Kochałem się na zabój w koleżance z klasy

2009-09-24 12:38:44 Daria Loferska

„Pożądanie, namiętność, pasja, opiekuńczość, determinacja i wiele, wiele więcej masek ma zauroczenie z lat młodości. Z miłością sprzed lat jest jak z zabawką z dzieciństwa - zawsze gdy ją widzimy coś w nas pęka - uśmiechamy się, marszczymy czoło, ronimy łzy. Dlaczego? Skoro zabawkami się już nie bawimy, mamy nowe zajęcia i pasje. Z sentymentu, z faktu wielu ciepłych chwil zakopanych głęboko w jeziorze naszych wspomnień?" - pisze  Pf .

Mają rodziny, dzieci, ustabilizowane życie. Pewnego dnia logują się na naszą-klasę lub inny portal społecznościowy i zaczyna się... Odnajdują profile swoich miłości sprzed lat i nie zważając na swoich aktualnych partnerów, rzucają się w wir flirtów i romansów.

Dlaczego tak się dzieje - próbowali odpowiedzieć blogerzy.  Z głosów,  jakie zebrała debata, wynika, iż codzienne obowiązki - praca, zajmowanie się domem, dziećmi, małżeńska rutyna po pewnym czasie zaczynają się przejadać.

„Nudna praca, głupia żona, brzydkie dzieci, nie tego oczekiwałeś gdy miałeś 18 lat? Mając przed sobą całe życie i ideały w głowie, nie sądziłeś, że wylądujesz w takiej ciemnej d...? Tymczasem pierwsza miłość pozostaje nieskalana, czysta. Pamiętasz beztroskie życie, perspektywy, szczęście. Mimo że twoja była dziewczyna jest teraz prawdopodobnie w jeszcze ciemniejszej d... niż ty sam, stawiasz ją wyżej niż własną żonę. Bo żonę kojarzysz z biedą, którą wspólnie klepiecie" -  najlepiej i dosadnie uzasadnia te zachowania Xenon.

Dlatego też wiele osób szuka ucieczki. Ucieczki w przeszłość, w fikcję, która jest czymś przyjemnym, niezobowiązującym. Dlaczego tak usilnie podążamy za wspomnieniami?

- Szukamy fajnych czasów poprzez kontakt z innymi, zazwyczaj starymi znajomymi. Cofanie się do lat wcześniejszych jest sterowane nie tyle nudą, co ogólną tęsknotą za lepszymi latami. Uciekamy  w dawne czasy kiedy byliśmy młodzi, ładni, radośni - komentuje prof. Zbigniew Nęcki.

Ucieczka wstecz, w głąb własnych wspomnień  w psychologii nazywana  jest „neurotyczną próbą ucieczki".   Nie rozwiązuje żadnych realnych problemów tylko emocjonalne. - Nie da się aktualnych problemów rozwiązać ucieczką w przeszłość! To doświadczenia raczej nieprzyjemne. Wiem, bo sam to przeżyłem!  -  dodaje Nęcki.

Często okazuje się bowiem, że kiedy już spotkamy się ze szkolną miłością, nagle coś nam zaczyna nie pasować. To już nie jest ta sama osoba, nie ma już tego wdzięku, co dawniej. Kiedyś była lekko roztrzepana, teraz jest wybuchowa. Kiedyś była wesoła, teraz jest irytująca. Dawniej na sam widok szkolnej miłości pojawiały się motylki w brzuchu, a teraz...?

„Pamiętam jak byłem mały... kochałem się na zabój w koleżance z klasy. To ona pożyczała mi zeszyty, gdy nie było mnie w szkole... i z jej powodu zrobiłem mały przekręt na balu szkolnym, by tylko z Nią zatańczyć... by móc jej dotknąć, by przez jedną chwilę była tylko moja, była tylko dla mnie. Blondynka o niebieskich oczach, dużym wdzięku... do tego chyba nawet mnie lubiła, jestem o tym niemal przekonany. Marzyłem o Niej, śniłem... pragnąłem spędzić z Nią całe życie, a teraz? Teraz rodzi dzieci innemu, nie jest już tak młoda, jakbym tego chciał... i już nawet nie tak piękna jak kiedyś. Morał? Czas wszystko zmienia, nasz sposób postrzegania świata...  - wspomina eM.

Stare miłości z jakichś powodów się zakończyły. Po co więc psuć sobie radosne wspomnienia i narażać się na rozczarowanie?

MK ostrzega  „Zanim zrobimy jakiś krok w bok trzy razy dobrze się zastanówmy, czy oby wspomnienia nie górują nad rozumem. Była miłość to już nie ta sama osoba: ani wyglądem, ani zachowaniem, ani nie tą samą osobowością. Bo jak nas intuicja zawiedzie, to życie możemy sobie pokrzyżować, a o tym co było nie będziemy chcieli pamiętać".

 



Daria Loferska

 
Skomentuj

 

 

 


Nie możesz odczytać kodu? Pokaż inny


0 odpowiedzi

Przeczytaj również

Daj mi złotówkę.....

2013-01-07 17:59:57 Agata Bar

Podwiozłem do szkoły dziecko, które czekało na "stopa" – wspomina widz. - Chłopiec był w trampkach i cienkiej kurteczce. Dostał moje śniadanie i 10zł, bo w domu czeka jeszcze troje rodzeństwa. Wysiadł, podziękował i zabrał ze sobą mój telefon komórkowy. W ten sposób zostałem skutecznie wyleczony z zabierania... »

Nie można tak po prostu...

2012-10-26 19:19:55 Agata Bar

Po śmierci Wojciecha Dąbrowskiego, który w ramach protestu głodował przez półtora miesiące przed Urzędem Miasta w Gdańsku po tym, jak został wyeksmitowany z mieszkania wraz z chora żoną, w sieci zawrzało. Jedni oburzają się, że w tej sytuacji na pewno było inne wyjście, że można było zamienić mieszkanie... »

Nie zdążyłam się ...

2012-10-11 08:54:32 Redakcja Blog.pl

Czy możemy przygotować się na śmierć kogoś bliskiego? Pewnie nie. Ale możemy się pożegnać, powiedzieć jak bardzo kochamy i jak bardzo będziemy tęsknić. No właśnie. Możemy. Ale tego nie robimy.  Nawet jeżeli spodziewamy się, że śmierć jest blisko. Odkładamy słowa pożegnania, bo „to na pewno nie stanie... »

Załóż bloga

Zalety naszych blogów:

  • nowoczesne i funkcjonalne
  • duży wybór domen
  • multimedialność
  • dodatki na blogi
Dowiedz się więcej »

Katalog »

Zobacz cały katalog

Chmura tagów »

Tag Dnia
Tag dniafilm
Zobacz wszystkie tagi