Byłam kochanką

2012-08-23 12:01:34 Agnieszka Leśniewska

„Mówił, że nikogo nigdy tak nie kochał. Obiecywał, że nigdy jej nie okłamie. Mówił, że tylko z nią chce spędzić resztę życia, że nigdy więcej jej nie skrzywdzi. A ona wierzyła i czekała” – pisze Angela.

Gdy romans wychodzi na jaw, tą złą jest zawsze kochanka. Rozbija rodzinę, zabiera dzieciom ojca… Żona jest tą biedną, skrzywdzoną, której należy bronić. A mężczyzna? To zwykły drań. Ale przecież wiadomo – facetom zawsze podobały się młodsze. A ona, ta trzecia, na pewno go uwiodła. Podstępnymi sztuczkami zmusiła, by poszedł z nią do łóżka. Nie można go za to winić.

Ona też mogła się zakochać

Karolajna zakochała się w koledze z pracy, mieli romans. Gdy żona zaczęła się domyślać, on na jakiś czas zniknął z jej życia – bez wyjaśnień, bez SMS-ów, telefonów. Ryczała wtedy jak głupia, bo była w nim bardzo zakochana. Po pewnym czasie wrócił. Próbowali się zachowywać jak przyjaciele, ale nie wytrzymali. „Oboje czujemy, że jesteśmy dla siebie stworzeni… Ja wiem, że nigdy nie spotkam mężczyzny, którego będę kochała tak jak jego, a on nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ożenił się nie z tą kobietą, z którą powinien… I co wtedy? Co, jeśli prawdziwą miłość poznaje się dużo za późno? W niewłaściwym momencie? Nikt mi nie wmówi, że to tylko bajki…”

Real-istka zauważa, że kochanki to przecież zwyczajne kobiety, jakich pełno na ulicach. Są wolne, ale młode i niedoświadczone. Na swojej drodze spotykają kogoś, kto przewraca ich świat do góry nogami.  "Zdają sobie sprawę, że taki układ jest możliwy tylko na krótką metę, że ukochany nie ma możliwości odejścia od partnerki, z którą łączą go dzieci, kredyty i zwykłe życie. Niby jest to jasne, a jednak po jakimś czasie jedna osoba zaczyna coś czuć, choć nie tak przecież miało być”.

Nikt nie planuje romansu z żonatym

Większość kobiet marzy o kochającym mężczyźnie, z którym stworzy prawdziwy dom. Mało której przez myśl by przeszło, żeby wplątać w to żonatego mężczyznę. A jednak czasem uczucie nie wybiera. Kochanka reaguje jak każda zakochana kobieta. Nie chce rezygnować ze swojego uczucia. Pozostając w związku z żonatym mężczyzną, skazuje się na samotne święta, wieczory i imprezy. Na odwoływane ciągle wyjazdy i wyjścia - bo on musi zostać z rodziną. Naraża się na szykany ze strony tych, którzy wiedzą. Na złamane serce. Ale nie umie z tego zrezygnować.

Karolajna pisze: „Nie potrafię tego skończyć, chociaż wiem, że źle robię i wiem, że on też tego nie potrafi… Nie jestem bez serca, nie myślę d*pą, chociaż większość i tak nazwie mnie dziw*ą. Żal mi jego żony. Naprawdę nie chciałabym być na jej miejscu.”

Życie jest za krótkie by być nieszczęśliwym

Szczesciara zakochała się kiedyś w facecie, który od ośmiu lat miał inną partnerkę. Twierdził, że jej nie kocha, że jest nieszczęśliwy. „Byłam wtedy młoda i naiwna - uwierzyłam mu, spotykał się ze mną i mieszkał z tamtą. Od wspólnej znajomej dowiedziała się, że to, co mówił, było nieprawdą. Widziała ich na grillu u znajomych i wyglądali na szczęśliwą parę.”

Blogerka chciała zakończyć ten związek, ale on nie dawał jej spokoju. Postawiła mu ultimatum – zakończyć związek z tamtą. Zdziwiła się, gdy rzeczywiście wyprowadził się od byłej już partnerki. Uwierzyła, że mu zależy, spędzili ze sobą cztery lata. Po wszystkim dowiedziała się, że został wtedy wyrzucony z domu. Dziś zastanawia się, dlaczego w ogóle go kochała.

Nie tego szukają u swoich kochanek

„Faceci nie tylko d… szukają u swoich kochanek” – pisze Anka – „Wiem, bo bywam kochanką.  Ja też, wybierając kochanków, nie kieruję się tylko dobrym seksem. Kompensuję sobie inne braki, które są w moim małżeństwie.”

Real-istka pisze, że mężczyzna szuka tego, czego nie ma w domu. Gdyby w jego związku czegoś brakuje, szuka poza domem kogoś, kto mu to da. „Tu nie ma miejsca na miłość, to znajomość z korzyścią: bliskości, możliwości rozmowy, wsparcia, zaspokojenia potrzeb seksualnych i tych duchowych. Każdy coś zyskuje”.

Kto pierwszy powie kocham - przegrywa

Angela przekonała się, że są rzeczy, których kochanka robić nie powinna. Z pewnościa nie powinna się też zakochiwać. „Nie wolno mi płakać, złościć się, wściekać, nie wolno pytać: kiedy? jak długo? czy w ogóle? Nie wolno prosić o obietnice, wymuszać rozmów, naciskać ani prosić” – pisze.

XX przypomina, że to wszystko – płacz, wściekłość, pytania, dociekania, rozliczanie, histeryzowanie – zarezerwowane jest dla żon. Nie po to facet szuka pocieszenia, opowiada, że żona go nie rozumie, żeby to samo dostawać od kochanki. „Kochanka to oaza spokoju, zrozumienia, pocieszania, wyrozumiałości, pożądania i cierpliwości. To ktoś, kto ma swoje poukładane życie, do którego czasem zagląda on. Jeśli ktoś nie chce lub nie umie być taką kochanką – lepiej niech da sobie spokój. Bo on nie będzie chciał zrezygnować z ustabilizowanego życia.”

Żałuję, że dałam się w to wplątać

Przed uczuciem trudno się bronić, potrafi uderzyć znienacka. Zmienia się wtedy całe – dotąd poukładane – życie. Zwłaszcza, jeśli mężczyzna wodzi ją za noc. Obiecuje, przysięga i prosi. A ona – głupia – wierzy, bo się zakochała. Czeka na telefon, na wspólnych kilka godzin, na jego decyzję. Z czasem zaczyna żałować tego wszystkiego: „Znowu nienawidzę siebie, chociaż od dawna się nie poznaję. Nie potrafię się odnaleźć, w głowie mam wciąż tylko jedno. Są chwile, że żałuję, naprawdę żałuję, że dałam się wciągnąć w tę grę”– pisze Angela.

 
Skomentuj

 

 

 


Nie możesz odczytać kodu? Pokaż inny


0 odpowiedzi

Przeczytaj również

Daj mi złotówkę.....

2013-01-07 17:59:57 Agata Bar

Podwiozłem do szkoły dziecko, które czekało na "stopa" – wspomina widz. - Chłopiec był w trampkach i cienkiej kurteczce. Dostał moje śniadanie i 10zł, bo w domu czeka jeszcze troje rodzeństwa. Wysiadł, podziękował i zabrał ze sobą mój telefon komórkowy. W ten sposób zostałem skutecznie wyleczony z zabierania... »

Nie można tak po prostu...

2012-10-26 19:19:55 Agata Bar

Po śmierci Wojciecha Dąbrowskiego, który w ramach protestu głodował przez półtora miesiące przed Urzędem Miasta w Gdańsku po tym, jak został wyeksmitowany z mieszkania wraz z chora żoną, w sieci zawrzało. Jedni oburzają się, że w tej sytuacji na pewno było inne wyjście, że można było zamienić mieszkanie... »

Nie zdążyłam się ...

2012-10-11 08:54:32 Redakcja Blog.pl

Czy możemy przygotować się na śmierć kogoś bliskiego? Pewnie nie. Ale możemy się pożegnać, powiedzieć jak bardzo kochamy i jak bardzo będziemy tęsknić. No właśnie. Możemy. Ale tego nie robimy.  Nawet jeżeli spodziewamy się, że śmierć jest blisko. Odkładamy słowa pożegnania, bo „to na pewno nie stanie... »

Załóż bloga

Zalety naszych blogów:

  • nowoczesne i funkcjonalne
  • duży wybór domen
  • multimedialność
  • dodatki na blogi
Dowiedz się więcej »

Katalog »

Zobacz cały katalog

Chmura tagów »

Tag Dnia
Tag dniarelaks
Zobacz wszystkie tagi