Kto się wstydzi dyskontów?

2011-03-29 10:27:26 Bartek Świątek

Zdjęcie

Oburzają się niektórzy, że ktoś ich uważa za biedaków. Sama widziałam, jak szukają przecen o kilka groszy na jogurcie, obierają z łupin cebulę, bo mniej zaważy, albo urywają szypułki pomidorom. Za tych kilka groszy niezłą awanturę potrafią wywołać przy kasie

"Mogliśmy iść do Biedronki, ale to jest jednak sklep dla tych najbiedniejszych" te słowa prezesa PiS od kilku dni żyją w społeczeństwie własnym życiem. Jedni powtarzają je z oburzeniem, inni wyśmiewają oderwanie Jarosława Kaczyńskiego od rzeczywistości. A my zapytaliśmy internautów, czy rzeczywiście kupowanie w popularnych dyskontach do dyshonor? Czy przekraczając próg niezbyt urokliwych hal wypełnionych kartonami z towarem przyklejamy sobie etykietę najbiedniejszych? Jest się czego wstydzić?

           

Dla biednych, czy bogatych?

Zdecydowana większość uczestników debaty "Dyskont=dyshonor?" nie pozostawia na uogólnieniu prezesa PiS suchej nitki, argumentując, że szukanie oszczędności to dowód sprytu, a nie ujma na honorze. "Skoro cukrem z Biedronki za 4,5 zł posłodzi się herbatę tak samo skutecznie, jak cukrem z renomowanych delikatesów za 6,6 zł, to w czym rzecz?" - pyta DreamMaker, a wtóruje mu choćby Bad Girl, zauważając, że nie zawsze kupowanie niektórych towarów w tanich sklepach idzie w parze z biedą. "Wolę zrobić zakupy w dyskoncie, a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na ubrania czy kosmetyki. W ten sposób jadam najtańsze produkty z Tesco, a na mojej półce stoi po kilka flakonów perfum od Diora, Chanel czy Armaniego" - stwierdza, pytając równocześnie: "Do jakiej kategorii mnie zakwalifikować? Biedny czy bogaty? A może prezes Kaczyński powinien wymyślić jeszcze trzecią - zaradny?" "Jeśli ktoś kupuje tam, gdzie jest taniej, jest po prostu zaradny, oszczędny" - dodaje w podobnym tonie Maeve, a Kate jest zwyczajnie oburzona. "Poczułam się zażenowana słowami Kaczyńskiego, że w Biedronce kupują najbiedniejsi. To nieprawda! Kupują tam ludzie, którzy mądrze gospodarują pieniędzmi!".

Blogerzy mają też wątpliwości co do tego, czy oferta dyskontów rzeczywiście adresowana jest jedynie do biednego klienta. "Można tam kupić siedem »zupek chińskich« za 0,75 groszy, owszem, wydając niecałe 10 zł na tygodniowy zapas jedzenia" - stwierdza na przykład n.. "Ale można też wydać lekką ręką kilka stów, kupując np. łososia, który znajduje się w Biedronce, a nie da się ukryć, nie jest produktem dla »biedoty«". Podobną laurkę wystawia Dawid T. "Produkty z Biedronki są naprawdę dobrej jakości i nie są produkowane przez Firmę Wujka Zdzicha, tylko przez znane i cenione zakłady" - zauważa. "Jeżeli dodamy do tego ceny o kilkadziesiąt procent niższe niż oryginałów, to nie rozumiem, dlaczego nie korzystać z takiej oferty".

O tym, że nie tylko Polacy w czasach kryzysu ochoczo ładują towar do wózków w najtańszych sklepach, pisze też mieszkająca w Wielkiej Brytanii kasiaikasia: "Tutaj odpowiednikiem Biedronki jest wszechobecne Tesco, ze zniżkami na produkty, które kupujesz masowo" - zauważa. "Jako biedna i oszczędna studentka, bez bicia przyznam się że regularnie kupuję tylko i wyłącznie w Tesco, gdzie możliwość posiadania karty stałego klienta daje dodatkowe zniżki. Większość studentów podziela mój punkt widzenia - im taniej można się wyżywić, tym lepiej dla portfela".

Pisze dodan, "Wyżywienie rodziny najbardziej obciąża budżet domowy. A w takiej Biedronce czy Lidlu zawsze można kupić trochę taniej". Blogerkę bawi również pełna oburzenia reakcja klientów na słowa byłego premiera. "Oburzają się niektórzy, że ktoś ich uważa za biedaków. Sama widziałam, jak szukają przecen o kilka groszy na jogurcie, obierają z łupin cebulę, bo mniej zaważy, albo urywają szypułki pomidorom. Za tych kilka groszy niezłą awanturę potrafią wywołać przy kasie" - opisuje, pytając przy tym: "Tak się zachowują bogaci, którzy lubią zakupy robić w dyskontach?"

Swoimi obserwacjami z dyskontowych hal dzieli się też PollyAnka:  "Klientela... przekrój wiekowo portfelowy olbrzymi. Od staruszek emerytek, po panie wysiadające z drogich samochodów w futrach. I nikt nie czuje się gorszy. Stojąc przy kasie obserwowałam co i jacy ludzie kupują i jakiej wysokości są rachunki. Spotkałam właścicielkę jednej z większych hurtowni rajstop w okolicy, w pięknym skórzanym płaszczu, i ubogie cyganki. Nikt nie wyglądał na jakoś przygnębionego z powodu zakupów w dyskoncie. Rachunki oscylujące w okolicy 100 zł, a kosze pełne" - dodaje. Jak jednak sama zauważa, robiąc zakupy w takich miejscach, dobrowolnie rezygnuje się ze snobizmu. Powiew luksusu, czystość, porządek, ład, eleganckie otoczenie i wymuskani, dystyngowani klienci z nonszalancją wrzucający do koszyków drogie artykuły - takich obrazków próżno szukać między regałami dyskontów. W marketach z wyższej półki "człowiek czuje się lepszy, ładniejszy i zamożniejszy. Pod warunkiem, że ma oko zrobione, dłonie zadbane i ubranie, jeśli nie markowe, to dobrze skomponowane. Rachunki przy kasach od 150 do 300, 400zł. W koszykach prawdziwe delikatesy" - podsumowuje PollyAnka.

Martana zwraca też uwagę na zmianę świadomości społeczeństwa: "Kiedyś wykładnikiem tego, że jesteśmy z wyższych sfer, było posiadanie pięknego domu, rasowego psa, dwóch super aut, bycie absolwentem najlepszej uczelni i kupowanie w drogich sklepach. Dziś ktoś, kto budzi respekt, to właściciel ślepego kundelka, którego wziął ze schroniska, konsument żywności ekologicznej i człowiek, który mimo trudności finansowych jest zadowolony z życia. Jeśli w dyskoncie są jajka z ekologicznej hodowli, a w »wylizanych« delikatesach te z fabryk, to wierzcie mi, że zrobię zakupy w dyskoncie".

Dyshonor? Jaki dyshonor?!

Jakkolwiek ocena stanu majątkowego klientów popularnych sieci dyskontowych bywa różna, to ocena tego, czy kupowanie w tego typu miejscach należy uznawać za w jakiś sposób uwłaszczające, jest już niemal kompletnie jednoznaczna. Potwierdza to zarówno wynik głosowania w debacie "Dyskont = dyshonor?", jak i same wypowiedzi internautów. Znakomita większość z nich jest przekonana, że kupowanie tam gdzie taniej, nie ujmuje w żaden sposób naszej dumie czy godności. "Jestem dumna z tego, że kupuję taniej w Biedronce"- stwierdza wręcz mama-ka. "Nie sztuką jest wydać kupę kasy, sztuką jest kupować taniej". "W żadnym wypadku nie jest to żaden dyshonor. Czy oszczędność to powód do wstydu?" - pyta z kolei Clarre. "Mówić o tym że to dyshonor albo wstyd jest grubym nieporozumieniem. Jeśli ktoś w ten sposób postrzega korzystanie z tanich sklepów, można z dużym przekonaniem powiedzieć, że taka osoba ma zaburzony świat wartości" - podsumowuje mocno ks. Karol.

 



Bartek Świątek

 
Skomentuj

 

 

 


Nie możesz odczytać kodu? Pokaż inny


846 odpowiedzi

  1. ~eptuqtuxlb pisze:

    cxV0Py , [url=http://uaqrnlxhjxnq.com/]uaqrnlxhjxnq[/url], [link=http://xpaxzexstacn.com/]xpaxzexstacn[/link], http://dkdhvangkbgz.com/

  2. ~ckgswmcunbr pisze:

    VOz345 , [url=http://ebmfniikwsjk.com/]ebmfniikwsjk[/url], [link=http://mlwntxfnumhe.com/]mlwntxfnumhe[/link], http://haxiyqbuazkr.com/

  3. ~tdvthfiufn pisze:

    gzURgi ujkssjnxuauw

  4. ~Joao pisze:

    Tytuł to fake, treść pan redaktor^Wtj. otearpor klawiszy Ctrl+C, Ctrl+V po części pobrał z głupiego tekstu innego dziennikarzyny via głuchy telefon będący skutkiem nie gawarienia po anglijskij, a po części z /dev/sufit (nie ukaże się jutro żadna beta) .

  5. ~Joao pisze:

    Tytuł to fake, treść pan redaktor^Wtj. otearpor klawiszy Ctrl+C, Ctrl+V po części pobrał z głupiego tekstu innego dziennikarzyny via głuchy telefon będący skutkiem nie gawarienia po anglijskij, a po części z /dev/sufit (nie ukaże się jutro żadna beta) .

  6. ~ailbib1 pisze:

    tia... taczkami zapewne?

  7. ~zrażona pisze:

    Widać,że mało wiesz o dyskontach, bo do nich nie chodzisz,oni mają produkty naprawdę dobrych firm, tylko trzeba to wiedzieć a nie wymądrzać się

  8. ~szypułkowy urywacz pisze:

    Mam to samo. Także urywam szypułki. Po to by je donieść do domu. W innym "snobistycznym" ha ha przypadku dziurawią torebkę i ulatują ;-)

  9. ~MARK pisze:

    Oszukujemy się, niemożliwe sprzedać towar poniżej ceny hurtowej. Kłóci się to ze zdrowym rozsądkiem i rachunkiem ekonomicznym. Jest kilka pozycji w miarę normalnych, resztę dorzucimy badziewia i cyrk się kręci. Dziwię się oburzeniu biedaków, badziewie nazywajmy badziewiem. Sam robię zakupy w bidulcu zwanym Biedronką, lecz nie jestem z tego dumny...

  10. ~ALICJA pisze:

    ZNOWU GŁUPI OPLUWACZ,A DYSKUSJI ZERO!!!!

  11. ~Anna pisze:

    A coca -cola 1,75 l, a kawa VOSEBA , a HORTEX i wiele innych patrzcie za co i ile płacicie

  12. ~smacznego pisze:

    A to dlatego, że wiem, iż "tanie mięso jedzą psy". Taniość wynika bardzo często z gorszej jakości. Poza tym, w dyskontach typu Biedronka zawsze kłębią się tłumy, czując na plecach czyjś oddech, a czyjąś rękę w pobliżu torebki, trudno sprawdzać skład produktów czy datę przydatności, a potem można przyjść do domu z cudem typu śmietana 2 razy tańsza niż w osiedlowym sklepiku, ale za to zawierająca w sobie bonusik w postaci wieprzowej żelatyny.

  13. ~ALICJA pisze:

    ZA KILKA LAT PRZKONASZ SIĘ KTO MIAŁ RACJĘ.JAK NIE BĘDZIESZ MIAŁ EMERYTURY,GŁUPCZE!!!! I NIE CHODZI CZY PIS CZY PO,TYLKO OTO ŻE PIENIADZE SĄ WYWOŻONE ZA GRANICE!

  14. ~ALICJA pisze:

    MASZ RACJĘ.SZKODA ŻE WSZYSCY POLACY NIE ZDAJĄ SOBIE Z TEGO SPRAWY ŻE OBCY KAPITAŁ ICH OKRADA.

  15. ~ALI pisze:

    JESTEŚ ŻENUJĄCYM GŁUPCEM I OPLUWACZEM NIC PROFESJONALNEJ DYSKUSJI

  16. ~ALICJA pisze:

    NIECHODZĘ,BO TO DYSHONOR DLA MNIE JAKO POLKI,BO NIECHCĘ,ABY MOJE CIĘZKO ZAROBIONE PIENIĄDZE WYCIEKAŁY ZA GRANICĘ,CHCĘ ŻEBY ZOSTAŁY NA MOJĄ EMERYTURĘ.NIE JESTEM ANI BOGATA ANI BIEDNA,JESTAM ZA TO ŚWIADOMA,ŻE TRZEBA POPIERAĆ SWOJE I JAK NAS OKRADA OBCY KAPITAŁ.

  17. ~terri pisze:

    Jestem stala klientka roznych sklepow w tym rowniez diskountow.Kieruje sie przede wszystkim zdrowym rozsadkiem, ulubionymi produktami i co wedlug mnie w tym wszystkim najwazniejsze........troska o zdrowie moje i moich najblizszych..... jako doswiadczona gospodyni moge stwierdzic z absolutna pewnoscia iz pierwsza zaleta sklepow typu " dyskaunt" jest SWIEZOSC!!!!!!!!!!! produktow. Jest to jedyny nieustanny zbyt towarow ktory zapewnia mi codzienne nowe dostawy.Jesli ktos woli przeterminowane jajeczka ale z eleganckiego sklepu... coz wolnoc tomku w twoim domku! Serdecznosci !

  18. ~Dorota pisze:

    Szypulki pomidorom urywam nie z oszczednosci ale dlatego, ze kalecza owoce. Zapanowal snobizm na pomidory z na galazce, ktory doprowadzil do zupelnie juz glupawego oferowania owoców z szypulkami. Ktos kiedys probowal takie cos doniesc do domu???

  19. ~SAMAEL_ pisze:

    Ja "SAMAEL" - producent dobra i zła :) "produkuję" (HA,HA,HA, produkuję ... dobre...) dla "BIEDAKÓW" i "BOGACZY" ten sam towar, ta sama wartość odżywcza, jakościowa, ITP. ITD. a przede wszystkim cenowa..., ale Ci z górnej póły są dowatościowani..., UWIELBIAM łechtać Ich "bogaczy" próżność...

  20. ~karol6262 pisze:

    > biedacy. A zakupy robi Ci gosposia. Zapytaj ją: gdzie. Ooo! Zdziwioony?

  21. ~sokeno pisze:

    Prawdziwego bogacza poznać nie po tym jak wydaje, tylko jak oszczędza. Tyle w temacie

  22. ~INKA pisze:

    W DYSKONTACH MOŻE TANIEJ? ALE ZA TO KUPUJĘ DUŻO I KASA LECI A W MAŁYM MAM ŚWIADOMOŚC DROŻEJ ALE MNIEJ I TEŻ Z GŁODU NIE PADAM OSZCZĘDZAM KASĘ NA CIUCHY.JUZ SPRAWDZIŁAM.SPRÓBÓUJ A SIE PRZEKONASZ ,NO WYBÓR WIĘKSZY W DYSKONCIE ALE I KASA WIĘKSZA.

  23. ~Firstcommunion pisze:

    I jak w reklamie: cały wyazd spędzasz na "desce" he he he

  24. ~margos7 pisze:

    Bo polak boi się dać zarobić polakowi!!! Dlatego robi zakupy w dyskontach!!! To jest POLSKA zazdrość która niszczy własny kraj a za tem zwiększa kombinacje dla złodziei z rządu itp.

  25. ~albtraum pisze:

    Kaczorek ma uraz do zakupów,chce lub nawet żąda od swoich pretorian żeby mu dostarczano gratis

  26. ~Kamil pisze:

    A mnie się chce śmiać z ciebie , i myśle że przez większość życia się z ciebie śmieją ha,ha,biedaku prostaku

  27. ~majka pisze:

    ja niestety w wieku 36 lat zachorowałam na raka piersi, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, ale bardzo wyedukowalam się w kwestii jedzenia, w dyskontach nie uświadczysz ekologicznych produktów, dalej robie zakupy w Lidlu, ale kupuję tylko okreslone produkty na pewno nie jajka, paczkowane wędliny, tylko te tzw. z wyższej półki. Podstawa to czytać składy. A ciekawe jest to ze produkty nagrodzone "teraz Polska" maja dużo więcej sztucznych barwników i konserwantów niż te nie nagrodzone . Sprawdzcie sami

  28. ~heh pisze:

    przecież cukier puder w biedronce jest firmy diamant. jakie ciasto może nie wyjść przez cukier puder?

  29. ~wujek pisze:

    Racja w 100%,ten glupek co to napisal,to pozer.Zyje na garnuszku mamusi,jak braknie mamusi,to bedzie zebral pod kosciolem....

  30. ~wujek pisze:

    ....Nie bogacz ,a picer!...

  31. ~mimi pisze:

    Dlaczego ,nie stać go na zakupy w Biedronce to chociaż tak go nakarmimy

  32. ~mimi pisze:

    Powiem ci coś bogaczu,chwalenie się Mercedesem jest domeną dorobkiewiczów ludzi którzy tylko trzymają kasę na koncie ,to żaden luksus.Każesz uczyć się dziecku w celu zdobycia wykształcenia czy zdobycia pracy w fabryce Mercedesa.Robię zakupy w biedronce nie uważam się za pochodzącą z biedoty, z tym wyjątkiem że ja wysyłam tam gosposie w Porsche Cayman S.

  33. ~rafik pisze:

    nie skomentuje jak byś nie wiedział to informuje ze 95 % produktów pochodzi od polskich dostawców wiec robiąc zakupy w biedronce nie powiekszamy dziury budżetowej wrecz przeciwnie pomniejszamy - JMD płaci podatki w Polsce , polscy dostawcy też płacą w Polsce wiec o co chodzi . Pracuję w JMD i uwierz mi ta sieć jest bardziej polska niz ci sie wydaje ...

  34. ~kazik pisze:

    na lazurowym nie byłem... ale wszystkie wyspy greckie zaliczone a ponadto w ciagu dwóch ostatnich lat 5 wycieczek na długich dystansach: filipiny, brazylia, meksyk, tajlandia, usa.... i co mi po takim lazurowym?

  35. ~kapitan pisze:

    wszystkie hipermarkety sa obcokrajowców.Nasze spozywcze to np.spolem .Wszystkie firmy juz sa prawie prywatne 3% jest panstwowe.pracy tez znalezc nie mozna bo "żydzą" za komuny to chodzili po domach i wyganiali do pracy

  36. ~ha pisze:

    rzeczywiście widziałam tego MERCEDESA pod biedronką, jakieś dziecko z niego wyszło i zapytało mnie czy może mi odstawić wózek. dałam dziecku zarobić, dorzuciłam też czekoladę z biedronki :)

  37. ~zakk pisze:

    Studentko! Nie trzeba oszczędzać, tylko więcej zarabiać - proste :) Ja również jestem biedny, ale nie staram się głupio tłumaczyć, wstyd.

  38. ~ailbib1 pisze:

    Kupować drogo to znaczy dawać walić się w rogi. W drogim sklepie kupuje się tylko doraźnie. Tylko głupi snob będzie uznawał zakupy w drogich sieciach za lans. Tak naprawdę pokazuje jaki z niego skończony łoś.

  39. ~joe pisze:

    żyje i kupuje za wasze pieniadze, i się z was naśmiewa-ochydne

  40. ~polka pisze:

    TAK, a CO DO DZIURY BUDŻETOWEJ "NASZEGO" Kraju..., TO WINĘ POnoszą RZĄDZĄCY PO 1989 ROKU!!!, TO "DZIĘKI" NIM!!!, WIĘKSZOŚĆ Naszego Majątku NARODOWEGO ZOSTAŁA ZADŁUŻONA!!!, a POtem SPRZEDANA za Przysłowiową ZŁOTÓWKĘ!!!, a DZIŚ MÓWI SIĘ o DZIURZE BUDŻETOWEJ..., Co TO OBCHODZI ZWYKŁEGO OBYWATELA..., PRZECIEZ KAŻDY, POwtarzam KAŻDY KTO w TYM KRAJU, UCZCIWIE PRACUJE!!!, i UCZCIWIE PŁACI PODATKI!!!, POwinien ZA TĘ PRACĘ DOSTAĆ UCZCIWE WYNAGRODZENIE!!!, a "TAKI", CO NIE PŁACI POdatków!!!, POnieważ NIE PRACUJE..., Lub PRACUJE na CZARNO..., "TAKI" JESZCZE WYCIĄGA RĘKĘ do "PAŃSTWA", ABY Rząd POmógł..., "TAKI" Obywatel?!, POwiększa TĘ DZIURĘ!!!, a CHORY, POkrzywdzony przez LOS!!!, TAKI Człowiek???!, TEN MUSI RADZIĆ SOBIE SAM!!!, POnieważ Instytucje Państwowe, MU, NIE POMOGĄ!!!, POnieważ Służba ZDROWIA OSZCZĘDZA..., TNIE KOSZTY..., a WYPŁATY w NFZ ROSNĄ..., a Rząd SOBIE TEZ NIE UJMIE..., TO JEST POlska w 2011 ROKU..., w XXI WIEKU...

  41. ~solar pisze:

    Kaczyński to jest rozwydrzone, wychowane w komunistycznym dobrobycie (dla wybranych)duże dziecko. On nie musiał robić zakupów, robiła je gosposia. Ten facet nie ma zielonego pojęcia o życiu. Wypłynął dzięki bratu na fali historii.

  42. ~lexus pisze:

    ekonomicznie zagospodarowane pieniądze to jest papier toaletowy czterowarstwowy

  43. ~kris pisze:

    Ja kupuje w ALDI w Niemczech to tez dyskont ale sa tam dobrej jakosci produkty za niska cene i nie ma mowy aby cos bylo gorszej jakosci niz te firmowe po prostu rynek by tego nie przyja

  44. ~Paweł pisze:

    w obecnych warunkach to ciężko większości społeczeństwa kupować gdzie indziej niż w dyskontach gdyż właśnie dlatego, że jest tanio. Poza tym biedronka jest wszędzie więc łatwo jest w niej kupować. Piotr i Paweł nie jest tak rozwiniętą siecią a jest firmą polską. Sprawa naszej dziury budżetowej w obecnych czasach w większości zależy od polityków gdyż nasze społeczeństwo i tak już jest wyniszczone polityką fiskalną itp.. ale oczywiście zgadzam się, że kupując polskie produkty pomagamy samym sobie, kupując produkty firm zagranicznych nie pomagamy.

  45. ~Paweł pisze:

    Oczywiście popieram resztę, że skoro można zaoszczędzić to dlaczego nie kupować w biedronce. Tylko, że...wszyscy swoimi wypowiedziami jakoby zaprzeczają, że ludzie biedni robią zakupy w biedronce. Oczywiście w biedronce robią zakupy i ludzie sprytni i również Ci biedni. Biedni mogą kupować jeszcze gdzieś indziej tak samo jak Ci sprytni. Nie stawajmy murem za "sprytem" gdyż to nie jest JEDYNA prawda. No i jeszcze sprawa "ekologicznych jajek" czym są ekologiczne jajka? skońćzyłem technologie żywienia i powiem, że ekologiczne jajka to chwyt marketingowy. Są jajka z ferm w których kury są karmione sztucznym ziarnem etc.. oraz te karmione swoimi wyrobami np. w gospodarstwie wiejskim. Więc mamy jajka z kur jedzących bez żadnego świństwa oraz te, którym coś takiego jest podawane. "Ekologiczny" to zbyt skomplikowane pojęcie by móc je podpiąć do jajek. No i jeszcze jedno: czy Pan Jarosław K. nie ma spec od PR? jak można obrazić miliony klientów tego dyskontu? przecież ten człowiek tymi wypowiedziami traci swój wizerunek, który i tak jest już skąpy. Po kilku już wpadkach powinien sobie sprawić spec od wizerunku. Nie ogarniam ;]

  46. ~Jarek pisze:

    nawet piwo zaoszczędziłem 20 tyś i kupiłem auto =) teraz chodze z buta bo nie stać mnie na benzyne=/

  47. ~M..... pisze:

    mysle ze trzeba by bylo sie zapoznac z polityka firmy JMD SA i POLSKIMI firmami i zakladami wspolpracujacymi z JMD a pozniej pisac takie glupoty....

  48. ~wykształcona i bez pracy pisze:

    Nawet jak Twoje dziecko będzie się uczyło to i tak nie będzie miało pracy, bo teraz liczą się znajomości i doświadczenie.I uczysz dziecko, że są równi i równiejsi. Ale jak chcesz żeby nie miało przyjaciół bo będzie się wywyższać. A ludzie to nie zwierzęta, żeby ich oglądać. Niektórych nie stać na luksusy, bo nie mają pracy, albo niewiele zarabiają, a może Ty załatwisz nam dobrze płatną.

  49. ~JA pisze:

    No myślisz że żyjąc w rarytasach nóżka ci się nie podwinie przypadkiem.I ciekawe kto na kogo będzie patrzył.

  50. ~matole pisze:

    Alma Market

  51. ~panienkazokienka pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=DcAe-Ui8Rg0 nieźle się uśmiałem

  52. ~Ever_Glow pisze:

    Ja też. Jeżeli tam Ciebie widziałem, to widziałem biedaka! Ha, ha, ha.

  53. ~a pisze:

    Alma w Krakowie. W sklepach zawsze czysto, regularnie przebierane warzywa i owoce, żeby nie trafić na zepsute, świeże mięso, pyszne wędliny, chociaż fakt czasami kiełbasa kosztuje np. 46 zł :)

  54. ~xxx pisze:

    bardzo dobrze powiedziane hehehe

  55. ~K pisze:

    Przepłacanie jest czystym frajerstwem. Po co mam przepłacać gdzie indziej, gdy w Biedronce mogę mieć żywność tej samej jakości taniej, a zaoszczędzone pieniądze wydać na coś innego.

  56. ~ja pisze:

    Jestem ciekawa, gdzie rzucacie te łuski, szypułki od pomidorów?Bo jeśli rzucacie na podłogę lub z powrotem do pojemnika to oderwane szypułki kaleczą resztę pomidorów. A u Was w domach to pewnie syf i smród, jak tak postępujecie w sklepach.Pewnie papierki po cukierkach wmiatacie pod dywan lub szafy. Poalak to jednak brudas.

  57. ~K pisze:

    Jesteś śmieszny. Jogobelle 330-gramowe można kupić wszędzie. Wypierają 500 g, bo mało kto jest w stanie zjeść tyle na raz. Nie ma w tym żadnego oszustwa, opakowanie jest zauważalnie mniejsze, a masa podana w sposób widoczny.

  58. ~ja pisze:

    Jak nigdy nie jedliście normalnego jedzenia to nie macie porównania. Żrecie tylko biedronkowe, to Wam smakuje. A istnieją produkty o niebo lepsze od tego syfu.

  59. ~gocha pisze:

    A ,dlaczego nikt nie wspomniał o tym że "Biedronka" to sklep portugalski , i kupując tam powiększamy dziurę budżetową własnego kraju?

  60. ~... pisze:

    nie każdy ma taki dobry wzrok, żeby dojrzeć tą drobną cenę za kilogram, moje orły, sokoły.

  61. ~Masonka pisze:

    Elu, ja mam szczerą nadzieję, że z tym inteligenckim pochodzeniem to był z Twojej strony żart? Ja pochodzę właśnie z takiej rodziny i pierwsze, czego mnie nauczono to skromność i powściągliwość wypowiedzi a także szacunek dla innych ludzi i to niezależnie od ich pochodzenia. Szacunek należy się każdemu za to, kim jest a nie za to, z jakiej klasy społecznej pochodzi. I tak, robię zakupy w Biedronce i Lidlu- nie uważam tego za żaden dyshonor. Poza pieniędzmi jest naprawdę cały świat innych wartości, którym warto poświęcić czas i uwagę. Pozdrawiam.

  62. ~Telewidz pisze:

    Zgadza sie, ale to nie znaczy, ze trzeba kupowac w sklepach :) A co do tych sprzedawcow to wiekszosc nie ma pojecia o tym co sprzedaje wiekszego niz przecietny Kowalski. Juz lepiej poczytac sobie na forach opinie o produkcie bo w sklepie zawsze powiedza, ze jest swietny.

  63. ~Doda pisze:

    A to np. burżujskie piwko Ciechan Miodowy... szkoda ze nie ma go w biedronce :]

  64. ~Zażenowany pisze:

    Nie chce cie martwic ale MERCEDES jest dla biedoty, wiec wracaj do garow i wylacz w koncu komputer. A na powaznie to prawdopodobienstwo ze masz merca jest takie samo jak to, ze trafiles szostke w lotka...

  65. ~Miasto_slepcow pisze:

    Przy wiekszosci produktow jest podana cena na jednostke podstawowa (w tym przypadku kg.), tak wiec jaki masz problem z porownaniem cen , no chyba ze nie uwazalo sie na matematyce kiedy byly nierownosci :]

  66. ~ola pisze:

    alez z niego nie trzeba naprawde robic idioty....

  67. ~kasjer pisze:

    przy większości biedronek jest jednak bankomat,dlatego myślę,że brak możliwości zapłacenia kartą przy kasie nie jest aż tak uciążliwy. poza tym,wydaje mi się,że płatności kartą wpływają na generowanie kolejek-często widzę jak ktoś nie pamięta pin-u lub terminal nie może połączyć się z bankiem(zwłaszcza przed dniami wolnymi od pracy i świętami,gdy zwiększona jest ilość kupujących płacących kartami)-te sytuacje opóźniają obsługę.

  68. ~diadzia pisze:

    To jest zupełnie coś innego jak podobny artykuł w normalnym sklepie!Inna jakość,inna nazwa-tylko wygląd podobny.To są gorsze wyroby za mniejszą cenę,a na nich mały znaczek - wyprodukowano dla biedronki.O K R O P N O Ś Ć !

  69. ~RPRP pisze:

    szypułki odrywam bo dziurawią inne owoce a cebulę jak napisano sprawdzam czy nie zgniła.. bo często właśnie jest niedobra w środku- ale jak ktoś ma teorię to się jej trzyma lub ją głosi i nie zastanawia nad rzeczywistością

  70. ~ozon pisze:

    no to gościu sam z siebie zrobiłeś jelenia . Nie widziały gały co brały ?

  71. ~aga pisze:

    A czy uważasz że kupując w tych exkluzywnych Galeriach Handlowych , kupujesz żywność lepszej jakości ,zapewniam cię że zdrowsze to ono nie jest , ale napewno droższe , widocznie pokazanie ludziom że nie jesteś biedny, podnosi wątłe uczucie własnej wartości.

  72. ~anja pisze:

    jak ktoś się niezna to niewie dlaczego urywają te "nieszczęsne" szypułki,tacyście wykształceni i bogaci,że nie honor wam robić zakupy w biedronce , a nie wiecie że po szypułce i zapachu tejże poznaje sie czy pomidor jest dojrzały i świeży czy nie, jeżeli szypułka pachnie pomidorem to jest ok.

  73. ~anja pisze:

    nikt cię do zakupu nie zmuszał ani nie oszukał skoro waga była podana ,sam sobie jesteś winien skoro nie czytasz etykiet.

  74. ~as pisze:

    Zgadza się ! W dodatku są tam produkty, których w innych sklepach nie mozna znaleść np. metka tatarska z zielonym pieprzem (20 PLN/kg)

  75. ~m pisze:

    Tak, tak, w PiP możesz zapłacić więcej za ten sam jogurt, który gdzie indziej jest o 40% tańszy. Do takich sklepów chadzają nuworysze, nowobogaccy lanserzy, którzy mają potrzebę obnoszenia się ze swoją świeżo nabytą zamożnością. Moja rodzina jest bogata od pokoleń, między innymi dlatego, że nie szastała pieniędzmi, kupując mleko i bułki tam, gdzie drożej, żeby wszyscy widzieli, że nas stać. Ludzie bogaci są tacy dlatego, że SZANUJĄ pieniądze i znają ich wartość. Do PiP nikt od nas nie chadza, bo tzw. "delikatesy" przywozimy sobie z zagranicznych podróży, ze źródła - malutkich sklepików, rodzinnych firemek, drobnych wytwórców, etc. To, co oferuje PiP jakościowo nawet koło tego nie stało, w smaku nie przypomina oryginału, za to po doliczeniu wszystkich ceł i marż kosztuje o połowę więcej, niż pyszne, aromatyczne, naturalne wyroby z Toskanii, Prowansji, Grecji... Warzywa kupujemy na bazarku, od lat u jednego sprawdzonego sprzedawcy, tak samo mięso, wędliny, nabiał. Chleb pieczemy sami, sami robimy makaron. Odżywiamy się smacznie i zdrowo, może dlatego, że nie musimy sobie poprawiać nastroju i podnosić samooceny zakupami w snobistycznym sklepie, gdzie sprzedają g...o w sreberkach za kosmiczne pieniądze. A robiąc większe zakupy tzw. chemii do domu jedziemy do hipermarketów. Trzeba być idiotą, żeby za ten sam towar płacić więcej i jeszcze być z tego dumnym...

  76. ~Sekhmet pisze:

    Nie ma za co dziękować :) Jest to moje skromne dziewiętnastoletnie zdanie :) Po prostu nie można popadać ze skrajności w skrajność, ale cieszę się, że "zmusiłam" Cię do refleksji ;) Nie można obrzucać się błotem, tylko trzeba wyciągać racjonalne i grzeczne argumenty ;) Pozdrawiam :)

  77. ~m pisze:

    Domowe ciasta w sklepie? Niezły ubaw! Domowe ciasto to się samemu piecze, jak sama nazwa wskazuje - W DOMU. Podobnież jest z sałatkami, chlebem - DOMOWE to są te, w których wiesz co jest, bo sama to tam wsadziłaś :)) Reszta to wciskanie kosmicznie drogiego kitu pod miłym szyldem snobistycznym lanserkom, które potrafią wodę przypalić :))) Wiesz co Ci smakuje w tych "domowych" wyrobach? ULEPSZACZE, SPULCHNIACZE i "AROMATY IDENTYCZNE Z...". Twoje zachwyty świadczą wyłącznie o tym, że nie masz pojęcia o produkcji tych "domowych" cudów, prawdziwych DOMOWYCH nigdy nie jadłaś, bo nie umiesz zrobić, zaś płaceniem za te "frykasy" jak za woły czarujesz swoją rzeczywistość, że stać Cię na najlepsze i podnosisz sobie samoocenę :))) Aha - najzdrowsze są warzywa wyglądające całkiem niepozornie. Te intensywnie kolorowe, wyjątkowo okazałe i błyszczące to układ okresowy pierwiastków Mendelejewa. Koło zdrowia toto nawet nie leżało, za to obok podręcznika do chemii i owszem. Ukłony i smacznego!

  78. ~prof pisze:

    Problem jest taki, że dzisiaj "ubiera" co druga celebrytka w TVNstyle i nie tylko... Takie czasy - "młodzi, wykształceni, z wielkich miast rządzom"

  79. ~ela pisze:

    Dziękuję za post :) może masz rację z tym snobizmem , muszę to przemyśleć , może faktycznie przesadzam , czyli czas nad sobą popracować ;). Wiesz nie pisałam , że wszystko co w dobrych sklepach jest ok , a w Lidlu be. Chodziło mi raczej o estetykę i takie szczegóły. Choć nie ukrywam , że znam asortyment Lidla i Biedronki , to przepraszam za mój snobizm , ale tam nie kupię kawy , którą lubię.I zawsze sobie tak myślę , że za to co ludzie "przepalają" miesięcznie ok 300 zł mogę sobie ją kupić.Staram się nie wartościować ludzi na podstawie ile mają kasy lub jak wyglądaja bo właśnie na Zachodzie widziałam jak mogą wyglądać naprawdę bardzo bogaci ludzi, jak skromnie się zachowywać i jak ciężko pracować . Więc cóż dzieki za mądry list i pozdrawiam Cię sedecznie

  80. ~prof pisze:

    yki, I dlatego słusznie właśnie Dorn nazwał ich "wykształciuchami" To oni są wodą na młyn TVN24 i "szkła kontaktowego", czytelnikami GWna. Kaczka uderzyła w stół a nożyce się odezwały. Jednak żal mi ich, bo biedni (duchem) nie wiedzą co czynią...

  81. ~kolo pisze:

    sklep kilka procent strat od kwoty zakupów.gdyby zaczęła przyjmować karty musiałaby PODNIEŚC CENY .Płacac KARTĄ tak naprawdę wprowadzasz POŚREDNIKA miedzy siebie a sprzedawcę. A on za twoją wygodę bierze PROWIZJĘ w wysokości kilku procent. Bo to ok. 1,5 do 1,6% od zakupu plus comiesięczna opłata za termnnal do czytania kart + opłata za impulsy tel. przy łaczeniu się z bankiem (często znacznie droższe niż normalnie)+to ,że sklep nie ma gotówki tylko płatność dostaje po kilu dniach+ więcej pracy z wydrukami w ksiegowości + dodatkowe półki na przechowywanie owych wydruków przez ok. 6 lat w archiwun co sie ma nijak do ekologii i to w skali miesiaca czy roku robi poteżne KOSZTY dla każdego sklepu. W dnu dzisiejszym w radiowej TRÓJCE Marek sierocki prowadził na ten temat swój program i podał ,że rocznie firmy obsługujace i wydzierżawiajace tylko terminale do odczytu kart zarabiają od firm i sklepów 3 miliardy zł. Do tego dochodzą zyski dla banków conajmniej 1,5% od każdej płatności kartą. Tak więc każda płatność karta przyczynia sie do WZROSTU CEN w sklepach. Nie liczcie na to ,że sklep czy firma weżmie to na siebie.

  82. ~smutna pisze:

    płacenie karta powoduje podwyższone koszty dla sklepu, wiec wtedy musieli by podniesc ceny produktów, wiec brak mozliwosci placenia karta jest jedna z "przyczyn" niskich cen np. w biedronce

  83. ~m pisze:

    Że nawet komuniści nie pomogli w wyjściu wsi z niej...

  84. ~m pisze:

    Tak, bo w Almie, Bomi oraz Piotrze i Pawle kasjerki zarabiają 5tys. na rękę, żeby je było stać na te wszystkie frykasy, którymi pikają w skaner... Właściciel z pewnością dba o to, żeby nie czuły się gorsze od klientów sklepu oraz żeby miały świadomość, iż są Elytą Polskich Kasjerek.

  85. ~Esmi pisze:

    Nie karmić trola prowokatora!

  86. ~YEStradamus pisze:

    Tak. Ubieram się tylko w sklepach z odzieżą na wagę. Wysypuje wcześniej piasek z kieszeni który wsypują sprzedawcy. Sprzęt AGD i RTV zdobywam z gabarytów na osiedlu obok. Pałac i basen ogrzewam starymi meblami wyrzuconymi przez mieszkańców osiedla na gabaryty. itd...

  87. ~Sekhmet pisze:

    Witaj Elu... Po prześledzeniu całej dyskusji chciałam zauważyć, że wiele Twoich wypowiedzi jest naprawdę snobistycznych. Mówisz,że snobizm to nie grzech? Cóż, mam odmienne zdanie, przecież pycha to jeden z siedmiu grzechów głównych. Ale nie będę odwoływać się do religijnych argumentów, bo sama nie należę do osób mocno przestrzegających tych reguł. To co mnie niezwykle razi w Twoich wypowiedziach to pewność z jaką wypowiadasz się o tym, że w droższych sklepach są lepsze rzeczy. Polecam kilka ciekawych artykułów na ten temat. W 90% przypadków jedzenie z dyskontów nie różni się niczym od tego w "elitarnych" sklepach, ba nawet jest to to samo tylko pod inną nazwą. Wiele firm produkuje jednocześnie produkty sygnowane znaną marką, jak i te mniej znane (np. dla Biedronki czy Lidla). Polecam poczytać etykietki :) Mówisz "jajka od szczęśliwych kurek", niestety tutaj kolejny błąd. Wiele z tych "szczęśliwych kurek" jest zamkniętych w klatkach i faszerowanych nie koniecznie zdrową paszą. Uważam, że dzisiejsza inteligencja to nie jest pokazywanie ile to się ma pieniędzy, a jak potrafi się tymi pieniędzmi zarządzać. Zobacz do czego doprowadziło rozrzutne zachowanie dawnej szlachty, która przepijała swoje majątki, nie patrząc w przyszłość. Dzisiaj każdy inteligentny człowiek, owszem jest nastawiony na konsumpcję, ale również na oszczędzanie. Bo tam gdzie można to warto oszczędzać, po to by w innym miejscu móc sobie na więcej pozwolić, bądź by w przyszłości można było zapewnić lepszy byt swoim dzieciom. Takie jest moje zdanie, możesz się z nim zgodzić bądź nie, ale dla mnie profesor kupujący w Biedronce będzie miał taki sam honor jak ten kupujący w Epi.

  88. ~wredny kurdupel pisze:

    socjologów jest jak psów, można z nich układać żywe obrazy na stadionach

  89. ~ola pisze:

    Bo ty płacąc karta obciążasz sklep stratą w wysokości kilku % (nawet 1,5% do 4%) Wiec jak wiekszość zaczęłaby płacić kartami to sklep musi sobie to odbić WZROSTEM CEN TOWARÓW. Bo nikt nie chce pracować za darmo. A płacąc kartą wpuszczasz między siebie a sprzedawcę POŚREDNIKA, który łoi sklepy abyś ty nie myśląc o niczym płacił kartą. Wygoda kosztuje.

  90. ~nitka pisze:

    Rodziny bogate maja pomoc domowa, ktora robi zakupy. Moim zdaniem w tanich supermarketach, tani product jest niezdrowy. Zgodze sie z produktami jak sol, cukier, gdzie producent jest ten sam. Poza tym patrzy sie na czystosc w supermarkecie. Czy produkty sa swieze, czy jest wybor organicznych itd. co napewno tanie supermarkety do tego sie nie kwalifikuja.

  91. ~Esmi pisze:

    Aha i nigdzie nie było mowy o kwocie 3500.

  92. ~Esmi pisze:

    Po pierwsze wyliczyłam stażystę z 1,5 etatu (grunt to czytać ze zrozumieniem!), po drugie dyplomowany zatrudniony na 1 etacie ma 2799 zasadniczej + 599,8 staż (przy 20 latach) plus dodatek motywacyjny (w Warszawie dosyć wysoki - nawet 600 czy 700 zł).

  93. ~www pisze:

    eh to prawda a ile razy data przydatności towaru przemetkowana, no bo trzeba sprzedać a nie do kosza wyrzuć jak poleżakuje za długo na półce! Straty trzeba minimalizować! W moim mieście tak Bomi się zniesławił że ho,ho, ho no

  94. ~rotsab pisze:

    bęą musieli póżniej wydać dużo pieniędzy na leczenie spowodowane żarciem syfu za grosze. Nikt mi nie powie, że żarcie za grosze jest dobrej jakości. Tyle w temacie.

  95. ~prof pisze:

    Nielogiczne! Na osobiste zaczepki nie odpowiem, Zgredzie. Co do meritum: Powinien się udać do tego samego sklepu, co poprzednio. To po pierwsze. Albo do sklepu o podobnej ofercie i segmencie rynku. Na pewno nie do sklepu SKRAJNIE drogiego lub taniego. To jest logiczne. Biedronka to skrajnie tani sklep. Dobry sklep, bo towary tam sprzedawane są niezłej jakości a taniość osiągnąła głównie rezygnując z luksusowego sztafażu, który to luksus jest z definicji towarem dla zamożniejszych. No to dla kogo adresowana jest oferta tego sklepu Zgredzie? Oj boli was ta Kaczka...

  96. ~Wiera pisze:

    Ja często kupuję w Biedronce bo mam ją chyba jakieś 100m od domu. Jak wracam z pracy to mam bliżej Bomi albo Kaufland, więc zakupy robię tam. Dla mnie zaoszczędzenie kilku złotych nie ma wielkiego znaczenia, fakt, ze po luksusowy produkt muszę udać się gdzieś indziej niż do Biedronki ale żeby kupić owoce czy warzywa to już nie ma sensu. To nawet nie byłby snobizm tylko idiotyzm

  97. ~taka sobie pisze:

    I co się pienisz zarabiasz więcej niż ja a ja raczej wybieram albo ekologiczne albo polskie produkty!! Trzeba z głową na zakupy chodzić!!

  98. ~Lucy pisze:

    ze niby co mniej cukru w cukrze, a ja byłam przekonana, że to tylko dobry kawał z "Poszukiwany, poszukiwana". To co w tym tanszym cukrze jest i dlaczego w Niemczech jest tańszy cukier? Też ich oszukują?

  99. ~zażenowany pisze:

    Jeśli Biedronka jest dla najbiedniejszych, a najwięcej klientów zaopatruje się w Biedronkach i innych dyskontach, które mają chyba największe zyski ze sprzedaży - świadczy to, że ... Polska jest jednym z krajów ludzi najbiedniejszych. I może głupszych, bo nawet nikt nie zauważa tak naprawdę sedna wypowiedzi p. J. Kaczyńskiego. Jesteśmy biedni i stale coraz bardziej biedniejemy. I dobrze że jest taka Biedronka, jeśli wynika że ratuje biednych, skoro nie ratuje polityka socjalna, gospodarcza. Po co więc się obrażać za prawdę, może lepiej poobrażać się na winnych naszej biedy i bezradności? Przyjmijmy do wiadomości: Polska jest krajem w zdecydowanej większości ludzi najbiedniejszych. I młodych, i starych, i w średnim wieku, i wielodzietnych, i małodzietnych, i bezdzietnych, i samotnych... pomyślcie: żal jest wielu przyszłych pokoleń.

  100. ~proste pisze:

    a taka że masz w kieszeni 5zeta

  101. ~sweter pisze:

    Ja raczej prędko nic nie kupie tam po ostatnich zakupach.Kupując parówki i schab na obiad,to te pierwsze po szybkim czasie nie nadawały się do jedzenia a po schabie mocno mnie bolał brzuch.Pewnie ktoś teraz powie,że nie wszystkie produkty są złe.Może i będzie miał racje.Z mojego doświadczenia wiem,że lepiej te produkty kupić w mięsnym i wydać trochę więcej pieniędzy ale mieć gwarancje jakości i świeżości.Pozdrawiam

  102. ~Wiera pisze:

    Mnie też to dziwi. Nie rozumiem jak tak duża siec mogła o tym nie pomyśleć.

  103. ~ela pisze:

    wiesz Doroto , zawsze mnie dziwi ( bo pierwszy raz biorę udział w takiej dyskusji na forum) dlaczego inne zdanie budzi tyle agresji ? Mówisz o mnie bździągwa ? czy powiedziałabyś mi to prosto w twarz przy pierwszej rozmowie , nie znając mnie , pewnie nie ,a tu proszę ? Nie pomyślałaś , że ja znam może innych ludzi i takie właśnie mam doświadczenia ? Czy to tak trudno zrozumieć?

  104. ~miki_mouse pisze:

    a tam pierdzielisz głupoty, Biedronka ma tani żóty ser w pladsterkach pakowany po 300g z podpuszczką mikorbiologiczną, tanie pieczywo i nie najgorsze, no i makarony malma to chyba najtansze jakie widzialam. Na zakupy chodzi sie z głową a nie z gazetą promocyjną :/

  105. ~mimi pisze:

    Podążając tym tokiem myślenia powinieneś zostawiać wszystkie opakowania w sklepie,obierać wszelkie warzywa i owoce,tak na wszelki wypadek żeby się w domu nie naśmieciło.

  106. ~mhm pisze:

    to wszyscy w tym kraju by byli bogaci, lol

  107. ~sik pisze:

    Ludzie przecież osoba, która to napisała podała tylko taki przykład..wiadomo, że nie wszystkie produkty będą takie, ale większość jest! Dla mnie to również jest paradoks. Jak już tu wcześniej pisałam ludzie nie zwracają uwagi na skład i kraj pochodzenia produktu, a kupują go ze względu na cenę - to szkodzenie samemu sobie. I nie każę nikomu robić zakupów w Almie...ale patrzcie na to co kupujecie bo cena nie jest wyznacznikiem jakości, ale wśród tych najtańszych produktów jest najwięcej tych niezdrowych.

  108. ~matryca pisze:

    sklepów,bo za niego mamusia robi zakupy....eheheh

  109. ~Anika pisze:

    3500 owszem, ale po kilkudziesięciu latach pracy dla nauczycieli dyplomowanych.

  110. ~mhm pisze:

    Sprytni, oszczedni, 70% bez wiekszych oszczednosci ;= Ci biedni nic nie kupuja :o

  111. ~lenka pisze:

    choć wcale nie muszę. Jestem po prostu oszczędna i nie lubię płacić "za metkę":)

  112. ~cała_prawda pisze:

    Zenobiusz jesteś jak mogła przygłupawa koleżanka z pracy. Chodzi do Almy na zakupy bo to najdroższy market w mieście z przeświadczeniem że luksusowe są pradukty ?! Raczej luksusowe ceny! Nestle można też kupić w Bierdronce i nie pierdziel mi tu, że to produkty z gorszej taśmy. Bo tylko ktetyn wierzy w takie brednie. Jakiemu producentowi opłaca się robić dwie taśmy, produkty dla biedronki i almy, noż k#rwa mać jak można być tak głupim:/

  113. ~mhm pisze:

    Nikt w mojej rodzinie nie odrywal szypulek, ja tez nie odrywam i nigdy szczerze mowiac sie z tym nie spotkalam O_O Nigdy tez nie mialam podziurawionych pomidorow.

  114. ~reni pisze:

    To masz sporo kasy.W Biedronce wiadomo wszystkiego sie nie kupi ale są tez dobre a tanie produkty np ciasto francuskie,polecam

  115. ~zzzx pisze:

    i dobrze, że jest, niech ta dulszczyzna zasuwa i płaci 3 razy drożej i niech się jej wydaje, że coś znaczy bo kasy nie liczy, ot porąbańcy, od kiedy mierzy się wartość człowieka zawartością portfela? ja wolę biednego a uczciwego, niż nadętego bogacza aroganta, ignoranta i często dewianta

  116. ~ObywatelkaRP pisze:

    Zapewne mało kto zauważył, że produkty w dyskontach są tańsze ponieważ są gorszej jakości. Są produkowane specjalnie dla dyskontu z tańszych surowców, co widać szczególnie na produktach typu: puszki mięsne, warzywne, napoje, zwł. soki, wędlina paczkowana, słodycze. Wystarczy porównać nie tylko ceny, a również smak, jakość i trwałość z podobnymi produktami z droższych sklepów. Przecież te produkty nie bez powodu są tańsze. Poza tym osoby pracujące w dyskontach mają porażająco niskie pensje, a o nie przestrzeganiu w takich sklepach przepisów Prawa Pracy słychać było w mediach wielokrotnie. No i to strasznie smutne jak widzę w takim sklepie osobę dobrze ubraną, która z wywieszonym językiem ugania się za jakąś bzdurą typu klapki w przecenie, tańszą o 50 groszy.

  117. ~Zgred pisze:

    Obawiam sie, że sam Kaczyński nie wie o co jemu chodziło. Przestań sie więc błaźnić tłumacząc nam niejsane powody jego działania.

  118. ~WW pisze:

    za 5 tys. ale bardzo ładne i bardzo drogie auta. To oznacza, że nie tylko biedni lubią te sklepy. Pan Kaczyńskie i ekpiy rządzące powinni wg. jego słów wstydzić sie, że dopuścili do tak masowych ilości tych sklepów w Polsce bo to świdczy, że przystają i akceptują tą rzekomą biedotę....

  119. ~ObywatelkaRP pisze:

    Dokładnie coś takiego przed chwilą napisałam :). Nie ma się co łudzić, dyskonty to nie instytucje charytatywne, niższa cena bierze się z gorszej jakości towaru.

  120. ~prof pisze:

    krystyna461 J.K. strzelił "w samo sedno" - dlatego wywołało to tak histeryczną reakcje w "mendiach". Twoja wypowiedź jest, mam nadzieję, że niezamierzoną manipulacją: Sugerujesz, że Kaczyński brzydzi się ubóstwem i że powiedział, że zakupy w biedronce są uwłaczające! Więcej, ze bycie ubogim to dyshonor! A niby gdzie on to powiedział? To jest twoja imaginacja, zręcznie podsunięta przez media. Polemizujesz sama ze sobą, albo z TVN24! A może, w głębi duszy właśnie sama tak uważasz? Ile trzeba mieć złej woli, żeby zamiast dyskutować o AUTENTYCZNEJ drożyźnie, imputować Kaczyńskiemu pogardę dla biednych?

  121. ~cukiernik pisze:

    No z tego co napisałeś to tylko z powodu tańszego cukru. Ach jaka szkoda, że cukru nie produkuje PRADA albo Armani :)

  122. ~x pisze:

    Chodzicie do biedronki, netto, lidla pomimo "wysokich zarobków" (jeżeli za wysokie można uznać zarobek ~400-500 euro) to chodźcie chwała wam za to że jesteście oszczędni. Tu chodziło o to że coraz więcej osób NIE STAĆ na kupowanie w normalnych sklepach np w osiedlowym ze względu na drożyznę.

  123. ~redek pisze:

    Albo weźmy piwo - okocim. Puszka zielonego okocima w normalnym sklepie 3.29, w biedronce 2.19!! a do tego 13% objętości gratis czyli puszka ~0.565l. I niektórzy jeszcze wierzą, że kupują ten sam produkt.

  124. ~adam pisze:

    I ja też tak robię. Ale gdy akurat w pobliżu jest Biedronka, to wchodzę i po prostu kupuję. I śmiać mi się chce z buców, którzy dla snobizmu będą stać godzinę w korkach, tylko po to, żeby dowartościować się zakupami w Delikatesach. Ja liczę swój czas.

  125. ~hahaha pisze:

    zmieniają drogie składniki na zamienniki lub zmieniają gramatury albo zmieniają procentowy skład produktów tzn.tańszy skłądnik jest zwiększony pomniejszając droższy.Niższa cena skądś musi być ,dlatego ja uważam,że w sklepach detalicznych produkty są lepsze.

  126. ~frado pisze:

    można kupić najtaniej.

  127. ~Esmi pisze:

    Nie kłam. półtora etatu bez żadnych dodatków (sama podstawa ) to dla magistra 3058,50 brutto (tabela zaszeregowań dla nauczycieli)a w Warszawie 3208,50. No chyba że klasyfikujesz się w tabeli jako "pozostałe wykształcenie" (czyli po liceum) to jako stażystka miałabyś 2526 zł brutto. Za dużo wiem o płacach nauczycieli bo je co miesiąc naliczam. Władze powinny zobaczyć te listy płac i zobaczyć te wasze zmyślane "1500" i wypłaty jak u sprzątaczek.

  128. ~ela pisze:

    jak widzę nie śledzisz dyskusji ;-) . Moja rodzina pochodzi z przedwojennej warszawskiej inteligencji -choć nie z Żoliborza , ale co to ma do rzeczy ?

  129. ~alek pisze:

    ty bys poparla kaczora nawet jakby kazal wszystkim obciac prawe stopy

  130. ~Arek 2 pisze:

    Ja !

  131. ~rezydent pisze:

    Europejskie wyspy greckie są w większości tańsze od Teneryfy (jeśli szukać ofert o podobnym standardzie).

  132. ~foxi pisze:

    płacić kartą!!!

  133. ~dan. pisze:

    towarów krajowych,czyli daję pracę naszym pracownikom.Buduję Polskę,nie germańca,choć właściciel to on,ale cóż coś za coś.

  134. ~vipavka pisze:

    Wiemy. Jest też Marcpol na Trakcie Lubelskim i Kaufland na Marysinie Wawerskim. Zapomniałeś, tak ?

  135. ~ela pisze:

    Nie byłam na Erasmusie , choć studiowałam również litaraturę niemicką , chodziło mi tylko o pokazanie , że ktoś kto mi zarzuca - o ile można komuś zarzucać czytanie nawet Harlequinów w kraju , w którym się z reguły nie czyta, nawet o takim czymś nie ma pojęcia , taki był kontekst wymienienia tych autorów . Pozdrawiam

  136. ~Zgred pisze:

    Jak z tego tytułu zaoszczędzisz 50-100 zł na miesiąc to maks. Chyba, że ważysz 150kg i proporcjonalnie dużo musisz jeść.

  137. ~mhm pisze:

    w sumie kupuje we wszystkich sklepach. za biedna sie nie uwazam, chociaz czesto na koniec miesiaca zostaje 0 i mam czesto tzw klopoty finansowe. ale mnie jarek tez nie obrazil.

  138. ~berenika pisze:

    w ramach protestu na słowa Kaczyńskiego przestaję kupować w biedronce

  139. ~t.i. pisze:

    Dokładnie! Ma powiedzieć "założyłam coś" lub "ubrałam się w coś", natomiast NIGDY "ubrałam coś" ("lol", cokolwiek to znaczy)

  140. ~Warszawiak pisze:

    A wiecie, że w Warszawie jest taka dzielnica - WAWER - w której do zeszłego tygodnia JEDYNY większy powierzchniowo od przysłowiowej budy na bazarze sklep to była BIEDRONKA???? Ani jednego supermarketu z prawdziwego zdarzenia, żadnego centrum handlowego, ale za to BAZAR w Falenicy i drugi w Radości. Obydwa w środku osiedli. Brud i syf na okrągło, do tego poblokowane okoliczne ulice samochodami amatorów bazarowych. Kilka dni temu otworzyli pierwszego LIDLA w Międzylesiu, obok którego jest miejsce i budynki na centrum handlowe, ale jest problem, bo przekupki bazarowe mają silne lobby, albo potrafią posmarować gdzie trzeba i nie zgadzają się na żadne centrum handlowe. Nie ma drugiej takiej dzielnicy w stolicy ...

  141. ~Nowe-Pokolenie pisze:

    Teneryfa i Chrwacja to też trochę wakacje dla biedaków. Wybrzeże Lazurowe, Toskania, szwajcaria, czy Wyspy Greckie w Europie i inne kontynenty to są wakacje "dla bogaczy".

  142. ~Tomek pisze:

    Obraz poniżonych ludzi ganiających za promocjami z reklamową gazetką w ręku był dla mnie bardzo przykry.

  143. ~taka prawda pisze:

    Z jakiej przeszłości zachdonie towary dla Polaków ireszty "wschodu" dalej są gorsze.

  144. ~xyz pisze:

    U nas w osiedlowym sklepiku sprzedają produkty pod nazwą "aro" (najgorsze jakościowo produkty z hurtowni Makro) w cenach, w jakich w hipermarketach i biedronce są produkty firmowe, o niebo lepsze. A produkty jakości aro w hipermarketach kosztują prawie połowę mniej.

  145. ~r... pisze:

    A ja zbieram więcej liści z cebuli bo przed świetam wielkanocnymi potrzebuję do farbowania jajek .

  146. ~poporstu pisze:

    i o to chodzi , życie nie polega na ciągłym liczeniu że tu 3 grosze taniej a tu drożej, kupuje i wychodze

  147. ~Nowe-Pokolenie pisze:

    A podzielam zdanie że sklepy dyskontowe z niskimi cenami są dla mniej zamożnej części społeczeństwa. Idąc tam nie ma się możliwości kupić całego szeregu artykułów a więc i tak trzeba wtedy biegac do innego sklepu. To oznacza że ma się czas a ludzie zamożni i zapracownai nie mają czasu i jeżeli robią zakupy raz w tygodniu to nie w sklepach dyskontowych typu Biedronka. Poza tym niska cena niektrych artykułów w tych sklepach niestety ale naprawdę wiąże się z niższa jakością co w dalszej perspektywiw odbija się na zdrowiu, otyłości itd. To że część ludzi posiadających kasę robi tam zakupy nie oznacza zmiany statusu tych towarów i ich jakości a świadczyć może jedynie o bliskości sklepu czy też trochę braku rozsądku. Ja byłem dwa razy w życiu w Biedronce i to poza miastem swojego zamieszkania i bynajmniej mnie tam nie ciągnie.

  148. ~pozdro pisze:

    Niektórzy twierdzą że robiąc zakupy w tańszych sklepach nie można dużo zaoszczędzić, ale w perspektywie roku moża odłożyć naprawdę dużo pieniędzy i wyjechać na zagraniczne wakacje.

  149. ~yki pisze:

    raczej nie wykształciło tylko pokończyło szkoły

  150. ~Zgred pisze:

    nie ma to jak pracowac u Polaka

  151. ~XXX pisze:

    MY TEZ ROBIMY ZAKUPY W BIEDRINCE.

  152. ~wielka-inteligentka pisze:

    oprocz joyce'a to kannon lekturowy na fiologii germanskiej. absolutne podstawy, z tego odpytuja wszystkich. bylas na erasmusie w heidelbergu i na tym budujesz swiatopoglad..?

  153. ~dorota pisze:

    Ale bredzisz dziewczyno!!! Mieszkam od 30 lat na zachodzie i znam wielu bogatych ludzi,rowniez profesorow i mozesz byc pewna,ze bez najmniejszego problemu kupuja w Lidlu czy Aldi,bo poprostu wszystko jest swierze i tanie.Ludzie ktorzy maja pieniadze sa czesto bardziej oszczedni niz Ci biedni. Opowiadamsz glupoty jak jakas nowobogacka bzdziagwa,ktorej sie wydaje ze z pieniedzmi nabrala wiecej rozumu.No coz czesto pieniadze odbieraja rozum.

  154. ~biedronka pisze:

    Brawo !!! jestem za!!!!!

  155. ~prawicowy pisze:

    Palnął bzdurę, ponieważ nie zna życia i ludzi. W biedronce widuję wszystkich, od meneli po biznesmenów z mojego osiedla.

  156. ~eee pisze:

    10/10

  157. ~**** pisze:

    A jak sąsiedzi obetną sobie palec, to Ty też?

  158. ~bogacz pisze:

    Jest drukowanymi literami żebyś mógł wyraźnie przeczytać markę mojego auta. Ja piszę z małej litery bo jestem skromnym człowiekiem i również skromności uczę moje dziecko.

  159. ~ala pisze:

    Masz trochę racji. Kiedyś poprosiłam sąsiadkę o zakup kakao - tego z wiatrakiem (zawsze takiego używam). Wsypałam do ciasta resztkę "starego" i dosypałam "nowe". To nowe było zdecydowanie jaśniejsze, mniej tłuste. Zaczęłam szukać przyczyny. Myślałam, że przeterminowane albo drugi gatunek. Znalazłam tylko napis: "wyprodukowano dla Biedronki". Może to przypadek a może tańsze bo z gorszego ziarna. Podobnie z mąką. Cukiernik powiedział mi, że z mąki taniej nigdy ciasto nie będzie bardzo dobre. Bo mąka tania wyprodukowana jest z taniego (gorszego jakościowo) zboża. W dyskontach produkty są tańsze bo marża jest mniejsza. Można spotkać produkty "markowe" ale większość stanowią produkty nieznanych producentów, słabej jakości.

  160. ~Tomek pisze:

    Kolego syty głodnego nie zrozumie.. ale i głodny jak widzę nie rozumie sytego. Wchodzę, kupije i nie patrzę na cenę. Niech ktoś tam sobie zarobi, kupi coś sobie czy dzieciom. Jakby każdy tak liczył co do grosza to wszyscy bylibysmy dziadami.

  161. ~rvs@onet.eu pisze:

    Racja. Ale w niestety w polskim społeczeństwie ciągle króluje życie na pokaz: "zastaw się a postaw się", więc rżnie się je na "markowych" produktach i "wypasionych" marketach, gdzie ludziska wydają połowę wypłaty na szmaty byle z "właściwą" etykietką, które w Niemczech są nie dość że o 1/3 tańsze to jeszcze nikt się nimi nie podnieca bo to TYLKO ubranie, TYLKO sklep i TYLKO zakupy.

  162. ~andix123 pisze:

    ale bogatsi powinni sięgać po towar z wyższej półki. Ponadto taniej w Biedronce nie znaczy wcale tanio, bo masę towaru jest tam takiego, który nie wart nawet tych pieniędzy. Chemia bez drogich i ważnych składników itd.

  163. ~Organ pisze:

    śmieszą mnie tacy młodzi jak ty, a ratę na mieszkanie, samochód i na żarcie dla 2 dzieci (minimum utrzymania populacji) też z 1700 chcesz zapłacić ? Rozumiem że czujesz się z taką wypłatą prawdziwym jewropejczykiem...

  164. ~cziczinoga pisze:

    Mam dziwne wrażenie, droga Elżbieto, że jesteś klasycznym przykładem tzw. inteligencji w pierwszym pokoleniu (przy dobrym powiewie może w drugim).

  165. ~Anka pisze:

    tak, tylko ci mali sklepikarze jadą pierw do takiej Biedronki, Netto czy też Makro i robią zakupy do swoich sklepików!!!

  166. ~ija pisze:

    czystość i porządek w Biedronce i Lidlu biją na głowę Carrefour, który dyskontem nie jest...

  167. ~P pisze:

    To sobie nie wierz. Ciekawe czy odróżniłbyś te 2 herbaty słodzone jednakowo cukrem za 6,6 i tym za 4,5 z Biedronki? Ja akurat mam Biedronkę pod nosem i często ją odwiedzam. Jasne że są w ofercie tych sklepów również towary nie do spożycia (chyba tylko przez desperatów). Konserwy gdzie zamiast mięsa jest dużo soi, może to komuś smakuje, ja za darmo tego bym nie chciał. Piwa bez smaku, ale jest np tani Leżajsk w niebieskich i czarnych puchach, ten w czarnych jest super. Przynajmniej dla mnie. Chleba w Biedronce nie kupuję, choć podobno tylko zwykły jest podły, te z ziarnami są w porządku (tyle że kosztują trochę więcej i większość woli najtańszy). Nikt nie każe robić zakupów tylko tam, ale jeśli coś jest tanie i odpowiedniej jakości to tylko idiota szuka droższych towarów.

  168. ~VX pisze:

    1)A w co ma ubrane te pampersy i po co? Można ubrać siebie lub kogoś w coś, można ubrać choinkę na święta, ale ubierać pampersy? 2) Gdzie ty zaglądałaś tej kasjerce, by zobaczyć te pampersy w coś tam ubrane?

  169. ~. pisze:

    właśnie

  170. ~prawicowy pisze:

    Dokładnie! Tyle wkonomistów w Polsce, a w główkacg sianko. Dyskonty są tanie ze względu na ogromną sprzedaż, a nie dlatego, że sprzedają tam ludzie w pampersach.

  171. ~PP pisze:

    Często rezygnuję z zakupów w Biedronce bo nie mam gdzie zaparkować auta. Na sporym parkingu przy sklepie po prostu nie ma miejsc :(

  172. ~Organ pisze:

    no lol a co ma powiedzieć że dzisiaj założyłam na siebie czy ubrałam się, no lol inteligenci z warszafki powalają na kolana Polskę A. BUAHAHAHA

  173. ~ewa pisze:

    może po prostu nie umiesz piec

  174. ~Zenobiusz pisze:

    wszyscy moi sąsiedzi kupują w almie. nie wypada mi kupować w biedronce

  175. ~bogaczka-biedaczka pisze:

    A ja kupuje w Biedronce, Lidlu, Kauflandzie albo w Piotrze i Pawle. Wszędzie mam jakieś ulubione towary.

  176. ~Zgred pisze:

    Jak prof. czujesz się dziadem bo tak CI Prezes wmówił to Twoja sprawa. Jak PiS śni o mediach bardziej "niezależnych" to niech takie sobie zbuduje. Rzecz w tym, że z budowaniem czegokolwiek u nich jest wielki problem. Wyglądał na tych zakupach jakby pierwszy raz w życiu był w sklepie, a Ty mi mówisz, że on w czyimś interesie wystepuje i działa ? Na pewno nie szarego obywatela.

  177. ~Stanisław pisze:

    1 000 PLN na pobliski Dom Dziecka. I jest to kwota zaoszczędzona dzięki zakupom właśnie w dyskontach. A 1% podatku przekazujemy na hospicjum. Jeżeli możesz dzieki temu pomóc innym to nie ma żadnego wstydu.

  178. ~prawicowy pisze:

    Nie znasz się na ekonomii.

  179. ~obserwator pisze:

    Pracowałem na kontraktach w wielu krajach,miedzy innymi w takich jak Szwecja,Niemcy i Anglia.Obywatele tych krajów są dużo lepiej sytuowani niż my Polacy,a robią zakupy we wszystkich hipermarketach.Proszę więc mi nie wmawiać,że są to sklepy dla biednych.to jest po prostu gospodarność.

  180. ~towaszysz pisze:

    Wiocha wychodzi wiocha hrabiowie z reformy rolnej teraz bogacze za komunistyczne pieniądze ..toto sie wykształciło .. i rżnie pana

  181. ~P pisze:

    .. ALE NIGDY NIE ROBIĘ ZAKUPÓW W BIEDRONCE PONIEWAŻ BYŁAM W NIEJ RAZ (PODCZAS URLOPU ) I TOWAR KTÓRY TAM OFERUJĄ JEST TAK MARNEJ JAKOŚCI ŻE STRACH. OSOBIŚCIE WIEM JAKIE PRODUKTY W JAKIM SKLEPIE SĄ NAJTAŃSZE I W TEN SPOSÓB PRZYGOTOWUJĘ LISTĘ ZAKUPÓW.DZIŚ W TELEWIZJI JAKIŚ MĄDRY PAN MÓWIŁ ABY NIE KUPOWAĆ NICZEGO NA BAZARACH. MOIM ZDANIEM TO BZDURA BO CZASEM LEPIEJ DOPŁACIĆ 10 GR I KUPIĆ PRODUKT LEPSZEJ JAKOŚCI - NIE MA OPCJI ŻEBYM NA STAŁE KUPOWAŁA NP. WARZYWA W HIPERMARKECIE LUB INNYCH DYSKONTACH BO TEGO SIĘ NIE DA JEŚĆ, A MNIE NIE STAĆ NA WYRZUCANIE POZDRAWIAM

  182. ~misio pisze:

    Świetnie się bawię :))

  183. ~jur pisze:

    Droga elu. Zacznij pisać o wychodku, bo o zachodzie to nic nie masz do powiedzenia.

  184. ~andix123 pisze:

    dorobkiewicze tak oszukują swoich klientów

  185. ~Zgred pisze:

    obrywa się , zeby pomidorki wyglądały na tańsze, a nie te dwa razy droższe - nie ściemniajcie :)

  186. ~jack pisze:

    Dlaczego twój merc jest napisany z dużej litery a twoje dziecko z małej? Czyżby był ważniejszy,no to gratuluję. I za mało tego "ja" w twoim kontekście.Pozdro od wieśniaków

  187. ~prawicowy pisze:

    Bzdury. W małych sklepikach zarabiają jeszcze mniej.

  188. ~rownosci pisze:

    a ci co wzbogacili sie na kims i tak tam kupuja z pazerności!

  189. ~ela pisze:

    Witaj ,o ile druga część Twojej wypowiedzi jest mądra , to pierwsza obniża Twój poziom . Bo jak nie znając kogoś możesz mówić , że jestem głupiutka ? to takie pobłażliwe i protekcjonalne i też świadczy o Tobie nie najlepiej , rozumiem , że powiedziałbyś ;Twoje poglądy są głupitkie , a nie od razu ad personam , mimo to pozdrawiam Cie

  190. ~klijent pisze:

    Niech mi ktos wytłumaczy co to jest dyskont???. Ja kupuje w dużych sklepach zwanych dawniej SAM , ale w dyskoncie to pewnie nie byłam??

  191. ~Magda pisze:

    Ludzie, no kto kupuje mięso w dyskontach czy supermarketach. Produkty o krótkim terminie przydatności kupuje się w sklepie, gdzie jest spory ruch (najlepsza gwarancja świeżości), najlepiej w sklepie producenta, warzywa i polskie owoce z bazaru od rolnika.

  192. ~myk pisze:

    Wielkością i większymi przekrętami w hipermarketach (moczone w soli stare śmierdzące mięso i na nowo pakowane.....

  193. ~mok pisze:

    dzięki zakupom w biedronce. Jestem biedna?

  194. ~reni pisze:

    Oczywiscie Piotr i Paweł Jak bedziesz miało okazje to zaobserwuj jacy ludzie tam kupują.Dobrze,ze jeszcze wszystkich wpuszczają

  195. ~tez student pisze:

    Studenci wbrew pozorom potrafia zaoszczedzic i pojechac na drogie wakacje. Wystarczy przez rok zacisnac pasa i heja do cieplych krajow. Dla niektorych jest to niepojete, ale ja takze dzialam w ten sposob.

  196. ~mbr pisze:

    w biedronce wcale zle nie zarabiaja moja kolezanka tam pracuje i zarabia 2000 zl na reke czy to zle ?

  197. ~prawicowy pisze:

    A prof. to kto to niby jest? To ten facet od produkcji bezrobotnych magistrów?

  198. ~bohito pisze:

    robię zakupy w biedronce,chociaż znam biedniejszych od siebie i wcale się tego nie wstydzę,ale po wypowiedzi J.K. poczułam się jakbym była z gorszej części społeczeństwa http://bohito.blog.onet.pl/Biedronka-to-sklep-dla-najbied,2,ID424072429,n

  199. ~Krzysztof pisze:

    się żywić żeby utrzymać siebie i rodzinę ? Proszę o propozycje i logiczny argument !

  200. ~prawicowy pisze:

    Ludzie oszczędni, wolni od przesądów, nowocześni. Socjaliści z pis mogą kupować na tych swoich prowincjonalnych bazarach, gdzie nikt nie ma pampersa.

  201. ~takjest pisze:

    jak ktoś biedniejszych nazywa dziadami to sam jest wart jedynie kopniaka.

  202. ~Olek pisze:

    Czy kaczor powiedział, że w biedronce kupują głupi, nie powiedział, że biedni. Czy bycie biednym to obraza, czy nie ma u nas biednych? Czy nie jet prawdą, że są ludzie, którzy muszą kupować TYLKO w biedronce bo gdzie indziej mają za drogo!

  203. ~obserwator pisze:

    tanio...

  204. ~ela pisze:

    Mann ,Fontane ,Remarque , Kleist , Duerrenmatt , Frisch , Joyce... - czy to Ci coś mówi ? Wątpię , ale może sie myle....

  205. ~POZnan pisze:

    Wedlowskiego Ptasiego Mleczka w Almie za 12,50 PLN lub za 17 PLN w małym sklepie Jeżyk.

  206. ~reni pisze:

    Czuje ,ze to sarkazm ... Ja byłam kiedys w Piotrze i Pawle i widziałam jak wygladaja bogacze

  207. ~takJest pisze:

    chodziło mi tylko o stwierdzenie grupy docelowej, nic więcej

  208. ~dzieki pisze:

    takich nie znajdziecie !!!!!! POLECAM !!!

  209. ~też Gosia pisze:

    chyba jednak szypułki:) szypułka jest na końcu łodyżki, żeby oderwać łodyżkę to cały "badyl" musiałby wisieć razem z szypułką przy pomidorze, analogia: od truskawek odrywasz szypułki czy łodyżki:)?

  210. ~x pisze:

    no niestety właścicielu małego sklepiku- powoli nadchodzi twój koniec. Jeśli uważasz, że produkty z biedronki są gorsze jakościowo a jeszcze masz dowody na to to zgłoś gdzie trzeba. A nie pisz, że cukier jest słodszy czy mniej słodki

  211. ~dietetyk pisze:

    3,99 kosztuje pomarańczowy 100% Tymbarka w Carrefourze. Zdecydowanie najlepszy na rynku

  212. ~karol pisze:

    Ty jestes spostrzegawcza? jakbys byla to bys nie pisala zlosliwych tekstow, inteligencja tez nie grzeszysz piszac o prostym jezyku klientow z biedronki, to ze ktos jest biedny odrazu wedlug ciebie to prostak albo glupek? bogaci tez kupuja w biedronce, oni sa glupi czy madrzy weglug Ciebie "spostrzegawcza"?

  213. ~buc pisze:

    Marny jesteś

  214. ~zz pisze:

    mądre wpisy, a chałas jest wiadomo z jakiego dlaczego, byle dokopac

  215. ~Joasia pisze:

    tam gdzie mieszkam do drogiego sklepu mam 15km. a do Biedronki 150m .. na targ 2km ... kupuję gdzie bliżej , lub lepszy towar .. a towar w super sklepie .. ma tylko super cenę .. na hali targowej o połowę taniej a i towar dobry bardzo ..

  216. ~jajaj pisze:

    jeśli jesteś biedna i 2 zł ma znaczenie w twoim budżecie domowym, to kup w Biedronce.

  217. ~raczysko pisze:

    Raka jelita to dostaniesz, jak będziesz dużo mięsa żarł.

  218. ~. pisze:

    Poinformuję Ciebie, że robienie 5min zakupów w biedronce i stanie 5min przed kasą jest dla mnie tak samo uwłaczające jak jechanie specjalnie na zakupy do jakiejś Almy czy innego Elytarnego dyskontu i przebieranie 15min aby stać tylko 3min przy kasie, a lodóweczki i półeczki są pięknie przyozdobione drewnem i plastykiem:D. Najbardziej zaś uwłaczające jest odpisywania na takie prowokacje:) ale ja siebie nie zaliczam do Elyt.

  219. ~pawian2000 pisze:

    tak to bywa jak nie stać cię na organizację komunii w knajpie

  220. ~gość pisze:

    Ja na pokrowce do Pasata.

  221. ~bogacz pisze:

    Ja nie chodzę do Biedronki, ja podjeżdżam swoim nowiutkim MERCEDESEM, uchylam szyby i pokazuję swojemu dziecku biedaków, mówię mu patrz jak skończysz jak nie będziesz się uczył!

  222. ~MD pisze:

    Ja również na wszystkie święta i uroczystości zaopatruję się w Biedronce i jeszcze się nie zdarzyło,żeby coś mi nie wyszło.Wszelkie babki,ciasta,desery,obiady są smaczne,tylko trzeba umieć zrobić!!!!Stać mnie na to czy owo ,ale za firmę czy wystój sklepu nie będę płacić.

  223. ~mazur pisze:

    Ty "ela" moze i czytasz ksiazki,od razu widac,ze zbyt wiele razy czytalas "Tredowata",no ale w koncu Harlequin'y(czy jak je tam zwal) to rowniez ksiazki,przynajmniej z wygladu,bo ich zawartosc pasuje jak ulal do przyslowiowych KUCHAREK-i na taka wlasnie osobe wygladasz,szczycac sie rzekomym pochodzeniem(a tak na marginesie-czym do diabla rozni sie inteligencja przedwojenna od powojennej??INTELIGENCJA,TO INTELIGENCJA),czy miejscem robienia zakupow-po prostu "na wydre" starasz sie dowartosciowac

  224. ~nie pozdrawiam pisze:

    Dobrze, że są sklepy, w których ludzie ze skromniejszymi dochodami mogą się zaopatrywać, co wcale nie znaczy, że tylko tacy robią tam zakupy. Przeciwnie, z moich obserwacji wynika, że Biedronka to jeden z najbardziej "demokratycznych" sklepów - można tam spotkać ludzi z wszystkich możliwych grup społeczeństwa. Przy okazji - określenie kogokolwiek pogardliwym mianem "dziada" świadczy tylko o tobie. Na wypadek, gdybyś nie zrozumiał dodam, że świadczy jak najgorzej.

  225. ~ila12 pisze:

    Nie do przyjęcia jest wypowiedź p.Kaczyńskiego. Wynika z tego, że żyje po drugiej stronie kurtyny. Wstyd wielki, że taki ktoś jest politykiem i reprezentuje polaków na arenie publicznej. Biedronka jest the best,a p. Kaczyński be.

  226. ~dziad pisze:

    przyjaciół-bo ponoć dyplomu nie mieli. Znam ich nie mają - bo nie chcieli-zdolni są oboje i mają zdolne dzieci. Co na tym świecie się wyprawia. Zazdrość i głupota fruwają pod niebo. Bogatych naprawdę w Polsce jest tak mało-że naprawdę oni żyją w swoim wychochanym świcie -są wolni. Na dole bezrobotny-też wolny. W środku-pożal sie Boże-zdolni do wszystkiego. Acha-jeszcze inteligencja- ta prawdziwa- szkoda że nie ma siły przebicia.

  227. ~Józwa pisze:

    kup sobie lusterko .. oszczedzisz na czasie .. a biedny to Ty jesteś na umyśle

  228. ~zosia pisze:

    to sobie jeszcze trochę pochodź , bo pewno nie długo po tej całej kampanii kaczora będą wpuszczać tylko z rocznym rozliczeniem PIT a wtedy to już nie wejdziesz. Ps. pod sklepem będziesz wyglądał jak żebrak

  229. ~prof pisze:

    On ma jedynie problem z częścią społeczeństwa, które jest na tyle niesamodzielne umysłowo, że daje sobie wmówić przez spsiałe media, że jeden z niewielu polityków, który NA PRAWDĘ stara się działać nie w swoim, a w tego społeczeństwa interesie - jest "wrogiem publicznym nr 1" Może wreszcie dotrze do nich, że to nie jest normalna sytuacja i normalna demokracja, w której 80% mediów jawnie i z niezwykłą zajadłością zwalcza opozycję i wybiela i chroni rząd. Bez niezależnych, obiektywnych, konkurujących mediów te cyngle zrobią z nas dziadów. Pytanie tylko kto im to zlecił?

  230. ~:( pisze:

    wlasny organizm traktuje jak smietnik, ale najwazniejsze, ze na polce mam najdrozsze parfumy a w samochodzie najlepszy olej.

  231. ~Józwa pisze:

    kup sobie lusterko .. oszczedzisz na czasie ..

  232. ~hehe pisze:

    10/10

  233. ~Józwa pisze:

    delikatesów .. ale już po zagrychę wole podjechac na targ ... Kupuję tam gdzie towar jest dobry .. i nie mam zamiaru przepłacac za wystrój sklepu czy cos tam

  234. ~zosia pisze:

    bo ludzie wpierdzielają fast foody , fakt jedzenie w dyskontach jest trochę gorszej jakości ale myślisz ,że w delikatesach jest lepsze. Myją kiełbasę bo droga to mniej schodzi;)

  235. ~Klientka pisze:

    Witam, Mieszkam na osiedlu na skraju miasta, gdzie jest tylko kilka małych prywatnych sklepów, w których ja osobiście prawie wcale nie kupuję, ponieważ jest prawie dwa razy tak drogo jak w sklepach Lidl, Kaufland, Real itp., a poza tym co coś w tych osiedlowych kupię to jest stare, przeterminowane lub na granicy terminu. Mało tego, zauważyłam że mają towary kupione w dyskontach. Nie sądzę aby mogli kupić w hurtowniach towary z napisem wyprodukowano dla Biedronki, czy Lidl a takie się tam trafiają. Polecam zatem Dyskonty - przynajmniej taniej i nie przeterminowane.

  236. ~MD pisze:

    Ale bzdura!!!Tam lekarze nawet po parkingach puszki wyciągają ze śmieci i sprzedają w automatach,właśnie w aldi czy lidlu.Tam nikt na nikogo nie zwraca uwagi,nikt nikomu nie zagląda do "portwela",nikt za nikim się nie ogląda jak jest ubrany,czy jest szczupły czy grubszy,a w Polsce państwo wielkie się odzywa...

  237. ~**** pisze:

    Jeżeli robi duże zakupy raz w tygodniu, to wcale nie tak dużo. Biedronek jest sporo.

  238. ~studentka pisze:

    Nie, nie z plecaczkiem:) Za to w hotelach. A poza tym, czy to jakaś ujma, jak ktoś podróżuje z plecakiem? To zadziwiające, ile jadu mieszczą w sobie ludzie Twojego pokroju.

  239. ~pytajnik pisze:

    Ziemniaki też obiersz w drodze do kasy?

  240. ~Tom pisze:

    Dokładnie tak, nie jestem za Kaczyńskim, ale nie wiem o co ten cały hałas. Kupuję w biedronce być może mógłbym kupować w innych sklepach, ale nie chcę przeznaczać całych pieniędzy na konsumpcję. Tak więc jestem ubogi, ale nie -zlecieli się wszyscy "bogacze" z biedronki. Brak mi słów. Poza tym, kto Wam powiedział, że bycie ubogim to dyshonor?!

  241. ~Magda pisze:

    Nie jest ujmą robić zakupy w Biedronce, ale trzeba robić to z głową. Dużo produktów Biedronki jest tańszych ale też gorszych. Skąpy traci 2 razy.

  242. ~wielka-inteligentka pisze:

    droga elu, w heidelbergu (podobnie jak na innych niemieckich uczelniach) profesorowie chodza wraz ze swymi dyplomantami i doktorantami do mensy i dostaja obiad na tacy za 3 euro. ich zony kupuja w aldiku i to tez nie jest wstyd. tak naprawde nikogo to nie obchodzi, bo prestiz - tak naukowy jak i spoleczny - zdobywa sie tu w inny sposob.

  243. ~adek pisze:

    A ja uważam że masz niskie poczucie własnej wartości , i pisząc w ten sposób chcesz się dowartościować we własnych oczach że niby ty jesteś ten lepszy.

  244. ~Florida pisze:

    na wakacje w Polsce kolekcjonuje:) Ubrania uzywane od lat mlodosci..byleby sloneczko swiecilo na wysokosci:)) I swieci kazdego dnia..:))))

  245. ~renata pisze:

    w biedronce jest sok pomaranczowy wlasnie HORTEX z miaszem a to co ty kupojesz to napewno sok cz napoj pomaranczowy

  246. ~kraken pisze:

    Moze ty jestes i mloda,ale NA PEWNO nie wyksztalcona-ani pampersow,ani ubrania "sie nie ubiera",tylko ZAKLADA

  247. ~Spostrzegawcza pisze:

    Do mlodej i wyksztalconej A w co kasjerka te pampersy ubrala, w plaszcz i czapke, czy w co? Jesli jestes wyksztalcona to naucz sie mowic prawidlowo po polsku, bo mowisz niestety jak typowy klient Biedronki. To pani Kwasniewska uczy wszystkich dobrych manier opowiadajac , ze ubrala kolczyki albo zakiet ze spodnica. I co? Wszystkie tanie elegantki powtarzaja to po niej a potem "ubieraja" pampersy. Litosci!!!!

  248. ~Rychu pisze:

    aby nie było obciachu.Pomóżcie???!!!

  249. ~nie pozdrawiam... pisze:

    Mało, że prymitywny, to jesteś jeszcze głupi... Plus ta "słoma z butów" na dokładkę... Żałosny nuworysz... Ale życie lubi sprawiać niespodzianki, wiesz o tym? Zatem radzę ci go nie prowokować, bo role mogą się błyskawicznie odwrócić i to ciebie jakiś inny nowobogacki prostak może zechcieć sobie "pooglądać" za rok, a może za dwa - w Biedronce, pod mostem albo z ręką wyciągniętą po jałmużnę...

  250. ~Adam pisze:

    Podpisuje sie pod tym. Ze mna jest dokładnie tak samo...

  251. ~Wiesiek z Trzebnicy pisze:

    na Skodę.

  252. ~mopsinka pisze:

    1200 brutto to do niedawna była NAJNIŻSZA krajowa, czyli tzw płaca zasadnicza.

  253. ~zosia pisze:

    też jestem zdania ,że piec to ty na pewno nie umiesz, moimi tortami, ciastami zachwycają się wszyscy goście a towar kupuję w biedronce

  254. ~Rychu z przecifka pisze:

    Napisz im jeszcze Alu kto ty jesteś jakie ty robisz zakupy i za jaką kase i gdzie to im kopary opadną.

  255. ~mimi pisze:

    PRZED MOMENTEM NAPISAŁAM DOKŁADNIE TO SAMO. TEŻ ZAWSZE OBRYWAM SZYPUŁKI ZANIM ZAPAKUJĘ DO WORKA :) ŻE TO KTOŚ DOSZEDŁ DO WNIOSKU, ŻE TO OBNIŻA WAGĘ????? NO ŚMIECH... CIEKAWE JAKBY TE SZYPUŁKI WRZUCIĆ NA WAGĘ TO CZY W OGÓLE COKOLWIEK BY ZAREJESTROWAŁA :)

  256. ~krystyna461 pisze:

    dyskoncie nie uwłaczają nikomu.Ludzie zamożni znają dobrze wartość pieniędzy i często przyzwyczajeni są do racjonalnego ich wydawania.Na tym zbudowana jest zamożność zachodniej Europy.

  257. ~Magda pisze:

    Od tych 3000 odlicz sobie koszt przesyłki (pewnie razem z jakimś ubezpieczeniem), pensję sprzedawcy, który jest w stanie coś opowiedzieć o sprzęcie, koszt magazynowania, czynsz lokalu, który jest blisko Twojego domu i pewnie jeszcze inne rzeczy i masz 1800.

  258. ~wielka-inteligentka pisze:

    Elu, czy wypada ukleknac w bialych ponczochach na brudnym peronie i pomoc bezdomnemu, jesli jest taka potrzeba? Pewnie nie. Pozdrawiam

  259. ~lubię dobrą jakość pisze:

    Ja nie mam małego poczucia wartości ale nie mam zamiaru biec ulicę dalej tylko po to by zaoszczędzić 25zł! Chodzę tam gdzie mam bliżej. Poza tym kilka razy byłam w takim tanim supermarkecie i zawiodłam się na jakości tych towarów. Jogurt znanej reklamowanej firmy i ten nańszy niby taki sam. Różnica jest ogromna w smaku, tak samo wędliny czy słodycze niby czekolada a smakuje zupełnie inaczej. Identycznie było z herbatą, tania pachnąca, ładne opakowanie, owocowa. Po zaparzeniu cały kartonik wyleciał do kosza! Koszmarny smak! Wolę zapłacić więcej ale zjeść/wypić smacznie! Jedynie co spodobało mi się w tych sklepach to owoce, naprawdę dobre ceny i smaczne, a najważniejsze świeże. No ale po same owoce nie będę leciała do innego sklepu. Tak więc tu nie chodzi o to by się pokazać, że kupuję drożej!

  260. ~mimi pisze:

    dlatego, że jak wrzuci się z szypułkami do ciasnego woreczka to pomidory się 'ranią' i później psują się od tych miejsc. W życiu nie przyszło by mi na myśl, że sens w tym, żeby mniej ważyły- hehe ;D TO SIĘ DOWIEDZIAŁAM TERAZ ;D

  261. ~renata pisze:

    sok pomaranczowy jest z Hor;;;;

  262. ~Piotrek pisze:

    Ja jestem biedny i wcale mnie tym Kaczor nie obraził.Raczej jestem mu wdzięczny za te słowa ,bowiem miłościwie nam panujący zauważyli ze zdziwieniem że w tym kraju są biedacy.

  263. ~wiola pisze:

    co do wypowiedzi P. Eli mieszkam w Danii i tutaj poziom zycia jest wysoki i wszystkich na wszystko stac. ale ludzie wola chodzic do tzw. dyskontow bo nie lubia przeplacac za jedzenie, a rownie dobrze mogliby kupowac w najdrozszych sklepach.

  264. ~Słodki karaluch pisze:

    Może po prostu nie potrafisz piec?

  265. ~anja pisze:

    jeżeli ktoś nie umie piec ,to nawet z najlepszych towarów nic nie zrobi , ja od lat kupuję w Biedronce , produkty do ciasta również, i jakoś zawsze ciasto mi wychodziło PYSZNE.

  266. ~Wyborca pisze:

    ...powiedział "że z pensji polityka nie da się wyżyć" a teraz Jaro K. stwierdził "że w Biedronce kupują ci najbiedniejsi". Niezłych "polityków" sobie "wychowaliśmy". Tego pierwszego już dawno nie ma w Sejmie, czas na drugiego. Niech ludzie pokażą co o nim myślą i wywalą go z Sejmu nie oddając na niego, w najbliższych wyborach, głosu.

  267. ~anna pisze:

    Racja przekonałam się o tym

  268. ~k2 pisze:

    kupuję często polędwiczki wieprzowe i wołowinę w Biedronce,często są ładniejsze niż np mięso w Almie,wkurzają mnie snoby dla których ważna jest nazwa firmy a nie jakość.ten,który wsławił się pisaniem,,obiat,,też nie należy do moich autorytetów

  269. ~??? pisze:

    Leclerc, Tesco czy Carrefour?

  270. ~ewa pisze:

    Jeżeli ktoś ma małe poczucie własnej wartości to próbuje dowartościować się tym że robi zakupy w extra sklepach i na siłę udowadniać komuś że ma pieniądze, ja znam swoją wartość , i pomimo tego że mieszkam w bogatszym rejonie mazowsza{największe sady europy, zagłębie sadownicze},i mam pieniądze to chętnie robię zakupy w dyskontach np. Biedronka i nie uważam żeby to mi uwłaczało , bo nie sztuką jest wydać pieniądze, tylko sztuką jest zrobić to mądrze.

  271. ~guc pisze:

    opowiadasz głupoty, na zachodzie (czyli jak później precyzujesz - w Niemczech) ten profesor nie będzie kupował w dyskoncie, bo zakupy spożywcze zrobi za niego gosposia. Przypuszczam, że w sytuacji, kiedy będzie musiał kupić coś bez niej, to kupi to w najbliższym sklepie nie ogladając się na to czy to dyskont, czy luksusowe delikatesy. PS. kupuję w dyskoncie, bo to w moim przypadku sklep usytuowany najbliżej domu.

  272. ~monia pisze:

    A w jakim sklepie nie masz chemii no sory!!!W dzisiejszych czasach jedynie żywność z certyfikowanych gospodarstw ekologicznych chyba jest naprwdę tylko naturalna bo tam są wyśróbowane normy które trzeba przestrzegać bo inaczej stracą certyfikat

  273. slawni.wegetarianie@op.pl pisze:

    płacić za powietrze do oddychania jak kupują wodę do picia w hipermarkecie w butelkach bo ta z kranów rzek itp. nie nadaje się już do picia.

  274. ~takJest pisze:

    możecie mówić ,że po co przepłacać itd. ale taka jest grupa docelowa klientów tego sklepu.

  275. ~prof pisze:

    Dziadek, w jakim miejscu swojej wypowiedzi Kaczyński uczynił komuś zarzut z biedy? Twój wpis jest nierzetelny i demagogiczny! Często robię zakupy koło domu, bo szkoda czasu bo dojazd do supermarketu czy dyskontu. Szkoda też, przy małych zakupach pieniędzy. Ale do głowy nie przyjdzie mi być z tego dumnym. Nie wstydzę się jednocześnie większych zakupów w Biedronce i nawet przez moment nie poczułem się dotknięty wypowiedzią Kaczyńskiego. Dodam, że rodzajem towaru jest także wystój sklepu, sposób podania, muzyka, przestronność lokalu itp. Ale jest to towar LUKSUSOWY - dlatego brak go w sklepach "dla ubogich". To oczywista oczywistość!

  276. ~cz_as pisze:

    Hej elu, nie wiem ile masz lat, ale głupiutka jesteś. Pewnego dnia spotkasz (lub twoja córka) skromnie ubranego faceta, elokwentnego, ale bez przesady; pogadasz, on zaprosi cię na małe coś niecoś do pobliskiej knajpki, którą zna i ceni, ale odpowiesz, że pewne sfery nie bywają w takich miejscach. Cóż, stracisz największą szansę na szczęście w swoim życiu, nie mówiąc, że on może być dziedzicem fortuny (z TYCH "najlepszych" rodzin). Nie klasyfikuj ludzi, nigdy i pod jakimkolwiek względem. "Pozory, często mylą".

  277. ~mbr pisze:

    ja i moj partner nie jestesmy biedni a zakupy robimy w biedronce dzieki czemu mozemy zaoszczedzic i kupic cos fajnego dla siebie, nie uwazam ze jedzenie z tanszych sklepow jest gorsze, a pan kaczynski ma kasy jak lodu wiec stac go na to zeby byl rozrzutny ;/

  278. ~Ami pisze:

    Zupełna nieprawda. Masz na myśli okolicznościowy snobizm w wąskim gronie.

  279. ~Maryjan pisze:

    Wydaje mi się, że próbowałeś sprowokować forumowiczów. Jeśli nie, świadczy to o tym, że jesteś zupełnie oderwany od realiów. Po pierwsze jeśli chodzi o stawki godzinowe, kwoty które według Ciebie zarabia się w tym kraju. Po drugie jeśli chodzi o trudność zakupów w dyskontach. Trzeba być naprawdę mało rozgarniętym człowiekiem, żeby nie potrafić znaleźć kilku produktów. Pozdrawiam

  280. ~nie_lubie_juz_polski@onet.pl pisze:

    Dobrze, że za rządów Kaczora ludzie byli zamożni i nikomu na nic nie brakowało. Ja jakoś nie narzekam, rosną ceny ale także pensje. Jak komuś nie rosną to może nie potrafi walczyć o swoje.

  281. ~morgana pisze:

    Jak wchodzę do Biedrony, czuję się jakby święta miały być wcześniej :). Spora część produktów to towary renomowanych producentów, mają tylko inne opakowanie i oczywiście niższą cenę. Nie jestem biedakiem, nie jestem również bogaczem. Ot polska klasa średnia, jeżeli chodzi o wysokość zarobków. Cieszę się jak dzieciak kiedy widzę mniej więcej dwukrotnie niższy rachunek za te same produkty, które kupiłabym w osiedlowym sklepie i w nosie mam co nowobogackie buce, którym słoma z butów wystaje, mówią o Biedronie :). A, no i w katowickim sklepie zatrudnili młodego, przystojnego mężczyznę więc mam kolejny powód, żeby kupować tam częściej ;).

  282. ~Matka pisze:

    To ciekawa jestem gdzie kupujesz. Może w super delikatesach. A tam to kto zarabia właściciel czy personel. Wierz mi, że personel jest tam tak samo wykorzystywany jak w Biedronce, albo jeszcze bardziej. Zastanów się co piszesz, chyba ze jesteś sam tym wyzyskiwaczem

  283. ~anna pisze:

    Kupiłam towar na chrzciny aby upiec ciasta -horror podczas pieczenia taki towar w Biedronce. Jedynie powidło dobre.Lepiej dołożyć paręgroszy a mieć towar dobrej jakości np. cukier puder ,margaryna ,Mnie juz nauczyło co tanie to drogie

  284. ~logo pisze:

    BREDNIE PISZESZ !!!!!!!!!!!!

  285. ~rysio ochócki pisze:

    a nie dlatego, ze mniej waży

  286. ~samakati pisze:

    Dokladnie tak.

  287. ~bogacz pisze:

    ha ha ha ha "wakacje dla bogaczy" ha ha ha z plecaczkiem? Nawet sobie nie zdajesz sprawy jaka jestes uboga.

  288. ~samakati pisze:

    No cos ty , to ja chyba w jakis innych Niemczech mieszkam.Jeszcze nigdy o tym nie slyszalam.

  289. ~hary pisze:

    GLUPOTA POLAKOW NIE ZNA GRANIC PRZECIEZ WY JESTESCIE BIEDNYM ZADLUZONYM SPOLECZENSTWEM TYLKO GRACIE JEDEN PRZED DRUGIM BOGACZA I UWAZACIE SIE ZA LEPSZEGO KUPUJAC STARY TOWAR W DROZSZYM SKLEPIE NA ZACHODZIE NIE GRA TO ROLI NIKT BEZ WZGLEDU NA POZYCJE SPOLECZNA NIE WSTYDZI SIE WEJSC DO TKZW BIEDRONKI ! ROZRZUTNY JEST TYLKO BIEDAK ,A BOGATY Z NATURY OSZCZEDZA !

  290. ~Ami pisze:

    Pozdrawiam - popieram. Sztuką okazuje się oszczędzanie w tym kraju. Chodzi o to, by wydać mniej i dostać więcej. U nas ludzie lubią poszpanować ....na kredyt.

  291. ~XenniX pisze:

    takie wynagrodzenie, ze w sklepach dla biedoty musi kupowac, czym wieksze podwyzki, obciecia wszedzie, to beda jeszcze gorliwiej kochac i glosowac na PO, ot taka to prawda o Polakch, bardzo dziwnej nacji.

  292. ~NIEmłoda i NIEwykształcona pisze:

    Młoda i wykształcona, ale nie inteligentna!!!! To szok.

  293. ~a pisze:

    Tylko, że Ona nie napisała nic o mięsie. Nawet w cudzysłowie. Czytanie ze zrozumieniem. Też kupuję w Biedronce i też używam drogich perfum, to zabawne? Zabawne, że ktoś tak myśli.

  294. ~prof pisze:

    Całkowita zgoda. Przerażająca jest liczba ludzi nie umiejących samodzielnie zrozumieć sedna wypowiedzi (i działania) polityka i dająca się szczuć na niego przez skrajnie nieobiektywne media! Przecież Kaczyński nie powiedział, że to obciach kupować w Biedronce, tylko powiedział PRAWDĘ o tym dla jakiej grupy klientów adresuje swoją ofertę Biedronka. A on starał się zrobić zakupy w PRZECIĘTNYM a nie NAJTAŃSZYM (czyli potocznie "dla ubogich") sklepie. Mógł użyć bardziej fortunnego określenia np "niezamożnych" Przy tym komunikat ten był marginalny w jego wypowiedzi. A tak na marginesie kto, poza snobami woli kupować drogo?

  295. ~Jadwiga von Thun und Hohenstein pisze:

    Nie wypada samemu udawać się po zakupy. Moja rodzina ma służących od zaopatrzenia. Ale rozumiem, że nie każdego na to stać i współczuję.

  296. ~Ozzi pisze:

    don't hate the player, hate the game - jak mawia klasyk :P

  297. ~Ami pisze:

    Na zachodzie są snobi, ale są również bogaci, którzy nie dorobili się wydając drożej niż jet konieczne. Ale Polacy to snobi, "Zastaw się, a postaw się" i wszystko jasne.

  298. ~k pisze:

    Dokładnie -mam taka pańcie koleżankę, ciuchy za setki a dziecko niema w domu owoców, warzyw bo za drogie .

  299. ~brinq pisze:

    Po prostu dyskonty sa dla ludzi ubogich. Tak samo sklepy z uzywana odziezą. Zabawne jest to wykrecanie kota ogonem i udawanie ze biedronka to taki polski Harrods

  300. ~Karp pisze:

    Kaczor zyje z Sejmu,a jak wypadnie bedziekupowal w Biedronce.

  301. ~nika pisze:

    ja nie lubię dyskontów takich jak Biedronka czy Lidl ale nie dlatego że uważam że to dla najbiedniejszych a dlatego że po prostu produkty które tam są sprzedawane mają wg mnie gorszą jakość (dużo przeterminowanych) no i nie ma zbyt dużego wyboru co do produktów (np tylko 3 rodzaje mydła czy masła do wyboru zamiast 7)

  302. ~Pinki pisze:

    no to jak za prawie 30 pracy w tygodniu i 3 miesiace urlopu to nieźle, i nei płacz oo przygotwaniu materiałow bo to może przez 2 lata a potem ze swoich konspektów gonisz

  303. ~xxx pisze:

    Nie rozpatrywałabym tego w kategoriach grzechu tylko obciachu. Chłopak ma rację - o wyższych sferach nie masz pojęcia jako tzw new money. Niech ci służba robi zakupy.

  304. ~Karp pisze:

    Mam od 3500-4000zl miesiecznie i kupuje w Biedronce papier toaletowy,reczniki papierowe.proszek do prania itd.

  305. ~olka pisze:

    wykorzystywać innych, pogardzać lepszymi od siebie, upodlać innych ludzi, poniżać, robić złą opinię przed innymi ludźmi, szkalować itd, Popracujcie raczej nad tym co piszecie i mówicie -a później nad tym jak wyglądacie i czym jeździcie. W większości przypadków nie idzie to w parze ani z kulturą osobistą ani z intelektem.

  306. ~bywalec dyskonta pisze:

    Uwielbiam kupować w dyskontach, nie wszystko oczywiście. I w głębokim poważaniu mam "ujmę na honorze?" Cieszą mnie ekonomicznie zagospodarowane pieniądze. I nie ważne ile ich mam. A z cukrem nie dajcie się ludzie ogłupić. To są czyste spekulacje. Ja nie słodzę prawie niczego i dobrze mi tak.

  307. ~kasjerka z biedronki pisze:

    ty chyba nie wiesz co piszesz...od kiedy kasjerki maja pampersy!!!!pomysl zanim cos napiszesz.....ja pracuje w bierdonce i nie mam pampersa...zarabiam całkiem niezłe pieniadze jak na moje miasteczko..mamy pełen fundusz socjalne róznego rodzaju dopłaty np. do koloni dla dziecka itp....wiec przestance tak oczerniac ta biedronke jako miejsce pracy!!!!

  308. ~Karp pisze:

    Golodupcy kupuja markowe rzeczy zeby szpanowac!!!

  309. ~a-f-s pisze:

    z chemia a Miller sie chwali w Tvn jakie to wspaniale warunki zalatwil polsce i polacy powinni mu byc wdzieczni dzisiaj...zal patrzec tylko Janowski bronil cukrowni i tysiecy miejsc pracy oraz zdrowego polskiego cukru...to tabletki mu wsypali i okrzykneli chorym psychicznie, dzialaja juz ajk madia aby dogodzic unii, sprzedadza Polske i Polakow nie wazne, wazne, ze sami najprawdopodbniej na tym zyskaja.

  310. ~wnerwiony pisze:

    Jeśli się nie chodzi do jakiegoś dyskontu, to nie ze wstydu że bieda tylko ze strachu że tam śmieci sprzedają. Cukier z buraków jest o niebo smaczniejszy niż z trzciny. EUROidioci zrobili nam limity na zbiór buraków cukrowych a teraz są problemy

  311. ~Ami pisze:

    przepłacają w droższym sklepie. Kasjerki wszędzie mają tak samo, konkretny produkt też danej firmy też jest taki sam. Oczywiście, że lepiej zaoszczędzić na tańszym jedzeniu i kupić coś innego, np kosmetyki.

  312. ~emerytka pisze:

    Jeśli jestem po studiach, całe życie pracowałam a teraz z emerytury na nic mnie stać ? To ja się mam wstydzić ?

  313. ~ela pisze:

    Myślę ,że nie jestem głupia ,choć to kwestia oceny ;) i naprawdę tak myślę. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ja znam takich ludzi o jakich napisałam , nie twierdzę , że są i tacy jakich Ty znasz . Wiesz ja lubię iść do tego naszego EPI Marketu , kupić sobie np.długodojrzewający ser , chleb na zakwasie, czy jajka od "szczęśliwych" kur i tyle , tylko tyle........Pozdrawiam

  314. ~Kalkulator pisze:

    A jesli nie masz Biedronki na swoim blokowisku, to ile zaplacisz za bilet autobusowy/benzyne?

  315. ~juliusz bzyk pisze:

    no co Ty???? właśnie, że szypułka i dziurawi - chociaż jeden sensowny i merytoryczny wątek w całej tej durnej dyskusji.

  316. ~nowy pisze:

    nie maja żadnych powodów do wstydu. Ci co obżerają sie delicjami za pieniądze społeczne powinni uważać, żeby takiemu Kaczyńskiemu nie stanęło to jedzenie w gardle !.

  317. ~antyLemming pisze:

    A ja widzę różnicę między Tesco a Biedronką. Nie można wszystkich tzw. "dyskontów" traktować tak samo. Biedronka to dno. Bród, smród i brak "normalnych" towarów, są tylko te "biedronkowe". "Biedronkowe" są fatalnej jakości.

  318. ~ewa pisze:

    poczucie własnej wartości to próbuje dowartościować się tym że robi zakupy w extra sklepach i na siłę udowadniać komuś że ma pieniądze, ja znam swoją wartość , i pomimo tego że mieszkam w bogatszym rejonie mazowsza{największe sady europy, zagłębie sadownicze},i mam pieniądze to chętnie robię zakupy w dyskontach np. Biedronka i nie uważam żeby to mi uwłaczało , bo nie sztuką jest wydać pieniądze, tylko sztuką jest zrobić to mądrze.

  319. ~uzkreską pisze:

    Niby taki obrońca biednych, a zatroszczył się, że bogaci mają za drogo. To już chyba łatwiej przysłowiową kobietę zrozumieć niż Jarosława...

  320. ~taaa pisze:

    Nie ma sie co oburzac - sa tacy i tacy ludzie - przede wszystim Niemcy kupuja niemieckie produkty i to ich tak naprawde od nas dzieli...

  321. ~aga pisze:

    dla biednych ubogich ludzi a p. Kaczyński prawde powiedział ze za 50zł pusta torba

  322. ~fgt pisze:

    Chłopie otwórz oczy, to samo jest w polskich sieciach, myślisz, ze np. w B..i pracownicy mają dużo lepiej, idź i posłuchaj

  323. ~hmhm pisze:

    czyli wlasciwie najtanszy sklep = najwiecej mercedesow na parkingu o czym to swiadczy?! o biedocie ludzi tam kupujacych??ciekawe...

  324. ~uzkreską pisze:

    Nie każdy skąpy jest biedny, nie każdy biedny jest skąpy.

  325. ~lilka pisze:

    no powiedziała bym że 90% - a te 10% pięknie nam podnosi średnią krajową

  326. ~iama pisze:

    Kaczynski robi zakupy za nasze podatki i stać go na robienie zakupów w najdroższych sklepach. Gdyby zarabiał mniej, to by nie mówił a jakimkolwiek sklepie, dyskoncie, że jest dla biednych go sam chciałby przyoszczędzić. Ja nie zarabiam "kokosów", ale kupuje w sklepie, który jest najbliżej mojego mieszkania, mimo, że nie należy do najtańszych. Gdy chcę kupić sobie jakieś ciuszki, kosmetyki czy cokolwiek jestem w stanie oszczędzić. A Biedronka sklep jak każdy inny, to że jakiś Kaczyński powiedział, że jest dla biednych zrobiło tylko Biedronce reklamę, bo ja zacznę tam częściej chodzić tylko dlatego, że ON tam nie robi zakupów.

  327. ~studentka pisze:

    pieniędzy na jedzenie. Dzięki temu dwa razy w roku lecę na wakacje: 2 lata temu to była Grecja i Turcja, w zeszłym roku Teneryfa i Chorwacja. Co będzie w tym? Jeszcze się zobaczy. Robiąc zakupy w "sklepach dla biedaków", mogę pozwolić sobie na wakacje "dla bogaczy". Pozdrawiam zdrowo oszczędzających:)

  328. ~stuk puk pisze:

    a drogo pachnie! A potem bedziesz pachnąca latać po lekarzach i fortunę wydawać?

  329. ~ja pisze:

    -zakupy trwają krótko bo wiem gdzie co leży a na cenę tak bardzo nie zwracam uwagi- w pobliżu jest też Aldi i Lidl

  330. ~miwoj pisze:

    heh, ja jako (młodszy) informatyk mam 1700 na ręke i nie narzekam :P

  331. ~ela pisze:

    Rozumiem Twoje argumenty , ale dlaczego mnie obrażasz , czy każdy kto ma inne zdanie jest godzien obrażania go? Nie noszę białych kozaków , nie wychodzi mi słoma z butów i nie mam czasu na seriale( o przepraszam kiedyś dawno temu oglądałam Klan) a bycie snobką to chyba nie grzech ? Pozdrawiam Cię i niech każdy pozostanie przy swoich przekonaniach .

  332. ~jhtjfthy pisze:

    zakupy mozna bylo robic tylko w zlodziejskim MOKPOLU lub sklepikach osiedlowych, gdzie ceny wszystkiego były o połowę wieksze. Dzielnica dosc bogata a teraz w biedronce TŁUMYYY, i wcale się temu nie dziwie!!!! AHA poszukują kasjerów na umowe na stale za 1970 brutto(czy to wyzysk????!!)-moze sie skuszę..

  333. ~Pomidor pisze:

    Co wy z tymi szypułkami? Obrywacie łodyżki a nie szypułki. Wygoglujcie sobie co to jest szypułka i nie piszcie głupot bo się ośmieszacie.

  334. ~handel pisze:

    Jako przedstawiciel handlowy dużo jeżdżę po kraju i gdzie widzę biedronkę, to pełny parking aut i to takich nie dla "plebsu"- bo plebs to przecież nie stać na auto...

  335. ~Sz.W. pisze:

    Piękna teoria. Zejdź na ziemię.

  336. ~lilka pisze:

    NIGDZIE TU NIE PISZE O GORSZEJ PRODUKCJI - to z definicji z wikipedii Dzięki ograniczeniu liczby pozycji asortymentowych dyskonty zmniejszają koszty działalności, przyspieszają rotację towarów co pozwala na redukcję cen dla klientów. Dyskonty często sprzedają towar bez wykładania go na półki, prosto z opakowań zbiorczych umieszczonych na paletach transportowych. Dyskonty często tworzą marki własne, które mają na celu obniżenie kosztów marketingu i zwiększenie dochodowości sieci dyskontów poprzez uzyskanie wyższych marż niż w przypadku produktów marek narodowych (marek producenckich) .

  337. ~mlodzian pisze:

    Kaśka Lublin cie popiera..nie mają pojecia o czy piszą...hehe.juz za kilka dni następne Bony..:P

  338. ~realista' 63 pisze:

    Wszędzie oszczędza się na pracownikach, w każdym sklepie sieciowym. Łącznie ze stacjami benzynowymi. Czy mam rozumieć, że jeśli nie zrobisz rano zakupów na bazarku [bo na przykład nie zdążysz] to nie idziesz do sklepu na zakupy, bo poparł byś w ten sposób wyzysk? Domyślam się też, że nie masz w domu ani jednego produktu "made in CH.R.L." - odzież, elektronika itp.. Nawiasem mówiąc: gdzie wyprodukowano komponenty do komputera z którego w tej chwili korzystasz, do twojej komórki, elektronikę do twojego samochodu, gacie które masz na tyłku? Trzeba zachować umiar przyjacielu. Najlepszym przykładem braku umiaru i konsekwencji jest twoja wypowiedź. Zachowujesz się jak walczący o prawa zwierząt ekologowie, którzy oblewają farbą kobiety w futrach [cóż za odwaga...], jednocześnie obchodząc szerokim łukiem odzianych od stóp do głów w skórę motocyklistów.

  339. ~anca pisze:

    Spotkałam w sobotę moje koleżanki, które parenascie dni wcześniej podwoziłam do Biedronki ( bo tam jechałam). Zrobiły wtedy zakupy i podwiozłam je pod ich domy. Teraz ( po słowach prezesa ) zapytałam się czy pojada ze mną na zakupy a one, że nie bo kupują w społem. Myślę, że to efekt słów Pana J.K. bo przecież powiedziałyby, że nie maja takiej potrzeby albo inny argument ( nie mają czsu) a nie że kupują w społem. Opowiedziałam to w domu i zwijałam się ze śmiechu jak norka.

  340. ~Zgred pisze:

    On ma ten problem, że jak cos powie zawsze trzeba tłumaczyc co miał na myśli. Po drugie - jak uważa, że większość Polaków bieduje to własnie do sklepu dla najbiedniejszych powinien sie wybrać. Logiczne ?

  341. ~Pytam Sie pisze:

    sprytni i oszczedni, ktorych nie stac na delikatesy. Gdzie kupuja biedacy?

  342. ~d. pisze:

    je tanie "mięso" z promocji.:) To ja już wolę nie pachnieć markowym flakonem:) a nie zajadać się "toksycznym" mięsem czy wędlinami z "gratisem czegoś mięsopodobnego" w środku. Tak to można się tylko rozchorować no ale panna wyszła z założenia że musi markowo pachnieć.:) pewnie nawet w szpitalu - a leki ile kosztują każdy wie:)

  343. ~anja pisze:

    jak ktoś się niezna to niewie dlaczego urywają te "nieszczęsne" szypułki,tacyście wykształceni i bogaci,że nie honor wam robić zakupy w biedronce , a nie wiecie że po szypułce i zapachu tejże poznaje sie czy pomidor jest dojrzały i świeży czy nie, jeżeli szypułka pachnie pomidorem to jest ok.

  344. ~Anka Singielka pisze:

    mam pieniędzy. Przy kasie zaczynam płakać i zawsze znajdzie sie osobnik, który ureguluje. Ale kończą ten numer musze powtarzać niezwykle rzadko. I opracować nowe metody. Nie oto chodzi, że nie mam pieniędzy ale lubie badać reakcje samczyków.

  345. ~eogyi pisze:

    wysoki menadżer? a kto to jest? hrabia, ksiaze czy moze ktos z rodziny krolewskiej? zaprawde powiadam ci menadzer to najzwyklejszy najemnik-burek ktory ma pilnowac "trzodki" (czyt: zalogi) w firmie

  346. ~katja33 pisze:

    Boże, nie wierzę, że mówi to wykształcona i inteligentna kobieta. Albo to prowokacja, albo jesteś po prostu głupia i liczyc nie umiesz. Mam znajomych w Niemczech - on jest prof. chemii, ona - dr fizyki jądrowej, wierz mi, kupują w dyskontach. To żaden wstyd umiec liczyc, wstydem jest dac się naciągac i jeszcze o tym trąbic na forum, pozdrawiam.

  347. ~multisynk pisze:

    gdyby obciąć mu z pensji jedno zero to "biedronka" byłaby jego NO.1

  348. ~Pomidor pisze:

    Szypułki powiadacie? .....Hmmmm a może jednak łodyżki?

  349. ~Mloda i Wyksztaucona pisze:

    zakupy.

  350. ~weteran. pisze:

    W Biedronce kupują biedacy, że wspomnę o "spieprzaj dziadu". To nie są przejęzyczenia. To jego sposób myślenia. To jest pogarda do prostego człowieka. Reszta to jest oszukańcza gra.

  351. ~Jesus pisze:

    Na zachodzie jest tyle mundrych profesorkow ale zaden nie wie ze jest okradany przez mafie w usa.

  352. ~ewka30 pisze:

    Ja uwielbiam te grube paluszki o smaku sera(te po około 4 zł). Niestety daleko mam do biedronki i jeśli robię tam zakupy to gdy mam po drodze ten sklep.

  353. ~Robo pisze:

    PRIX to miał nawet nasze towary z Biedronki, swojskie klimaty... :-)

  354. ~USaman pisze:

    ktore przypomina prawdziwe zycie. Ale co zrobic jak nie stac na oryginal?

  355. ~kropa8 pisze:

    A skąd weżmie Pan Kaczyński jeszcze 2 osoby?

  356. ~ela pisze:

    Całe życie kupuje tam gdzie ten sam towar kosztuje taniej w ten sposób oszczędzam pieniądze. Otrzymujemy ulotki z marketów czy jak kto woli Biedronka ,Netto,Lidl itd.i wybieram promocje tak robią biedni i bogaci oszczędzając pieniądze czy to grzech albo wstyd po prostu mądre myślenie ,a nie biadolenie i nabijanie kabzy windującym ceny w sklepach.

  357. ~pwerog pisze:

    Kaczynski nie dyskryminuje biednych tylko chcial pokazac ze w biedronce nie kupi aby nie utwierdzac Tuska w przekonaniu ze jest ok. stad slowa nie pojdziemy tam bo to sklep dla najbiedniejszych - NAJNIZSZE CENY czyli sprawa sie naglosni i premier powie: no, nie jest tak zle skoro cukier po 4,5 zl. ps. nie jestem zwolennikiem Kaczynskiego, ale szukacie sensacji i tyle

  358. ~zaskoczona pisze:

    Ela mieszkam w Holandii to chyba jest zachod?.I niestety to nie pokrywa sie co napisalas. Tutaj nikogo nie obchodzi gdzie robisz zakupy, jak wygladasz i w czym chodzisz ubrany.Holendrzy sa bardzo oszczedni korzystaja z promocji,zbieraja punkty w sklepach.... itd.

  359. ~She pisze:

    Hehehe... A czytaliście kiedyś etykiety produktów biedronkowych? Nie? To poczytajcie. Dowiecie się, że producentami tych rzeczy są firmy, które na półce droższych delikatesów figurują pod markowymi nazwami. O, np taki keczup ;) Jeśli nie widać różnicy, po co przepłacać? XD

  360. ~max pisze:

    nie lubie tlumow a w takich sklepach czuje sie jak zwierz w zoo wole mniejsze.

  361. ~hehe pisze:

    hortexy czy jakies importowane z almy sie nie umywaja. Cena 4,99 za litr soku jak na dyskont jest kosmiczna.

  362. ~Realista pisze:

    Szlachecki rodowod i nteligencja nie sa wyznacznikiem bogactwa. Czasem wrecz odwrotnie, szlachta zagrodowa nijednokrotnie byla biedniejsza od chłopów a badylarz prawie zawsze byl bogatszy od urzedniczyny

  363. ~bik pisze:

    To jest najdroższy sklep pod słońcem!!! ZDROWIE JEST NAJCENNIEJSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  364. ~Bake pisze:

    Jeżeli na półce wisi wielki napis promocja i 1,99 a przy kasie kosztuje to 2,49 nie popuszcze, nie dla tych kilku groszy ale dla zasady bo to OSZUSTWO

  365. ~BG pisze:

    Piotr i Paweł - poznańska sieć z towarami dobrej jakości

  366. ~jadźka pisze:

    ja wybieram biedronkę

  367. ~Arepos55 pisze:

    i innych sieci. Nędzarze walczą o przecenione puszki i słabo to wiążą z rządami PO! Pełowcy są nażarci i w dyskontach nie kupują. Stać ich na więcej.

  368. ~ela pisze:

    Gosiu mam nadzieję , że nie :) .Chodziło mi o takie terminy , pewnie używane w Twoim domu , np. że czegoś nie wypada , teraz to pojęcie puste , bo wypada właściwie wszystko. Doskonale więc rozumiesz , że nie wypada nie przeczytać np. wierszy Tuwima czy czegokolwiek z kanonu światowej literatury , nie wypada nie być od czasu do czasu w teatrze czy operze . Wiec dla mnie kupowanie z kartonów i stanie 15 min do kasy w biedronce zalicza się również do tego kanonu.

  369. ~onMAkontakty pisze:

    Jest w nim mnóstwo "dodatków", jest robiony z odpadów i jest w nim dużo sodu czyli soli!!! Owady np. pszczoły się tego świństwa nie dotkną a my ludzie kupujemy!!!

  370. ~BG pisze:

    Przekonałam się o tym osobiście kupując markową kawę w takim sklepie.Cieszyłam się bo zaoszczędziłam 4 zł.Okazało się ,że kawa była nie do picia.

  371. ~M.M. pisze:

    I co w związku z tym? Też czytam kilka książek w miesiącu, chodzę do teatru czy filharmonii, pochodzę z profesorskiej rodziny, mającej służbę i samochód z szoferem i nie czuję ujmy na honorze idąc do Biedronki i kupując w niej. Jesteś zwyczajną snobką z wybujałym ego i słomą w białych kozaczkach. Nie masz pojęcia o wysokich sferach, za dużo telenowel oglądasz, lepiej zejdź na ziemię.

  372. ~wstydliwy pisze:

    (gdyby ktoś pytał)

  373. ~DJ pisze:

    i co ? wszyscy robimy zakupy w biedronce bo tu jest najbliżej, a nie jesteśmy biedakami.

  374. ~vv3k70r pisze:

    Mocno wykwalifikowany robol w fabryce i przedsiebiorca.

  375. ~uciekłam z miasta pisze:

    > Ale co ma pustość do tego , fakty są takie , że moja > rodzina jest z przedwojennej inteligencji i nikt nie > potrzebował komunistów by wyjść ze wsi do miasta , a u > Ciebie jak z tym było? Pustać nad pustaciami! Jak to dobrze, że w mojej wsi nie muszę ocierać się o taką "inteligencję".

  376. ~vv3k70r pisze:

    Calkiem mozliwe, kupowalem spawarke.

  377. ~zibi_scj55 pisze:

    Oczywiście, macie rację. Moja firma dogadała się z Biedronką i zaczęli brać towar, nie różniący się opakowaniem od standardu, różniący się zawartością. Wszyscy zadowoleni! Kłopoty gastryczne ( i nie tylko) u konsumenta naszego produktu wystąpią po czasie, konsument nie będzie kojarzył z produktem, jako że wiekszość żarcia ma podobny - może większy, a może mniejszy - efekt. No ale zaoszczędzilismy na słoiczku 11 groszy. A że leków za chwile wykupimy za 50 pln, to nie ważne gdyż nie skojarzymy tego z jedzeniem. Wczoraj w jednej z sieci handlowych zrobiono przecenę kiełbasy z 9,99 pln na 4,99 ( PIĘĆ pln !!!). Kupiłem z ciekawości 150 g tego wynalazku. Nie opiszę wrażenia po skosztowaniu cienkiego plasterka. Za to spokojnie opiszę zachowanie mojego kota, poczęstowanego rzeczonym produktem. Odwrócił się ogonem do smakołyka. A w Biedronce kupuję papierosy, aczkolwiek znając mechanizmy relacji producent-sieć, nie jestem pewien czy paierosów tez nie da się "przekręcić" - znamy przecież z przeszłości jakość papierosów,proszków, kawy, przetworów spożwczych z regionu UE, Polski, dawnej strefy wschodniej Europy.

  378. ~vv3k70r pisze:

    To idz ze mna na zakupy i zobaczysz w czym rzecz.

  379. ~kupujący w biedronce pisze:

    kolejki od lodówek do kasy i wózki wypchane po brzegi

  380. ~:) pisze:

    Cóż, uruchomienie silnika pochłania mnóstwa silnika. Poza tym, nie nabijał dodatkowych kilometrów.

  381. ~Stanisław pisze:

    Czy ktoś z Państwa wypowiadających się na ten temat zastanowił się i właściwie zrozumiał: - co to znaczy samo słowo "dyskont", a w tum przypadku "dyskont spożywczy"? (pomijam nazwę sklepu, bo to nie jest najważniejsze), - jaka jest cena i produkcja; bo bywa nawet tak, że produkcja jest dostosowywana do ceny a w tym przypadku cena warunkuje sposób wytwarzania i jakość asortymentu, - jak taka oferta w strategi biznesowej, w zamyśle właścicieli i twórców jest kierowana do konkretnego adresata i odbiorcy - nawet jeśli on nie ma takiej wiedzy i świadomości szczególnie o omawianych dyskontach... - jeżeli korzystający nie mają podstawowej wiedzy i informacji o dyskontach... o jakości oferowanych w nich produktów, w tym spożywczych i zabierają głos w dyskusji, to wynika oczywiście ze świadomie przyjętej strategi ich twórców, adresata, podaży, popytu, wiedzy i niewiedzy konsumenta ... a może i systemu! - bo może im gorzej tym lepiej? - ale dla kogo? Zgadnij Koteczku?! To na pewno ma coś w sobie z homeopatii - taki paracelsus!? Na pewno komuś pomoże. Pozdrawiam z życzliwością

  382. ~Zorro pisze:

    Popieram. Szypułek nie obrywa się z oszczedności

  383. ~allfred pisze:

    W urzedach , na kopalniach i w panstwowych firmach -> tu sie zatrudnia bez sensu , placi sie niewiadomo za co

  384. ~... pisze:

    tak jak w Hiszpanii...w Aldikach sami kolorowi przewaznie z Maroko i cały wschód....tez czasem tam zagladam niestety,chociaz wole Mercadonę,czy Lidl:)

  385. ~Rudzielec pisze:

    Ostatnio widziałam ofertę pracy w Biedronce - 1600 brutoo za 6 godzin pracy dziennie. Tyle to dostaje ekspedientka w naszym kochanym polskim Społem za pracę 8/h na dobę na trzy zmiany i to już z wliczoną premią. Owszem, kilka lat temu było parę afer z powodu wykorzystywania pracowników, ale całą sprawę nagłośniono i Biedronka zmieniła politykę wobec pracowników. Najpierw sprawdzaj swoje wiadomości, potem pisz!

  386. ~sgel&v pisze:

    sprzedaj komputer i zrezygnuj z internetu

  387. ~sgel&v pisze:

    co do dyskontów to świetna sprawa, jednak dyskont dyskontowi nie równy. Biedronka ma w porównaniu z Lidlem po prostu słabą jakość. To tak jakby porównywać Motel "Zaułek" z Holetem .. no nie wiem, jakimś średniej klasy Orbisem. Zupełnie inna liga. Wiadomo, że dyskont to dyskont, ale co do Lidla to produkty tam są po prostu najwyższej jakości. Przykładowo, ostatnio czytałem artykuł o paluszkach rybnych, że jak na opakowaniu jest napisane, że ryby jest <30 %, że jak jest dużo E, itd to nie ma to nic wspólnego z rybą. Więc postanowiłem sprawdzić i poszedłem do Lidla i co? Paluszki rybne z mintaja (a nie papka z wielu ryb) z >60% składem ryby! To jest konkret! I w dodatku ZERO E i innych chemikaliów! Tak samo np. z gotowym gyrosem, porównałem z gyrosem "firmowym" i Lidlowski i co? W Lidlu ZERO E! Lidl ma pop prostu świetną kpntrole jakości, nie to co jakaś Biedronka. Głównie dlatego, że Lidl jest ogólnoeuropejski a wiadomo, że nawet Ci oszczędniejsi europejczycy mają po prostu większą świadomość żywieniową i większe wymagania. Po prostu Lidl to mądry wybów, bo jest tani i ceni jakość:)

  388. ~tomim pisze:

    nie będzie miał emerytury lub po dziurawych drogach jeździ-sam jest sobie winien.

  389. ~Gosia pisze:

    Wszystkie Gosie obrywają szypułki pomidorom! I ja też. Właśnie po to, żeby się nie podziurawiły! Pozdrawiam

  390. ~e pisze:

    W Szwajcarii,która jest przecież zamożnym krajem,ludzie kupują najtańsze rzeczy(jeśli chodzi o produkty spożywcze)i wcale się tego nie wstydzą.Podziwiam Szwajcarów,których znam,za oszczędność,gospodarność i logikę w zarządzaniu domowym budżetem.Tam nic się nie zmarnuje.Pewnie zazdroszczą nam Biedronki(ze względu na cenę,a nie na jakość produktów).Nie wpadajmy zatem w "dyskontowe kompleksy" ;)

  391. ~MacFat pisze:

    O co się tu obrażać?

  392. ~zorientowany pisze:

    Dyskont dla analfabetów lub bardzo biednych

  393. ~WIOLAgs pisze:

    Ja nie jestem biedna, a też kupuję w biedronce. Towar wcale nie jest w kartonach , tylko ładnie wystawiony na półkach. Są produkty z logo biedronki i te są tańsze, ale jest też dużo takich jak w innych sklepach i w takich samych cenach jak gdzie indziej.

  394. ~mike pisze:

    Biedronkę mam pod domem, a do PIOTRiPAWEŁ mam ponad 2 km. Róznica ceny jest minimalna i naprawdę nie chce mi się zasuwać po nią taki kawał. Jest cudowna...

  395. ~biedronka pisze:

    jestem stałą bywalczynią biedronki, tesco, nie czuję się przez to gorsza więc nie oburzyłam się na słowa Kaczyńskiego. Każdy orze jak może.

  396. ~gaye pisze:

    Wasz pracodawca tez jest zaradny i placi wam dyskontowe pensje. Po co placic wiecej, skoro mozna mniej. Bedzie mogl sobie dzieki temu ustawiac Diora na polce:)

  397. ~tomim pisze:

    Polskie firmy i mogą być!!!

  398. ~**** pisze:

    A może powiesz co dodają jako wypełniacza do cukru. Konkretnie - jaką substancję chemiczną. Bo przecież wagę musi trzymać.

  399. ~M pisze:

    Hmm, to wytlumacz mi dlaczego w sklepie telewizor kosztuje 3000PLN, a przez Internet dokladnie ten sam telewizor mozna kupic za 1800PL?

  400. ~az pisze:

    Do takich zaliczam ludzi którzy ten sam towar kupuja w drogich sklepach.Mogli by go kupic w dyskoncie. Ale w drogim sklepie czeba się pokazać. Elita z podrabianymi paierami ...Ito tyle

  401. ~ann 29 pisze:

    Po odejściu od kasy trzeba sprawdzać rachunki bo kasjerki lubią sobie doliczyć rzeczy, których nie mamy w koszyku! Ile mi sie to razy już zdarzyło? nie pamietam, rekord pobiła pani w tesco - ok 25 zł - szok, od razu oddała, więc nie pociągnęłam sprawy, w lidlu ostatnio - 3 zł za bułki, których nie brałam, niestety zauważyłam to już na parkingu, ale wkurzenie zostaje na długo - sorry, dorabianie sobie przeż oszukiwanie.

  402. ~orgiasz pisze:

    Co za głupoty , w kitlu chodzi na zakupy czy m,a napisaną profesje na plecach?

  403. ~Magda pisze:

    Całkowita racja. Po biedronkowym mleku w kartoniku moje dziecko miało straszne kolki, po tym samym mleku z apteki (30% droższym) nic mu nie było. Co z tego, że w biedronce są artykuły produkowane przez dobre firmy. To, że te firmy nie chcą sprzedawać ich pod swoją nazwą o czymś świadczy. Nawet dobry produkt można zmieszać z jakimś bezwartościowym wypełniaczem i cena jest już niższa.

  404. ~Zuzanka pisze:

    Obawiam się, że macie rację niestety, mniej słodki cukier sama zauważyłam już dawno. Nie ma się co oszukiwać, że tanie = dobrej jakości. Nie równa się.

  405. ~loogool.wp pisze:

    Pamiętam pierwsze biedronki, było w nich co kupić, ale nie oszukujmy się nie było to najlepsze. Później wielka afera z udziałem pracowników, ktora była potrzebna bo dziśm mamy to co mamy. Właśnie wrócilam z zakupow w biedronce i będę tam jeździła nadal. Może nie kupie tam wszystkiego co bym chciała, ale wole ten mniejszej powierzchni dyskont niż wielką hale hipermarketu w której są same pułapki cenowe. Teraz jeszcze te zmiany :) coraz milej sie robi zakupy i produkty sa naprawdę dobre i dużo tańsze niż np w carrefour. Cieakwa jestem jak Pan Kaczyński mając okrojony budżet poradzi sobie z wyżywieniem i utrzymaniem 4-osobowej rodziny. Biedronka to oszczędność- mądra oszczędność.

  406. ~50+ pisze:

    sobie połazić po dyskontach (inaczej marketach), lubię sobie pooglądać , poczytać etykiety .Nikt mnie nie goni, nikt mi łaski nie robi ,że musi coś podać .Nie mam wyrzutów sumienia ,ze jakiejś sprzedawczyni przeszkadzam :) Przy okazji robię sobie zakupy - do najbiedniejszych nie należę :)

  407. ~ANKA pisze:

    A u prywaciarza wcale więcej się nie zarabia a wyzysk taki sam jak nie większy bo bez urlopu czy chorobowego.

  408. ~Zapasiony pisze:

    Ludzie ,o czym mówicie!Ja pięć dni przed otrzymaniem renty,chętnie bym poszedł do taniego sklepu,ale nie mam nawet na chleb.A cukier ,już nie pamiętam,kiedy miałem.Słodkie to ja mam życie,mogę się podzielić,nie ma chętnych.Ale mogę poradzić,jak stracić parę kilogramów.

  409. ~aga pisze:

    No to zdrowia życzę.

  410. ~vbnm pisze:

    bogaty jest bogaty bo kupuje tanio

  411. ~tomim pisze:

    specjalnie produkowane na sieci II,III gatunek. Dla ludzi II, III gatunku.

  412. ~kupujący w polskich sklepikach pisze:

    Brawo Panie J.Kaczyński dziękujemy za zainteresowanie się cenami w naszych sklepach. Dzięki temu nawet do naszego premiera dotarło w jakiej cenie jest cukier oraz o ile żywność podrożała. Kawał -co za rządów Tuska nie podrożało -tylko powietrze.

  413. ~aklimka pisze:

    czemu wszyscy uważają, że w Biedronce jest tak tanio? Z kalkulatorem w ręku: ceny niektórych produktów są takie same jak w innych marketach ... to tylko dobry marketing: mniejsze opakowanie= mniejsza cena, mniejszy wózek = pełny wózek za mniejsze pieniądzą... tylko marketing...

  414. ~colo colo pisze:

    Utarlo sie ze Tesco w Anglii to dyskont dla niezamoznych.Nic bardziej mylnego.Dla przykladu podam ze np.burmistrz Newham,sir Robin Wales przynajmniej raz w tygodniu jest na zakupach w sklepie w ktorym pracuje od przeszlo 6sciu lat. Handlowcy,bankierzy,ludzie ze swiata polityki i kultury rowniez nie gardza zakupami w najwiekszej brytyjskiej sieci.Kiedys przylapano Wayne Rooneya objuczonego zakupami z Tesco.Lansowanie sie poprzez noszenie reklamowek z Harrodsa czy tandetnych pseudo plecaczkow z JD sports(mlodziez)juz dawno wyszlo z mody.A zmanierowana klasa wyzsza nikogo specjalnie nie obchodzi a zwlaszcza to gdzie robi zakupy.Wszedzie sa sklepy dla snobow probujacych dowartosciowac sie drogimi dodatkami.Ityle.

  415. ~też Gosia pisze:

    Ha ha!Dokładnie:)też mnie rozbawił ten tekst w artykule, też obrywam te ogonki, żeby pomidory się nie kaleczyły i też jestem Gosia:)

  416. ~Alka pisze:

    Kiedyś kupiłam winogrona, które w domu okazały się przeraźliwie kwaśne. Od tamtej pory zanim zapakuję do woreczka zawsze biorę 1 (jeden) owoc i próbuję. Nie chcę jeść winogron z cukrem :D

  417. ~xxx pisze:

    Gdy widzę jakie samochody tam stoją, to chyba nie jest to sklep dla biedaków

  418. ~iv pisze:

    drabiny społecznej.Troche mądrości życiowej-takich głupot jak tutaj na forum, braku skromności -to ja jeszcze nigdy nie czytałam. Biednym być można zawsze -głupim się jest

  419. ~ela pisze:

    Widzisz S to nie chodzi o to , że jestem czy nie jestem ze "sfer" chodzi o to , że lubię iść do dobrego sklepu , gdzie towar jest elegancko zaprezentowany , a nie z kartonu , chodzi o to , że czytam książki kilka w miesiącu , że chodzę do filharmonii , o ile to są wyższe sfery , to tak jestem z nich i jestem dumna z tego. Pozdrawiam

  420. ~^^ pisze:

    Jeżeli dyskont jest czysty, nie kłębią się w nim robole śmierdzący potem i cementem oraz cyganki, to wchodzę i kupuję. Prestiż mi generalnie zwisa.

  421. ~**** pisze:

    Południe i północ to dwa różne światy.

  422. ~^^ pisze:

    To tam jak się zostaje profesorem albo "żoną menedżera wysokiego szczebla" to do kompletu zostaje się też snobem? Razem z dyplomem ten snobizm dają? To ciekawe.

  423. ~Gosia pisze:

    Droga Elu pochodzę z rodziny inteligenckiej z rodowodem szlacheckim i robię zakupy w Biedronce. Twój poziom wypowiedzi świadczy o tym, że Twoja rodzina się zdegenerowała i nie ma już nic współnego z przodkami.

  424. ~pozdr pisze:

    Nie masz racji. Robię zakupy na ok. tydzień Zajmuje mi to ok 1-2 godziny. Gdybym codziennie robiła podstawowe zakupy, nawet w jednym sklepie zajęłoby mi to o wiele więcej czasu, nie mówiąc o kosztach. Zakupy mądrze dokonywane to nie takich zasadach, jak robi to rząd

  425. ~studentka pisze:

    Biedronka najlepszym przyjacielem studenta :D

  426. ~babcia Hela pisze:

    Trzeba nie mieć dobrze w głowie, by myśleć, że ktoś obrywa szypułki dla obniżenia wagi.

  427. ~... pisze:

    Ty jetes bogata-zaradna.Biedny ,,skubie cebule",obrywa szypułki z pomidora,a na ,,biedronkowy dezodorant"tez mu ciezko wydac pare groszy.Kryzys zaczął sie od skąpstwa bogatych...i całego tego przenoszenia produkcji do Chin...bo mozna było wiecej zarobic.Ja tez zaciskam pasa,takie zycie,ale juz chyba lepiej na tym zwariowanym swiecie juz nie bedzie

  428. ~pytajec pisze:

    Ile zaoszczedzilas, a ile brat musial na paliwo wydac?

  429. ~obserwator pisze:

    Moje obserwacje: Bogaci czesto maja zwyczaj targowac sie o cene w zakladach uslugowych. Biedni zazwyczaj nie maja odwagi prosic o rabat. Sredniozamozni placa paniom sprzatajacym, czy opiekunkom dzieci czesto wiecej niz ci wielce bogaci. Mnie uderzylo to, ze Kaczynski czuje sie lepszy niz biedni ludzie. Zakompleksiony czlowiek!

  430. ~Chlebus pisze:

    np. winogrona tez uwazaja ze sa zaradni:) Wole byc biedna.

  431. ~222 pisze:

    biedronki, my przynajmniej nie okradamy społeczeństwa

  432. ~OPA pisze:

    JESLI DLA WAS JEDYNYM KRYTERIUM PRZY WYBORZE TOWARÓW JEST CENA A NIE JAKOŚĆ TOWARU/ MARKA/,OBSŁUGA,WARUNKI ZAKUPU,ECT. TO JESTEŚCIE BIEDAKAMI I NIE MA SIĘ CO OBRAŻAĆ.NIE ROZUMIECIE ZNACZENIA SŁOWA "DROGO".JA TEGO SŁOWA NIE UŻYWAM,BO W TEN SPOSÓB WYDAJĘ OPINIE O ZASOBNOŚCI MOJEGO PORTFELA.CZY NIE JEST LEPIEJ UŻYĆ OKREŚLENIA,ŻE " NIE STAĆ MNIE" .WTEDY OSOBY DOOKOŁA NIE BARDZO WIEDZĄ CZY JESTEM BIEDNY,CZY NIE STAĆ MNIE W DANEJ CHWILI NA OKREŚLONY PRODUKT.TYLKO BIEDACY UŻYWAJĄ SŁOWA "DROGO" I JAK MOJA KOZA NIE ODRÓŻNIAJĄ JABŁEK SPADÓW OD TYCH ZERWANYCH I ŁADNIE ZAPAKOWANYCH

  433. ~ewa pisze:

    od kiedy widziałam na południu włoch kobiety piorące pranie w rzece 2 lata temu nie wmawiaj mi,że to bogaty kraj

  434. ~ewa pisze:

    jeden ze stu najbogatszych Polaków - i też kupuje w Biedronce. Zatkało mnie jak go zobaczyłam na zakupach, ale ok, może miał gościu po drodze.;)

  435. ~edi pisze:

    Dlaczego Tusk wmawia nam że on też robi zakupy w dyskoncie. A później klienci tego dyskontu opowiadają reporterowi TVN24 że nigdy go tam nie widzieli. Bo chce dalej nam wmawiać zieloną wyspę. A prawda jest taka że mało którą rodzinę w Polsce stać codziennie kupować wędliny za ponad 40 złotych za kg. Czy alkohol który kosztuje pod 100 złotych za butelkę. Dla takich właśnie rodzin wymyślono dyskonty na rzecz których produkują firmy produkcyjne. A ich wyroby to cukier marki TESCO czy ARO.I Piwo marki Piwo które kosztuje 99 groszy. Nawt porządnej czekolady tam nie ma tylko wyrób czekolado-podobny.

  436. ~Biednaalewiemotym pisze:

    nie wiedza po ile jest cukier, wiec licytujcie sie biedronkowcy dalej:)

  437. ~baks pisze:

    i bardzo dobrze - ten człowiek nie ma pojęciu o życiu w tym kraju niech spada na księżyc !!! mam dosyć tego oszołoma i jego kompanii przybocznych lizusów :/

  438. ~kibic pisze:

    się wydaje ,że z bogatego zachodu.

  439. ~taka_sobie pisze:

    Ja kupuje zdrową żywność i wstyd mi za małą świadomość polaków. Przeciętny Polak myśli że jak kupi szynkę zza witryny sklepowej z napisem "bez konserwantów" to dobrze wybrał. Szynka zeszła z takiej samej tasmy co ta z konserwantami, a marketing dzwignią handlu. Nie jestem bogata mam tylko inne priorytety, wolę zdrowo zjeść i dłużej pożyć.

  440. ~tak pisze:

    Wiesz, Ty się obudź. Ceny rosną , płace maleją. Nie dlatego, ze nie ma podwyżek, a dlatego, ze pracodawca kroi koszty zatrudnienia, stąd obcina premie, stawki godzinowe, dodatki do pensji. Może Ty tego nie widzisz, bo rozwarstwienie płac (kominy płacowe) przybrały skale niepojęta. % złotych za godzinę pracy!Brutto! W zakładach sa takie stawki, ze wyrównują pracownikom do najniżej gwarantowanej pensji, jeżeli ma za mało nadgodzin. Porównaj to sobie do średniej ok.3600, jeżeli nawet 2 osób pracujących, ta kwota nie jest możliwa do uzyskania.

  441. ~asd pisze:

    Jego sprawa, widocznie tytuły naukowe nie idą w parze z podstawami ekonomii....

  442. ~Galicjanka pisze:

    Miałam o tym napisać, ale ktoś był szybszy. Nie łudźcie się, niższa cena w dyskoncie równa się gorszej jakości towaru, oszczędności są pozorne.

  443. ~pamiętliwy pisze:

    Widziałem cię rok temu w sklepie..

  444. ~oioio pisze:

    a powiedz mi pajacu gdzie się nie oszczędza na pracownikach???!

  445. ~robertcb pisze:

    Dla nieoświeconych: http://radioamator.elektroda.eu/przypadek.html

  446. ~janusz pisze:

    czy ciuchy od armaniego inaczej grzeją jak z wółczanki.każdy musi mieć wybór gdzie będzie robił zakupy,a nie być zmuszany przez pusty portfel.

  447. ~Ela pisze:

    Coś nam się wartości pomieszały. Dlaczego ma się wstydzić biedny bo np. chory lub biedny bo np. uczciwy. Czy cwaniaczek oszukujący ZUS lub Skarbówkę,oszukujacy klientów tzn. okradajacy nas pozostałych i mający masę pieniędzy zasługuje na szacunek, a ci biedni uczciwi lub nie mogacy sie dorobić bo są np. chorzy lub mający chorego członka rodziny którym muszą się opiekować (a przeważnie chcą, żeby nie oddawać na łaskę innych i koszt państwa czyli nas pozostałych).

  448. ~krakuska pisze:

    Też uważam że marketem z wyższej półki jest Alma - kupisz tam lususowe towary które ciężko gdzieś indziej znaleść - belgijskie czekolady, sery z całego świata itp. ale wiadomo,że to musi kosztować więcej...

  449. ~asd pisze:

    W innych sklepach jest podobnie. Nie raz były programy na temat traktowania pracowników np. w Realu czy klienta w hipermarketach (relacje na temat sprzedawanego towaru jak mięso, wędliny, surówki, ryby itd. - głównie Leclerc i Carrefour). Biedronka w tej dziedzinie nie wyróżnia się negatywnie w stosunku do innych, tylko jest na tyle słaba, że roszczenia pracowników wyszły na światło dzienne.

  450. ~wrrr pisze:

    bzdury gadasz - to w osiedlówkach zatrudniaja na czarno a jak kontrola to "ta pani jest na przyuczyeniu wczoraj ja zatrudniliśmy ( jest 7 dni na rejestrację) i tak na okrągło...i w dodatku czasem po tych dwóch dniach przyuczenia to nawet nie zapłaca bo "manko wyszło"...

  451. ~mary pisze:

    Krzysztofie,masz wyjątkowo ograniczone myslenie.Dziewczyna na kasie w drogim sklepie prywatnym zarabia JESZCZE MNIEJ niz w Biedronce.Obławia się własciciel sklepu.Więc nie gadaj głupot,że drozszy sklep to lepsza pensja kasjerki.Swiata nie znasz,więc się nie wypowiadaj.

  452. ~S pisze:

    To, że jest z pseudo wysokich sfer.

  453. ~S pisze:

    A mnie to zwisa, czy coś wypada czy nie. A jakie ktoś ma prawdo decydować za mnie co wypada, a co nie wypada. Każdy jest wolny i robię to co chce, je co chce i kupuje gdzie chce. Niech wam nie wypada i kupuje to samo ładnie opakowane z 70 zł, co ja kupię w gorszym opakowaniu za 30 zł. To niewypadanie mi mocno pasuje:D

  454. ~gaye pisze:

    Zaraz sie biedota odgryzie;)

  455. ~Miękki pisze:

    No i wyszła na jaw niewiedza... A czy uważa Pan, że w np. "Piotr i Paweł" (jednym z najdroższych sklepów) pracują ludzie dobrze zarabiający?? Oni w większości za grosze pracują na zlecenie - nie jestem przekonany, że mają lepiej niż pracownicy Biedronki. Po prostu w każdym sklepie człowiek na kasie zarabia grosze.

  456. ~ola pisze:

    Ja też mieszkałam we Włoszech i w dyskontach głównie widzieliśmy kolorowych, arabów, ogólnie biedotę. Od razu mówię że sami tez robiliśmy tam zakupy ale przynajmniej nie twierdzę że to miejsce zakupów dla bogatego Włocha :P

  457. ~... pisze:

    Większośc ludzi kupuje w biedronce a Pan Kaczyński uwaza ich za biedaków... !! takie rzeczy tylko w Polse !!

  458. ~S pisze:

    I jakie to ma znaczenie? Takie, że "wyższe sfery" nie mogą oszczędnie żyć bo to nie wypada? Wypada natomiast wydawanie kasy dla samego wydania? To raczej prymitywne.

  459. ~Halina pisze:

    Pilnujcie własnego nosa! Co was to obchodzi. Znam bardzo bogatych, którzy jeżdżą kilometry bo taniej. To nie kwestia bogactwa czy biedy, tylko charakteru i pewnego poziomu życia z dystansem do spraw materialnych lub nie. Niech każdy robi co chce. Mnie forsy nie brakuje, a też obrywam część zieloną niektórych warzyw na wagę. I to nie dlatego, że będzie taniej dla mnie. W marketach nas rolują na każdym kroku, wciskają tandetę i manipulują cenami. Od czasu do czasu mogę i ja ich rolować. Owoce zgnite, ale cenę rzadko obniżają. A potem i tak wyrzucą.

  460. ~Lolka pisze:

    Nie pocieszajcie sie :) Wyszukiwanie i kupowanie tańszych produktow moze byc sztuka dla bogatych bo mają wybór. Natomiast dla biednych jest to jedyne wyjście. Co do tego jak okreslic osobe ktora oszczedza na jedzeniu zeby kupic perfumy diora, biedna czy bogata? Oczywiscie biedna. Pozatym jak sie tak bedzie zywic najtanszym i co za tym czesto idzie najmniej zdrowym jedzeniem to nawet drogie kosmetyki nie pomoga :D Oczywiscie uwazam ze kupowanie w biedronce to zadna ujma. Wkurza mnie tylko ta moda na biedronke. Teraz to takie fajne tam kupowac. Tak samo jak secondhand'y.

  461. ~dora pisze:

    W sklepach dla bogaczy również

  462. ~iq pisze:

    naiwny jesteś, przecież były badania produktów z dyskontów i okazało się ile mięsa jest w wyrobach mięsnych itd - szkoda mówić

  463. ~S pisze:

    No. Szczególnie ta szynka wołowa za 70 zł/kg gdzie wołowy to był tłuszcz. Hehe. Wydajesz 60 zł więcej ode mnie a jesz taki sam syf. Jeśli sama nie zbadasz to nie masz gwarancji co jesz.

  464. ~joł pisze:

    człowiek w jednym sklepie, tylko musiał. zajeżdżać pod kilka. DO ostatniego wszedł ze mną , nie kryjąc zdziwienia. Kupiłam drobiazgów dla dzieci, fajnych. Wtedy on wpadł we wściekłość " To tu niby tak oszczędzasz, ciągniesz mnie po 100 sklepach , a teraz pierdoły kupujesz, których nawet ja bym nie kupił, bo mnie nie stać!" Spokojnie mu wytłumaczyłam, ze po to latam po 100 sklepach, żebym mogła te pierdoły kupić. Po jakimś czasie potwierdził, ze trzeba być idiotą, żeby za to samo płacić 2-3 razy drożej. Chociaż są sklepy, do których nie weszłabym nawet wtedy, gdyby w nich dawali za darmo. Są to "ekskluzywne" sklepy w części sklepowej z niewyobrażalnym brudem i bałaganem na zapleczu, gdzie przemetkowuje sie przeterminowaną żywność, , odświeża pieczywo, mięso, wędliny, waga jest podrasowana, a pani często myli kody ( na swoją korzyść)

  465. ~Bobek pisze:

    TY BOGACZU OD SIEDMIU BOLEŚCI!!!! A TY ILE ZARABIASZ ŻE TAK SZKALUJESZ PRACOWNIKÓW BIEDRONKI?

  466. ~pauper pisze:

    Też sądzę że Polacy mają to czego sobie dotąd życzyli. Najważniejsza była jak najniższa cena, duży sklep i duży wybór.

  467. ~gaye pisze:

    Jesli kupujesz w dyskontach jestes biedny i zaradny, ale glownie biedny. A panienka od Diora... gdyby nie byla biedna Dior stalby u niej na polce nawet przy kupnie cukru za 6,60zl, wiec LOL:D Pocieszajcie sie ludzie dalej;)

  468. ~persona non grata pisze:

    Polska jest krajem biedaków, dobrze,że są takie sklepy,a gdzie mamy kupowac za te marne emerytury,z których jeszcze nie raz trzeba wspomagac pracujące dzieci, bo nie starcza im do pierwszego. Jezeli kogoś stac, proszę bardzo może kupowac nawet w USA. W końcu nasi politycy zamiast pleśc bzdury, doszliby do porozumienia i rzadzili tak, żeby nam wszystkim było lepiej. Po prostu "zgoda buduje, a niezgoda rujnuje", co zresztą widac na załączonym obrazku. Też bardzo chętnie kupowałabym produkty z górnej półki.

  469. ~pm pisze:

    Sorry, ale to już sprawa pracowników. Nikt ich tam siłą nie trzyma - ja się nie zgadzają na warunki pracy to nie muszą ich znosić...

  470. ~Anka pisze:

    dyskont jest, Waszym zdaniem, najlepszy?

  471. ~eww pisze:

    no dokładnie.

  472. ~Kaśka pisze:

    Co wy gadacie?Pracuję w biedronie od roku i pensji mam 1450 na rękę.Do tego dochodzą nadgodziny(płatne co 3 miesiące-u mnie to ok 1200zł dodatkowo) plus bony na święta(po 300-500zł-w zależności od stażu.Praca trwa 8h(czasem trzeba zostać dłużej).Sporo mniej odemnie zarabiąją wykształceni urzędnicy,pracownicy rossmana,netto,piotra i pawła,ochroniarze, i wielu wielu innych.Nie wiem czemu utarło się,że w biedronie wykorzystuje się pracowników.

  473. ~Przytomny pisze:

    Jakaś chora dyskusja!! Rozpatrywanie kwestii czy ktoś kupuje w takich sklepach czy nie i jak się to ma do jego portfela. To paranoja. Zarabiam rocznie tyle ile "przeciętny" Polak przez kilkadziesiąt lat. I czasami kupuję w Biedronce nie dla cen, akurat na te nie muszę zwracać uwagi. Mam tam blisko. Asortyment maja bardzo prosty i okrojony i na jakieś większe zakupy jeżdżę do Almy lub PP. Nigdy nie zastanawiałem w kategoriach, czy to obciach robić zakupy w dyskontach. a) Co kogo obchodzi gdzie kto robi zakupy. b) Jeśli dla wielu osób w ten sposób zaoszczędzi pieniądze - to czemu nie.

  474. ~magda pisze:

    Dokladnie a ile zarabiaja kasjerzy w Realu w Auchan w Carrefurze w Castoramie wszedzie te pensje glodowe...

  475. ~ANDREW pisze:

    Niech ktoś sprawdzi co znaczy napis "Wyprodukowane dla Biedronki" i wszystko jasne !!!! To tak jak np:proszki czy czekolady produkowane w Niemczech i w Polsce . TE SAME ALE NIE TAKIE SAME!!!!!!

  476. ~Wojtek64 pisze:

    Zapomniałeś napisać, że ubierasz się tylko w sklepach z używaną odzieżą. Bo to teraz po wypowiedzi Kaczyńskiego wśród naszych elit szczyt elegancji.

  477. ~nie-biedronka pisze:

    a co z tego ze ktos jest biedny? to miedzy innymi kaczynski mial wplyw na wysokosc emerytur. to tez on czesc spoleczenstwa pozbawil godnosci i mozliwosci wyboru a teraz z nich drwi. wyrwalo mu sie i teraz sie kaja? tylko po co skoro tak wlasnie widzi tych, ktorzy go utrzymuja?

  478. ~fsdfdf pisze:

    mehe pl

  479. ~Don Chichot pisze:

    ....i w związku z tym co chciałaś powiedzieć?????

  480. ~mcV pisze:

    Tak,tak oczywiście wszyscy normalnie zarabiamy tyle co ty.Weż już się lepiej za robotę,a nie wypisuj bzdur!

  481. ~urzędas pisze:

    jestem urzędnikiem i kupuje właśnie w najtańszych dyskontach. Dlaczego? Zobaczcie sami na ceny w sklepach. Kawa, czekolada, chleb, cukier, mąka.... mógłbym tak wyliczać dalej. Ale widzicie sami, że powoli coraz większej części Polaków nie stać na normalne produkty. Znowu nadszedł czas substytutów. Jak w latach 80-tych. Kupowałem w drogich dyskontach sieciowych przez 3-4 lata. Wtedy było mnie stać na żywność. Moja pensja przez 3 lata podskoczyła o 10% a jedzenie.... Cóż. A jak dojeżdżać do pracy? Na powietrze nie jeździ auto. Jeszcze tankuję ON poniżej 5 zł, ale to kwestia paru tygodni jak zapomnę o 4,93 zł. Nie mam oszczędności, za to wydatki bieżące rosną i kredyty też trzeba spłacać. Wiem, że żyją ludzie, którym nie starcza do 1-ego. Teraz to i ja już zaliczam się do nich. Trzeba chyba zacząć pracę na drugi etat...

  482. ~kn pisze:

    cóż, a ja jako młoda nauczycielka szkoły muzycznej mam 1400zł za prawie półtora etatu , więc pewnie tyle, co te kasjerki,

  483. ~aa pisze:

    a to przykre, że człowiek w Niemczech niby nie może skorzystać z promocji bo jest profesorem, coś za coś :) a u nas profesor aż tak dużo nie zarabia ale za to ma intelekt i gospodarność i wolność wyboru..jak każdy

  484. ~Wojtek64 pisze:

    Muszę was zmartwić dla większości szukanie najtańszych produktów, kupowanie w byle jakich warunkach, nie jest objawem sprytu i oszczędności tylko braku pieniędzy. Zawsze znajdą się wyjątki - posiadacze pięknych domów wyrzucający śmieci do lasu, bo to taniej niż zapłacić za kosz i kupujący byle jakie żarcie, bo to też taniej, ale to nie zmienia faktu, że większość naszego społeczeństwa z roku na rok ubożeje i musi z czegoś rezygnować, żeby związać koniec z końcem.

  485. ~blackorchids pisze:

    W mojej okolicy (Kraków) jest biedronka od niemała 10 lat, wiadomo, że w takich sklepach zawsze jest jakaś rotacja ludzi, a jednak 2 panie kasjerki pracują tam od długiego czasu, więc jakoś źle nie jest.... A co do zarobków - pracowałam w czasie studiów na umowę o pracę w podobnych wymiarach godzin na kasie zarówno w Almie jak i w Carrefurze - zarobki prawie identyczne. Z resztą z moich obserwacji wynika, że "lepszy" sklep to nie lepsi klienci - wręcz odwrotnie... O tupecie i wychowaniu może świadczyć fakt, że zdarzały się skargi w stylu, że pracownik za mało się uśmiechał... Więc nie gadajcie głupot, że w biedronce wyzyskują, szantażują i nie wiadomo co robią, bo wszędzie może zdarzyć się jakaś niepokojąca sytuacja. Polska to wolny kraj i nikt nie musi ani pracować ani robić zakupów w miejscu w którym nie chce przebywać. Jak chcecie "linczu" to weźcie pod uwagę hipermarkety oraz firmy pośredniczące, które zatrudniają na kasy ludzi za 4 zł na zmianę 12 godzin!!!!!!! To jest dopiero wyzysk.

  486. ~marek pisze:

    Zeby wypowiadac sie na temat towarow pod szyldem biedronki trzeba wiedziec kto je produkuje i na jakiej zasadzie sa sprzedawane. Przyklad: firma sokolow SA produkuje jakies tam wymyslne kabanosy, ktore sprzedaje po 30zl/kg pod nazwa "delikatesowe kabanosy". Potem te same kabanosy pakuje w inna paczke z napisem "kabanosy z biedronki" tylko i wylacznie dla sieci biedronka i sprzedaje ich tyle samo albo wiecej niz swoich wlasnych wyrobow. Oba produkty sa dokladnie takie same po producent wiecej wyda na zmiane linii technologicznej (czas) niz na produkcje tego samego wyrobu. Zobaczcie sobie czesto produkty dyskontow czy tez sieci supermarketow. Zobaczcie kto je produkuje, czesto 2 towary stoja dokladnie obok siebie, ten sam producent, ta sama waga, ten sam sklad tylko cena inna

  487. ~aaa pisze:

    gdyby antygamon zadał sobie trudu i poczytał dokładniej etykiety to zauważyłby, że pod inną nazwą handlową sprzedawane są również produkty znanych marek tj. morliny , sokołów, hortex,itp. tylko taniej, produkty są b. dobrej jakości , bo linie technologiczne nie są przestawiane, bo to kosztuje drożej niż sprzedanie większej ilości towaru za niższą cenę, tylko że trzeba dac wtedy inną nazwe handlową towaru. N tym polega min, idea dyskontów. Pozdrawiam zwłaszcza antygamonia

  488. ~RTS pisze:

    buhahahaha rozwalił mnie ten tekst

  489. ~paulina pisze:

    Zauważyłam jedno każdy tutaj tłumacz się z tego, że nie jest biedny i kupuje w biedronce,tesco.itp bo lubi jednak jest też częśc społeczeństwa, które jest do tego po prostu zmuszone. A tłumaczenie sie z tego gdzie kto robi zakupy jest chore.

  490. ~zmieszany pisze:

    nie badane jajka i nabiał super. bimber też od neij kupujesz?

  491. ~pinki pisze:

    tak nie ma to jak 2 razy zamrorzone mięso w małym sklepiku bo wywalić szkoda a do poniedziałku nie przeżyje, super. ja kupuje tylko w hipermarketach sprawdzam daty na produktach i tyle, nie widzę powodu dla którego mam płacić za chleb 2.89 na osiedlu skoro dokładnie ten sam z tej samej piekarni w markecie 300m dalej kosztuje 1.99 czy za 2L pepsi 5.8 na osiedlu czy 4.2 w markecie itd. poprostu wole kupić to samo taniej a żyć lepiej iść sobie z żoną do kina w niedziele bo koszt 40 zł za 2 bilety to ok różnicy w cenie na średich zakupach za ok 200 zł w markecie .

  492. ~Jaroslaw pisze:

    Parlamentarzysta, czy prowokator? ;P

  493. ~ANDRZEJ pisze:

    MIESZKAM WE WLOSZECH OD PONAD 20 LAT I TUTAJ WRECZ LUDZIE SA DUMNI Z TEGO ZE KUPUJA W DYSKONTACH I WSZEDZIE TAM GDZIE MOZNA ZAOSZCZEDZIC.CZY JEST TO LEKARZ CZY SPRZATACZKA NIKOMU TO UJMY NIE PRZYNOSI.NAJWAZNIEJSZE ZE MOZNA ZAOSZCZEDZIC.

  494. ~MayheM pisze:

    Zabolało.... oj zabolało. Idź posprzątaj w swoim chlewie tj.... sklepiku.

  495. ~monik pisze:

    Biedronka-to sklepy,które były i są sklepami dworu królewskiego i ambasad portugalskich. Tak to jest jak polska wiocha dobierze się do handlu i nieuczciwą konkurencję prowadzi. Najlepsze supermarkety ma Francja,kraje śródziemnomorskie i USA.

  496. ~Felek pisze:

    Co to jest "sfera kaczora" ???

  497. ~Riposta dla polaczka pisze:

    Mamy kapitalizm, wolny rynek (popyt i podaż wzajemnie napędzające się) decyduje o tym ile i jakich sklepów jest. Dotarło do tej pustej zakutej makówki?

  498. ~Monik pisze:

    i ambasad portugalskich.Daleko Jaskółce do tych sklepow.

  499. ~MayheM pisze:

    W szpitalach też źle traktują ludzi, pielęgniarki zarabiają mało, ale tobie kołku to nie przeszkadza.... to jest ok, tylko Biedronka to wyzysk ludzi nieprawdaż?

  500. ~`gryf słupski pisze:

    Witam wszystkich. Zastanawiam sie po jakie licho takie bicie piany w tej materii. Każdy kupuje, gdzie mu wygodnie. Ja osobiście uważam, iż w dyskontach, marketach są towry dobre i złe. Sam osobiście kupuję pewne produkty w delikatesach (Bomi czy Delima), gdyż tam są rzeczy, których szukam i są w wyszszej jakości, ale i w w/w placówkach handlowych są produkty, które można spokojnie kupić. Natomiast wędliny, sery, ryby należy kupować w dobrym zaufanym miejscu (np sklepy producenta), gdzie robiąc często zakupy jesteś rozpoznawany i w razie pytań podpowiedzą czy warto wybrany produkt w tej chwili kupować. Proponuję wszystkim przerzucenie sie z tanich wędlin na droższe ale bez zawartości śmiecia, które jest dodawane do ich wytwarzania. Sam byłem świadkiem jak klientka kupowała tanią wędlinę "szynkę :)" po 20 zł/kg, z której ciekła woda z chemią, na moją sugestię czy nie lepiej kupić coś droższego (z szynek suszonych lub dojrzewajacych) odpowiedziała, że jej nie stać. Poprosiłem ją aby poczekała chwileczke i porównamy mój zakup szynki po ok. 35 zł/kg z jej zakupem. Ja kupiłem wagowo tyle co ona i porównaliśmy ilość plastrów wędliny, była zszokowana różnicą ona miała 10 plastrów (mokrego czegoś) a ja 23 plastry w miarę dobrej szynki. Rachunek tego był bardzo oczywisty, ostatnio pytałem sie Pani sprzedawczyni, czy spotyka tę osobe i potwierdziła, że już nie kupuje tego czegoś mokrego. Pomyślmy troche i nie dajmy się doić spekulacji. Podstawa to właściwa wiedza konsumenta, która to jest prawdziwą bronią w walce konsument handlowiec.

  501. ~BOMBA pisze:

    buhahahahahahah...dla mnie BOMBA!!!! Gratuluje weny tworczej ;)))

  502. ~Iam Man pisze:

    Ja nie wierze, że ten sam cukier moze w jednym sklepie kosztować 4,50 a w drugim 6,60 !!!. A z czego wynika moje niedowiarstwo ?. Byłem z-ca dyr. w jednej z firm produkującej wyroby sojowe. Chęć dalszej ekspancji na rynek polski była ogromna i zdecydowano, że produkty mojej byłej firmy znajdą się na półkach w sklepach dla najbiedniejszych, ale...... jak to zwykle bywa coś kosztem czegoś. Nie do przyjęcia dla szefów sieci była cena jaka zaproponowaliśmy, po najwyższych rabatach oczywiście. Zaproponowali swoją cenę i powiedzieli, że produkt na półce ma kosztować tyle i ani grosza więcej !!!. Co my na to ?. Ok, wchodzimy w ten biznes, ale nie przy tym standardzie składnikowym i jakościowym. Tak więc produkt w tych samych opakowaniach trafił na rynek a Klient myślał, że w sklepach dyskontowych jest po prostu taniej !!!. Moje i znajomych doświadczenie z cukrem jest podobne. Na tradycyjną szklanke herbaty cukrem kupionym w sklapie po 6,60 posłodzisz 2 łyżeczki a tym za 4,50 zł 3 łyżeczki. A poza tym zachorowalność na raka jelita rośnie w zastarszający tempie z roku na rok, jak myślicie z jakiego powodu ?

  503. ~kotka pisze:

    a czy ktoś je zmusza do pracy w biedronce? jak żle niech id a gdzie indziej z jakiej racji mam się tym przejmować? skoro tam pracują musi im starczać na życie, bo żyją:-) brutalne ale nie można mieć socjalistycznego podejścia do życia. Dzięki biedronce dużo ludzi może sobie pozwolić na większe zakupy niż w innych sklepach. Teraz co jest moralnie słuszniejsze?

  504. ~Riposta dla debila pisze:

    Och jej obrońca uciśnionych się znalazł. Cffffaniaczku to może też nie korzystaj z usług banków, poczty, czy szpitali bo tam też pracownicy są rypani na kasie. Wiesz o tym? Nie wiesz, bo jesteś ciemny osioł który wie że tylko Biedronka rypie swoich pracowników.

  505. ~mk pisze:

    a sieć sklepów "Biedronka" m darmową reklamę!

  506. ~dondek pisze:

    jestem byłym wyborcą PO ( w tamtych wyborach ) teraz zagłosuje na PIS dlaczego??? w nie podoba mi się postawa mediów, które wykorzystują każdą wpadkę ludzi PIS-u i starają się marginalizować wpadki ludzi z PO strasznie mnie to męczy Po prostu na każdym kroku coś w tu zawsze musi mieć odniesienie do polityki :(

  507. ~DRaj pisze:

    i wielu - niestety - się na to nabiera

  508. ~Kasienka pisze:

    ja kupuje często na przecenach z krótką datą,coś w tym złego? To samo bym kupiła tylko drożej a i tak wiem że to zjem w 2/3 dni. Hmm.. I nie nazwałabym siebie biedniejszą,tylko zaradną młodą kobietą. Dzięki takim zakupom pozwalam sobie na coś więcej,albo na jakiś drobny luksus. :)

  509. ~rozsądny pisze:

    całkowicie się mylisz, jak już osiągasz pewien status majątkowy to przestajesz oszczędzać a zajmujesz się inwestowaniem. Bo majątek bierze się z rozsądnego lokowania i inwestowania a nie z OSZCZĘDZANIA. Nikt zamożny nie będzie sobie zaprzątał głowy oszczędzaniem na produktach codziennych bo jego każda godzina to cenny czas który dobrze wykorzystany da korzyści dużo większe niż te żałosne oszczędności w biedronce. Pomyśl zanim coś napiszesz.

  510. ~SIWA pisze:

    moje to mięso mielone z szynki-MIĘSNA KRAINA,tatar-MOrliny,łosoś,frankfurterki,herbata o smaku grzanego wina-FIRE-TEA,KANDYZOWANA ŻURAWINA-PYCHA!

  511. ~kluges Mädchen pisze:

    Mieszkam w Niemczech, sama chodze do dyskontow i spotykam tam swoich lekarzy, dentystow, przedszkolanki etc. Kazdy u nas wie, ze tansze produkty tzw.no name , pochodza od tych SAMYCH markowych producentow!!! Wiec po co przeplacac!!! Polacy obudzcie sie!!! Szkoda waszych pieniedzy!!!

  512. ~klijent pisze:

    , na pewno nie chodzilo mu o biedakow ,bo takich u nas jest conajmniej 50 pr..Dzisjaj nawet w Biedronce jest drozej o 100 pr. niz 4 lata temu,chodzilo o powszechnie zauwazalna drozyzne,tak w Biedronkach jak i w sklepikach osiedlowych, a Biedronka i tak nie jest polska ,tylko portugalska cho to zadne tlumaczenie.

  513. ~ja pisze:

    nie bredź !!! pracuję w biedronce więc wiem jak jest ,normalna praca ,normalne traktowanie najwidoczniej należysz do sfery kaczora

  514. ~doa pisze:

    Dziwię się trochę,że słowa Pana Kaczyńskiego zostały tak przeinterpretowane.On zdaje się powiedział tylko,że w biedronce zaopatrują się najbiedniejsi,a tu zaraz szyscy klienci poczuli się jako gorsi.Więc zastanówcie sie Państwo nad swoim własnym rozumieniem pojęcia "najbiedniejszy".Wyglada na to,że to właśnie dla Was,a nie dla Pana Kaczyńskiego "najbiedniejszy" = "gorszy".Ja publicznie przyznaję,że czuję sie biedna w tym kraju zarabiając 2500zł w miesiącu i mocno oszczędzam na zakupach zywnościowych tak ilościowo jak i cenowo,by móc kupić sobie coś ekstra-właśnie jakieś dobre perfumy,krem czy odzież.To jest mój wybór,nie czuję się gorsza.A jeśli czuję wściekłość to na kolejne rządy,które tak rządzą,że po 22 latach wolnego rynku dalej jesteśmy biedni i coraz nam biedniej.

  515. ~b pisze:

    mam ją po drodze, fajna obsługa,i wcale nie znaczy to że na almę mnie nie stac:)

  516. ~ela pisze:

    Arysto , ja mowię o Europie zachodniej a konkretnie o Niemczech , i sam przyznaj , że to inny krąg kulturowy niż Ameryka , po prostu inny , i nie oceniaj proszę , że mowię głpoty bo tak nie jest . moje przemyślenia są na podstawie znajomych z Heidelbergu i Frankfurtu a tam jest tak jak ja mówię i nie wątpię , że w Ameryce jest tak jak Ty mowisz . Pozdrawiam

  517. ~Mariusz pisze:

    Czemu do tego wprost się nie przyznamy? Udając bogaczy to nie dość że oszukujemy wszystkich na około, to jeszcze oszukujemy samych siebie.

  518. ~b pisze:

    a ja robię zakupy w biedronce:)mam ją po drodze, fajna obsługa,i wcale nie znaczy to że na almę mnie nie stac:)

  519. ~rozsądny pisze:

    Przecież to oczywiste i nie ma co się obrażać. Ja nie pójdę do biedronki, ale nie dlatego że to sklep dla biednych tylko zwyczajnie czas jaki poświęcę na stanie w kolejkach przepychanie się do półek to czas dla mnie stracony i kilka złotych zaoszczędzone tego nie rekompensuje w żadnym stopniu. Druga sprawa, jeżeli ktoś ma pieniądze to spożywa lepsze produkty, których w biedronce nie ma, no a jeśli chodzi tam po to żeby zaoszczędzić na perfumy to znaczy że jest biedny bo człowiek zamożny może kupić perfumy bez oszczędzania. Ludzie, w każdej gospodarce są sklepy dla bogatych i biednych, i błagam nie mówcie że dla zaradnych, bo ja jestem zaradny dlatego zarabiam tyle że nie muszę zaprzątać sobie głowy robieniem kilkuset złotych na jedzeniu. Pozdrawiam

  520. ~Zgred pisze:

    Sama sobie zaprzeczasz - jadą tam bo jest blisko i mniej ludzi, ale nie dlatego, że jest taniej. To jasne, że nie będe jechał pół miasta do delikatesów, jak pod nosem mam biedronkę.

  521. ~aaa pisze:

    Delima Alma Bomi :)

  522. ~nn pisze:

    lepszą pensję dostają kierownicy a nie zwykli pracownicy

  523. ~wajs pisze:

    Pracownicy Biedronki to wolni ludzie:istnieja inni pracodawcy jak banki,firmy ubezpieczeniowe,konsultingowe,ministerstwa,urzedy wojewodzkie itd.Tylko wybierac i przebierac.

  524. ~YEStradamus pisze:

    w sieci TUSKo. A co stać mnie. Obieram nie tylko cebulę z łupin ale orzechy i biorę tylko to co do zjedzenia. Obieram na miejscu ziemniaki i buraki. Ogórki kiszone z beczki suszę suszarką do włosów aby były lżejsze na wadze. Wędliny kupuję tylko paczkowane próżniowo bo co będę powietrze z opakowania jeszcze kupował ? A Wy jakie macie pomysły na oszczędności przy zakupach ?

  525. ~gw pisze:

    .

  526. ~nastolatka pisze:

    najbardziej oburzyli się bogaci.

  527. ~Tomek pisze:

    po prostu nie patrzą na ceny. Idą do sklepu biorą co potrzebują, płacą i wychodzą. Kupują tez w biedronkach jak tam jest bliżej, ale nie chodzą po sklepie z promocyjną gazetką w ręce sprawdzając czy cena sie zgadza. W biedrone też można dostać markowe produkty.

  528. ~Tor pisze:

    a dzięki oszczędzonym, bo każde pieniądze można wydać (zawsze jest jakiś droższy towar czy usługa). Tej oczywistej ekonomicznej prawdy nie przyswoiło sobie wielu ludzi. Prezes jest jednym z nich, niestety wśród polityków jest ich wielu ...

  529. ~Polkaipolak pisze:

    Nareszcie mądre slowa

  530. ~Mart... pisze:

    Dłużej ? Bo trzeba stać w kolejce ? Stać trzeba wszędzie, czy to Biedronka, Lidl, Alma, czy inny Piotr i Paweł. W moim mieście jest tylko tesco i 4 Biedronki, tesco na drugim końcu miasta, Biedronka prawie pod nosem. To co "zaoszczędzę" w Biedronce wydalabym na paliwo i dojazd do Tesco. Nawet porownując Tesco(też niby dla mniej zamożnych) i Biedronkę... W Biedronce woda ŻYWIEC 1,75 l kosztuje 1,89 PLN, a w tesco 1,5l kosztuje 2 zł. Osoby, które tam kupują mają przeróżne zasoby finansowe, od skromnie żyjących emerytów po panie w futrach. Mi to jakoś specjalnie nie przeszkadza. Mam Biedronkę to chodzę do biedronki i wcale nie jestem tą biedniajszą jak to ujął Pan prezes... żenada.

  531. ~kasjerka pisze:

    Przepraszam bardzo, a ile zarabia osoba na kasie w modnych i drogich delikatesach, czy tam są ok z wszystkimi prawami pracowniczymi...

  532. ~Jurek pisze:

    Niestety, potwierdzam - tak też mi powiedzieli znajomi z Niemiec, gdzie ona jest wiceprezesem jakiegoś banku, a on adwokatem... W zyciu nie pójdą do Aldi na zakupy bo jeszcze ich ktoś zobaczy...

  533. ~b(i)adacz pisze:

    Ma Pani rację. Biedne kobiety nie kupują szamponów i żeli Dove. Bo albo nie myją się wcale i wtedy mają taki sam intensywny, odrażający zapach jak te, które używają Dove, albo używają taniego szarego mydła i wtedy pachną subtelnie i naturalnie, jak eleganckim kobietom przystoi.

  534. ~MS pisze:

    Sklep to sklep - jak jest taniej niż gdzie indziej, to kupuję, chyba że nie opłaca mi się wędrować w poszukiwaniu niższej ceny. Dorabianie do tego ideologii to już leczenie własnych kompleksów

  535. ~andix123 pisze:

    i nie sądzę,z e kupują. W mojej dzielnicy są sklepy mięsne dla biednych, dla średniaków i dla bogaczy. W tym dla bogaczy zawsze jest najwięcej ludzi, bo wędliny mają jeszcze smak i zapach wiec kuszą wszystkich, kogo na nie stać. Cukier też jest różny. Niby taki sam, ale po tym bardzo drobnym dostaję uczulenia. Kupuje więc w Groszku cukier za 10 zł. Jest drogi, ale ile tego cukru używam, abym biadolił na cenę.

  536. ~ulllala pisze:

    biedronka to duzy fiat a piotr i pawel to ferari czy wlasciciel audi bmw mercedesa kupi fiata no nie a czy wlasciciel ferari wejdzie do biedronki no nie ja nigdy niebylem

  537. ~taki właśnie szofer pisze:

    To są te na których parkingach stoją najnowsze merce,maybachy i kierowcy siedzą w rządowych limuzynach. Bo w środku są klyecni płacący za towar rządowymi kartami.

  538. ~eska pisze:

    jak to głupie cielątko poddaliście się propagandzie EKO-STYLU życia. W czym wam przeszkadza ta Biedronka czy inny dyskont? kupując w osiedlowych sklepach czy delikatesach macie się za lepszych albo bardziej zdrowych, dobre sobie? wasza naiwność poprostu bije po oczach, a prawda jest taka, że OBECNIE W KAŻDYM PRODUKCIE SPOŻYWCZYM JEST CHEMIA I KONSERWANTY!! nawet w "naturalnym" jogurcie czy chlebie. Idąc waszym tokiem rozumowania trzeba by nic nie jeść a najlepiej się położyć, podłączyć do kroplówki i czekać. W dzisiejszych czasach po prostu nie da się zdrowo odżywiać, nawet kupując w Piotrze i Pawle czy innym markecie "z wyższej półki". Sama często kupuję w biedronce, głównie chemię ale zdarzy się, że kupię mięso, nabiał czy owoce. Wpadacie w panikę, że zjedząc cokolwiek z tej nieszczęsnej biedronki zachorujecie na raka a prawda jest taka, że zdrowie jest w Bożych rękach. Znane są przecież przypadki, że osoba zmarła na raka płuc mimo że nigdy w życiu nie miała papierosa w ustach, albo ktoś niespodziewanie zmarł chociaż "żył aktywnie i zdrowo się odżywiał". Przestancie bawić się w lekarzy prorokujących choroby osobom, które z różnych względów kupują w dyskontach! CO MA WISIEĆ NIE UTONIE. I nie mówcie, że "tanie" jedzenie może przyspieszyć lub wyzwolić raka przewodu pokarmowego bo to żaden argument, tak jak mówie można stawać na rzęsach ale co ci jest pisane to cię nie minie. Pozdrawiam wszystkich rozsądnych i samodzielnie myślących

  539. ~anka pisze:

    w selgrosie, to jestem biedna?

  540. ~tristan pisze:

    tańsze rzeczy gorsze a droższe lepsze? Słuchaj sprzedam malucha, absolutny unikat, jedynie 230 tysięcy.

  541. ~hanka kochanka pisze:

    A Ty gdzie kupujesz?

  542. ~niunia pisze:

    nareszcie jakiś mądry komentarz zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu jesteśmy biedni a nie oszczędni ja pracuję moj mąż też mymy dwóch dorastających synów dorabiamy w soboty dzieci jedzą jak smoki bo takie ich prawo wieku pracujemy uczciwie nie leżymy do góry tyłkami i co z tego mamy ? ostatnio częściej musimy odstawiać na półki produkty na ktore nas jeszcze kilka msc temu było stać a teraz już musimy wybierać cy kupić czy może możemy się bez tego obejść !!!!! a gdzie w tym wszystkim inne potrzeby o przyjemnościach ni wspominam !! kidyś po pensje szło się z radością teraz na tydziń przed mam bóle głowy na co przeznaczyć najpierw i na co zostanie po dokonaniu podstawowych rzeczy np opłat

  543. ~Aga pisze:

    A może jak ja i wielu innych robiąc zakupy w Biedronce zwiększymy obroty sklepu, a więc jego zysk i pracownicy dzięki temu dostaną lepszą pensję? Zawsze są dwie strony medalu...

  544. ~klient sklepów dyskontowych pisze:

    To co powiedział Pan Prezes Jarosław Kaczyński o zakupach w sklepach dyskontowych świadczy tylko o jego predyspozycjach do pełnienia funkcji Premiera RP. Przecież żeby kierować państwem trzeba mieć choćby ogólne pojęcie o ekonomii, czyli starać się kupować ten sam towar wysokiej jakości za jak najniższą cenę, tak w skali mikro czyli w gospodarstwie domowym jak i w skali makro czyli gospodarce państwa. W tej sytuacji Pan Prezes wykazał się totalną indolencją.

  545. ~b pisze:

    Lubię mój zawód, niestety jest niskopłatny. Nie wstydzę się zakupów w dyskontach skoro jest w granicach moich możliwości finansowych. Wolę pracować w miłym miejscu wśród życzliwych ludzi niż chodzić na zakupy do delikatesów dzięki pracy w korporacji, gdzie zarabia się sporo ale kosztem zdrowia i rodziny.

  546. ~Starsza Pani pisze:

    A skądże!

  547. ~arysto pisze:

    głupoty opowiadasz Elu! Na Zachodzie, każdy ma to gdzieś gdzie kupujesz i co jadasz. Będąc w USA poznałem profesora Columbii, jedzącego lunch z przyjacióómi w zwykłej taniej knajpie. Ja młody chłoptaś na wakacjach rozmwiałem z nim jak równy z równym i nikt nie czuł się zażenowany czy skrępowany. Od taka normalna, codzienna rozmowa dwóch nieznajomych o piłce i świecie!

  548. ~Janusz pisze:

    Kupującym to nie przeszkadza. Odpowiada im wyzysk pracowników, bo dzięki temu są niższe ceny. Po prostu kupujący w "Biedronce" popierają taki wyzysk pracowników, bo odnoszą z tego korzyść.

  549. ~słonik pisze:

    wyzsze niz u producentow !! nie dajmy sie oglupiac czy w tanszych czy w drozszych sklepach w UE jestesmy potwornie rolowani

  550. ~Andi pisze:

    Dokładnie tak. Klienci "Biedronki" wspierają wyzysk pracowników tej sieci sklepów. Widocznie klient "Biedronki" nie ma nic przeciwko złemu traktowaniu pracowników. Ja kilka razy kupowałem w "Biedronce". gdy ujawniono złe traktowanie pracowników tej sieci sklepów, od tamtej pory już nigdy tam nie zajrzałem.

  551. ~belgijska emigracja pisze:

    dobry lekarz to sam nie chodzi na zakupy,tylko jego gosposia.On nie ma czasu na zakupy.

  552. ~monika1979 pisze:

    Mieszkam w Irlandii i naprawdę próbowałam kupować w sklepach typu Aldi i Lidl. Rozumiem, ze nie mając zbyt wielu pieniędzy sklepy te pozwalają na zrobienie zakupów za niedużą kwotę. Znam ludzi, którzy wyłącznie tam sie zaopatrują już od paru lat i sobie chwalą. Ja niestety nie mogę. Produkty są kiepskiej jakości. Wędliny tłuste, kotlety mielone zrobione nie wiadomo z czego, dżemy jakoś mało podobne do normalnego dżemu itd. Dlatego też jemy może mniej ale żywności wysokiej jakości. Kupuję wspaniałe francuskie dżemy dosładzane sokiem winogronowym, cudowną wołowinę na steki które sa miękkie w parę minut u normalnego rzeźnika, pysznego łososia ze szkocji itd. Zarabiam nieżle i nie widze powodów jedzenia substytutów i oszczedzania na wlasnym zdrowiu bo takiej ilości chemii jaka znajduje sie w dyskontowych produktach trudno szukać gdziekolwiek indziej. Dla porownania wysokiej jakości szynka ma 99 kcal w 100 gramach i ja taka jadam, szynka tańsza ma tych kcal od 230 do ponad 300. To wiele mówi o jakości produktu. Pozdrawiam i życzę aby każego było stać na zakupy dobrej jakościowo żywności i abyśmy jednak mieli pewne wymagania dotyczące tego co jemy. Nie zawsze tanio oznacza powód do dumy niestety.

  553. ~ewik pisze:

    smacznego

  554. ~szkoda gadac pisze:

    ale bzdura!!! znam pewnego profesora matematyki z bayreuth i uwierz mi ze wiem gdzie robi zakupy. zarabia fure pieniedzy, jest wlochem ale nie kupuje tam gdzie najdrozej i wcale mu nie wstyd. pije normalne wina, pali cygara w zaciszu biura, spiewa opery i jezdzi po calym swiecie

  555. ~ela pisze:

    Soniu nie chodzi o Dutkiewicza , ale o te pyszne domowe ciasta , sałatki , świetne warzywa , wiejski chleb , myślę , że o to chodzi , przynajmniej mi .Pozdrawiam

  556. ~załamany pisze:

    Czemu nie ma już biszkoptów Ringo? Te całe Rodine, które je zastąpiły (notabene w identycznych opakowaniach) są ohydne. A Ringo były pyszne.

  557. ~...bo śmieszne pisze:

    DOBRE...

  558. ~klientka Biedronki i nie tylko pisze:

    Ja też kupuję w Biedronce,Teso czy Lidlu.A markowe rzeczy w tych sklepach też są i to o wiele tańsze.Ostatnio w Lidlu kupiłam 2 żele Duck do toalety za 9.99zł.A w Realu 1 sztuka kosztuje 7.99zł.W Biedronce np.kupiłam żel do ciała Dove i szampon Dove za 12.99 a w Realu sam szampon kosztuje 11.90zł.A propo klienteli takich sklepów.Osobiście widziałam jak do Biedronki przyjeżdżają bogaci ludzie w luksusowych samochodach.Ostatnoi przy kasie obok mnie stali anglicy.Nie byli biedni bo odjechali najnowszą toyotą suprero której nawet nie można kupić jeszcze w Polsce.A więc nie tylko biedni robią w takich sklepach zakupy.

  559. ~sonda pisze:

    Moje hity to warzywa na patelnie Mrożna Kraina, Szynka szwarcwaldzka, Serki twarogowe Delikate Toskania/Calabria, sok marchwiowy

  560. ~zbig16 pisze:

    od ponad 20 lat jest pasożytem żeruje na polskich podatnikach przecież państwo mu płaci za nic on w swoim życiu nic pożytecznego nie zrobił dla swego kraju to jest taka ludzka jemioła!!!!!!!!

  561. ~leon pisze:

    Najgorsze jest to że nawet po zakończeniu kadencji nie wracają do zajęć przed, tylko dalej żyją z układów. Mamy tego wiele przykładow choćby Bielecki itd, itd.Zaś ich pazerność jest porażająca,coś ala kadafi.

  562. ~ela pisze:

    Ale co ma pustość do tego , fakty są takie , że moja rodzina jest z przedwojennej inteligencji i nikt nie potrzebował komunistów by wyjść ze wsi do miasta , a u Ciebie jak z tym było?

  563. ~qwerty pisze:

    Jak się nie potrafisz gospodarować i dajesz się dymać na lewo i prawo to do kogo masz pretensje? 3tys wystarczy na utrzymanie rodziny z 1 dzieckiem

  564. ~pzdr pisze:

    Nie chodzi o obciach a o stratę czasu dla paru groszy. Zakupy w dyskontach trwają dłużej.

  565. ~tudziez pisze:

    osobiscie widzialem jak niezbyt biedny facet (moj kolega) w castoramie zmienial naklejki z kodem kreskowym na zarowkach by mniej zaplacic. to jest ten bogaty honorowy klient? do tego pracuje w sadzie i ma wlasna firme. zenada!!!

  566. ~gOSIA pisze:

    puste to i śmieszne...

  567. ~lu pisze:

    biedna. Naprawdę co to kogo obchodzi gdzie ja kupiję i co jem -ja nikomu nie zagladam do garnka -ale jestem wolna

  568. ~sonia pisze:

    No widzisz Elu, choć w jednej kwestii jesteśmy bardziej rozwinięci niż Zachód. W kwestii ZDROWEGO ROZSĄDKU. A podobno to Polska jest krajem uprzedzeń...

  569. ~gOSIA pisze:

    ooo 3000 tys na reke rozumiem ? spoko ,chciałabym tyle zarabiać.

  570. ~dorka pisze:

    Kupuję produkty znanych producentów ale tańsze niż w innych sklepach- dlaczego przepłacać? W każdym społeczeństwie są biedni, bogatsi i jeszcze bogatsi i każdy ma inne możliwości finansowe. A PiS da wszystkim tyle, że będziemy robić zakupy w ekskluzywnych sklepach? Za ich rządów też chodziłam do Biedronki...

  571. ~Erik Chan pisze:

    Oj nie zgodzę się z tym. Ludzie rozrzutni zawsze będą biedni. Pokazuje to historia osób które wygrały na wszelkiego rodzaju loteriach po jakimś czasie i tak wracają do punktu wyjscia. Warto oszczędzać nawet jak się ma 1000 zł na miesiąc

  572. ~PRACOWNIK pisze:

    Głodowe pensje hmmm ??? Z tego co wiem to w biedronce maja większą pensje niż w Marcpolu (polskiej firmie) który wcale nie należy do tanich sklepów . Dodatkowy zarobek firmy ?

  573. ~gOSIA pisze:

    Pan Kaczynski pokazał ,że stac Go na zakupy w jednym z NAJDROŻSZYCH sklepów.Kupuje w "biedronce" od lat ,kupowałam tez za rzadów PiSu i ludzi nie bylo tam mniej niz teraz ,moze nawet wiecej ,to o czym to świadczy twoim zdaniem ?

  574. ~justa pisze:

    Dokladnie kazdy sie przyczepil,zajadle sie bronia wszyscy ze niby nie sa tacy biedni a narzekamy caly czas-i slusznie bo paniska na gorze jak maja po 10 000-20000 na miesiac nie musza sie przejmowac zrobili swoj wlasny kraj w kraju.Dlaczego kazdy doczepia sie do czegos do czego nie powinien chodzilo Kaczynskiemu zupelnie o co innego a zrobil sie problem.Jak widac nie slusznie obrazamy sie jesli ktos mowi ze my kraj ciemny.

  575. ~gospodyni domowa pisze:

    Jak Was czytam, to mi Was żal! Przecież, nie o Biedronkę tu chodzi, po prostu piarowcy PO żeby odwrócić Waszą uwagę od palącego społeczeństwo problemu, który poruszył ten Kaczor jak go nazywacie, kierują Waszą uwagę na mniej istotny temat, żeby dyskusje o prawdziwym społecznym problemie obrócic przeciw Kaczyńskiemu. I tak jest ze wszystkim. Bo to był strzał w dziesiątkę,na dodatek przed wyborami za pół roku. Przypomnijcie sobie jak Was wprowadzali w kanał za pomocą Palikota. Jeszcze do cholery nie odrobiliście lekcji, a ta komuna odebrała Wam, resztki rozumu?

  576. ~dobry bogacz pisze:

    Gdybym tam nie kupował to te kasjerki wyleciałyby na zbity pysk bo nie byłoby dla nich pracy.

  577. ~Kasia pisze:

    Ja przez bogatego lekarza z jednej niby najlepszych klinik jestem dzisiaj kaleką . Nie dość ,z e błędnie zostałam zdiagnozowana to zoperował mi coś czego nie powinien ruszać. Zmasakrował mi na dodatek twarz . A na końcu zrobił ze mnie wariatkę. Za moje pieniadze pojechał na wakacje bo przed jego urlopem usilnie namówił mnie na zabieg dzięki któremu miałam wyzdrowieć . Skanadal.... A Ty wypisujesz jakieś chore wyssane z palca bzdury. To gdzie ktoś lubi robić zakupy to jego sprawa , na ogół robi sie je najbliżej gdzie można . Dużo ludzi robi zakupy przez internet . Nie można oceniać ludzi po tym gdzie robią zakupy to idiotyczne . Polska jest krajem podziałów i nowobogackich snobów. Tutaj poniża sie wszystkich co mają trochę mniej niż my sami. Oczernia sie ludzi pracujących fizycznie . W cywilizowanych krajach czegoś takiego nie ma miejsca. Tu jest normalna dzicz i zasada ,z e zwycieża najmocniejszy i nie ważne czy po trupach czy nie... Ja jestem tego przykładem ,że lekarz po trupach dązy do celu i nie wazne czy komuś spieprzy zdrowie i życie czy nie ważne ,że zarabia kasę na krzywdzie ludzkiej i nie robi zakupów w biedronce...

  578. ~nikogo? pisze:

    Po pierwsze: Treść posta odbiega og głównego tematu. po drugie" "prywaciarz" - słowo z minionej epoki.

  579. ~Krzysztof pisze:

    Wy, którzy kupujecie w "Biedronce", tak naprawdę popieracie złe traktowanie pracowników tych sklepów. Ceny są niższe, bo oszczędza się na personelu. Nie wstyd wam? Ja właśnie z tego powodu nie kupuję w "Biedronce".

  580. ~sonia pisze:

    Ta, jasne.. Moja koleżanka robi w EPI zakupy bo chodzi tam "elita" Wrocławia. Jak dla mnie to jest sklep dla snobów i ludzi z kompleksami, którzy chcą się dowartościować kupowaniem wątróbki tam gdzie kupuje ją Dutkiewicz. To smutne, że ktoś zamiast szukać poczucia własnej wartości w swoim wnętrzu, szuka jej w sklepie..

  581. ~Michał pisze:

    Aleś ty pusta! Zajmij się czymś pożytecznym, a nie wmawianiem kto ma gdzie kupować. "pewne sfery"- litości...

  582. ~mlodzian pisze:

    dokładnie co rok zarabiamy wiecej..ja pracuje w Biedronce i jest GIT w w innych marketach tego miec nie bedziecie co nam daje firma.:P

  583. ~krakus pisze:

    Pracuję w firmie która dostarcza towar do tej sieci. Posiadamy tak zwany towar A-brendowy czyli taki z najwyższej półki oraz inne tańsze czytaj gorszy surowiec, opakowania itp. Biedronka żąda zgodności/certyfikatu dostarczanego towaru jak tego A-Brand. systematycznie badają jakość dostarczanego produktu, a cena cóż ..... sporo niższa niż w innym sklepie tengo samego towaru od nas. poprostu tam idą ilości gigantyczne i producentom się i tak opłaca sprzedać tam po minimalnej marży :) także polecam

  584. ~lolo pisze:

    A na wschodzi jest Profesor matematyki, który przedstawił dowód matematyczny na 200 stronic i nawet go nie opublikował w cenionym na zepsutym Zachodzie czasopiśmie, ale na zwyczajnej stronie internetowej, za co prestiżowe towarzystwo matematyczne przyznało mu 1 mln $, którym pogardził i nagrody pieniężnej nie przyjął. To jest wzór do naśladowania! Chodzi o być, a nie mieć.

  585. ~nOWAK mAREK pisze:

    Niektóre towary są przepakowywane niepełnowartościowe przy dużych ilosciach robi sie biznes w sklepie prywatnym sanepid daje mandat tam nie mają wstępu.Troche racji p.Kaczyński ma rządzący w swoim społeczeństwie nigdy nie mówią o biedzie

  586. ~justa pisze:

    To reklame zrobil biedronce :).Mnie jednak te paniska robiace zakupy w biedronce denerwuja rozpychaja sie z uniesiona glowa fukaja na reszte,a jakby nie bylo to wlasnie-oszczedzaja tak jak przecietni polacy.Nie ma sie co wstydzic takie mamy czasy ze musimy oszczedzac na czym tylko sie da.Warchlaki na gorze jak maja po 10 000-20 000 na miesiac moga sobie robic zakupy w almie.Mysle ze powinnismy sie skupic na tym jaki Kaczynski porusztl problem a nie czy my biedni czy bogaci.Chodzilo o to ze wyplaty polskie a ceny euro.Brawo.Wyrzucic wszystkich jak leci z gory dac zupelnie nowych najlepiej przecietnych ludzi i moze wtedy bedzie lepiej.Choc przez tyle lat co nas okradaja to i tak trzeba chyba kolejnego 100 lecia zeby wyjsc na prosta.Nie rozumiem jak mzoe byc taka roznica w wyplatach miedzy nami zwyklymi polakami a tym nie powiem czym na gorze.

  587. ~kali pisze:

    Bomi, Alma w tych sklepach znajdziesz towary, ktorych nie ma w biedronkach i innych tego typu marketach. Fakt ceny wyzsze, ale jak sie jest bogatym to nie zwraca sie uwagi na koszt tylko na jakosc i nietuzinkowe produkty.

  588. ~Mati pisze:

    jogurt nie jest towarem dla biedaków.

  589. ~sonia pisze:

    w Realu brudne koszyki i podłoga, rozlane soki na podłodze, produkty ułożone w zupełnie innym miejscu niż być powinny i obok innej ceny, produkty pozostawiane przez klientów w najróżniejszych miejscach np. udko z kurczaka walnięte na półkę z sokami. No i mega kolejki. W Biedronce za to czyste koszyki i podłoga, klimatyzacja,produkty na półkach w kartonikach ale na swoich miejscach i po d właściwymi cenami i kasjerki, które kiedy widzą, że się tworzy kolejka dłuższa niż 5 osób, zaraz otwierają kasę obok.... To efekt remontu jakiemu została ostatnio poddana Biedronka obok mnie. Aż chce się wejść do tej Biedronki po prostu. Widać, że dbają o klienta. Za to Real jak został 17 lat temu postawiony, tak stoi i jest coraz bardziej syfiasty. Jedyna rzecz której nie ma w Biedronie to brak muzyki, ale to mi akurat kompletnie nie przeszkadza, a wręcz jest błogosławieństwem w sezonie świątecznym. Lubię robić zakupy w osiedlowej Biedronce bo nie muszę latać między półkami rozsianymi na kilkudziesięciu metrach kwadratowych, jak to jest w supermarkecie. Zakupy robię szybko i w miłej atmosferze, bo znam z widzenia panie kasjerki. Mięso kupuję na stoisku mięsnym które jest w areale Biedronki, produkty których nie ma w Biedronce w osiedlowym sklepiku. Do supermarketu jadę, kiedy muszę i powiem szczerze, że zawsze potem mam zepsuty humor - denerwuje mnie brud, kolejki i czas jaki tracę tam na zakupy. O cenach już nawet nie wspominając.

  590. ~Zuza Pew. pisze:

    W Biedronce robie zakupy raz w miesiącu kupując wybrane artykuły: cukier, olej warzywa w puszce, mleko, kaszę itp. Nie wstydzę się tego - a należę do kadry kierowniczej przedsiębiorstwa. A słowa byłego premiera? On jest oderwany od rzeczywistości, przepojony nienawiścią do wszystkich. Obrażanie zwykłych ludzi wyraźnie sprawia mu przyjemność.

  591. ~Maksymilian pisze:

    Ostatnio dałem sie tak nabrać. Zawsze kupowałem Jogobelę 500g w Auchanie za 2,69 zł, aż do momentu kiedy zobaczyłem w Biedronce produkt wyglądający identycznie za 1,99 zł. Dopiero w domu zobaczyłem, że tam jest nie 500g,a 330g - jak sobie policzycie na cenę gramy to sami zobaczycie gdzie było taniej.

  592. ~gosia pisze:

    Wydawało mi się, że szypułki pomidorom obrywa się po, żeby w siatce się na wzajem nie dziurawiły... Wagę raczej mają pomijalną...

  593. ~vv3k70r pisze:

    wynikajaca z dluzszego czasu poswieconego na zakupy (poszukiwanie towaru z roznica w cenie) jest wiecej warta niz poswiecenie tego czasu na prace. Warto wziasc pod uwage, ze osoba ktora zarabia normalnie, czy te 110-120pln/h, co jest jakims minimum dla klasy sredniej, nie oszczedzi ani grosza, poswiecajac dodatkowych kilka minut na zakup cukru tanszego o zlotowke. Co wiecej... doplaci marnujac czas. Pomijajac fakt, ze nie mam pojecia ile kosztuje cukier, a ostatni raz w sklepie bylem... Czyli dyskonty to sa sklepy dla biedoty, poniewaz normalnie pracujacy czlowiek zaplaci obsludze za zniesienie oczekiwanego towaru na miejsce, zapakowanie, zaladunek, i przyjedzie tylko zabrac. Dzieki temu Ci ludzie zarobia, a zrobia to szybciej i lepiej niz jak ja mam lazic po nieznanym mi magazynie zwanym sklepem i szukac diabli wiedza czego.

  594. ~Ekonomista pisze:

    Po pierwsze hamuje na rynku nieuzasadniony wzrost cen,wymusza na producentach i dostawcach niskie ceny po drugie jest dobrze zorganizowanym dyskontem, Ma tez wady nie można spotkać w niej prezydenta na zakupach ponieważ on nie zarabia najniższej krajowej i nie musi tam chodzić , po prostu stać go na inne drożże sklepy gdzie nie musi stać w kolejce płacą trochę więcej. Ale każdy kupuje tam gdzie może jest wolność.

  595. ~Koala pisze:

    Kto nie potrafi szanować centów, nie będzie szanował dolarów.

  596. ~konserwatysta pisze:

    Widzę, że sąd na wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego jest jednoznacznie ukierunkowany-POdzielił POlaków. Trzeba jednak spojrzeć na tę wypowiedź ze strony "możliwości POrtfela" większości-bo POnad 60%-Polaków, są oni skazani na kupowanie -jedynie- w dyskontach. POprostu ich dochody nie są adekwatwatne do potrzeb i dla tego wybierają się na zakupy gdzie towar jest najtańszy. Najtańszy towar jest zawsze jakościowo gorszy i jak się okazuje-źle smakuje-ma w sobie wiele składników, które są szkodliwe dla organizmu. Nikt mnie nie przekona, że parówki po ok. 4 zł. za kg. mają w sobie mięsa więcej niż 50%/marzyciel ze mnie/. Czytam, że studenci kupują w dyskontach-a jakie mają wyjście, gdy ich portfele są chude. A pójdzie na zakupy matka mająca dochodu 1500 z. a do wyżywienia ma 3-5 osób. To nie J.Kaczyński POdzielił POpaków to stworzone warunki przez PO, która "rządzi" z PSL-em POdzieliła Polaków na biednych i skazanych na zakupy w dyskontach. Sam należę do tych kupujących taniej, ale nie robię tego z "zaradności" lecz z braku pieniędzy na zaspokojenie życiowych potrzeb. Pamiętajcie, że ludzie nie tylko jedzą ale i mają potrzeby zdrowotne, leki też są horrendalnie drogie. POzostają jeszcze opłaty czynszowe i medialne/woda, gaz. prąd/. A wizyty te konieczne u specjalistów/ludzie też chorują/ to kolejny koszt, a na to już nie ma pieniędzy. Pan Jarosław Kaczyński POkazał, że platformersi dbają tylko o interesy swej grupy a ci nie kupują w dyskontach-mają pieniędzy w nadmiarze. Tych wszystkich-pełnych nienawiści- przywołuję do ostudzenia swego krytycznego zapału i spojrzenia realnie na istniejącą obecnie w Polsce sytuację materialną większości społeczeństwa.

  597. ~ela pisze:

    Jutko , np u nas we Wrocławiu EPI Market , jest mega rożnica a towarze , obsłudze z jakimkolwiek sklepem uwież mi

  598. ~kasjerka skanerka pisze:

    Słyszałam, że w Biedronce kasjerki zarabiają netto tyle co w Netto brutto.

  599. ~! pisze:

    Stałyby pod gołym niebem na targu gdyby nie supermarkety!

  600. ~ela pisze:

    Ala nareszcie mądre słowa , oczywiście , e na Zachodzie zwraca się na to uwagę , ale u nas awans społeczny i ludzie nie rozumieją tego...

  601. ~hmm pisze:

    trzeba wiedzieć po co idzie się do Biedronki. Trzeba patrzeć na metki, jest tam dużo towarów dobrych producentów, które kosztują mniej niż gdzie indziej.po co przepłacać.a jeśli chodzi o klientów, to wystarczy popatrzeć na samochody pod sklepem - wszystkie klasy, nawet wypasione.

  602. ~ela pisze:

    bo tak było zawsze , pewne sfery kupowały tu a nie tam , natomiast u nas w zalewie awansu społecznego i fortun które wysrosły w 10 lat , ludzie nie wiedzą , że to nie wypada , by żona np wysokiego stopnia managera kupowala w Biedronce . Tyle

  603. ~Pozdrawaim pisze:

    Za to na pewno w sklepikach osiedlowych zarabiają krocie.

  604. ~a pisze:

    W pewnym sensie tak.

  605. ~święty spokój! pisze:

    To tak jak ja.Uwielbiam supermerkety i galerie handlowe.Tłok,kolejki i ludzi. To nie są sklepy dl VIPÓW.I bardzo dobrze!

  606. ~emigr pisze:

    w aldikach nie ma nic dobrego..nawet to niebieskie piwo mimo, ze dobre w smaku to wywołuje ogromnego ! kaca..przetestowalismy to w 10 osob i kazsdy chorował po kilku takich browarach..czego nie stwierdzilismy po podwojnej dawce piwa z biedronki..wiec - nie polecam!

  607. ~dziadek pisze:

    Idiotę to się robi samemu z siebie robiąc zarzut z tego, że się jest biednym. Podział na biednych i bogatych zaprezentowany przez Kaczyńskiego jest delikatnie mówiąc nieelegancki. Tak nie wypada zachowywać się, szczególnie osobie podobno dobrze wychowanej i kulturalnej.

  608. ~gfsad pisze:

    a skad ty masz te bzdury.... W niemczech nikt nie zwraca nato uwagi gdzie skad lekarz nosi reklamowki. Oni maja to gdzies i ni podniecaja sie takimi bzdurami. Po wode jada mercem do lidla, truskawki kupuja w srode na rynku, do rzeznika moga jechac 20km do innego miasta, bo tam jest najlepszy itd. Jesli dobry lekarz w niemczech kupuje np w tanim lidlu to nikt sie tym nie podnieca i moze jedynie podziwia go za to ze mimo tego ze ma kase jest normalny.

  609. ~Majka pisze:

    otóż to hihihi święta prawda !!!

  610. ~sss pisze:

    Robie zakupy w Biedronce i wcale sie tego nie wstydze, zarabiam dosc duzo jak na "polskie warunki". W Biedronce sa rowniez markowe produkty i duzo tansze niz w innych sieciach. Poza tym wystarczy sprawdzic na sklad tzw. podrobek, zazwyczaj robionych wlasnie przez duze i cenione firmy, sklad jest identyczny jak produktu firmowego. Ale wedle zasady "ZASTAW SIE A POSTAW SIE" duze grono osob powie ze robienie zakupow w Biedronce to obciach. Jesli ludzie chca przeplacac, to ich sprawa, tylko nie zdaja sobie sprawy z tego, ze sa manipulowani.

  611. ~blee pisze:

    VW Passatem za 100tys...

  612. ~Majka pisze:

    A ja robię zakupy spożywcze bardzo świadomie i nie ma to dla mnie znaczenia czy to Biedronka, Lidl ( notabene posiadają w swej ofercie wspaniałe wędliny firmy Pikok ) czy delikatesy Bomi, Alma ( ostatnio znajoma kupiła miesiąc po terminie musztardę w owym sklepie hihihi )!!!!! Najważniejsze to czytać etykiety i jeszcze raz etykiety !!! Bo diabeł tkwi w szczegółach !!!

  613. ~L.S. Katylina pisze:

    Biedronka jest sklepem dla biednych. Znaczna część społeczeństwa żyje w biedzie, jeśli za klasę średnią uznać zarobki na poziomie średnia krajowa +/-10%. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z jakimi produktami ma do czynienia decydując się na zakup marki "Biedronka", "Tesco", czy "Carrefour". Dwa przykłady, które znam z autopsji to kawa z biedronki i musztarda z Tesco. Biedronkowa kawa jest robiona w Skawinie, podobnie jak Jacobs. A musztardę Tesco produkuje Roleski. Więc to, że kupuję w sklepie dla biednych nie znaczy, że kupuję gorsze produkty. Wystarczy trochę poczytać.

  614. ~Clint. pisze:

    w Biedronce polskie towary dajesz pracę !!!

  615. ~Monika pisze:

    oni zawsze nie lubili jak Polak ma takie jedzenie,kosmetyki i inne zbytki.Gdy jest bogaty i odstaje od średniej.A supermarkety nam to zapewniają.

  616. ~pani-domu7lat pisze:

    ja kiedyś też unikałam biedronki bo kiedyś się sparzyłam na podrobionych produktach ale dzisiaj to inna sprawa biedronka bardziej stawia na jakość naprawdę warto spróbować polecam

  617. ~emu pisze:

    ja też w sklepie obrywam szypułki z pomodorów ale w zupełnie innym celu- kupuję dużo pomidorów i chcę je donieść całe do domu , niestety szypułki potrafią pokiereszować cały pomidor .

  618. ~staćnas na ocenę pisze:

    Kupuję w Realu i Tesco bo mi tak wygodnie.Biedronka jest daleko od mojego domu dlatego tam nie robię zakupów.Podział Polaków na dobrych i złych, patriotów i nie, biedotę i nie to specjalność małego człowieka z PIS-uarku.

  619. ~Clint. pisze:

    Ci, którzy twierdzą, że niczego nie kupili by np: w Biedronce, kupują w "Lumpeksie" ?

  620. ~a pisze:

    reklama z koszykiem kaczyńskiego to HIT! SUPER!!

  621. ~xyz pisze:

    Tesco w UK jest jednym z droższych marketów. Idą tam też jakościowo lepsze produkty niż do innych. Tanie to jest Netto (gdzie masa produktów jest produkowana poza UK) i Asda (asda tańsza, ale jakościowo ma chyba najgorsze produkty). Tesco w UK to taki Real w Niemczech, który jest znacznie droższy od Lidla czy Aldi.

  622. ~a pisze:

    ja tez mam najniższą kraową i nie pracuję w Biedronce :)

  623. ~Asior pisze:

    Raz mi wydała z 20zł - 182zł Myślę, że było Ją na to stać

  624. ~hipokryta pisze:

    grubasie

  625. ~a pisze:

    i bardzo ją lubię :)

  626. ~jutka pisze:

    może mi ktoś powiedzieć co to są markety z wyższej półki? bo jakoś osobiście żadnego nie znam... rozumiem sklepy z ciuchami, perfumami itp... ale markety??? no nic chyba do końca życia będę robiła zakupy w marketach lub na bazarach bo jestem bardzo wygodna i lubię mieć wiele rzeczy w jednym miejscu :D

  627. ~Merkantyliusz pisze:

    A jaka to pensja? 3000? Za taką forsę to faktycznie można zaszaleć! Za prąd zapłacić i za gaz i jeszcze na jedzenie z Biedronki wystarczy! (dla 1 osoby)

  628. ~Majka pisze:

    A ja robię zakupy spożywcze bardzo świadomie i nie ma to dla mnie znaczenia czy to Biedronka, Lidl ( notabene posiadają w swej ofercie wspaniałe wędliny firmy Pikok ) czy delikatesy Bomi, Alma ( ostatnio znajoma kupiła miesiąc po terminie musztardę w owym sklepie hihihi )!!!!! Najważniejsze to czytać etykiety i jeszcze raz etykiety !!! Bo diabeł tkwi w szczegółach !!!

  629. ~Alicja pisze:

    gorsze ,wolę kupić świeżą wędlinę i mięso w małym sklepiku, jarzyny owoce w warzywniaku gdzie właścicielka dba o jakość sprzedawanych towarów .Ser jajaka kupuję na placu od gospodyni .Jestesmy tym co jemy , nie sztuka nawrzucać do żołądka byle co a potem nowotwory i inne choroby.

  630. ~prawda2021 pisze:

    Wystarczy spojrzeć na producenta i od razu wiadomo ,z jakiej firmy pochodzi produkt i można zrobić tanie zakupy dobrej jakości towaru ale snoby o tym nie wiedzą.Ja nie kupuję każdego towaru w tanich sklepach ale te dobre , które są z takiej samej firmy tylko o 1/3 tańsze niż w drogich sklepach i firmowane są np. przez biedronkę ale producent i skład ten sam warto kupić i zaoszczędzić trochę pieniedzy. Każdy kto prowadzi własną firmę chce wynegocjować jak najlepszą cenę i patrząc na takiego człowieka mówi się ,że potrafi robić dobre interesy a nie krytykuje się go mówiąc,że jak takie tanie towary kupuje to jest kimś gorszym lub biedniejszym.

  631. ~gjhg pisze:

    bzdura w niemczech nikt normalny nie zwraca uwagi na to gdzie sasiad czy pracownik robi zakupy. Jesli twoi pracodawcy patrzyli z wyzszoscia to tylko zle o nich swiadczy...to nie jest norma w niemczech

  632. ~dirk zielarz pisze:

    Pasiak. Pierwsze za 3,70, drugie za 2,40 trzecie za 1,80. Zrobiłem tes porównawczy. Njabardziej opłacalne wydały mi sie średnie. Smakowo bliskie orginałowi i cena wyraxnie niższa. Najtańsze sa ok. Ale to żadna przyjemność czy rozkosz dla podniebienia. Konkluzaja. najtansze produkty w marketach-dyskontach to zazwyczaj produkt znacznie niższej klasy. Gorszy w smaku, mniejszy czy też rozcieńczony. Wiec jak ktoś twierdzi że kupuje najtansze produkty i to on robi FIRMY w konia to niech się zastanowi. Bo nie ma nic za darmo ani tzw OKAZJI.

  633. ~dziadek pisze:

    Nie wiem kto i kiedy wymyślił to hasło ale jest ono ciągle aktualne. Dodam jeszcze moje spostrzeżenie: prowadzę firmę usługową i powiem Wam, że osoby średnio zamożne lub nawet biedne przeważnie dadzą jakiś "napiwek" natomiast osoby bogate zazwyczaj wyliczają należność co do grosika i jeszcze starają się "urwać" coś z należności za usługę. Kto jest więc oszczędny?

  634. ~ala pisze:

    jest postrzegany jako zly lekarz i z tego powodu majacy bardzo maly dochod - gdyby byl dobrym lekarzem mialby wiecej pieniedzy i nie musialby kupowac w tanich sklepach, tak zywnosci jak i niemarkowych "ciuchow" - prosty wniosek do takiego lekarza nie warto chodzic bo nas nie wyleczy, a stracimy tylko pieniadze ktorych nie mamy za duzo i dlatego kupujemy w dyskontach i tanich sklepach

  635. ~ola pisze:

    Wiesz co troche przesadziłes. Niedawno jak dwa dni temu byłam w biedronce na zakupach i zakupiłam sobie taki serwetnik. Na kasie wszedł za... 250 zł. Kasjerka( nowa) miała plakietke " uczę sie" zawołała kierowniczke, a ta podeszła i z pyskiem do niej " po co wbiłas to z kodu to jest na wagę!!!!" Dziewczyna przeprosiła głupio jej sie zrobiło i powiedziała skruszona ze nie wiedziała a juz napewno nie wie jak to wbic na wage. Wiec zapytała kierowniczke chyba 3 raz jak to wpic na wage a ta do nie " niewiem". I tu nie zostałam obojętna, zapytałam pania czy jest kierownikiem ona ze tak ja- prosze mi wocbec tego w tej chwili to nabic albo prosze zawołac dyrektora tego marketu. A ona do mnie ze nie umie, a ja mówie do niej a co Pani umie, gębę drzec na nowych pracowników?? Jak pani nie umie nic co dotyczy kierowniczego stanowiska to prosze złapac za mop i ściere. Oczywiście paniusia sie wzburzyła, do mojej ostrej przemowy dołączyli pozostali klienci stojacy przy kasie, bo jak tak mozna. N0wy pracownik a ona wielka kierowniczka, umiejaca to samo co kasjerka? To za co ona pensje bierze za siedzenie na krzesle na zapleczu, zwolnic i podzielic jej pensje miedzy uczciwych pracowników. Oni sie uciesza jak dostana chociaz te 100 zł wiecej do pensji.

  636. ~nikogo? pisze:

    Oczywiście, że tak - ale na to nie ma co liczyć!

  637. ~Karp pisze:

    Do Biedronki i Lidla trzeba dojechac samochodem w wielu miastach.

  638. ~tomek pisze:

    nie o to chodzi. W niemczech poprostu nikt nie zwraca nato uwagi gdzie skad sasiad nosi reklamowki. Oni maja to gdzies i ni podniecaja sie takimi bzdurami. Po wode jada mercem do lidla, truskawki kupuja w srode na rynku, do rzeznika moga jechac 20km do innego miasta, bo tam jest najlepszy itd. Dlaczego w Polsce ma to takie znaczenie? Ludzie czemu zyjecie takimi pierdolami...toz to wsio rawno gdzie sie kupuje, byle bylo dobrej jakosci i w cenie na ktora mozna sobie pozwolic.

  639. ~mmm pisze:

    Słyszałam, że np. Alma jest marketem "dla lepiej sytuowanych". Istotnie, można znaleźć tam towary z tzw. wyższej półki. Ja jednak nie widzę różnicy. Nie jestem chyba zbyt wybredna(. W Almie ożna też kupić nadpsutą szynkę - jak wszędzie :D)

  640. ~123 pisze:

    tu chodzi o spożywkę.każdy wie ,że przemysłówka jest marnej jakości

  641. ~Wielbiciel pisze:

    ,

  642. ~jfg pisze:

    PRACUJE W BELGII I GDY PRZYJEZDZAM DO KRAJU KUPUJE W BIEDRONCE..ALKE ZA NP. 450-550 ZŁ JEDNORAZOWO..BO SIE OPŁACA..POZDRAWIAM! ps. takie np. real kiedys miało niskie ceny a teraz tak jak wszedzie..wiec wole biedronke..zreszta tam tez sa np. we Francji z logo CONCINNELLA:-)

  643. ~SS pisze:

    a po drugie za traktowanie odpowiada w dyskontach nie arab czy turek tylko nasz kochany rodak który się wybił na stanowisko kierownicze i chce pokzać jaki to szacunek mu się należy a wiadomo człowiek człowiekowi wilkiem a jeszcze polak polakowi hooho

  644. ~!!! pisze:

    Powiedział, że Biedronka jest dla biedoty !

  645. ~filozof pisze:

    W TVN przez 5 dni tematem była OBRAZA biednych.Chociaż w świecie istniały poważniejsze sprawy.Jesteście ludzie manipulowani przez media i poddawani praniu mózgu.Zacznijcie wreszcie myśleć i zwracać uwagę co wam media podają.

  646. ~M pisze:

    to Polacy umarliby z głodu.Polak nigdy nie będzie dobrze handlował.Polskie sklepy nie sa dostępne dla Polakow!Są bardzo drogie i takie zostana.Polska ma przypominac Rosje,Ukraine i Białorus-garstka bogaczy w sklepie i reszta zebraków klękajacych o grosz pod nim. Biedronka sklepem dla najbiedniejszych? Co za bzdura!Raczje pierwszym,popularnym supermerketem w POlsce.

  647. ~SS pisze:

    pracodawcy dyskontowi powinni się wstydzić a co powiesz o sklepikarzach polskich dobroczyńcach ?? jest pełen wypas haha człowieku wolałbym robić w takiej biedronce niż w sklepiku u prywaciarza za 900 zł cały miesiąc widze że masz pojęcie

  648. ~Barbara pisze:

    I ja...

  649. ~ola pisze:

    Jezeli ktos pracuje uczciwie napewno nie bedzie go stac na kupowanie w normalnym sklepie. Jak juz dorosniesz i zaczniesz zarabiac to zobaczysz jakie sa płace w naszym kraju. Kto umie kombinowac ten zakupy robi w Piotrze i Pawle, i drogich delikatesach

  650. ~rainbow pisze:

    To że w NASZEJ Polsce powstają jak grzyby p deszczu sklepy z tańszą żywnością i mają CORAZ WIĘCEJ KLIENTÓW to dowód na UBOŻENIE NASZEGO społeczeństwa. To również dowód na nasza mądrość i zapobiegliwość. To nie wstyd, kupować tam gdzie żywność jest tańsza, gdzie nie łupią człowieka z pieniędzy za markę czy sztuczne drzewa w ciągach komunikacyjnych. ,,Wstyd to kraść" jak mawia przysłowie a i to zależne jeszcze od motywacji: ludzie kradną z biedy ale i z zazdrości... JK wypowiadając swoją opinię o Biedronkach winien zważać na słowa/kontekst będąc osobą publiczną (mimo wszystko zwraca się uwagę na jego słowa, zwłaszcza jeśli media nimi żonglują na użytek polityczny), może tym razem znów ktoś coś wyrwał z kontekstu czy zmienił znaczenie bo JK mógł również wybrać średni dyskont by zapoznać się ze średnią ceną cukru. I jakkolwiek JK można oceniać politycznie to mimo wszystko opozycja zawsze jest potrzebna - dla równowagi czy możliwości wypowiadania alternatywnych opinii w stosunku do forsowanych rządowych (wygodnych politycznie).

  651. ~leo pisze:

    jasne, a co mieli się przyznać,że kantują na jakości? Przeprogramować część linii produkcyjnej żeby dodawała trochę więcej tańszego,a mniej droższego składnika to w dzisiejszych czasach żaden problem. Wszystkie produkty, które są produkowane dla sieci pod ich marką, mają obniżoną jakość,żeby zrekompensować sobie koszty produkcji i oczekiwania na spłatę nawet po kilka miesięcy

  652. ~Krzyżak pisze:

    Część zakupów robię w sklepie spożywczym bo przyzwyczaiłem się do ich produktów, a część w Biedronce bo mam ja pod domem, obsługa jest miła i sympatyczna, warzywa i owoce świeże, słodycze Wedla, soki i woda takie jak gdzie indziej tylko tańsze. Nie czuję się z tego powodu, ani lepszy, ani gorszy. Ostatnio za to się dobrze bawię bo spotkanych znajomych witam wśród tych najuboższych. Kaczyński po raz kolejny dał przykład, że jest człowiekiem kompletnie oderwanym od rzeczywistości.

  653. ~Majka pisze:

    poczytaj tłumoku etykiety np. na wyrobach marki Pikok, a później pluj niedouczony !!!!

  654. ~vip_z_marsa pisze:

    Jak za awanturnictwo w Sejmie płacą kaczyńskiemu 10 000 zł co miesiąc... to nich kupuje nawet 3x drożej... i niech spieprza dziad z polityki

  655. ~tomek pisze:

    jesli stwierdzam ze produkt jest ok, to mam to gdzies z jakiego jest sklepu. Efekt jest taki ze zeby zrobic porzadne zakupy musze sie troche najezdzic ale uwazam ze warto bo zdrowie jedzenie to zdrowe i szczesliwe zycie. Oszczedzac mozna na wszystkim ale na jakosci jedzenia tylko w ostatecznosci. Nie musze miec markowych ciuchow i perfumow ale dobre jedzonko musi byc!

  656. ~vnc pisze:

    Dobrze napisał/a, że 3 tys. Jak policzysz to razem z pensjami prezesików, itd. to tyle wyjdzie.

  657. ~luka pisze:

    I tu się z Toba całkowicie zgadzam. Ostatnio dużo jeździłam do Niemiec. Tam też bezrobocie i niby odkąd weszło euro to się żyje "gorzej", ale mimo to taki średni schreder się umie pozwolić na więcej aniżeli średni kowalski...

  658. ~SKONFUNDOWANY POLAK pisze:

    Niemcy kupują w swoich "Aldi"-kach, i nikt im nie wciska, ze to dyskonty dla ubogich...

  659. ~Karolina pisze:

    Pan Kaczyński uznał że dyskonty są dla najbiedniejszych, bo jest to wynik Jego niesamowitej pogardy dla wszystkich i każdego z osobna. Nota bene sama jestem klientką Biedronki i jej podobnych i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza. A jeżeli Pan K. jest taki mądry to proponuję dać Mu 1000 zł i kazać przeżyć za to miesiąc. Wielu z nas to potrafi bez kwaśnej miny, z którą Prezes Kaczyński obnosi się codziennie. Pozdrawiam serdecznie

  660. ~:D pisze:

    w mojej okolicy nie ma praktycznie zwykłych sklepów spożywczych i do wyboru mamy albo żabkę a nawet 3 albo biedronkę i nie jest to dla mnie ujma na honorze bo robię w niej zakupy z pewnością taniej i jest większy wybór niż w żabce

  661. ~jhgj pisze:

    smutne ale prawdziwe...

  662. ~tom pisze:

    wstydzić się powinni pracodawcy dyskontowi- za poziom wynagrodzeń i traktowanie pracowników.

  663. ~12345 pisze:

    To pewnie taki johny ze spirytusu wody i bejcy do drewna.

  664. ~TeSt3r33 pisze:

    Zdecydowanie popieram. Jak kraść to najszybciej bogaty potrafi bo biedny zastanowi się czy nikt go nie obserwuje i ręczników na Krecie nie ukradnie, bo nie wyjeżdża na wakacje - za co?? Biedny jedynie ciuła te grosze by przeżyć do pierwszego, a jak już zdrowie psychiczne nie wytrzyma to z żali się upie tanim piwem z biedronki - a czym ono się różni od kupionego w firmowym sklepie?? Ceną!!! Popatrzcie dobrze jakie rarytasy są w Biedronkach np Wedlowskie czekoladki, identyczne gdzie indziej kosztują znacznie a to znacznie drożej ...

  665. ~Ewa pisze:

    i niech kupują jak ich kaczy dyktator

  666. ~Lola pisze:

    takie teraz sa układy. I bardzo mnie to cieszy - w tym ustroju widać kto jest kto. A kupować można wszędzie za uczciwie zarobione pieniądze.Bycie bogatym - nie oznacza -bycie uczciwym.

  667. ~Magdalena pisze:

    Gdybym zarabiała tyle, ile premier Kaczński....kupowanie w dyskontach, to nie zachcianka, tylko niestety wymóg naszych czasów. Rządy się zmieniają, panowie w czerni dają sobie ente premie za nic, a przeciętny zjadacz chleba zastanawia się jak wyżyć od 1 do ostatniego i nie pożyczać...

  668. ~wert pisze:

    Lidl to dopiero marnotrastwo, jak można cokolwiek tam kupic tfuy.

  669. ~tb pisze:

    KTO GROSZA NIE SZANUJE GROSZA NIE JEST WART !!! TYLE W TEMACIE !

  670. ~Vika pisze:

    Zgadzam się. Chodziłam kiedyś z chłopakiem, który był bardzo skąpy. Nie musiał kupować w Leader Price, ale kupował przez skąpstwo, które nazywał oszczędnością... Co też on przynosił z tego Leader Price'a! Np. gorszek zielony w puszce, który był żółty i twardy. Nadawał się tylko do wyrzucenia, bo na pewno nie do jedzenia. Albo wodę niewiadomej marki, która miała smak hydrantówki. Według mnie jakość produktów z tego typu sklepach bardzo odbiega od normy. Dbam o zdrowie i w takich sklepach nie kupuję. Tesco jest ok.

  671. ~Vika pisze:

    Zgadzam się. Chodziłam kiedyś z chłopakiem, który był bardzo skąpy. Nie musiał kupować w Leader Price, ale kupował przez skąpstwo, które nazywał oszczędnością... Co też on przynosił z tego Leader Price'a! Np. gorszek zielony w puszce, który był żółty i twardy. Nadawał się tylko do wyrzucenia, bo na pewno nie do jedzenia. Albo wodę niewiadomej marki, która miała smak hydrantówki. Według mnie jakość produktów z tego typu sklepach bardzo odbiega od normy. Dbam o zdrowie i w takich sklepach nie kupuję. Tesco jest ok.

  672. ~as pisze:

    a to w jakim ty kraju żyjesz że srednia krajowa to 3000 zł??? W Polsce średnia krajowa to 1200 zł brutto.

  673. ~Werka pisze:

    ale nie Biedronkę. To nie z powodu niskich cen....ale niskiej jakości towar i do tego nie można płacić kartą. Kto niską jakość kupuje.... ten dwa razy kupuje. Dla mnie to nie jest zaradność.

  674. ~kasjerka pisze:

    Nie potrafię zrozumieć dlaczego w społeczeństwie krąży mit głodowych pensji kasjerek w Biedronce? Może by tak sie najpierw dowiedzieć u żródła jak jest naprawdę....bo ja pracuje w Biedronce od 3 lat i jestem z pensji bardzo zadowolona...mało tego ona wciąż rośnie czego nie można powiedzieć o innych marketach.

  675. ~mopsinka pisze:

    Wśród moich znajomych niewielu zarabia średnią krajową (ok 3 tyś.zł). Jeśli już - to tylko dlatego, że ciągną kilka prac lub siedzą na stanowiskach w firmach swoich tatusiów. Nie ma co sie oszukiwać. Niewątpliwie w porównaniu z wynagrodzeniami i majątkiem prezesa Kaczyńskiego JESTEŚMY UBODZY. My statystyczni Polacy.

  676. ~nie chodze pisze:

    ja nie chodzę,opinię paru osób odwiodły mnie od takich sklepów.

  677. ~siebie pisze:

    Jak można zwracać się do nikogo? Trzeba być chyba chorym!

  678. ~abc pisze:

    wczoraj do Bieronki,dawno nie byłam bo blizej mam Spar Kupiłam ładną niebieską miseczkę za 4,46,czekolade z Wawela duuuużą za ok 8 zł z nadzieniem wisniowym-pycha,dwa mango i banany -tańsze niż np. w Auchanie.Było kilka fajnych drobiazgów,np.zestaw do Creme brue(nie wiem czy tak sie to pisze-foremki i mały palniczek gazowy za ok.40 zł.Nigdzie w okolicy takiego nie widziałam.Czasmi w Biedronce mozna upolowac ciekawe rzeczy.Ale przyznaje rzadko chodzę bo mam inny sklep blizej.Ale wcale nie uważam ze trzeba sklepy oceniac dla kogo są.Klient wejdzie tam gdzie znajdzie to co go interesuje.

  679. ~Kasia pisze:

    On NIGDY !!! w tym sklepie nie robił zakupy. Warto ,aby Biedronka sama go zaprosiła. Niech zrobi zwykłe zakupy, zobaczy ich dobrą jakość oraz FIRMY które te towary produkują. On jada to SAMO !!! tylko w innych opakowaniach !!!!!

  680. ~nikogo? pisze:

    TAK wstydzę się tego, że w Polsce tak dużo jest DYSKONTÓW, bo świadczy to o wielkiej BIEDZIE wśród Polaków. Wolę, aby Polska była zasobna a Polacy byli bogaci. Nie musieliby kupować badziewia dyskonckiego.! ... DOTARŁO?

  681. ~nana pisze:

    Bogaty w co?Plamy na umyśle?

  682. ~Mariola pisze:

    koleżanka kupiła parasolkę miała 2 dni,naprawdę lepiej wydać więcej a kupić coś porządnego na taki szajs to i 10 zł szkoda.

  683. ~ola pisze:

    A który sklep jest dla bogaczy?. Ja zarabiam niecałe 4000 zł i kupuje w Piotrze i Pawle, mam kredyt hipoteczny, gotówkowy i nie narzekam. Te sklep niczym nie różni sie od reala, 2 zł drożej na niektórych produktach.

  684. ~doti pisze:

    spacja mi się nie wcisnęła. sorki;)

  685. ~MA pisze:

    NIE PRACUJE W BIEDRONCE A PENSJE TEZ MAM ZAŁOSNĄ...ILE WY LUDZIE MACIE LAT?! TAKIE DYSKUSJĘ...

  686. ~TK pisze:

    Owszem, to żaden wstyd kupować w dyskontach, ale nie wszyscy mają do nich dostęp. Mieszkając na wsi, bez auta, ludzie muszą kupować cukier po 6,6 zł w wiejskich sklepikach. Dlatego nie "wieszałabymm psów" na Kaczyńskim.

  687. ~Ż. pisze:

    Do nikogo i Jana. Żal mi Was.

  688. ~real pisze:

    zamawia 15 tirów serka wiejskiego bez pośredników to stac nas na to żeby sprzedać go po 1,50zl..dotyczy to całej reszty produktów w naszej firmie.Prosze sobie wybrazic skalę całej polski.pozatym Kasa nie idzie do portugali tak jak to sie pisze.zyski są inwestowane w nowe sklepy.Przyjezdzaja krawaciarze na zakupy i polecają innym..a jakie auta stoją pod Biedronka.a jedzenie mamy bardzo dobre.ludzie piszący że w biedronce jest syf byli tam jakieś 10 lat temu..spełniamy najnowsze standardy jak i wymogi.mamy wszystkie certyfikaty.Pracownicy są zadowoleni.Prosze zapytac w najblizszej Biedronce.nie rozumiem o co takie halo..zaznacze ze codziennie kilka osób składa CV do Biedronki,dlaczego.?.bo mamy opłacane wszystko + bogate socjalne.pracownik i kierownik są kolegami i nie zyja w panicznym strachu przed zwolnieniem i kierownikiem..Mozliwość awansu nawet bardzo szybko ja dostałem w niecały rok.ale trzeba chciec.polacy to lenie patentowane.Nie wszyscy ale jednak..dla nie zorientowanych to pewnie czarna magia..

  689. ~waldner pisze:

    Kupił drogo, dał się wydoić i jeszcze się tym chwali publicznie.

  690. ~ja pisze:

    ja

  691. ~kama pisze:

    A ja nie!!!

  692. ~just a girl pisze:

    Nawet w niemieckim Galileo był reportaż o produktach "dyskontowych". Pokazali jak to wszystko "działa", że producentom nie opłacałoby się przestawianie maszyn na inną recepturę dlatego ten sam produkt ładują w opakowania firmowe i dyskontowe. A czemu sprzedają taniej? - bo sprzedadzą więcej! to im się po prostu opłaca.

  693. ~doti pisze:

    Czytając te komentarze dochodzę do wniosku, że tak. Tylko nie wiem czemu. Co by świadczyło o tym, jak wielkimi jesteśmy materialistami. Nie chcemy się przyznać, że na zwyczajnie nie stać na systematyczne zakupy w droższych sklepach. A ja pytam - co w tym złego? Przecież to nie nasza, obywateli wina, że kolejne rządy się nie sprawdzają. A może i nasza. Wobec tego - nadal tłumaczmy się, że do "żuczka" chodzimy bo tam ładne kasjerki siedzą.

  694. ~Ż. pisze:

    Do nikogo i Jan. Żal mi Was.

  695. ~racjonalny pisze:

    Co stanowi, że dany sklep jest luksusowy? Skąd te luksusowe sklepy biorą np. ogórki, pomidory, ananasy itp? Mają jakieś luksusowe źródła?

  696. ~pipi pisze:

    Niestety często ta oszczędność/zaradność jest kosztem jakości...Nie zawsze ale jednak często.

  697. ~studentka pisze:

    Może trzeba by wytłumaczyć niektórym, że w Polsce jest tak, że młody człowiek po trudnych studiach ma problem ze znalezieniem pracy, a jak już ją znajdzie to i tak za dużo nie zarobi, nie każdy ma farta... i znajomości. Oczywiście zaraz pojawią się tacy co powiedzą, ile to oni zarabiają i na co ich stać. Życie jest życiem i nie jest wstydem kupowanie tańszych rzeczy :) trzeba jakoś sobie radzić. Większość pieniędzy, które zarabiam pochłania jedzenie, bo po pierwsze uwielbiam gotować, a po drugie jeść. Jeśli nie stać mnie na najdroższą żywność muszę jakoś ją zastąpić, żeby nie odbierać sobie przyjemności dobrego jedzenia :)

  698. ~rg pisze:

    Jeśli Biedronka jest dla najbiedniejszych, to dla kogo są zakupy w sieci? Kupując w sklepie internetowym z odbiorem osobistym można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt procent z ceny w zwykłym sklepie.

  699. ~obserwatorneutralny pisze:

    były sklepy dla biednych ludzi, maja być tanie a nie da się tanio i dobrze. takie są fakty

  700. ~monky pisze:

    Czytając wpis o perfumach pomyślałam dokładnie to samo! Pocieszysz się do czasu, aż zdiagnozują ci cysty albo wrzody albo i jeszcze co gorszego, ludzie naprawdę są jeszcze nieświadomi, że zapychacze na glutaminianach sodu, aspartamach i chemia w tzw. kosmetykach po prostu kiedyś wyjdzie im bokiem.....

  701. ~nowobogacki pisze:

    nowy dyskont spożywczy "STONKA" kto już tam był?

  702. ~ala pisze:

    obciach tam chodzi. Teraz towar jest dużo lepszy i wiele osób, które kiedyś tam nie kupowały kupują teraz. Sama do nich należę, a do biednych Polaków się nie zaliczam.

  703. ~SS pisze:

    haha ja się wstydze za ciebie :)

  704. ~bezrobotna_dzisiaj pisze:

    naucz się może pisać "bankowcu"

  705. ~sj pisze:

    Na moim osiedlu jest kulturalna obsługa w tym sklepie. Szkoda,że nie ma w nim pieprzu w ziarenkach (niezmielonego). Reszta jest OK.

  706. ~SS pisze:

    Skoro biedronka sklep dla biedaków co pan Kaczyński zrobił za swoich rządów żeby polacy się tak nie ponizali i nie kupowali w takim sklepie:) a chciałbym dodać że za czasów PIS też ludzie kupowali w biedronkach

  707. ~ala57 pisze:

    Co to kogo obchodzi gdzie kto kupuje, mam pieniądze kupuję drogie rzeczy, nie mam to jem chińskie zupki. Istotne w naszym kraju jest bezrobocie i wyzysk oraz nieudolność kolejnego rządu.

  708. ~__ pisze:

    To są właśnie te cuda naszego pana Premiera nie tylko że jest bieda ale jeszcze tak duża liczba zadowolonych.

  709. ~monky pisze:

    nieważne czy z biedronki czy z lidla czy targu,osoby które wstydzą się kupować w dyskontach są dziwne...ale to minie tak jak kiedyś nikt się nie przyznawał, że chodzi po ciuchlandach, a dziś? zobaczysz eleganckie i dorobione kobiety cieszące się swoim nowym łupem.....

  710. ~Alan pisze:

    Ten Kaczynski zyje w imaginowanym swiecie wiec niech nie probuje normalnego swiata komentowac. Nie zna sie na tym, ani wogole na gospodarce.

  711. ~Wkurzony Małopolanin pisze:

    waszych rządów biedotę stanowi 75% społeczeństwa. Pauperyzacja Polaków przebiega w tempie zastraszającym. Zamiast prawić farmazony o biedocie w Biedronce, twórzcie nowe miejsca pracy, twórzcie perspektywy do życia zwykłych ludzi. Wy już od dawna żyjecie w oderwaniu od rzeczywistości, a właśnie przydałoby się, abyście robili zakupy z biedotą, może wtedy usłysze;libyście co ludzie sądzą o waszych rządach.

  712. ~sknera pisze:

    Jestem oszczędny i nie kupuje np. warzyw bo sieje je sobie w doniczkach na oknie i na balkonie. No i co kto jest de beściak.

  713. ~Tadeo pisze:

    Ja zarabiam ok 20 tyś miesięcznie i robię często zakupy w biedronce na Tamce (Warszawa) najczęściej kupuję suszone figi i powietrzną czekoladę. Jogurty w biedronce w składzie mają całą tablicę Mendelejewa. Hitem wśród dzieciaków jest tania, i dziwna cola2- litry po 2 złote. Obok jest coca cola zwykła ale nie cieszy się takim wzięciem. Jest dla niektórych za droga. Ja mam wybór i mogę kupować gdzie chcę. Są niestety ludzie, którzy wyboru nie mają i muszą kupować w najtańszych sklepach. Mają szczęście Ci, co sklep mają pod domem.Szukanie tańszych np. owoców przez staruszkę gdzieś dalej od domu jest trudne. Zakupy są ciężkie i poruszanie się też nie jest prostą sprawą. Nie mam wątpliwości co do tego, że jest drożej a państwo nasze w niewystarczającym stopniu opiekuje się obywatelami i nie ma wizji przyszłości.

  714. ~Jan pisze:

    Ja też się wstydzę.

  715. ~grzesiek pisze:

    Jestem biedny, dlatego jeżdżę autem bez dachu, jadam sleśniały ser który popijam starym winem.

  716. ~Blanka pisze:

    grosz, najpierw dokładnie go ogląda i to z każdej strony. Warto zaznaczyć, że pracując uczciwe i ciężko, zarabia się grosze - taka zdumiewająca prawidłowość? Trzeba mieć w sobie wiele pokory, bo dziś ktoś gardzi niezamożnym, jutro może podzielić jego los. Fortuna kołem się toczy. Tyle w temacie.

  717. ~Merkantyliusz pisze:

    tanio bo kasjerki mają głodowe pensje? Nie wstyd wam żerować na nędzy tych ludzi?

  718. ~allla pisze:

    może jakos obsługi podobna, ale jakoś - skład towaru juz inna, nie oszukujmy się, na granicy norm ... ja wole wiedziec co jem niż perfumowac sie kosmetykami z najwyższej pólki.....

  719. ~uczucie taniości pisze:

    To żaden wstyd kupować w Biedronce, a że zakupy robi się tam dłużej... coś za coś.

  720. ~KK pisze:

    którzy muszą ciężko tam pracować robiąc 10 rzeczy naraz! A góra robi wszystko aby im zabrać premię! Dziennie w Biedronce jest wyrzucane ok. za 100 zł pieczywa i co? Nikt tym się nie przejmuje!

  721. ~R.K pisze:

    cudem gospodarczym,że jeszcze żyją i trzymają fason

  722. ~bankowiec pisze:

    Jestem bankowcem, i nie pujdę do biedronki to jest dla plepsu.

  723. ~ciekawa pisze:

    Nie chodzi o wstyd/ brak wstydu czy honoru Polaków robiących zakupy w dyskontach, wiadomo że więkzość stara się gospodarować pieniędzmi oszczędzając na czym można, chodzi o wydźwięk słów pana K. z PIS, to jego słowa i sposób ich wypowiedzenia poruszył Polaków, to on zaliczył kupujących w dyskoncie do wypowiedzianej nieodpowiednim tonem "biedoty".. coekawe czy na PIS głosowali sami zamożni? Skoro biedota jest tak pogardzana w wypowiedzi, to pewnie tak i PIS nie ma powodu by lękać się o głosy :) :) Ciekawe czy w Polsce jest więcej tych zamożnych czy tych zarabiających po ok 1000-1500 na rękę??

  724. ~M.em pisze:

    a Biedronki ma się wstydzić? Żadnej godności!

  725. ~sik pisze:

    Ja się z TObą zgadzam Lea - ludzie oszczędzają na żywności (nie mówię o tych, którzy muszą, ale o tych co śmiało mogliby się świetnie i zdrowo odżywiać), a potem narzekają na zdrowie. Założę się, że przy zakupach na skład i kraj pochodzenia produktu również nie patrzą. Interesuje ich tylko cena. A cena wyznacznikiem jakości oczywiście nie jest, ale wśród tych najtańszych produktów jest też najwięcej tych niezdrowych.

  726. ~bogaty pisze:

    pleps do biedronki!

  727. ~bezrobotny pisze:

    Proponuje kupowanie na bazarach od chinczyków, tam jest najbardziej oszczędnie.

  728. ~aqq pisze:

    10/10 !!!

  729. ~an pisze:

    Kupuję dziecku pieluchy jednorazowe w Biedronce, bo oryginalne Pampersy są po prostu gorszej jakości. Wiem, bo kupiłam ostatnio, żeby dziecko miało trochę więcej luksusu. okazało się, że większy luksus ma w pieluchach DADA z Biedronki- za prawie połowę niższą cenę!

  730. ~AB pisze:

    Ja kupuje w komunistyczym geesowskim sklepie tam to dopiero jest tanio, polecam

  731. ~bea pisze:

    Moje zarobki (z kilku miejsc pracy) przekraczają średnią krajową. Kilka razy. Biedronkę bardzo lubię i są rzeczy które tam kupuję systematycznie choćby ze względu na ich jakość, są takie które kupuję okazyjnie - promocje produktów które w normalny sposób kupiłabym za2-3 razy tyle. A czasu na bieganie po promocjach nie mam bo jak na wstępie pracuję w kilku miejscach pracy śr ok 10-14 godzin dziennie Pan Kaczyński autorytetem dla mnie nie jest, nie był i nie będzie. Jego wypowiedż to jeszce jeden dowód odrealnienia nie wiem czy z racji starokawalerstwa czy innej - nie wnikam Myślę żę kolejny raz nieprzemyślanym paplaniem zrobił przykrość tym, którzy naprawę liczą grosze a nie złotówki.

  732. ~Ann pisze:

    Bo za prezesa zakupy robi mama, to skąd chłopina ma wiedzieć? Pewnie wie tylko, ile kosztuje karma dla kota...

  733. ~biedaczek pisze:

    Johny Walker Red 0,5 l. w Biedronce kosztuje 29,99 zl a w innych sklepach od 44-50 zl. Takich przykładów można mnożyć... Niech sobie Kaczyński kupuje w drogich sklepach - ja wolę to samo kupować taniej.

  734. ~j.k. pisze:

    Szacunek! Przywracasz mi wiarę ,że nie wszyscy są idiotami. Pozdrawiam!

  735. ~Sik pisze:

    Uważam, że to nie wstyd robić zakupy w dyskontach, ale jest jedna rzecz, która mnie zawsze zastanawia. Prawdą jest, że nie cena wyznacza jakość żywności, ale musicie przyznać, że nie wszystkie te najtańsze produkty są "takie super zdrowe"(wiadomo, że te najdroższe także). Mimo wszystko wśród najtańszych produktów np. z Tesco znajdziecie dużo produktów, które bardziej zaszkodzą zdrowiu niż te droższe - zazwyczaj zrobione z lepszych "materiałów" - pisze zazwyczaj bo różnie jest. Ja np. kupuje zarówno produkty bardzo drogie jak i te bardzo tanie. Kupuje po prostu to co mi smakuje i pasuje. Zawsze jednak patrzę na skład, gdzie produkt został wyprodukowany itp. Oszczędzanie jest bardzo ważne, ale niekiedy na żywności nie powinno się oszczędzać bo się dwa razy traci. Ja osobiście nie lubię Biedronki ani Lidla, ale jeżeli komuś wygodnie robić tam zakupy to przecież jego sprawa i z pewnością o statusie społecznym to nie świadczy. Wy również patrzycie na skład kupownych produktów? Czy to artykułów spożywczy czy kosmetycznych, chemicznych?

  736. ~kolorowa pisze:

    Nie zaliczam się do osób, które zarabiają mało i uwielbiam robić zakupy w biedronce. Dlaczego? bo mam ją pod blokiem, oferowane produktu niczym się nie różnią od dostępnych w sklepie osiedlowym.

  737. ~RYDZOL pisze:

    a czy nazwiemy u jasia,market,super,fuj -to tylko sklep -NALEŻY PATRZEĆ NA JAKOŚĆ TOWARU-najlepsza nadal na bazarze z tzw. wiadomego źródła

  738. ~"anonim" pisze:

    Z oszczędności pieniądze się nie biorą i nikt na tym majątku nie zrobi. Pieniądze nie biorą się z oszczędzania tylko z zarabiania

  739. ~m. pisze:

    Przepraszam Cię ale chyba masz coś z oczami. Myślisz, że na rynku Twój ulubiony producent jogurtu jest jedyny? Zapewniam Cię, że śmietana, mleko i inne produkty smakują tak samo, jak te droższe. Porównaj sobie ceny łososia, serów i innych rzeczy. A poza tym zawsze najpierw trzeba spróbować. Tak samo jak w delikatesach. Od trzech lat robię zakupy w Biedronce i bardzo mnie boli, gdy muszę wydać pieniądze w innym sklepie, bo tam ani taniej, ani smaczniej. Sery w Carrefourze, na poziomie cenowym Biedronki są ohydne. Myśli i szukaj a nie grom.

  740. ~racjo pisze:

    trzeba być debilem, żeby tak mysleć, rzecz polega, żeby kupić towar taki sam lub takiej samej jakości za niższą cenę, skoro jakiś Lays czy inny Lorentz produkuje chipsy brendowane marką Biedronka, a zawartość opakowania jest taka sama, to według Ciebie ujmą jest kupowanie takich chipsów?

  741. ~ona pisze:

    nie ze snobizmu, tylko dlatego, że nie jadam nic co nie jest ekologiczne, a w Biedronce ekologii nie znajdę. Gdyby była, to nie ma problemu. Byłoby mi nawet wygodniej, bo Biedronek jest dużo, a sklepów z ekologiczną żywnością niewiele. Za to środki czystości najczęściej kupuję w Tesco i korona mi z głowy jeszcze nie spadła...

  742. ~zdziwiona pisze:

    No tak, ale prezes Kaczyński nie wychowywał się na podwórku tylko w domu na Żoliborzu, i zakupy robiono za niego w super - hiper delikatesach, teraz też pewnie ma kogoś do takich przyziemnych czynności. Ja kupuję w BIedronce i wielu innych dyskontach, mimo że nie jestem tzw. biedotą. A nawet gdybym była, to co to za ujma? Znowu prezesowi nie wyszło.

  743. ~Normalny pisze:

    Jak ktoś nie umie czytać informacji na opakowaniach to właśnie wypisuje takie głupoty.

  744. ~klientka pisze:

    święta prawda!!

  745. ~JAN pisze:

    Zakupy w dyskontach w mniejszych miejscowościach pozwalają robić bardziej różnorodne zakupy w krótkim czasie albo po godzinach pracy. Może są i tańsze ale nie wiem o ile. Ważne jest że sprzedają towary dobrej jakości. Natomiast jeżeli ktoś chce się dowartościować ( żeby ludzie widzieli ) kupując w drogich sklepach to jego sprawa. Sprawa najważniejsza to pytanie ile sieć Biedronki odpaliła J. Kaczyńskiemu za taką reklamę. Zresztą brawa dla Biedronki. Od afery z mobingiem pracowników do świetnych reklam i wynajmowanie właściwych twarzy do reklamy ( vide J. Kaczyński). Marketingowcy- uczcie się

  746. ~xxx pisze:

    nie do końca - np. znana firma mleczarska robi masło, które jest sortowane dopiero na końcu linii - część idzie do firmowych sklepów pod nazwa firmową, część idzie do Biedronki jako Łąkowe, część idzie do Lidla jako Pilos. Pochodzi z tej samej partii, nie ma różnicy w skladzie. Ale wiele produktów ma cechy o których piszesz - są robione wyłacznie dla dyskontów. Rada na to - szwagierka - kierowniczka Biedronki - niograniczone źrodlo informacji :)))

  747. ~gra pisze:

    byleś kiedys w dyskoncie? nie widzę tam większych kolejek niz w " normalnym sklepie"

  748. ~"anonim" pisze:

    Jeżeli ktoś pracuje uczciwie i nie stać go na kupowanie w normalnym sklepie to taki stan nie jest normalny. To zwyczajne popieranie dziadostwa, które w ostatecznym rozrachunku i tak nie przyniesie satysfakcji. Nie popierajcie biedy!

  749. ~ChrisPIN pisze:

    Ten oderwany od rzeczywistości gnom nawet zakupów w sklepie zrobić nie potrafi.. Destrukcja to jego drugie imię. Aż boję się pomyśleć co by było gdyby się wziął za rządzenie !

  750. ~m. pisze:

    Chyba te luksusowe bryki stoją tam dlatego, że "biedacy" oszczędzają na zakupach w tanim sklepie...

  751. ~ryba1955 pisze:

    Zapraszam do "normalnego" sklepu na warszawskim Kole.Ani szybko, ani dobrze, ekspedientki potrafią nie zwracać uwagi na klientów. Przyjedż i spróbuj zrobić zakupy. powodzenia.

  752. ~normalny pisze:

    Pyszny, absolutnie doskonały i blisko 7 zł za opakowanie. Z pewnością dla najbiedniejszych. Kupuję w Biedronce, bo jest tam nalepsza żywność tylko pod dedykowanymi brandami. Ale co prezes może o tym wiedzieć?

  753. ~!!! pisze:

    nam się powodziło,a może właśnie dlatego!

  754. ~badziewie pisze:

    jedzeniowe, wybór zerowy, idąc do sklepu lubię mieć wybór jaki towar kupie. Tam jest tylko akcja w stylu jakieś masło, jakieś szynki, po poprostu nie da się zrobić porządnych zakupów. Takie badziewie i tyle, nikt mi nie powie że tak nie jest. A jak ktoś się podnieca że jakiś towar produkowany jest w tej samej fabryce co jakaś znana marka to ja się pytam co z tego ? Cena wynika z czegoś, producent nie jest "dobry wujek" co za polowe ceny wyprodukuje taki sam produkt. Na koniec powiem tak ja idąc do sklepu muszę mieć wybór a nie kupować na zasadzie jakieś masło jakieś jogurty. pozdr

  755. ~base pisze:

    potwierdzam ten sam przypadek w szwecji.

  756. ~ania198111 pisze:

    kupuje podstawowe produkty tutaj bo mam dobry dojazd parking itd a reszte w kauflandzie. ale i tak na 2 osobowa rodzine wydajemy na jedzenie wlacznie z papierem wc folia na kanapki ok 900-1000 jedzenie jest i tak bardzo drogie, nie kupuje w biedronce miesa bo wole jednak jechac do miesnego i kupic swieze wedliny na wage

  757. ~aska pisze:

    Mam dwa auta, własne mieszkanie w dobrej dzielnicy nieobciążone kredytem, markowe ciuchy itp., do biednych się nie zaliczam napewno,a mimo to kupuję w Biedrone. Nie uważam tego sklepu za sklep dla biedAKÓW. Dzisiaj jest drogo wszędzie, ceny żywności idą w górę. Biedak tak naprawdę nie tyle co pójdziedo Biedronki,ale nie pójdzie nigdzie i bedzie głodował, bo teraz jeśli cię stać na cokolwiek to już jest dobrze.

  758. ~jo pisze:

    między sklepami. no oprócz tego, że w delikatesach pod blokiem zostawiam zdecydowanie więcej kasy. Wymieńcie jakiś "wylizany" sklep? Bomi?

  759. ~Lea pisze:

    Tak sie sklada, ze nie mieszkam w PL od ponad 25 lat, ale prowadze farme ekologiczny, wiec wiem o czym mowie. Dla takiej zywnosci nie ma miejsca w tanich dyskontach, bo je na jej zakup po prostu nie stac. A co do perfum i markowych ciuchow, to nie musze na nie specjalnie oszczedzac- ale nie przeslaniaja mi one swiata. Wiec prosze sobie zaoszczedzic te zlosliwosci. Nie napisalam, ze kupujacy w tanich sieciach sa gorsi od klientow pozostalych sieci, po prostu chcialam tylko uswiadomic, ze w tego rodzaju sklepach nie ma zywnosci naprawde ekologicznej.

  760. ~żuczek pisze:

    ale Berlinki są też w Biedronce :) uważasz że smakują inaczej niż te kupione np. w Piotr i Paweł??? owszem jest masa taniego śmieciowego jedzenia, ale są też produkty znanych marek!! Takie głupoty mogą pisać tylko ludzie którzy w życiu nie byli w Biedronce

  761. ~EWA pisze:

    Moj znajomy ma dwa domy i kilka mieszkan ale nie wstydzi sie kupowac w tanszych sklepach.Tam przeciez sa rowniez produkty ze znanych firm tylko z mniejsza marżą.Bylam kiedys swiadkiem rozmowy (stojac w kolejce do kasy) gdzie matka mowila nastoletniej corce,ze to nie jest sklep na miare ich pozycji spolecznej(smiejac sie przy tym)ale potrafila kasjerce powiedziec dlaczego jakis produkt dzisiaj jest drozszy skoro w poprzednim tygodniu kupowala go taniej...(chodzilo o chusteczki ktore byly kilka dni temu w promocji).

  762. ~zuza pisze:

    Niezaprzeczalnie jest to faktem....tylko że oszczędność nie jest wyznacznikiem biedy. Powiedziałabym że rozrzutność jest objawem głupoty i snobizmu. Tyle w temacie......

  763. ~MELANIA pisze:

    BIEDRONKA TO SKLEP JAK KAŻDY INNY...

  764. ~.. pisze:

    stąd majonez jest świetny,napoje i inne produkty.I ceny korzystne.Poza tym tam płaci się gotówką nie kartą kredytową ;)

  765. ~jt pisze:

    zgadzam się w 100 procentach !!!

  766. ~Kobieta pisze:

    Mamy wyższe wykształcenie,pracujemy na pełne etaty w budżetówce,razem z mężem utrzymujemy pięcioosobową rodzinę.Nie mamy wysokodochodowego biznesu,ale w swoim fachu pracujemy solidnie. Część zakupów robimy w takich sklepach, niekoniecznie z wyboru. Kto tu się powinien wstydzić- my , czy państwo?

  767. ~zk pisze:

    Takich towarów jest cała masa. Głównym powodem moich zakupów w Biedronce są tamtejsze ceny piwa: Tyskie, Warka, Żywiec, Okocim, Carlsberg, Heineken, Leżajsk - można tam kupić kilkadziesiąt groszy taniej.

  768. ~Marcin pisze:

    Pochodzę z małej miejscowosci Międzyrzec Podlaski i w LIdlu widziałem Posła Stefaniuka z PSL z komisji hazardowej (pochodzi z tych terenów dokładnie Drelów) i jak to powidział Tusk on też kupuje w dyskontach. A Prezes Kaczyński niech tak mówi może straci część elektoratu :) to sam zacznie robić tam zakupy

  769. ~Krzycho pisze:

    potrzebe tlumaczenia sie z tego.

  770. ~Tomek pisze:

    Kto chce być szybko obsłużony kupuje w normalnym sklepie zaś ten kto chce zaoszczędzić parę groszy (przy większych zakupach kilka-kilkanaście złoty) kupuje w dyskontach tracąc czas na bieganie po wielkopowierzchniowym sklepie i stanie w kolejce.Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, to prawda, że dyskonty są dla biednych, zamożny nie będzie tracił na to czasu, czas to pieniądz.

  771. ~jt pisze:

    czy aby napewno to byli oni, w cywilizowanym świecie dyshonorem dla ludzi zamożnych jest kupowanie w tego typu sklepach i to nie z powodu obecności tam ludzi mniej zamożnych czy wręcz biednych ale z zupełnie innych przyczyn - chyba że to dawne NRD to wszystko wyjaśnia

  772. ~bosss pisze:

    A odkąd to kradzież jest wstydliwa?

  773. ~GoldenGecko pisze:

    Ale zaraz tanie sklepy w Biedronka to dwie różne sprawy Niemcy mają swoje sklepy dla biedoty i nikt temu nie zaprzecza A było mówione że sklepy dla biedoty to Biedronka a nie ogólnie tanie sklepy

  774. ~GoldenGecko pisze:

    Co prawda kole w oczy

  775. ~arti pisze:

    i tyle w temacie...

  776. ~giauron pisze:

    w naszej rzeczywistości nie jest nawet śmietnik a co dopiero porządny dyskont taki jak biedronka

  777. ~saw pisze:

    smak to rzecz gustu, jednemu smakuje innemu nie i nie ma co na ten temat dyskutować. ja wiem że jest to dyskont i prawdę powiedział Kaczyński że jest taniej. natomiast robię tam część zakupów, w innym inną część a w innych co innego.

  778. ~Asik pisze:

    Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Mam znajomych na stanowiskach z super pensyjką, którzy wola jechac do biedronki niż "molocha" i spokojnie, szybko i sprawnie zrobic zakupy na kilka dni. A z drugiej strony znajoma pracuje w firmie produkującej artykuły spożywcze i sama stwierdziła, że ten sam produkt jadący do dużej sieci handlowej jest o wiele droższy niż to samo tylko w opakowaniu z logo biedronki.

  779. ~GoldenGecko pisze:

    Tylko że w Biedronce to nie ten sam towar co w Niemczech porównaj proszek czy znaną kawę tą z Biedronki czy Niemiec

  780. ~lopo pisze:

    ubrań.A stać je na Marks&Spencera....

  781. ~Cecylia z NY pisze:

    Prawda o dyskontach jest taka, ze aby dac niski koszt towaru to trzeba czyms to oszukac. Napewno wole kupowac w malych rodzinnych sklepikach /wedliny, chleb itp./ ale jak czegos nie ma w normalnym sklepiku to ide doBiedronki, bo musze. W Biedronce moze jest taniej ale towar byle jaki. Taka jest moja teza.

  782. ~wiedzacy pisze:

    ferrari enzo nie jest dopuszczone do ruchu publicznego tak na marginesie....

  783. ~bazyk pisze:

    CO ma obecny premier do biedronki?

  784. ~amma pisze:

    jest blisko. Ponieważ Biedronka jest najbliżej mojego domu kupuje właśnie tam. Koniec kropka.

  785. ~M.em pisze:

    ale i ukradnie co się da, bo zaradny!

  786. ~GoldenGecko pisze:

    ..

  787. ~**** pisze:

    Przejdź się do Biedronki i sprawdź kto robi jogurty FruVita oznaczone marką Biedronka. Sprawdź też inne produkty. I nie pisz głupot. Kto umie czytać, ten z łatwością znajdzie producenta, potrafi też porównać wagę i cenę prduktu.

  788. ~anty oszust pisze:

    Urywają szypułki razem z gałązkami,i przy kasie płacą mniej,bo pomidory na gałązkach są droższe,i zwykle lepsze.A najczęściej robią to starsze panie.

  789. ~GoldenGecko pisze:

    Święta racja

  790. ~bazyk pisze:

    Sam byłem świadkiem jak zona prezesa dużego zakładu,kupując 2 jajka oglądała je z każdej strony,kostkę masła kazała przekroić na pół,pewnie kajzerkę też by kazała połówkować gdyby sprzedawca się zgodził.Co prawda nie było to w dyskoncie,bo tam postukano by jej w głowę.Natomiast biedota wyjeżdża z Biedronki z kopiastymi koszykami.Może prezes Kaczyński należy do tych pierwszych?

  791. ~amma pisze:

    proponuję dobrego psychiatrę.

  792. ~GoldenGecko pisze:

    To proponuję kup Parówki Berlinki np. w Normalnym sklepie a parówki z biedronki poniżej 10 złotych za kilogram ciekawe czy skład i smak będę te same

  793. ~pega pisze:

    Piwo jest warzone a nie ważone, nikt go nie sprzedaje na kilogramy.

  794. ~bogacz pisze:

    biedacy.

  795. ~tomi pisze:

    jakosc hehe porownajcie np danie pudliszki jesli tam jeszcze jest z biedronki do tego z np ABCaka albo Lewiatana. roznica golym okiem widoczna albo kupcie soplica za 17zl w biedronce a w osiedlaku za 24 i dajcie do zamrazarki obie;) ciekawe ktora zamarznie.... hehe

  796. ~Maczo pisze:

    Jeżeli nawet byłbym biedny, to co w tym jest wstydliwego? Przecież jak bym był zamożny to też nie obnosił bym się z tym, bo jestem zamożny dla siebie a nie dla innych. A jeśli jestem biedny to także moja sprawa. Nie potrzebuję się sztucznie dowartościowywać w oczach innych przez prezentowanie zamożności, mam swoje własne wyjątkowe zalety.

  797. ~GoldenGecko pisze:

    do jakiej innej sieci sklepów Niemcy mają swoje sklepy dla biedoty i tam to się nie nazywa że chodzą tam sprytni tylko się sprawę po imieniu nazywa a u nas jak ktoś wytknie w Oczy gdzie chodzą Mohery i dziadostwo to odrazu się na niego rzucają

  798. ~starsza pani:) pisze:

    Oczywiście ,że znanych firm: Gelwe, Knorr, Winiary,Sokołów SA, Mlekowita i in. - POBUDKA!!! Co do towarów przemyslowych: lepiej mieć magnetowid lub półkę lub nie mieć ich wcale. Przypominam niemieckiego ALDI"ego :))

  799. ~seba pisze:

    Mam od kilku lat podręczny komplet narzędzi.Wyśmienite.

  800. ~NIEMIEC pisze:

    ZAROBIC PIENIADZE TO SZTUKA ALE UMIEC TE PIENIADZE WYDAC TO SZTUKA DO KWADRATU MY NIEMCY GDY ZA TEN SAM TOWAR ZAPLACIMY WIECEJ NIZ MOZNA BYLO ZAPLACIC W INNYM SKLEPIE MAMY WYZUTY SUMIENIA I CZUJEMY SIE JAK OSTATNI KRETYNI NABICI W BUTELKE POLAK ZNOWU ODWROTNIE WSZYSTKO JEDNO JAKIE DZIADOSTWO BY KUPIL WAZNE ZEBY POCHODZILO Z DROGIEGO SKLEPU I ZEBY MOZNA BYLO SASIADOWI RACHUNKIEM PRZED NOSEM MACHAC OD POLSKI KRETYNIZM

  801. ~GoldenGecko pisze:

    zamiast restauracji Swoje Śluby w wiejskiej stodole organizować a na wakacje wyjeżdżać wyłącznie pod Namiot bo taniej.

  802. ~anyone pisze:

    moi niemieccy pracodawcy podśmiewali się z wyższością widząc mnie z zakupami w charakterystycznej reklamówce, ale nie raz przyłapywałem ich na zakupach w tej sieci

  803. ~ela pisze:

    J. Kaczński sa oderwani od życia. Nie wiedzą jak zyje 95% polskiego społeczeństwa, bo oni żyją w całkeim innym swiecie.

  804. ~baks pisze:

    zaraz wskoczą na Ciebie, że tam jest wszystko to samo co w normalnym sklepie...tylko nikt nie zauważa że coca cola czy tymbark jest tam tańszy -ALE ZA MNIEJSZĄ POJEMNOŚĆ, smak tych "wspaniałych " artykułów spozywzczych również pozostawia wiele do życzenia....

  805. ~były pracownik F.L. pisze:

    zarówno firmy frito lay jak i star foods mają osobny sort na normalne paczki i na te z dyskontów.tak to się niestety kręci. trudno w to uwierzyć ale podobnie jest z częścią napojów wysokoprocentowych. z kolei piwo trudno inaczej ważyć-dlatego często wysyłane są po prostu partie z bliskim terminem ważności-przez co piwo jest zdecydowanie gorsze w smaku. co z pozostałymi produktami-nie potrafię powiedzieć ale pewnie jest podobnie-prócz marek typu krzak które z definicji są nic nie warte

  806. ~takaprawda pisze:

    i tam zaopatrują się w pokarm

  807. ~:)) pisze:

    ...że mieliśmy

  808. ~ja pisze:

    no wlasnie i powinno sie dodac do tego jeszcze jakie auta staja na parkingach przed tymi aldikami: mercedes sl63 amg, ostatnio ferrari enzo tez widzialem - wstydzi sie tylku glupiec ktory nie potrafi obejsc sie z pieniedzmi...

  809. ~rzeszowianka pisze:

    ja i większość moich znajomych robimy zawsze zakupy w biedronce. wcale się tego nie wstydzimy, wręcz przeciwnie- mamy pod nosem real i tesco ale i tak wybieramy biedrone!!!! jest wszystko świeże, tanie i smaczne.

  810. ~Wolf, grupenfigiel. pisze:

    a media to podchwyciły; nie wiem, kto jest większym błaznem, ten co powiedział, czy ten, "co chodzi i powtarza"; nie cierpię dyskontów, ale w nich kupuję; zapewne z lenistwa, raz w tygodniu;

  811. ~ffff pisze:

    ze w biedronce wcale tak tanio nie jest.picie ,chipsy moze ciasteczka wszystko co tanio mozna zrobic.

  812. ~Klient pisze:

    To poczytaj o polityce dyskontów. Tam dostarczają towar znane firmy, tylko mają umowę z dyskontami, że muszą dawać inną nazwę. Inaczej robiliby za dużą konkurencję marketom. Np Serek wiejski Piatnica ma identyczny smak a tylko inna nazwę. Producent ten sam. W markecie ponad 2 zł, w biedronce 1,5. Za 6 zł tu mam 4 szt, w hipermarkecie 3 szt. Po co mam przepłacać. Tu i tu muszę odstać w kolejce. Jakość obsługi podobna !

  813. ~hahaha pisze:

    widać że daaaawno w biedronce nie byłeś:)

  814. ~CEWA pisze:

    Zgroza, ile to da oszczędności? Chyba, że jeść tylko cebulę co w Polsce jest popularne

  815. ~AD2011 pisze:

    Kaczyński w politycyce istnieje właśnie dzięki pogardzie dla ludzi zaradnych kłamstwach i manipulacjach w które wierzy jeszcze za dużo Polaków

  816. ~limonica pisze:

    nie dlatego że taniej, tylko po to, żeby nie uszkodziły skórki innym pomidorom...

  817. ~rok pisze:

    Aldi , Biedronka , Tesco , Real itp sprzedaje towary śmieciowe. Oczywiście , że tam zaglądam ale fakt jest taki: są to sklepy dla mas.

  818. ~sds pisze:

    KTORZY CHCA ZAOSZCZEDZIC TROCHE GROSZA, GDYZ JEST TO NAJTANSZY SKLEP NA POLSKIM RYNKU I TO JEST FAKT!

  819. ~nikogo? pisze:

    Ja się wstydzę.

  820. ~Bezwstydnik pisze:

    od ponad 20 lat mieszkam w niemczech-ludzie tu jakby bogatsi sa ,a nikt nie watydzi sie kupowania w tanich sklepach.Oszcednosc nie jest powodem do wstydu.Politycy niech przestana bawic sie w "cyrkowcow"i "blaznow",a wezna sie do takiego dzialania,ktore spowoduje, ze ci wszyscy ktorzy wyjechali "za chlebem"zechca wrocic do kraju i od 1 maja nie wyjedzie nastepna grupa(moze poslowie powinni ustalic dla siebie zarobki na wysokosci najmniej zarabiajacych to moze sprowadzi ich na ziemie a wtedy nie dla populizmu tylko z koniecznosci beda chodzlili do "biedronki")

  821. ~7.2 kpln brutto pisze:

    Porównaj skład, wagę, kaloryczność jogurtu markowego za ca. 1.80 zł i tego z Biedronki za 0.95 zł (najtańsze są po 0.65-0.69 zł). Jak chcesz to płać więcej, budżet zarobi na takich jeleniach.

  822. ~Biedronkowiec pisze:

    Najgorsi są obłudnicy, którzy 95% zakupów robią w Biedronce. W elitarnym snobistycznym towarzystwie korporacyjnym następnie wyznają, że jogurty z Biedronki szkodzą i w ogóle tej żywności nie dali by nawet psu. Żal mi takich prostaków. Sam kupuję w Biedronce i nie wstydzę się tego.

  823. ~Donat pisze:

    po prostu zwrócić uwagę,na cenę tego cukru.A dlaczego w delikatesach ma on kosztować 6,60.Czyzby to był specjalny cukier. Przecież,tam chodziła o zaznaczenie tego faktu. Ludzie nie kupujcie cukru,to zaraz obniżą.

  824. ~kwakwa3 pisze:

    Kto się wstydzi KŁAMCZYŃSKIEGO - Polacy!! Drodzy forumowicze - JARosław i Lech to nie byle jakie bliźnięta! Wychowywani byli hermetycznych warunkach, nie bawili się w jednej piaskownicy z plebsem takim jak ja czy wy, Drodzy Forumowicze! Bądźmy więc dla Kłamczyńskich wyrozumiali - mieli trudne dzieciństwo: - ojciec prześladowany i karnie zesłany na uczelnię jako wykładowca, - przymus zamieszkania w przydziałowej willi, - babka kłamczyńskich ze strony matki była rosjanką, co w tamtych czasach było zbrodnią straszliwą! (wide Wiki)

  825. ~antygamoń pisze:

    byłyby w biedronce tańsze. Tam takich nie ma, albo jest ich mało. Chodzi o chłam naśladujący towary markowe pod nazwą biedronki. Są też wybitne towary w postaci sprzętu RTV, czy narzędzi, które są warte tyle ile kosztują. Nie udawajcie, iż nie rozumiecie o co chodzi. Mogę zrozumieć studentów, którzy muszą jakoś przeżyć, ale nikt średnio zamożny nie jeździ stale na zakupy do tej sieci - pomijam incydentalne zakupy.

  826. ~dnc pisze:

    On jest sam, nie ma żony, dzieci, matka jest w szpitalu, a więc na diecie szpitajnej. Jak zatem prezes ma wiedzieć gdzie i jak kupować skoro na zakupy nie chodzi? Jak ma wiedzieć, że do Biedronki nie chodzą najbiedniejsi, ale ci, który nie chcą przepłacać? Prezes na posiłki chodzi do sejmowej restauracji, lub na kolacje z innymi członkami partii, którzy zapewne płacą za niego z własnej kieszeni. Oderwanie od rzeczywistości jest u niego nie tylko widoczne w kwestiach zakupów, ale także w kwestiach społecznych czy politycznych. Nic zatem dziwnego, że na wielkie zakupy poszedł do osiedlowego sklepu, który zawsze będzie droższy od wielskiego supermarketu.

  827. ~sidorowski pisze:

    ??

  828. ~kinio pisze:

    no fakt pieczywo z biedronki czesto jest smaczniejsze od tego z wielkich sici piekarn np..Kroll" ale ja mam pod blokiem starenka piekarnie i budzi mnie co rano (3 00) zapach pieczywa

  829. ~jalek pisze:

    Kaczyński oderwał się już od gruntu i fruwa gdzieś wysoko.Uważajcie jak PIS wygra to pogoni biedaków gdzie ich miejsce.Kaczyński nie będzie oszczędzał bo nie jest dziadem kupującym w Biedronce.Pamiętacie te słowa "SPIEPRZAJ DZIADU" ?

  830. ~suka pisze:

    Interweniuję nawet o grosz!!! Dlaczego? Ceny na półkach inne niż w kasach, szeroki wybór jednego asortymentu, a metka na półce tylko na najtańsze wyroby, w kasach stale brakuje grosza czy dwóch do wydania reszty, sprzedawczynie mylą kody wędlin, itd, itd...Z satysfakcją dyscyplinuję mój sklep. Mojego portretu z dopiskiem: "tej suki nie obsługujemy" jeszcze nie wywieszono.

  831. ~biedak pisze:

    jak ktoś ma kasę to chodzi do drogich delikatesów ponieważ jest dużo większy asortyment a do BIEDonki bieda i nie ma się o co obrażać bo taka jest prawda

  832. ~ja pisze:

    Oczywiście. Dama kupuje perfumy Diora za zaoszczędzone na żywności pieniądze. A później to my wydamy na leczenie u niejraka przewodu pokarmowego. Ja wolę ciucha z przeceny, zamiast perfum dobre mydło, ale na jedzeniu nie będę oszczędzać. Np. chleb z dyskontów i supermarketów to worek proszku z uzdatniaczami+woda. Z małej piekarni - to chleb tradycyjny, robiony na zakwasie. Zdrowy i wcale nie tuczy.

  833. ~maras pisze:

    Ci ludzie sa oderwani od rzeczywistosci, albo zbyt dużo kasy zgarniaja. Dlatego brak im szacunku dla innych ludzi...smutne

  834. ~Ewa123 pisze:

    Mieszkam w Nowym Sączu, nie ma tu wiele marketów , ale w biedronce są dobre jakościowo produkty , przy tym tanie. Ewa

  835. ~Jacek pisze:

    jw.

  836. ~MATOLY pisze:

    - GDZIE TY ŻYJESZ?

  837. ~xanthi pisze:

    Zgadzam się. Po co te śmieci nosić do domu? lepiej zostawić w sklepie ;)

  838. ~biedak pisze:

    W tym wieku pierwsze zakupy?

  839. ~maniek pisze:

    Taka szypułka "nic" nie waży, ale w siatce pomidorów przyniesionych do domu z szypułkami połowa jest podziurawionych i szybko się psują. Gdy ktoś nie wie po co obrywa się szypułki, niech lepiej nic nie gada.

  840. ~jadzia pisze:

    popijam kawę ijem śniadanie- pieczywo chrupkie z wędliną z biedronki.Pyszne! Pozdrawiam:-)

  841. ~jerry pisze:

    nie mam nic przeciwko sieciom ale niektóre ceny są nierealne ale jak trzeba wyprać trochę Euro z Sycylii i wprowadzić na rynek to Polska jest w tym najlepsza

  842. ~robert33 pisze:

    A mój sąsiad to już jest superbogaty. Mamy dacze na Mazurach. Własna woda ze studni nie nadaje się do spożycia, więc jak kiedyś zabrakło mi wody do picia pożyczylem ją od sąsiada. Zauważyłem, że pochodzi ona z Biedronki. To taki następny przykład głupoty Kaczyńskiego.

  843. ~Lea pisze:

    Ekologicza zywnosc w dydsontach to zart i kpina. Jezeli ktos dba o zdrowie i ekologie, to unika dyskontow jak ognia. I nie ma to nic wspolnego z posiadana kasa, tylko z swiatopogladem;)

  844. ~ewa pisze:

    To brednie ,szypułki z pomidorów obrywa się bo kaleczą pomidory ,które się szybko psują. Z cebuli łupiny żeby sprawdzić czy nie zgniła lub nie jest zmarznieta a nie ,że mniej zaważy .Teorię dorabiają jak Kaczyński.

  845. ~Gall A. pisze:

    sobie wtedy zbudowała, a w rzeczywistości wiele rzeczy jest tam drożej niż w innych supermarketach.

  846. ~ooo pisze:

    kupisz w kazdym sklepie, jak sie nie obezresz to i na cytryne starczy a czasem na pasztetowke, biadolo biadolo bo nie wiedzo co dobre.

Przeczytaj również

Ten pan odbierze ...

2012-05-24 10:33:07 Just Arek

"Za nic w świecie nie chciałabym, aby mój poród odbierał mężczyzna! Moim zdaniem, wybierają ten zawód, ponieważ chcą po prostu pooglądać sobie to i owo. Bez urazy dla mężczyzn, ale oni chyba są lepsi w innych profesjach." – pisze Mercy. Czy rzeczywiście kobiety rezygnują z pomocy położnego w trakcie... »

Kobiecość jako ...

2011-12-21 00:28:40 Rozmawia Damian Gajda / Onet.pl

Damian Gajda: Jacek czy Ela? Jak się do Ciebie zwracać?  Jacek Pałka: Jacek. (śmiech)  Swój blog (elka-gra.blog.pl) podpisujesz jednak kobiecym imieniem. Skąd ten pomysł, by opisywać rzeczywistość z kobiecego punktu widzenia?  Cóż, napotkałem w życiu wiele bardzo osobliwych perypetii natury damsko-męskiej,... »

Przyjaciółka mojego...

2011-11-21 10:28:36 Jolanta Przygoda

- Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś dziwnym trójkącie - mówi Agnieszka, od dwóch lat mężatka. - Ja, mój mąż i ta jego przyjaciółka. Wiem, że Tomek mnie nie zdradza, ale dziwnie się czuję, kiedy on z nią spotyka się sam na sam, albo spędza godziny na pogaduszkach na Skypie. Nie zdradził, ale… Agnieszka... »

Załóż bloga

Zalety naszych blogów:

  • nowoczesne i funkcjonalne
  • duży wybór domen
  • multimedialność
  • dodatki na blogi
Dowiedz się więcej »

Chmura tagów »

Tag Dnia
Tag dniasłodkości
Zobacz wszystkie tagi