Całuj się ze smakiem
2009-06-25 12:43:10 Redakcja
Całusy, buziaczki, pocałunki, tulenie - kto z nas tego nie lubi? Zakochanym trudno jest powstrzymać się od ostentacyjnego okazywania sobie uczuć. Są przecież dowodem miłości, poprawiają nastrój, napawają bezpieczeństwem. Ale czy każdy sposób i miejsce są ku temu odpowiednie?
Blogerzy, którzy wzięli udział w debacie „Nie przy ludziach", nie wahali się z odpowiedzią na to pytanie. Wynik blogometru był jednoznaczny: powinniśmy publicznie okazywać swoje uczucia. Lecz z umiarem - dodają uczestnicy debaty oraz komentatorzy.
„Oczywiście nie mam nic przeciwko chodzeniu za rękę, pokazywaniu się z drugą osobą, przeciwko całowaniu w miejscu publicznym. Ale jeśli widzi się ludzi, którzy praktycznie pożerają się na ulicy, to sorry, ale mnie się to nie podoba. Bardziej szczegółowe pieszczoty można zostawić sobie do wykonania w domu, bo gdybym chciała to obejrzeć to puściłabym sobie pornola" - napisała blogerka Sennewiosenne.
Delikatne całusy są jak najbardziej na miejscu, ale publiczne wymienianie płynów ustrojowych już nie jest romantyczne. Wręcz niesmaczne i rażące.
„Nie jestem żadnym moherem tępiącym okazywanie sobie uczuć, ale bez przesady, ludzie. Też mam dwadzieścia kilka lat i chłopaka, od którego pocałunków kręci się w głowie. Ale - nienawidzę tego słowa, ale cóż trzeba rzeczy nazywać po imieniu - "lizania się" na ulicy nie aprobuję. Głębokie pocałunki to dla mnie coś intymnego, zarezerwowanego tylko dla dwojga kochających się ludzi, a widownia do tego absolutnie nie jest wskazana" - pisze Bluberry.
Inna blogerka, Kendżi, dodaje „ludzie, którzy są razem i się kochają, nie potrzebują nikomu udowadniać swojej miłości. Ona po prostu jest. Za to publiczne obmacywanie się, obślinianie i inne dowody napalenia nie mają według mnie z miłością nic wspólnego. Na takie zachowanie jest miejsce w domu, kiedy nikt nie widzi i parka może robić co chce bez krępowania osób postronnych."
Niccolo pisze: „dopóki czułostki ograniczają się do przytulenia i chodzenia za rękę, ewentualnie do delikatnego pocałunku, to wszystko jest w porządku. Ale gdy dochodzi do... no wiecie... czegoś WIĘCEJ, to wtedy zaczynają się problemy. Miarą takich zachowań powinien być nasz własny smak (mówię w tym momencie o ludziach okazujących sobie czułość), bo to już wujek Kant mówił "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe".
Osoby trzecie, stojące obok często mogą czuć się niezręcznie kiedy to para bardzo dobitnie okazuje swoje czułości. „Czy naprawdę w tramwaju czy na szkolnej ławce dziewczyna MUSI siedzieć chłopakowi na kolanach, całować się z języczkiem i czy on MUSI sięgać ręką do uda? Miłość? A może chęć zaimponowania kolegom/koleżankom i pokazania się?" - zadaje pytanie Meriam.
Wanak pisze, że ludzie okazują zgorszenie na widok publicznych pocałunków tylko dlatego, że sami marzą o tym samym. „Myślę, że widok zakochanych u większości Polaków wyzwala wewnętrzną radość. Choć nie okazują tego, to sami chcieliby się znaleźć na miejscu zakochanych. Poczuć ten żar, tą siłę, która sprawia, że życie jest piękne."
Nie ma się czemu dziwić, że zakochani (bez względu na wiek), aż eksplodują z powodu szczęścia, jakie ich spotkało i chcą pokazać siłę swojego uczucia wszędzie, bez względu, gdzie się znajdują. Wszystko jest piękne, dopóki dopóty ma smak i wdzięk.
Daria Loferska
Przeczytaj również
2011-12-21 00:28:40 Redakcja Blog
Damian Gajda: Jacek czy Ela? Jak się do Ciebie zwracać? Jacek Pałka: Jacek. (śmiech) Swój blog (elka-gra.blog.pl) podpisujesz jednak kobiecym imieniem. Skąd ten pomysł, by opisywać rzeczywistość z kobiecego punktu widzenia? Cóż, napotkałem w życiu wiele bardzo osobliwych perypetii natury... »
2011-11-21 10:28:36 Redakcja
- Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś dziwnym trójkącie - mówi Agnieszka, od dwóch lat mężatka. - Ja, mój mąż i ta jego przyjaciółka. Wiem, że Tomek mnie nie zdradza, ale dziwnie się czuję, kiedy on z nią spotyka się sam na sam, albo spędza godziny na pogaduszkach na Skypie. Nie... »
2009-04-20 12:50:00 Redakcja
W dobie powszechnego studiowania uczelnie zaczęły masowo otwierać kierunki o profilu humanistycznym, gdyż nie wymagają one kosztownego zaplecza technologicznego. Łatwiej i taniej stworzyć bibliotekę niż laboratorium. Wybór studiów humanistycznych wśród młodych często jest podyktowany... »
Zalety naszych blogów:
- nowoczesne i funkcjonalne
- duży wybór domen
- multimedialność
- dodatki na blogi
Katalog »
- Fotoblogi (10309)
- Życie codzienne (16618)
- Pasje i zainteresowania (15831)
- Kultura, twórczość (24031)
Chmura tagów »
- życie (11206),
- muzyka (10322),
- milosc (9928),
- kobieta (3821),
- codzienność (3404),
- praca (3282),
- zdjęcia (3110),
- 1 (3025),
- film (2943),
- ja (2907),
- fotografia (2644),
- foto (2527),
- przemyślenia (2524),
- smutek (2434),
- blog (2330),
- szkoła (2305),
- napisy (2208),
- polityka (2188),
- poezja (2188),
- lektor (2184),

W3SzXs hdsvcbqernxz
viEODE cvzczcptdoii
That's the best asnewr by far! Thanks for contributing.
masz tego swojego i wstydzisz sie dac mu buzi na ulicy ? ;> rozdzielaj zwykly pocalunek od 'lizania sie' ;] w sumie ja moge robic wszystko i wszedzie, ale to kwestia wlasnej granicy i okolicznosci...
Ale ja preferuję bardziej NIE całowanie się w miejscach publicznych, Bo to jednak nie fajnie jak idzie np. osoba która właśnie straciła ta jedyną osobę. Ale w ogóle, moim zdaniem to wystarczy to że idziemy za rękę. :) ps. Mam Mojego najwspanialszego i jesteśmy zgodni :)
Drodzy zakochani. Nie wcinamy ciastek na oczach głodnego.
Według mnie nie jest to nic złego, a wręcz przeciwnie, jest to własnie piekne okazywanie uczuć! ;)
Jak można wymyśleć coś takiego?
a nawet nieskromność...
To świnka z Ciebie,tak się nie robi...
Wiecie kiedy są najlepsze,najsłodsze? Jak po 25 latach całujecie się ze swoja największą miłością życia!!! To nic,że potem nie celowo ale jednak zniszczyłam mu życie,ale nigdy tych chwil nie zapomnę...Chciał zniszczyć mnie,ale niestety z jego żoną niszczymy jego;-(((sam tego chciał!