bogobojnych rodzinach tez sa rozwody i to takie z 'hukiem'-serio a patologii tam co nie miara niestety :bieda wreac nedza znam to z autpsji niestety...im sie po prostu nie chce myslec sami wszystko pieprza i w zamian oczekuja lepszego bytu w innym swiecie

  348. ~kuzynka Justynka pisze:

    Moja kuzynka długo i przykładnie żył w konkubinacie aż w końcu związała się z facetem "aktem małżeńskim" i po trzech miesiącach tak tłuką się i awanturują że w pale sie nie mieści.

  349. ~hmmm pisze:

    seksu bez zobowiązań, a przede wszystkim potrzebują POLOWANIA, nawet jeśli to tylko złudne wrażenie.

  350. ~wierna żona pisze:

    Po prostu nie potrafiłabym zdradzić.

  351. ~Sandra pisze:

    jak na spowiedzi wyznałam księdzu że zdradziłam męża to zaczął pytać mnie o szczegóły, odbiło mi i naopowiadałam mu tyle sprośności że się chyba spuścił

  352. ~KK pisze:

    A faceci to niby wciaz piekni i mlodzi? Jestem po rozwodzie i nie jestem wielorybem..wrecz przeciwnie. Figure mam zajebista. Szukalam kogos okolo 40 dla siebie ale to jakas masakra jak faceci w tym wieku sa zapuszczeni. Podwojne podbrodki i wielkie brzuszyska. Musialam wybrac wsrod 30 latkow bo oni jeszcze sie jakos trzymaja. MOj partner jest ode mnie mlodszy o 15 lat i w koncu mam partnera dopasowanego do siebie.

  353. ~wkurzonymąż1 pisze:

    Każ się jej wypchać. Spróbowała innego faceta, ale jej nie przypasował? A ty co? Pogotowie sercowe? Wybrała i do widzenia.

  354. ~szczęściara pisze:

    nie wszystkie tezy są prawdziwe wyszłam za niego po 6 wspaniałych latach razem (wcześniej była nauka więc trzeba było poczekać) po ślubie jesteśmy 13 lat - nie prawda ze się grubnie z latami to w sporej mierze zależy od nas czy się sobą znudzimy czy nie mój Mężulek jest nadal fajnym przystojnym facetem w tym roku kończy czterdziestkę i nadal jest wspaniale ;)

  355. ~skorpioniczka pisze:

    To nie jest błąd. ja zdradziłam i to było przyczyną rozpadu związku, kochałam męża nad życie. nadal kocham. ale zdradziłam.

  356. ~wkurzonymąż1 pisze:

    Bo koleżanka ma lepszy samochód, wyjeżdża za granicę czy coś tam innego. Tłamszą bez przerwy podkreślając jakimi jesteśmy nieudacznikami. Sprawy łóżkowe???? Zapomnij. Ja usłyszałem, że nie potrzebuje faceta i seksu, więc go nie uprawiamy. Zapytałem czy zamierza się zmienić. Nie zamierza. I co? Mam dalej z nią mieszkać? Mam to gdzieś. Zamierzam się wyprowadzić, coś wynająć do rozwodu, a po sprzedaży wspólnego mieszkania coś kupić. Jestem niezależny finansowo, kobiety też zwracają na mnie uwagę, ale ja nie zamierzam już się poważnie angażować. Jeśli się nie spodobam, droga wolna. Trzymajcie się panowie zamieniający na nowszy model. Wkrótce do was dołączę.

  357. ~bobo pisze:

    Starzejemy się, wiele rzeczy się zmienia do tego trzeba dojrzeć tak samo jak do trądzika w wieku 13 lat.Problem w tym, że egoistycznie widzimy tylko zmiany u innych, My jesteśmy nadal Piękni i młodzi. A dzieci??? to zbedny balast w naszym życiu, gdzieś się tam przyplątał "niechcący" po drodze? Brak odpowiedzialności i niedojrzałość emocjonalna jest przyczyną rozwodów. Szkoda tylko, że cierpią na tym dzieci, one kochają rodziców bezwarunkowo. To też mało kto z rodziców wie i zdaje sobie z tego sprawę. Jak sie widzi tylko koniuszek własnego niedojrzałego nosa to tak już jest.

  358. ~roman pisze:

    ..a u mnie odwrotnie,staralem sie zonie nieba przychylic az tu pewnego razu..powiedziala,ze odchodzi.czas leczy rany,poznalem inna kobiete,mlodsza,zgrabniejsza a przedewszystkim milsza...niestety teraz moja byla chce wrocic?co ty bys zrobil?dac jej szanse lub nie?

  359. ~samotna pisze:

    zazdroszczę Ci....bardzo

  360. ~uczciwość pisze:

    90% polskich katoli to popaprańcy.Kłamią oszukują, kradną jak tylko jest okazja coś zyskać. Dlaczego nie płacicie podatków na swój kościół a państwo musi utrzymywać czarnych darmozjadów z podatków WSZYSTKICH niekatolików też.

  361. ~an pisze:

    Zgadzam sie z tym ze zdrada rozbija zwiazki,ale zdradzamy juz wtedy ,kiedy o niej pierwszy raz pomyslimy(jako fantazja,co by bylo gdyby...,itd.)I nie musi koniecznie cos zgrzytac w malzenstwie, albo byc nudno.Wiekszosc partnerow chce tego sprobowac.A jakze!Wiekszosc robi,i jest to prawie normalnosc,dlaczego nie ja, nie jestem gorszy/a.O mojej zdradzie nie dowie sie nikt,ale kiedy sie zachoruje na powazna chorobe,zabraknie pieniedzy,albo sie ze starzejemy, to wtedy doceniamy co to milosc,wiernosc,szacunek.

  362. ~laska ładna pisze:

    grzeczne dziewczynki idą do nieba....a niegrzeczne mają raj już na ziemi

  363. ~Jukatan pisze:

    Katoliku, żyjesz w piekle i chciałbyś aby inni też tam byli razem z tobą, spadaj fanatyku

  364. ~-) pisze:

    Mężczyzna się szybko pocieszy. A kobiety rozpamiętują zdradę latami.Skupiając się na samej zdradzie nie analizując co było wcześniej.

  365. ~moja nie jest dobra pisze:

    odchodzi

  366. ~WOLNA pisze:

    I VICE VERSA,PO CO ATRAKCYJNA 40-STKA MA ZYC I PATRZEC CODZIENNIE NA SWOJEGO LYSIEJACEGO I MOCNO JUZ WYSLUZONEGO MALZONKA ZE ZWISAJACYM BRZUCHEM I W POWYCIAGANYCH MAJTOLACH,JAK MOZE POUZYWAC SOBIE Z ATRAKCYJNYM I MLODSZYM MODELEM? TAKI TOK MYSLENIA JAK TY MAJA NIEDOJRZALI I MOCNO ZAKOMPLEKSIENI KOLESIE.A ZEBY SPROSTAC WYMAGANIOM TYCH MLODSZYCH MODELI,TRZEBA MIEC ZDROWIE I KASE.A POZNIEJ WRACA TAKI DELIKWENT DO ZONY I ZEBRZE ZEBY MOGL WROCIC NA LONO RODZINY.FACECI JESTESCIE ZALOSNI W SWOIM PRZEKONANIU ATRAKCYJNOSCI.BUZKA.

  367. ~maggi pisze:

    Mysla glowka a nie glowa:)

  368. ~agent kuper pisze:

    góra 4-5 lat

  369. ~Iza pisze:

    w tym roku wywalilam juz 3 facetow.Jak beznadziejny to do smieci i zycie jest piekne.Kocham nasze czasy.

  370. ~zygo pisze:

    dobre:) ale powinna już dać sobie spokój w sprawach łóżkowych i ustąpić młodszej

  371. ~rozdziewiczona pisze:

    bez seksu życie byłoby piekłem, od niedawna wiem o tym

  372. ~mąż pisze:

    Dobrze, że sobie kogoś znalazł i nie musi wysłuchiwać twoich mądrości. Śmieszna jesteś.

  373. ~as pisze:

    No cóż, jako osoba samotna doskonale wiem czym się kierują kobiety wybierając partnerów do seksu i związku. To o czym piszą w artykule to nic innego jak tylko odwleczony w czasie skutek instrumentalnego podejścia kobiet do mężczyzn. Kobiety interesują się przede wszystkim tym by złapać jakiegoś przystojniaczka albo gościa z kasą a nie kogoś kto może pieniądze zarobić (takie lenistwo emocjonalno-materialne) a to wszystko sprytnie ukryte pod płaszczykiem tekstów o miłości i podobnych słodkich bąków. Niech się więc potem panie nie dziwią że jak przestaną być atrakcyjne facet znajduje sobie nowszy model,- jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie – jakaś sprawiedliwość na tym świecie jest.. Żeby to zmienić kobiety musiałyby zacząć przede wszystkim od zmiany swojego podejścia, no ale to jest oczywiście niemożliwe chociażby z tego powodu że chyba wszystkie uważają że postępują właściwie a zachowanie mężczyzn tłumaczą rzekomymi problemami w sypialni.

  374. ~zatroskana pisze:

    te inne rzeczy to pierdoły.

  375. ~pani walewska pisze:

    zapomnial ze ten - mlodszy model - tez przejdzie do muzeum feeee

  376. ~Tuskoputin pisze:

    następny ks.Natanek ...szatanek

  377. ~zmij pisze:

    powiedzcie mi dlaczego przestajecie o siebie dbac, jest dziecko jest kasa macie czas nie mowie o matkach polkach a robicie z siebie potwory to juz nie ta sama kobieta ktorej przyzekales??

  378. ~brunetka pisze:

    gdy miałam 17 lat sex był dla mnie niebem, teraz gdy jestem mężatką sex jest piekłem

  379. ~:P pisze:

    Szkoda komentować tego co napisałeś ... nawet księża w to nie wierzą.

  380. ~Donna pisze:

    do nieba, do piekła...byleby naga w twoich ramionach

  381. ~skubi pisze:

    kobiety niestety maja biologicznie wpojona odpowiedzialnosc za dzieci, wiec kurczowo trzymaja sie ojcow tychze. Wyobrazcie sobie, kobiete, ktora zamienia faceta na nowszy model i zostawia eksia z potomstwem...zlinczowanoby ja co najmniej moralnie!

  382. ~figa pisze:

    hehe, a jaki blad popelniaja mezczyzni?

  383. ~ANIOŁEK pisze:

    SEX TO NIEBO

  384. ~Ala pisze:

    Dla mnie sex to NIEBO, jestem w raju gdy dłonie mojego chłopaka pieszczą moje ciało a moje uda obejmują Go mocno

  385. ~młoda mężatka pisze:

    To piekło jest niezwykle ekscytujące, uwielbiam ten niezwykły dreszcz emocji gdy kocham się z mężem bezpośrednio po powrocie od kochanka...

  386. ~z.lo pisze:

    Np. w Japonii czy Norwegii? Że nie wspomnę o tym, że pozbawieni Kościoła Grecy stworzyli wspaniała cywilizację kilka tysięcy lat temu. Lecz się.

  387. ~KubaŻywiec pisze:

    Bo polki to brzydkie grube i głupie baby. trzeba było dbac o siebie.

  388. ~ZnamTemat pisze:

    to to zxe kobieta grubnie z latami. I nie da sie na nia patrzec. Zaden facet nie ma przyjemnosci mieszkac i uprawiac seksu z wielorybem. W 80 % wystarczy jedno jedyne staranie by nie grubnoac ale to i tak za trudne dla wiekszosci kobiet wiec sie nie dziwcie

  389. ~Chris pisze:

    " ... gdy zna się kogoś zbyt krótko ... " Moim zdaniem dlugosc znajomosci przed slubem nie ma znaczenia. Nie musze daleko daleko szukac, moja siostra znala swojego meza 5 miesiecy kiedy postanowili stanac na slubnym kobiercu, niedawno obchodzili 33-cia rocznice slubu :) Ja znalam mojego slubnego 2 lata przed slubem i ... nie jestesmy razem juz od wielu lat. Jestesmy przyjaciolmi, mamy bardzo dobre kontakty, ale nie jestesmy juz malzenstwem. Znam wiele innych malzenstw z krotkim stazem przedslubnej znajomosci, ktorzy sa nadal razem, zgodnie, i szczesliwie.

  390. ~Pikuś pisze:

    Po prostu prymitywy!Mało już normalnych ludzi na tym świecie!Tylko wszędzie to prostactwo i do przodu!To typowe dla wieśniaków a u nas tego w bród!

  391. ~zez pisze:

    Anormalny jesteś!

  392. ~NOSTRADAMUS pisze:

    doprowadziły do patologii w związkach małżeńskich.

  393. ~Waldek pisze:

    zapoznaj się bliżej z historią kościoła... zmienisz zdanie

  394. ~jaro pisze:

    "Kobieta powinna mieć honor, po pięciu latach powinna sama odejść." To oczywiście żart, żeby się czasem kobiety nie obrażały.

  395. ~logik pisze:

    gdy mylimy uczucia z popędami. Miłość to coś więcej niż seks, a małżeństwa powinny się dobierać, nie tylko ze względu, że "dobrze nam w łóżku". I owszem, w okresie narzeczeństwa ważna jest wstrzemięźliwość seksualna. Jeśli w tym okresie będziemy potrafili się powstrzymać od seksu, to okaże się, że łączy nas coś więcej, niż łóżko. A to już podstawa budowania sensownego, trwałego związku, a nie jakiegoś "partnerstwa" na zasadzie "dobrze nam w łóżku i można rachunki dzielić na dwa no i z kimś trzeba być, no i że są dzieci". Odpowiedzialny ojciec i mąż nigdy nie odejdzie do młodszej, postępują tak tylko (jakże mocno w mediach promowani) wieczni chłopcy (inaczej, za przeproszeniem mentalni gów,niarze).

  396. ~-) pisze:

    rozpadu małżeństwa.A to jest skutek. Tąpnęło już dużo,dużo wcześniej.

  397. ~facio pisze:

    Czemu facet ma marnować resztę życia przy kaszalocie który kiedyś może i miał wygląd ale data ważności już dawno minęła. Lepiej sobie zażywać rozkoszy życia z osobą młodszą, zgrabniejszą i lepszą w łóżku. Tylko frajerzy tak nie zrobią.

  398. ~:) pisze:

    hehehe

  399. ~facet pisze:

    kobiety nie odchodzą do innych i nie zdradzają lub po prostu nie mówią"to koniec,już ciebie nie kocham",nie przechodzą kryzysu wieku średniego( lata do fryzjera ,ubiera sie seksownie i szuka młodszego lub innego modelu faceta) Jesteście takie same jak faceci.Tylko tworzycie bajki ,żeby sie wybielić.

  400. ~katolik2010 pisze:

    Seks to droga do piekła, jeśli nie jest aktem małżeńskim jak powinno być zgodnie z wolą Bożą. Niestety mało kto to zna a Kościoła już nie ma i nikt tego nie naucza. Polecam prawdę objawioną przez Boga.

Przeczytaj również

Ten pan odbierze ...

2012-05-24 10:33:07 Just Arek

"Za nic w świecie nie chciałabym, aby mój poród odbierał mężczyzna! Moim zdaniem, wybierają ten zawód, ponieważ chcą po prostu pooglądać sobie to i owo. Bez urazy dla mężczyzn, ale oni chyba są lepsi w innych profesjach." – pisze Mercy. Czy rzeczywiście kobiety rezygnują z pomocy położnego w trakcie... »

Kobiecość jako ...

2011-12-21 00:28:40 Rozmawia Damian Gajda / Onet.pl

Damian Gajda: Jacek czy Ela? Jak się do Ciebie zwracać?  Jacek Pałka: Jacek. (śmiech)  Swój blog (elka-gra.blog.pl) podpisujesz jednak kobiecym imieniem. Skąd ten pomysł, by opisywać rzeczywistość z kobiecego punktu widzenia?  Cóż, napotkałem w życiu wiele bardzo osobliwych perypetii natury damsko-męskiej,... »

Przyjaciółka mojego...

2011-11-21 10:28:36 Jolanta Przygoda

- Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś dziwnym trójkącie - mówi Agnieszka, od dwóch lat mężatka. - Ja, mój mąż i ta jego przyjaciółka. Wiem, że Tomek mnie nie zdradza, ale dziwnie się czuję, kiedy on z nią spotyka się sam na sam, albo spędza godziny na pogaduszkach na Skypie. Nie zdradził, ale… Agnieszka... »

Załóż bloga

Zalety naszych blogów:

  • nowoczesne i funkcjonalne
  • duży wybór domen
  • multimedialność
  • dodatki na blogi
Dowiedz się więcej »

Chmura tagów »

Tag Dnia
Tag dniasłodkości
Zobacz wszystkie tagi