„Nie żyjesz za mnie, więc nie mów mi, jak mam umierać”
2011-06-28 09:41:00 Krzysztof Barcik
Nieuleczalna chora staje się początkiem końca. Człowiek z dnia na dzień „gaśnie", czekając na śmierć. Od wielu lat możliwe jest skrócenie tego oczekiwania, poprzez różne metody. Niemniej eutanazja w większość państw wciąż jest nielegalna. Dzieje się tak dlatego, iż budzi ona skrajne emocje u przedstawicieli dwóch przeciwległych opcji. Obydwie strony uważają swoje argumenty za niepodważalne i w związku z tym nie wykazują chęci wypracowania kompromisu.
Przeciwnicy eutanazji przywołują przykład Janusza Świtaja, który swego czasu wystosował list do ówczesnego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, z prośbą o zgodę na eutanazję. Zamiast niej otrzymał pomoc od fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko". Dzięki temu odzyskał możliwość poruszania się przy pomocy specjalnego wózka, może kontynuować edukację i pracować na rzecz innych niepełnosprawnych. Stał się ich symbolem i ambasadorem w jednym. Dziś nie chce eutanazji. Chce żyć.
Niedawno dużo kontrowersji wywołała swym dramatycznym gestem matka znajdującego się w stanie śpiączki Krzysztofa Jackiewicza. Skierowała ona wręcz błagalne pismo do sądu, aby ten pozwolił na śmierć jej syna i jednocześnie zadeklarowała, iż jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za wstrzyknięcie swojemu dziecku śmiertelnej substancji. Swoją prośbę uzasadnia, opisując ogromne męczarnie, jakie przechodzi Krzysztof, w trakcie 26-letniej już terapii, która jak do tej pory nie przyniosła znaczących skutków.
Śmierć na życzenie
Przeciw eutanazji wypowiada się Kościół. Nic w tym dziwnego, zważywszy iż doktryna chrześcijańska wyraźnie wskazuje na Boga jako źródła życia ludzkiego i w związku z tym tylko jemu daje prawo do odbierania go. Drugim punktem odniesienia jest dekalog i zawarte w nim piąte przykazanie: „nie zabijaj". „Który z powodów jest na tyle dobry, by zabić człowieka?" - retorycznie pyta ksiądz Karol.
Bardzo często wskazuje się także na osobę Jana Pawła II - papieża-Polaka, który tak bardzo wierzył w ideały głoszone przez swój Kościół, że postanowił publicznie pokazać całemu światu swoje kalectwo w końcowej fazie życia. Mawiał, iż każde cierpienie ma sens, gdyż jest częścią planu Bożego. Użytkowniczka podpisująca się jako Dodan pokazuje analogiczny przykład z własnego życia, w którym codziennie musi zmagać się z opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem. „Dzięki temu, że spotykam się z chorobą, upośledzeniem na co dzień, jestem innym człowiekiem." - pisze, stanowczo opowiadając się przeciw eutanazji.
Vilhelmina wskazuje jednak, iż głównym punktem odniesienia w rozstrzyganiu tej kwestii powinna być nie jakakolwiek religia a demokracja. „Żyjemy w kraju demokratycznym i mamy prawo do decydowania tak o swoim życiu, jak i śmierci." - pisze. W podobnym tonie wypowiada się użytkowniczka o pseudonimie Czarny Kot, twierdząc iż sprzeciw wobec eutanazji jest związany z wiarą w „wynaturzone ideały". Wszak demokracja zapewnia wolność sumienia, nawet wtedy, gdy ktoś świadomie naraża się na potępienie z punktu widzenia religii. Poetycko ujmuje to River, która parafrazując znane powiedzenie, stwierdza: „Nie żyjesz za mnie, więc nie mów mi, jak mam umierać".
Użytkownik Yumi, z kolei właśnie w liberalizmie poglądów upatruje problem. Twierdzi on, iż demokracja nie gwarantuje, iż większość ma rację. Ponadto nie istnieje coś takiego jak bezgraniczna wolność, gdyż nie można zabijać innych wedle własnej woli. W związku z tym nie można dopuścić do bezkrytycznego szerzenia się „mody na eutanazję", nie poruszając przy tym kwestii moralnych.
{strona}
„Wolę umrzeć niż cierpieć"
„Każdy człowiek ma prawo do godnego życia" - głosi kolejny banał. I tu pojawiają się następne wątpliwości. Bo czym jest godność ludzkiej egzystencji? Cytowana już użytkowniczka - Czarny Kot, uważa, że oznacza ona jego prawo do życia jako osoba zdrowa. „Nie chcę żyć ze spaloną twarzą, nie chcę nie mieć nóg, a w szczególności nie chcę być niepełnosprawna umysłowo"- stwierdza jednoznacznie.
Często pojawia się również argument, który bezpośrednio odwołuje się do życia rodzinnego. Chorą osobą musi się ktoś opiekować, dlatego też wielu użytkowników popiera zdanie użytkownika o pseudonimie Debatowy, który twierdzi, iż jako osoba chora nie miałby sumienia zamęczać swojej rodziny koniecznością wykonywania codziennych, niekiedy bardzo uciążliwych obowiązków. „Wolę umrzeć niż cierpieć. Przedłużanie na siłę życia, kiedy wiadomo, że nic mi nie pomoże, nie ma najmniejszego sensu. Dlaczego i oni mają cierpieć z mojego powodu?" - twierdzi wspomniany użytkownik.
Z kolei według Alby hasło „godna śmierć", tak często używane przez zwolenników eutanazji, wcale nie musi być synonimem sztucznego wywołania zgonu. Wskazuje przy tym na opiekę rodziny lub w najgorszym wypadku hospicjum. Podaje przykłady osób, które właśnie dzięki bliskości drugiego człowieka przeżywały swój schyłek życia w sposób godny.
Internautka o pseudonimie Rybcia, dochodzi do wniosku, iż nawet jeśli ciężka choroba uwłacza godności człowieka, to i tak nie na tyle, aby w pełni świadomy swoich zamiarów pragnął on śmierci. „Fakt, jest to trochę uwłaczające godności osoby cierpiącej, ale nie oznacza to od razu, że należy podać jej zastrzyk i ją uśmiercić." - twierdzi.
„W Polsce eutanazja byłaby nadużywana"
Wśród zwolenników przeprowadzania zabiegu eutanazji również nie ma zgodności. Głównym problemem wydaje się próba określenia granicy, która rozdzielić miałaby tych, którym przysługuje prawo do śmierci, od tych, którzy powinni żyć, nawet jeśli nie chcą. Zapewne przed podobnym problemem staje każdy organ ustawodawczy, który planuje zalegalizować zabiegi eutanazji.
Giaa twierdzi, iż w żadnym wypadku nie można takiego prawa dać rodzinom osób, które nie są w stanie samodzielnie zadecydować. Ludzka natura bywa bowiem pokrętna i dlatego też bardzo może się zdarzyć, iż przy podejmowaniu decyzji członkami rodziny powodować będzie nie chęć ulżenia bliskiej osobie, a możliwość szybkiego przejęcia spadku. Autorka twierdzi, że w wypadku wystąpienia takiej nieuczciwości, odpowiedzialność ponosi nie tylko zdemoralizowana rodzina ofiary, ale także społeczeństwo, które zezwoliło jej na dokonanie takiego aktu w świetle prawa. Swoją wypowiedź Giaa podkreśla mocnym stwierdzeniem, iż jako członek społeczeństwa „nie chce przykładać ręki do morderstwa".
Jane, stająca po stronie przeciwników, swoje obawy również kieruje w stronę tych, którzy zapragną nadużywać prawa do eutanazji. „Znając naturę ludzką, jestem przeciwna eutanazji, gdyż nie ufam ludziom."
Często pojawia także postulat o konieczności rozróżnienia odmiennych sytuacji, w których komuś pozwala się lub zabrania dokonać eutanazji. „Czym innym jest śmierć na życzenie, bo nie chce się żyć (można nazwać to samobójstwem) lub gdy ktoś jest "za stary", a czym innym uśmiercenie kogoś, kto tak naprawdę już nie żyje." - twierdzi Sege.
Życie po śmierci
Niezależnie od tego, po której stronie w tej debacie staniemy, nie można bagatelizować argumentu mówiącego, iż nawet 99% szans na śmierć w wyniku jakiejś choroby, nie daje gwarancji, iż rzeczywiście ona nastąpi. Medycyna zna bowiem przypadki osób, którym nie dawano szans na przeżycie, a które to w wyniku nagłego, niespodziewanego odwrotu choroby, powracały do życia. Nigdy nie można rozsądzić czy osoba poddana eutanazji nie wyzdrowiałaby. Zwraca na to uwagę Mareczek, podając przykład własnego ojca: „Mój ojciec był w takim stanie, ale ożył. Żył później jeszcze trochę i miał czas na naprawę swojego życia. Naprawił mnóstwo i chwała mu za to. Jestem przeciw".
„Każdy człowiek powinien wraz z osiągnięciem dojrzałości pospisywać oświadczenie na temat tego, czy w razie zapadnięcia w śpiączkę chce być odłączony od aparatury (tzw. eutanazja bierna). To wbrew religii? Tak samo jak nadmierne jedzenie, lub palenie papierosów. Chociaż z tego się nie wyspowiadasz.
Czy eutanazja powinna być dozwolona? Nie wiem. Ale wtedy, kiedy widziałam cierpienie mojej rodziny i lament, gdy nic więcej nie można było zrobić, a było tylko gorzej i gorzej - wiedziałam" - pisze signal.
Krzysztof Barcik
Przeczytaj również
2012-05-24 10:33:07 Just Arek
"Za nic w świecie nie chciałabym, aby mój poród odbierał mężczyzna! Moim zdaniem, wybierają ten zawód, ponieważ chcą po prostu pooglądać sobie to i owo. Bez urazy dla mężczyzn, ale oni chyba są lepsi w innych profesjach." – pisze Mercy. Czy rzeczywiście kobiety rezygnują z pomocy położnego w trakcie... »
2011-12-21 00:28:40 Rozmawia Damian Gajda / Onet.pl
Damian Gajda: Jacek czy Ela? Jak się do Ciebie zwracać? Jacek Pałka: Jacek. (śmiech) Swój blog (elka-gra.blog.pl) podpisujesz jednak kobiecym imieniem. Skąd ten pomysł, by opisywać rzeczywistość z kobiecego punktu widzenia? Cóż, napotkałem w życiu wiele bardzo osobliwych perypetii natury damsko-męskiej,... »
2011-11-21 10:28:36 Jolanta Przygoda
- Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś dziwnym trójkącie - mówi Agnieszka, od dwóch lat mężatka. - Ja, mój mąż i ta jego przyjaciółka. Wiem, że Tomek mnie nie zdradza, ale dziwnie się czuję, kiedy on z nią spotyka się sam na sam, albo spędza godziny na pogaduszkach na Skypie. Nie zdradził, ale… Agnieszka... »
Zalety naszych blogów:
- nowoczesne i funkcjonalne
- duży wybór domen
- multimedialność
- dodatki na blogi
Katalog »
- Fotoblogi (10217)
- Życie codzienne (14665)
- Kulinarne (4941)
- Polityka, społeczeństwo (3333)
- Pasje i zainteresowania (10237)
Chmura tagów »
- życie (9596),
- milosc (8430),
- ja (4360),
- muzyka (3955),
- kobieta (3549),
- codzienność (3515),
- zdjęcia (2896),
- foto (2779),
- praca (2767),
- fotografia (2665),
- przemyślenia (2469),
- blog (2378),
- smutek (2252),
- podroze (2243),
- polityka (2134),
- szkoła (2132),
- kuchnia (2029),
- film (2016),
- warszawa (1959),
- poezja (1942),

ZcaSPn , [url=http://llfibifqdqev.com/]llfibifqdqev[/url], [link=http://vgckkkkpowba.com/]vgckkkkpowba[/link], http://akcnrzcxmuuv.com/
agkq50 qyuvghjbmdhy
LTaiRE gzjmdvavbxsd
This shows real experitse. Thanks for the answer.